Dodaj do ulubionych

miało być szybko i bez problemów

12.04.07, 09:43
Witajcie Kochani
nie wiem co robić więc szukam porady u "znawców" tematu.
Złożyłam pozew bez orzekania o winie, żeby było szybko i bezboleśnie.
Nie chciałam wyciągać wszystkich tych syfów o męża kochance i tak dalej.
Zgodził się na rozwód, ale na pierwszą sprawę nie pojechał.
19-go mamy następną i też nie wiem czy pojedzie.
Sędzia powiedziała, że jak nie będzie się stawiał na rozprawy, to będę
musiała udowodnić, że wina leży po jego stronie.
Nie mam dobitnych dowodów jak zdjęcia, czy nagrania, a i ze świadkami mogę
mieć problem, bo mój mąż siedział kilka razy w więzieniu i ludzie będą się
bać zeznawać przeciwko niemu. Nie chcę, żeby to wszystko ciągnęło się w
nieskończoność. Ktoś mi zasugerował (prawnik), żebym wzięła winę na siebie to
będzie szybciej, że go nie kocham i nie chcę z nim być.
Co o tym sądzicie, czy nie ukręcę sobie bicza na samą siebie?
Obserwuj wątek
    • tina73 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 09:48
      witaj. mialam dokladnie ten sam problem . musisz napisac wniosek o ustanowienie
      kuratora i przeprowadzenie sprawy rozwodowej w trybie zaocznym. dokladnie tak
      zrobilam i jestem po smilesmilepozdrawiam
    • tina73 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 09:48
      kurator ten bedzie wystepowal zamiast twojego meza.
      • mauriti Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 09:51
        Tinka, po ilu jego nieobecnościach złożyłaś taki wniosek?
        • tina73 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 09:55
          po drugiej rozprawie gdy sie nie wstawil
          • f.l.y Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 09:59
            nie bierz winy na siebie w żadnym wypadku, nie daj Boże możesz później jeszcze
            płacić alimenty na byłego...
            • tina73 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:01
              dokladnie , tak jak napusala moja przdmowczyni , nie rób tego. skladając
              wniosek o ustanowienie kuratora dla swojego meza musisz napisac dla czego ,
              dobrze bedzie jak opiszesz negatywne skutki wynikajace z przeciagajacego sie
              rozwodu , no i troszke dluzej moze to ptrwac ale jest skuteczne. nie bedziesz
              musiala go widywac w sądzie.
              • mauriti Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:37
                Wystarczy, że widuję go codzień jak wstaję rano z łózka, jeszcze razem
                mieszkamy niestety.
                • tina73 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:39
                  oj mauriti , w takim razie bardzo ci wspolczuje , trzymam kciuki , daj znac jak
                  ci poszlo smile
                  • mauriti Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:42
                    Dzięki tinka, trzymam się prosto, tyle dostałam od tego typa w kość, że już
                    może być tylko lepiej.
        • akacjax Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:03
          Nie może pozwu o rozwód składać osoba jedynie winna.
          Tak się to załatwia, że ustala się kuratora i występuje o orzeczenie winy drugiej strony, by być jak najbardziej w porządku wobec pozwanego.
          Podaj świadków, mogą być z Twojej rodziny.
          • tina73 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:08
            akacjo , ja w ten sposób sie rozwodzilam. mialam zlozony pozew o rozwod bez
            orzekania o winie. mąz sie nie stawial wiec zlozylam wniosek o ustanowienie
            kuratora. sąd go ustanowil i dostalam rozwod.musialam tylko podac jednego
            świadka ktory potwierdzil ze nastąpił trwaly rozklad rodziny. nie musialam
            udowadniac mu żadnej winy.
            • akacjax Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:16
              Na pewno zalezy od sędziego i od sądu jaka procedurę przyjmuje. Moja informacja jest od sędziego, który właśnie tylko pod takim warunkiem (orzeczenie winy dla nieobecnego) działa.
              Takie mamy niejednoznaczne prawo...
              • mauriti Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 10:41
                Tak akacjax, Sędzia powiedziała mi, że będę musiała udowodnić jego winę, ale o
                kuratorze nic nie wspomniała.
    • tina73 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 09:49
      jeszcze jedno , nie daj sie zrobic w konia !! nie bierz winy na siebie !! co za
      prawnik ci kazal to zrobic ?/ to jakis naciągacz
      • alexolo o rany 12.04.07, 10:13
        nie słuchaj prawnika...
        wine na siebie ..i coo jeszcze??? chcesz mieć go na karku do końca
        jego dni?

        kobieto wina rozpadu związku nie musi byc tylko z powodu zdrady i
        kochanek.....

        przeciez on siedział ... moz e na tym bazuj...
        jest wiele różnych przyczyn rozpadu małżeństwa aby udowodnic wine
        exowi....skoro po dobroci nie chce....
        • mauriti Re: o rany 12.04.07, 10:36
          Tak zrobię.
          jeśli się nie pojawi,złożę taki wniosek.
          wezwanie obebrał.
          • mauriti Re: o rany 12.04.07, 10:52
            dziękuję wam za dobra rady, jak zwykle można na Was liczyćsmile
    • ajmj Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 13:08
      zmien prawnika.
      • majkel01 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 18:20
        ajmj napisała:

        > zmien prawnika.

        tak, ewidentnie od tego trzeba zaczac smile)
        A co do meritum.... hmmm jakos dziwnie postepuje ten Sedzia bowiem wyraznie jest
        napisane w kpc ze nieusprawiedliwione niestawiennictwo nie stanowi przeszkody w
        rozpoznaniu sprawy a w przypadku kiedy pozwany nie stawia sie na wezwanie Sadu
        mozna wydac wyrok zaoczny.
        Jesli odbiera korespondencje kurator nie wchodzi w gre ! Kurator jest tylko dla
        nieznanych z miejsca pobytu a maz zalozycielki watku jesli odbiera
        korespondencje tzn. ze wiadomo gdzie jest.
        Fakt faktem ze do orzeczenia rozwodu bez orzekania o winie potrzebna jest zgoda
        obu stron. Jesli masz kontakt z mezem popros go by napisal pismo do Sadu ze
        wyraza zgode na rozwod bez orzekania o winie i pozostale zadania pozwu i sprawa
        zalatwiona (byc powinna). Jesli nie ma szansy na takie zalatwienie sprawy
        najlepiej wziac ze soba na rozprawe jakiegos swiadka. Jesli Sad bedzie robic
        problemy i nie zgodzi sie na wydanie wyroku zaocznego (co powinien jednak
        zgodnie z kpc uczynic) nie pozostanie ci nic innego jak wniesc o orzeczenie winy
        meza i na te okolicznosc wniesc o przesluchanie doprowadzonego swiadka. Wowczas
        Sad nie bedzie mial wyjscia i bedzie musial wydac orzeczenie. Oczywiscie jesli
        meza nie bedzie i nie napisze zadnego pisma bedzie to wyrok zaoczny a wyrok
        zaoczny ma to do soebie ze przyjmuje sie w nim za pewnik twierdzenia powoda. W
        sumie powinno obejsc sie wiec nawet i bez swiadka bo twoje twierdzenia powinny
        byc uznane za pewnik. Wyrok zaoczny ma jednak to do soebie ze strona pozwana
        moze sie od niego odwolac i wowczas toczy sie dalej sprawa normalnie. Ale na tym
        etapie w razie czego mozna dojsc do porozumienia z mezem i jesli sie nie zgodzi
        na wine wniesc wspolnie o nie orzekaniu o winie i po sprawie. Nie musisz brac
        winy na soiebie jak radzi jakis pseudoprawnik. Wrecz przeciwnie. Twoja sytuacja
        procesowa nie jest wcale taka zla i mozna z niej wyjsc w dosc prosty sposob.
    • majkel01 Re: miało być szybko i bez problemów 12.04.07, 18:27
      > bo mój mąż siedział kilka razy w więzieniu

      no i masz piekny material na wine meza. We wiezieniu siedzial z wlasnej winy,
      wiec z tego tytulu z powodu dlugich okresow na jaki sie wowczas rozstawaliscie
      z jego winy nastapil trwaly i zupelny rozklad wiezi. Zeznawac moze np. ktos z
      najblizszej rodziny. Dowodem wcale nie musza byc swiadkowie, moga byc np
      dokumenty, odpisy roznych pism. Pamietaj tez ze obcy swiadek nie ma prawa
      odmowic zeznan wiec jesli go wskazesz, Sad go wezwie a on pod grozba grzywny
      badz nawet i aresztu bedzie musial przyjsc i zeznawac. Chyba ze bedzie
      kombinowal jakies zwolnienia lekarskie itd co przeciagnie tyko niepotrzebnie
      sprawe. W twoim przypadku Sadowi zalezy zapewne na jakimkolwiek dowiedzie a nie
      na jakis super hiper twardych dowodach.
      • mauriti Re: miało być szybko i bez problemów 13.04.07, 09:37
        Jesli masz kontakt z mezem popros go by napisal pismo do Sadu ze
        wyraza zgode na rozwod bez orzekania o winie i pozostale zadania pozwu i sprawa
        zalatwiona (byc powinna

        Majkel01 wielkie dzięki za tak wyczerpujące wyjaśnienia
        Domyślam się, że musiałaby to być zgoda spisana u notariusza?
    • misbaskerwill Rozwód z winy męża... 13.04.07, 12:13
      Jak najbardziej.
      W żadnym wypadku z Twojej winy - bo będziesz mężowi do końca życia płaciła na
      rozrywki (przy stwierdzeniu winy jednego z małżonków ten drugi może się starać
      dożywotnio o alimenty - a wiadomo, że po pobytach w więzieniu trudniej znaleźć
      dobrąpracę, więc ma mocny argument).

      Do tego co napisał Majkel dorzucę jeszcze jedno: nie bój się mówić prawdysmile.
      To, że nie masz na coś żelaznych dowodów, nie znaczy, że masz to ukrywać
      (chyba,że chcesz sobie utrudnić sprawę).
      Rozprawa jest przy zamkniętych drzwiach po to, byś mogła powiedzieć co naprawdę
      się stało. Nie warto mieć niepotrzebnych oporów moralnych, nadwyżki dobrych
      intencji...
      Ja miałem - zwlekałem z ujawnieniem romansu żony do 3 rozprawy, ona w
      międzyczasie kłamała jak z nut i wylewała na mnie wiadro pomyj. I co? I nic jej
      za to nie zrobili, a ja żałuję, ze w jedynym momencie, kiedy ujawnienie całej
      prawdy mogło ruszyć ex, miałem skrupuły... zupełnie niepotrzebniesmile

      Oczywiście, jeśli mąż łaskawie stawi się na rozprawę i nie będzie w żaden
      sposób utrudniać rozwodu, nie warto się z nim szarpać. Ale nie wiem, czy możesz
      liczyć na tak nagłą zmianę w jego postępowaniu...
      • mauriti Re: Rozwód z winy męża... 13.04.07, 12:41

        > Oczywiście, jeśli mąż łaskawie stawi się na rozprawę i nie będzie w żaden
        > sposób utrudniać rozwodu, nie warto się z nim szarpać. Ale nie wiem, czy
        możesz
        >
        > liczyć na tak nagłą zmianę w jego postępowaniu...

        Powiem szczerze, niczego nie jestem pewna tzn jak się zachowa.
        W styczniu powiedziałam mu, że złożyłam pozew, oczywiście stwierdził, że
        podpisze, bo sielanka z kochanką trwała w najlepsze.
        Chyba mi nie uwierzył, myślał że się nie odwazę i sielanka trwała dalej.
        Kiedy na początku marca przyszło wezwanie na sprawę, paniusia chyba go pognała.
        Ona też jest mężatką i bała się, że mój mąż będzie naciskał na nią, żeby się
        rozstała ze swoim. A dla mnie zrobił się taki uprzejmy, że aż mnie mdliło
        momentami. Wiem o co mu chodzi, wy zresztą też pewnie wiecie.
        W wielką sobotę znów się widzieli, także myślę że tym razem pojedzie.
        Łudzi się, że będą razem. Dla mnie to jeszcze lepiej.
        Powiedział do kolegi, że on pierwszy do mnie ręki nie wyciągnie. ha,ha,ha
        no dobre sobie, może jeszcze mam go przeprosić???????
        No z debilem żyłam 15 lat, jak pragnę zdrowia
        Zachowuje się jak dziecko, które samo nie wie czego chce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka