alexolo 05.04.07, 21:29 udało mi sie nazwać rzecz po imieniu... wygrałam!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brzoza75 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 05.04.07, 21:31 a miałaś kobieto jakieś wątpliwości? no! Odpowiedz Link
alexolo brzozo kochana ty...... 06.04.07, 11:36 dzieki ..... ze byłaś ....że wspieralaś...dzięki za dzisiaj...paa Odpowiedz Link
chalsia Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 05.04.07, 22:22 gratulacje Chalsia Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 05.04.07, 22:22 Cieszę się , że poszło po Twojej myśli Odpowiedz Link
30-letnia Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 05.04.07, 22:43 ja ciągle trwam w podziwie, że ci się chciało. że to tyle kosztowało, finansowo i emocjonalnie. pochwal się co dzięki temu wygrałaś. Odpowiedz Link
alexolo Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 05.04.07, 23:56 sinansowo to popłynełam ptrzez detektywa...koszt nie do zwrotu...ale sedzina ok 50% pytań czerpała z raportu i kaset detektywa!!!!! warto było!!!!! o dziwo uzyskałam dobre alimenty!!!!!! uregulowanie widzeń po mojej myśli pelnie wladzy rodzicielskiej i co najwarzniejsze satysfakcja ...przeogromna ..ogromna ogromniasta..ze udało sie udowodnić wine . warto było sie pomęczyć dla jednego zdania sedziny skierowanego do exa "pana zachowanie znacznie przekraczało normy społeczne i moralne dopuszczalne w naszej kulturze, zdradą nie jest tylko zdrada fizyczna, zdradą było również zachowanie pana w czasie trwania małżeństwa, upodlenie, poniżenie, brak szacunku, brak uczuć, dbalości, opieki, wsparcia dla współmałżonka!!!!!!!" było warto.... jestem szczęśliwa...czyje sie wspaniale....wolna ,,,doceniona!!!!!! Odpowiedz Link
holka1 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 05.04.07, 22:45 Gratuluje i bardzo zazdroszcze. Czy mogę na priv zadać kilka pytań? Twoje posty zainspirowały mnie, żeby iść w tym samym kierunku. Jescze raz gratuluje. Odpowiedz Link
kurka_wodna2 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 05.04.07, 22:46 Powodzenia... ...i co dalej?? Odpowiedz Link
ivone7 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 06.04.07, 00:10 gratulacje!!!!!!! trzeba to uczcic...obys jutro wstala hihi..bardzo sie ciesze iwona Odpowiedz Link
alexolo Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 06.04.07, 00:20 zmeczenie, stres..nie pozwoliło mi duzo pic.... ale toast był...i przyjaciele też !!!!!!!!!!!!!!!! i mały sie cieszył ...choc nie wiedział z czego moja radośc wynika!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 06.04.07, 00:21 Już dawno zauważyłam, że masz ździebko irytującą manierę wpisywania gdzie się da mnóstwa wykrzykników i pytajników... Ale żeby walić 45 sztuk za jednym razem? Rekord jakiś bijesz? Odpowiedz Link
alexolo sonrisa3!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! !!!!!!!!!! 06.04.07, 00:29 dziekuje że cieszysz sie ze mną ! Odpowiedz Link
alexolo sonrisa3- to dla ciebie 06.04.07, 00:31 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ivone7 Re: sonrisa3- to dla ciebie 06.04.07, 00:57 hihi..usmialam sie do lez..bozee a ja spac nie moge.. Odpowiedz Link
z_mazur Re: sonrisa3- to dla ciebie 06.04.07, 10:21 Nie to żebym się jakoś specjalnie czepiał, ale trochę zgadzam się z Sonrisą. Tu link do naszej forumowej netykiety: forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html I przytoczę jeden punkcik z niej: "Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz. Nie nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś słowo lub zdanie, możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_" Odpowiedz Link
z_mazur Re: sonrisa3- to dla ciebie 06.04.07, 10:37 A tak przy okazji, bo zapomniałem... Gratulacje. Widzę, że czasem to orzeczenie winy jest ważne. Odpowiedz Link
alexolo Re: !!! 06.04.07, 11:24 no pewnie z e jest ...zwłaszcza kiedy optawca "mordował" i twierdził ż e robi tak bo mu sie podoba...co mi zrobicie?" tak wiec wyrok pokazał panu exowi, że jego zach miesciło sie w jedynie jego wypaczonych normach moralnych, i nie miały wiele wspólnego z normami obowiazującymi wnaszej kulturze!!! pomijam wszystkie pozytywne finansowe aspekty sprawy i uregulowanie kontaktów z dzieckiem!!! Odpowiedz Link
ta Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 06.04.07, 01:02 sonrisa3 napisała: > Już dawno zauważyłam, że masz ździebko irytującą manierę wpisywania gdzie się > da mnóstwa wykrzykników i pytajników... > Ale żeby walić 45 sztuk za jednym razem? > Rekord jakiś bijesz? Masz irytującą manierę liczenia wykrzykników )))))))))))))))) Ta_ Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 06.04.07, 01:35 Jedna ma manię wrzucania wykrzykników i znaków zapytania - bo tak wyraża emocje , druga to liczy - bo nie jest tak rozemocjonowana ))) Posty Alexolo dzięki nadmiernej ilości znaków interpunkcyjnych są od razu widoczne Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! 06.04.07, 01:40 Crazy, Alexolo ma prawo wyrażać emocje wykrzyknikami a ja mam takie samo prawo powiedzieć, że mnie ten nadmiar znaków przeszkadza w odbiorze tego, co ona pisze, prawda? A że je policzyłam? Noooo, byłam pod takim wrażeniem ilości, że rzeczywiście je policzyłam > Posty Alexolo dzięki nadmiernej ilości znaków interpunkcyjnych są od razu > widoczne No właśnie - nadmierniej Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!! 06.04.07, 01:53 Sonrisko! Uśmieszków nie zauważyłaś? W sumie... nie sądziłam , że jest tam aż tyle wykrzykników Odpowiedz Link
alexolo dajcie spokój....cieszcie sie ze mna .... 06.04.07, 01:56 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
panda_zielona Re: dajcie spokój....cieszcie sie ze mna .... 06.04.07, 11:03 Mnie tam Twoje wykrzykniki nie przeszkadzają,rozumiem radość i chęć jej zamanifestowania.Graaaaatulacje i cieszę się,ze Ty się cieszysz Odpowiedz Link
alexolo hihih 06.04.07, 11:26 DZIEKUJE ... DUZYMI LITERAMI I Z WYKRZYKNIKAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 06.04.07, 02:02 Crazy, zauważyłam W końcu "sonrisa" znaczy "uśmiech" więc na uśmiechy jestem wyczukona (nie lubię krzyku) Ale rzeczywiście dajmy już spokój bo przeszkadzamy dziewczynie się cieszyć i palec ją za chwilę rozboli od wciskania tych wszystkich wykrzykników którymi mnie już w dwóch postach uraczyła Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 06.04.07, 02:24 Wykrzykników (i sexu) nigdy nie za wiele ))) Alex , naprawdę się cieszę razem z Tobą , bo wiem , że Ci na tym bardzo zależało. Rozbawiło mnie to liczenie , ale przecież wiesz , że trzymamy za Ciebie kciuki! (i tu: wykrzyknik , sztuk jedna). Sympatyczna i ... ekspresyjna z Ciebie osóbka (i tu: uśmieszek , sztuk jedna). Odpowiedz Link
brzoza75 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 06.04.07, 11:00 bardzo bardzo bardzo sie cieszę! jeszcze raz ! wiem jak się czujesz i wiem jakie to ważne !!!!! ps. a wykrzykniki i znaki zapytania są Twoim znakiem rozpoznawczym od początku ))) Odpowiedz Link
kasiar74 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 06.04.07, 11:02 gratulacje, te słowa sędziny na pewno mogły dać satysfakcę Odpowiedz Link
alexolo ogromną... wielka 06.04.07, 11:34 tak sie ciesze ze wytrzymałam i sie nie poddałam..ż e nie ponioslam porażki... jestem z siebie dumna!!!! cieszcie sie ze mną jak sie zajmę soba ,.....i znikne z forum to być może zatęsknicie za moimi wykrzyknikami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! hihihi pa Odpowiedz Link
alexolo i dodam od siebie... 06.04.07, 13:35 że współczuje tym wszystkim..którzy sie rozwodzą polubownie ...wciąz kochajac i cierpiąc... rozwód...a tu pustka zal cierpienie,,, tesknota,,,czasem nadzieja.... chyba nie ma nic gorszego!!!! rozwiesc sie na wlasne zyczenie i jeszcze cierpieć!!! w moim przypadku...dzieki dokładnej obserwacji , "poznaniu " nowego oblicza mego ukochanego....rok był trudny...ale wszystko co uczynilam ...i jego postawa...uswiadomiły mi z e warto było.....teraz jestem wolna osoba (prawie) z poczuciem własnej uratowanej godności...podbudowanym ego...nie szarpana żadnymi negatywnymi emocjami...ani tez tesknotą , żalem rozpacza ... czuje że wczoraj strzepnełam z siebie całe to g....o czuje sie oczyszczona ...radosna ,wolna.. a radośc tym większa z e za jedna sprawa udalo sie zalatwic wszystko..alimenty, widzenia , orzeczenie..i jeszcze ten komentarz sedziny do exa....niczego nie załuje...nawet tej kasy na detektywa...(hahah jestem z nim umówiona na kawke...powspominamy...hihih) no i oczywiscie WY ...wielu z was mi bbbbbbbbb pomogło...i znosiło wiele ..bo wszelkie emocje wklepywałam na forum...jednym sie to podobalo innym nie ale skoro mnie nie wyrzycono..widocznie nie byłam aż tak toksyczna a moje duze literki czy wykrzykniki nikomu nie zaszkodziły...hihihi!!!!!!!!HAAAAAHUUUAAA. UPS tak sie ciesze ...a jeszcze pewnie odwolanie....mam jednak nadzieje ż e nawet jesli zostanie złożone ...niewiele zmieni. Zainteresowanych informuje że z tego postu wyciełam tyle wykrzykników ile mogłam reszta musi zostac hihihi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: i dodam od siebie... 06.04.07, 15:32 Cieszę się razem z Tobą. I ... chciałem ... przy ... okazji... powiedzieć, że... bardzo ... podoba ... mi... się ... Twój... sposób... wrażania... uczuć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! )) PS. Nie ma to jak poderwać detektywa - nie jakiegoś zwykłego faceta, tylko szpiega... Szpieg to zagadka, to wyzwanie - ale szpieg nie będzie wyrzucał śmieci Odpowiedz Link
aron95 I z czego się tu cieszyć ??? 06.04.07, 16:11 Rozwód to przecież porażka . Jakkolwiek by na to nie patrzeć . Nie po to się żenimy aby z pompą się rozwodzić . Owszem satysfakcjonujące może być udowodnienie komuś winy , kto do tej winy się nie poczuwa . Ale tylko tyle . Komuś w życiu nie wyszło , przypięczętowaniem tego jest rozwód , a Wy się cieszycie . Jak sobie nabijecie guza też się cieszycie ???/ Odpowiedz Link
a-iko Re: I z czego się tu cieszyć ??? 06.04.07, 16:25 Wiesz...zwykle guzy nabijamy sobie przez przypadek, nieuwage-nie atakuja nas same i dodatkowo nie wmawiaja,ze to nasza wina-a skoro nasza, to mamy "pojsc sie leczyc".Przy probie oporu-taki potencjalny guz-nie powie nam przeciez,ze to zarty tylko byly albo-co gorsza-ze i tak nikt nam nie uwierzy...Bo czy widzial ktos samodzielnego, atakujacego guza? Kazde rozstanie jest porazka; nie kazde odbywa sie z klasa i czasem po prostu brak sil,by walczyc chocby o to, zeby nieznana nam sedzina opowiedziala sie po naszej stronie.Dla mnie ta radosc jest przez lzy-bo wiele lez zapewne bylo wylanych zanim ow maz uslyszal-moze po raz pierwszy w zyciu-ze to, co robil nie bylo wcale cacy. Pozdrawiam.Swiatecznie.I serdecznie. Odpowiedz Link
alexolo Re: I z czego się tu cieszyć ??? 06.04.07, 16:55 o tak łez było morze..morze łez .było...i juz tego nie pamietam ..on nie był wart ale wówczas "byłam chora" tak w końcu jakaś wyzsza instancja powiedziała mu to co ja i inni mówili...a on sie pukał sie po głowie... Odpowiedz Link
alexolo to płacz 06.04.07, 16:49 ja sie ciesze bo to koniec moich porazek.... w tym temacie!!!!! Odpowiedz Link
alexolo eeeeeeee 06.04.07, 16:47 poderwać ???? bez przesady..miałam przyjemnosc poznac jego zone...pewnie poplotkujemy w trójkącie... Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: i dodam od siebie... 06.04.07, 19:11 > że współczuje tym wszystkim..którzy sie rozwodzą polubownie ...wciąz > kochajac i cierpiąc... > rozwód...a tu pustka zal cierpienie,,, tesknota,,,czasem nadzieja.... > > chyba nie ma nic gorszego!!!! > rozwiesc sie na wlasne zyczenie i jeszcze cierpieć!!! Nie rozumiem dlaczego współczujesz tym , którzy chcą się rozwieść polubownie? Po co się dodatkowo dręczyć? Dla satysfakcji? Odpowiedz Link
alexolo Re: i dodam od siebie... 06.04.07, 20:54 chodzi mi o to ż e rozwiesc sie mimo trwajacej miłości..szybkki rozwód..a dobre wspomnienie żal... zostaje długo... w moim przypadku zostało to uciete przez exa ale znam rozwody ...które sa szybkie i obie strony chetne ...i nie maja do siebie uczuc ...po rozwodzie ida na kawe...albo na piwo z nowymi partnerami...hohoh taki uklad najlepszy ale w moim przypadku nierealny Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: i dodam od siebie... 06.04.07, 23:44 > Nie rozumiem dlaczego współczujesz tym , którzy chcą się rozwieść polubownie? > Po co się dodatkowo dręczyć? Dla satysfakcji? A wiesz Crazy, że z ust mi wyjęłaś to pytanie? My rozwiedliśmy się polubownie i czuję z tego powodu ogromną satysfakcję A wina? Jestem świadoma tego, co ja robiłam źle w małżeństwie, a sądzę, że ex też wie, że jego -hmmm, powiem to delikatnie - "uwielbienie dla innych pań" tudzież inne sprawki w małżeństwie normalne nie były. A jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy lub mimo świadomości próbuje się sam przed sobą z tego tłumaczyć, to znaczy, że nawet jakby mu sąd w wyroku napisał, że jest winien, to on i tak uznałby, że sąd jest stronniczy. Ponieważ z zasady nie uznaję swojego zdania za "jedynie słuszne", rozumiem, że komuś potrzebna jest z jakiegoś powodu ta wina exa NA PIŚMIE, więc dobrze, że ją ma. Mnie potrzebna nie była. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: i dodam od siebie... 06.04.07, 23:51 Widzę , że mamy wspólne poglądy na wiele spraw Sonrisko Chciałbym juz móc napisać , że rozwiodłam się polubownie , ale jeszcze moja droga daleka. Nie wiem , co wymyśli mój prawie_ex... Może będzie chciał wszelkimi dostępnymi metodami udowinic mi winę? Właśnie dla satysfakcji? Bo dla mnie rozwód to juz tylko formalność. Odpowiedz Link
alexolo hmmm 07.04.07, 00:20 a dla mnie rozwód był ratunkiem...albo raczej próbą ratunku małżeństwa..ostatnia deska...... nie był formalnością .... wiem ze na mojego exa działaly tylko wyzsze siły...poczatkowo zaskutkowało wrócił...miałam plany zawieszenia sprawy....a tu nagle buuuuuum zło wróciło z potrójna siłą ...z oskarzeniami...o których nie śniłsm i nie miałam nic wspólnego.... chcąc nie chcac zaczełam sie bronbić..przerazona ...bo kochałam...barzdo....nierozumiałam co sie dzieje...a mojemu meżowi wmówiono..że zdrade to nie sposób udowodnic ..tylko zdięcia łóżkowe są dowodem...więc mi to powiedział i smial sie w żywe oczy...drwił i szydził... a ja byłam bezsilna ..w tej miłości.....nie rozumiałam jak moż e byc tak bardzo pozbawiony empati...i cały czas mierzyłam go wlasna miarą ...potem przyszedł maj i zobaczyłam że to tylko ja sie szczypie... raz jeszcze powtarzam..nie chciałam udupic człowieka....a jego zachowanie... a po za tym.... jesli jest możliwośc nazwania kurestwa kurestwem... to czemu mam rezygnować skoro to kurestwo dotkneło moja rodzine...mnie moje zycie i moich najblizszych. jaęli ktos nie był na siłach ..nie miał możliwosci ...to sie godzi albo proponuje ugode!!! ja czułam ..potrzebowałam nazwać rzeczy po imieniu..i chyba sie udało!! super że wszyszyscy jesteśmy inni...nie jest nudno!! Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: hmmm 07.04.07, 00:35 > a dla mnie rozwód był ratunkiem...albo raczej próbą ratunku > małżeństwa..ostatnia deska...... Próbowałam różnych "desek' do ratowania małżeństwa, ale rozwód dla mnie na pewno tą "deską" nie był. W ogóle nie rozumiem jakim sposobem ROZWIĄZANIE czegoś może być traktowane jako próba ratowania tego czegoś? > raz jeszcze powtarzam..nie chciałam udupic człowieka....a jego zachowanie Nie sądzę, żebyś go jakoś specjalnie udupiła. Jeśli do tej pory nie widział swojej winy, to nawet stosowne orzeczenie w wyroku sądowym tego nie zmieni. > a po za tym.... jesli jest możliwośc nazwania kurestwa kurestwem... Alexolo, ależ ja też nazwałam zdrady mojego exa tak, jak na to załugiwały. Tyle, że ja nie musiałam tego mieć na piśmie. Ale powtarzam, _to jest moje zdanie._ Ty masz inne i ja to przyjmuję do wiadomości. Zauważ, że nie próbuję Ci udowadniać, że moje podejście do tej sprawy jest lepsze niż Twoje - jest inne, bo różne mamy charaktery i potrzeby. Ja po prostu przedstawiam swoje zdanie na ten temat, co nie znaczy, że uważam, że wszyscy powinni koniecznie mieć takie samo zdanie. > jaęli ktos nie był na siłach ..nie miał możliwosci ...to sie godzi > albo proponuje ugode!!! Czułam się na siłach...miałam możliwości...nie widziałam konieczności. Nie czułam potrzeby ujrzenia tego na piśmie. > super że wszyszyscy jesteśmy inni...nie jest nudno!! Z tym zdaniem zgadzam się w 100 procentach Odpowiedz Link
alexolo A JA SIE CIESZE 07.04.07, 00:54 nawet jesli wielu działanie w postaci udowodnienia komus...zła jest strata czasu.... mi to pomogło...bardzo..... znam sie ...ja bym do tej pory sie szarpała...kochała i rozpamietywała... mi pomogło...i to sie liczy i o to chodziło....pismo nie pismo....sąd w imieniu RZeczypospolitej zarzuca mojemu oprawcy wine!!! nie ..ja chora z zazdrości i rozpaczy żona.....tylko sąd. lubie miec takie wsparcie!!hihihi bedzie mi łatwiej przez kolejne lata widywać exa.....i patzreć mu w oczy bez spuszczania icjh....bo tak było!!!!wmówił mi wine a ja wierzyłam,,,i obwiniałam siebie... jeste Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: A JA SIE CIESZE 07.04.07, 01:01 > nawet jesli wielu działanie w postaci udowodnienia komus...zła jest > strata czasu.... Ale zwróć uwagę, że ja nigdzie nie napisałam, że to jest zawsze strata czasu. Napisałam tylko, że ja nie czułam potrzeby takiego udowadniania przed sądem. > mi to pomogło...bardzo..... znam sie ...ja bym do tej pory sie > szarpała...kochała i rozpamietywała... Jeśli Tobie to pomogło, to dobrze, że to zrobiłaś. Odpowiedz Link
tricolour Nigdy nie wiadomo... 07.04.07, 01:11 ... czy wina exa się do czegoś przyda. W moim przypadku przydała się do procesu o nieważność, bo jakos głupio byłoby wystepować o tą nieważność mając "brak winnego" na papierze. Patrząc z takiego punktu twierdzę, że prawda jest lepsza tzn. jeśli jest winny, to trzeba mieć to na piśmie. Odpowiedz Link
brzoza75 Re: hmmm 07.04.07, 10:00 "Zauważ, że nie próbuję Ci udowadniać, że moje podejście do tej sprawy jest lepsze niż Twoje - jest inne, bo różne mamy charaktery i potrzeby". Sonrisa jestes wielka! szukałam wielokrotnie na tym forum takiego stwierdzenia, w końcu zostało wypowiedziane dzieki kobieto! Odpowiedz Link
majkel01 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 06.04.07, 19:02 gratulacje Odrobina spokoju chyba ci sie przyda Z tym ze chyba bedziesz sie musiala szykowac przy takim postawieniu sprawy na postepowanie apelacyjne, no chyba ze sie szczesliwie uda zakonczyc w I instancji. Za troche wiecej jak tydzien zadzwon lub przejdz sie do Sadu i dowiedz sie czy zostal zlozony wniosek o sporzadzenie uzasadnienia. Odpowiedz Link
alexolo majkel 06.04.07, 19:11 mam pytanko... czy dobrze kojarze ż e postepowanie odwoławcze..polega przede wszystkim na badaniu zgromadzonego materiału..i zeznań swiadków. cały materiał dowodowy jest mój..on wniósł 1 pismo procesowei 3 swiadków...z czego 2 zeznawało na moja korzysc. mysle że ex jeszcze bardziej pograżył sie swoim wczorajszym zeznaniem...twierdzac otwarcie ż e mimo gadania żony..on nie widzioał nic zlego w publicznym całowaniu, dotykaniu i przytulaniu innych kobiet...to sa zwykłe gesty przyjaźni. mówił też takie zeczy z e mi wstyd .....że byłam z takim debilem...mysle ż e gdyby jego adwokat sie pojawił ..powstrzymał by go od takiego gadania. tak sie pograżył i zamotał..ż e moja strona nie potrzebowała zadawać mu żadnych pytań...to co powiedział było nadto!!!!!! sedzina otwierała szeroko oczy..pewnie ze zdziwieniem słuchając szczerych wyznań exa...a on w przekonaniu ż e zdrada to teraz taaaka norma ..ż e nie ma co sie z tym kryć. licze sie z apelacją ...ale mam nadzieje ...ż e do niej nie dojdzie Odpowiedz Link
majkel01 Re: majkel 06.04.07, 21:42 > mam pytanko... > czy dobrze kojarze ż e postepowanie odwoławcze..polega przede wszystkim n > a > badaniu zgromadzonego materiału..i zeznań swiadków. > cały materiał dowodowy jest mój..on wniósł 1 pismo procesowei 3 > swiadków...z czego 2 zeznawało na moja korzysc. z grubsza tak, ale Sad moze stwierdzic ze nie wszystko zostalo prawidlowo przeanalizowane, ze wartosc niektorych dowodow zostala niedoceniona a niektorych przeceniona, moze stwierdzic ze nie wyjasniono jakiegos niezwykle istotnego faktu itd. Wiekszosc apelacji jest jednak oddalana. Naprawde sporadycznie Sad cos zmienia, czesciej przekazuje sprawe do ponownego rozpoznania.... ale wiekszosc apelacji oddala. Odpowiedz Link
brzoza75 Re: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 06.04.07, 19:49 jeśłi chodzi o Twojego maila i tego co widziałas to chciałam Ci tylko napisać, że jestem pewna, że Ty tez wygladasz teraz tak samo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
alexolo i dupa blada.. 20.04.07, 16:58 złozył pismo o uzasadnienie wyroku.... i znajac jego pyche i pewnośc siebie ..bedzie apelował....w wiec to nie koniec..... co moz e jeszcze mi zrobic .... aby wyrok został utrzymany w pierwotnej formie!!!!... no nic musze czekac Odpowiedz Link
chalsia Re: i dupa blada.. 20.04.07, 17:04 nie, nie czekać, tylko również pisać apelację. Bo tak się robi z zasady, by mieć większą szansę na obronienie swojego stanowiska. Chalsia Odpowiedz Link
alexolo Re: i dupa blada.. 20.04.07, 17:22 nie nie on nie wniósł apelacji!!!!! tylko na razie wniósł pisemko o uzasadnienie wyroku.... ps. nie słyszalam aby strona która wygrałą sprawe w 1 instancji miała wnosić apelacje...po co..mi w 99% wszystko pasuje... moje dowody i zeznania ...mam nadzieje obronbia sie same...on nie wnosił nic..a na dodatek pograżył sie swoim zeznaniem.... ( tzn przyznał sie do doprowadzenia do upadku małżeństwa...z tym z e nie widzi w tym nic złego...tak mu sie podobało..taaakie miał potrzeby) Odpowiedz Link
majkel01 Re: i dupa blada.. 20.04.07, 18:40 teraz to juz po ptokach ale bylo przynajmniej wniesc o uzasadnienie orzeczenia ostatniego dnia kiedy byl na to termin, wowczas miala bys wiecej czasu zlozenie ew. apelacji co do ktoregos punktu orzeczenia (piszesz ze nie podabaja ci sie kontakty). Wobec ciebie wyrok sie niebawem uprawomocni skutkiem czego przed Sadem Apelacyjnym bedziesz mogla sie tylko bronic. Na twoja korzysc wyrok juz zmieniony zostac nie bedzie mogl. Odpowiedz Link
alexolo majkel 20.04.07, 23:34 rany boskie o czym ty piszesz.... wyrok jest na moją korzysć..i niech tak zostanie!!!!!!! czemu ja miałam wnosić o uzasadnienie wyroku!!!!!( ten 1 % ,który mi sie nie podoba ...nie wart jest apelacjii) ja mam nadzieje ż e sedzina tak exowi uzasadni wyrok + 600 zł że nie złoży apelacjii...i wyrok sie uprawomocni... w takiej formie jak jest w tej chwili... Odpowiedz Link
omega333 Re: majkel 21.04.07, 19:55 Alexolo nie chcę Cię martwić ale ja również miałam wygraną sprawę i to w 100%. Majkel zna sprawę. M odsiadywał 2 wyroki za znęcanie (teraz 3 za grozby karalne) Dostałam rozwód z jego winy, zwrot kosztów i jego eksmisję.Po pół roku Sąd Apelacyjny zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia.Czekają mnie kolejne miesiące niepewności.Życzę Ci aby w Twoim wypadku tak nie było. Odpowiedz Link
pomidorowa5 Re: majkel 22.04.07, 10:22 omega333 napisała: > Alexolo nie chcę Cię martwić ale ja również miałam wygraną sprawę i to w 100%. > Majkel zna sprawę. M odsiadywał 2 wyroki za znęcanie (teraz 3 za grozby karalne > ) > Dostałam rozwód z jego winy, zwrot kosztów i jego eksmisję.Po pół roku Sąd > Apelacyjny zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia.Czekają mnie kolejne > miesiące niepewności.Życzę Ci aby w Twoim wypadku tak nie było. Omego z tego co mi wiadomo od momentu ogloszenia wyroku po 2 tyg. wyrok jest prawomocny. Po ogloszeniu wyroku przez Sad Apelacyjny wyrok uprawomacnia sie automatycznie. No chyba ,ze sie cos pozmienialo. Odpowiedz Link
pomidorowa5 Re: i dupa blada.. 22.04.07, 10:02 chalsia napisała: > nie, nie czekać, tylko również pisać apelację. Bo tak się robi z zasady, by > mieć większą szansę na obronienie swojego stanowiska. > Chalsia Alexolo! Przede wszystkim gratulacje! Chalsiu jaka apelacje ma skladac skoro zgadza sie z wyrokiem ? Od czego ma sie niby odwolywac? Co do szansy to tak jak Majkel napisal cyt:"Wiekszosc apelacji jest jednak oddalana. Naprawde sporadycznie Sad cos zmienia, czesciej przekazuje sprawe do ponownego rozpoznania.... ale wiekszosc apelacji oddala." Bylam dokladnie w takiej samej sytuacji. Nic nie skladalam. Zadnych pism tylko czekalam spokojnie . Doczekalam sie apelacji. Zadnego pisma nie napisalam. Ba, nawet na sprawe poszlam sama bez adwokat bo nie mogla byc ze mna. Moj ex zarzucil: Naruszenie przepisu prawa procesowego art. 233 par.1 k.p.c. poprzez niewlasciwa, stronnicza i pobiezna ocene materialu dowodowego.Jakim prawem Sad I instancji dal wiare moim zeznaniom i zeznaniom moich swiadkow a jego nie? Apelacja troche kosztuje , wiec nie wiadomo czy ex Alexolo zlozy apelacje. Jesli nawet to dziewczyna nie ma sie czym martwic. Nie ma tez co pisac . Zadzwon po tyg. do sadu i dowiedz sie jak sytuacja wyglada. Wglad do akt masz zawsze. Uzasadnienie wiec bedziesz mogla sobie przeczytac. Pozdrawiam Cie Ola i glowa do gory Odpowiedz Link
omega333 Re: Majkel 22.04.07, 14:24 Wyrok uprawomocnia się po 2 tyg ale w Sądzie I Instancji, a m napisał apelację i Sąd Apelacyjny zwrócił ją do ponownego rozpatrzenia.Sędzia w ciągu 2 tyg. ma napisać uzasadnienie więc czekam w niepewności Odpowiedz Link
holka1 do omegi 22.04.07, 15:18 jesu wyjasnijcie mi jak czlowiek skazany w sprawie karnej z art 207 moze udowodnic w sprawie rozwodowej, ze nie jest winny rozpadowi malzenstwa. Jak to sie dzieje ze sad apelacyjny w ogole rozpatruje apelacje takiego czlowieka? I nich mi nikt nie mowi, ze wszystko jest zgodnie z prawem. Jestem dopiero na początku tej drogi ale jak czytam to co pisze omega to odechciewa mi sie wszystkiego. Odpowiedz Link
majkel01 Re: do omegi 22.04.07, 15:33 Sad Apelacyjny rozpatrzywac musi wszystkie apelacje, nawet te najbardziej absurdalne. Jesli Sad zwrocil sprawe do ponownego rozpoznania znaczy ze czegos sie dopatrzyl co mu sie nie spodobalo, bedzie o tym w uzasadnieniu. MOze np. chodzilo o jaka mniej istotna sprawe jak np. nie rozpoznany jakis wniosek, pominiecie jakiegos dowodu, nie zapewnienie wlasciwego reprezentowania strony pozwanej przed Sadem.... jednym slowem jakis blad proceduralny. Odpowiedz Link
alexolo kochani 22.04.07, 21:35 musze przestać szalec ..tyle zrobiłam dla sprawy..bbb duzy materiał dowodowy ,doskonałe spójne zeznania świadków...newet świadków exa, żadnych wnosków..pism czy dowodów ze strony exa... no i najwazniejsze...zeznania exa.... - nigdy jej nie kochałem -piłem bo lubiłem - nie wracalem do domu ...bo piłem - jestem towarzyski często sypiam u koleżanek i kolegów, żona miała o to pretensje.. - tak ,lubie kobiety,,, mogło sie zdazyć ..że je obejmowałem. piesciłem i całowałem publicznie ...ale to tylko koleżeńskie gesty...zyjemy w wolnym kraju. sedzina szeroko otwierała oczy....i pytała o to samo po 2 razy... dam sobie spokój... wierze ufam ż e bedzie ok...musze sie wyciszyć ...uspokoić...i spokojnie czekac Odpowiedz Link
omega333 do Majkela 23.04.07, 13:49 Cy jest możliwe aby po ponownym rozpatrzeniu sprawy m napisał kolejną apelacje jeżeli wyrok mu się znów nie spodoba? Odpowiedz Link
majkel01 Re: do Majkela 23.04.07, 19:22 tak, moze sie odwolywac ponownie. Nalezy jednak pamietac ze teraz Sad Apelacyjny napisal w uzasadnieniu co jego zdaniem bylo zle zrobione. Sad Okregowy musi teraz zgodnie z zaleceniami Sadu Apelacyjnego rozpoznac sprawe ponownie i wydac nowe orzeczenie. Jesli na to nastepne orzeczenie znow ex zlozy apelacje to wowczas Sad Apelacyjny nie moze juz szukac nowych dziur w calym tylko musi opierac sie na zalozeniach pierwszego orzeczenia Sadu Apelacyjnego oraz czy zostaly one w sposob prawidlowy wykonane. Odpowiedz Link
omega333 Re: do Majkela 29.07.07, 20:26 Wiem czego Sąd Apelacyjny się doszukał.Otóż gdy m dostał pozew rozwodowy (przebywał w zakł. karnym)napisał o zwolnienie z kosztów"?" i o adwokata z urzędu.Znalazłam w dokumentach że wysłano mu do wypełnienia druk o stanie majątkowym.Nie ma tego oświadczenia, więc albo on nie wypełnił i nie odesłał, albo gdzieś zaginął.Obecnie wysłanomu ponownie i wiem że przyznano mu tego adwokata.Podejrzewam że nie wykazał dochodu-renty.Musze to sprawdzić.Odpisywałeś mi już żeby za bardzo się nie przejmować tym co zrobi adwokat, ale jednak jakieś uczucie strachu jest Odpowiedz Link
kasztanowa32 Re: kochani 29.07.07, 20:32 gratuluje PS. Nie sedzina ale sedzia, sedzina to zona sedziego Odpowiedz Link