Strach przed byłą rodziną...

12.05.07, 00:21
Czy odczuwaliście strach przed spotkaniem i z rodziną i z bliskimi znajomymi
byłej/byłego? Szczególnie takimi, którzy oczerniali w trakcie rozwodu, zerwali
kontakt itp.
Przykład konkretny: moja córka ma komunię w najbliższą niedzielę, i wiem, ze
nie pójdę..
Wiele razy myslałem o za i przeciw, plusach i minusach..I nie pójdę.
Wolę się spotkać z córką po (tzn. dzień/dwa po), niż spotykać tych wszystkich
ludzi, których nie chcę widzieć..
Żeby było jasne: od wyprowadzki z domu, czyli prawie 4 lata, nikogo z nich nie
widziałem
    • anula36 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 00:33
      ciekawe czy corka woli robic za komunijna polsierote.Idz chociaz do kosciola egoisto i wyjdz po angielsku,zaraz na koncu mszy, bez gadaniz kimkolwiek.
    • ivone7 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 00:37
      nie rob tego..zrobisz jej wielka przykrosc..
      pojdz do kosciola na msze, zloz zyczenia corce i idz do domku jesli nie masz
      ochoty widziec reszty...
      to jest JEJ wielki dzien a nie rodziny twojej ex..chcesz zeby zapamietala ze
      Ciebie tam nie bylo?
      ja tez nie mam ochoty ogladac mojej tesciowej ani reszty rodziny ex i za rok
      tez komunia mlodej...ale to bedzie Jej dzien, ja sie przemecze...to oni nie
      moga mi w oczy spojrzec..
      prosze przemysl to, jest jeszcze czas..nie kaz corki za bledy doroslych..
      • jarkoni Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 00:49
        Głupie pytanie: jak to technicznie zrobić, żeby ONA wiedziała, że jestem ale
        żeby uniknąć kontaktów z byłymi wszystkimi..
        Przesadzam, prawda?
    • scriptus Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 00:47
      Zgadzam się z koleżankami, nie rób tego córce, do kościoła idź, złóż życzenia i
      nie zapomnij jej powiedzieć, że ją kochasz. Zaproś na jakąś fajną weekendową
      wycieczkę za dwa tygodnie, w końcu to Twoja córka. Nie strać jej, naprawdę
      fajnie jest mieć córkę. Córka zaś potrzebuje mieć tatusia, inaczej wyrosnie z
      niej dziwadło, które może się rozwieść w terminie trzech dni po ślubie dzień
      ślubu wliczając.
      Jeśli zaś ktoś Cię oczernił i skrzywdził, nie unikaj, nie spuszczaj wzroku,
      spójrz mu twardo w oczy, aż na samo dno duszy, to nie Ty powinieneś wzrok
      spuścić i unikać, tylko ta druga osoba.
      • jarkoni Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 01:03
        Scriptus, Bracie drogi, mówisz jak twardziel, a ja miętki bywam i dlatego się
        boj ę...
        • jogaj Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 01:08
          Ja tez uwazam,ze powinienes isc do kosciola,dla corki na pewno to bedzie bardzo
          wazne, ze bedziesz akurat w tym dniu z nia,bo to dla niej wielki dzien i
          wielkie przezycie i powinienes byc przy niej.
          Reszta? Co cie obchodzi reszta, ty wiesz jaka jest prawda, mietki mozesz byc
          jak wrocisz do domu,a tam patrz im prosto w oczy.
          Jola
          • jarkoni Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 01:35
            Jolu, dziękuję, ale sęk w tym, że chętnie byłbym w kosciele, ale będzie tam
            zarówno moja bliska rodzina jak i rodzina byłej żony, która mnie mało "uważa", a
            nie chcę spięć w skądinąd "świętym" dniu..
            Więc chyba opcja cichej obecności w kosciele..
            • aron95 To im będzie głupio 12.05.07, 07:58
              Bo nie beda wiedzieć co z Tobą zrobić , jak postąpić .
              Uśmiech na twarzy i dobrej zabawy z ich głupich min .
              Poćwicz "banana" przed lustrem .
              • beata407 Re: To im będzie głupio 12.05.07, 08:24
                Wiesz, moja córka nie widywała się z ojcem bo taki był Jego wybór. Łącznie do
                czasu przystąpienia do Komunii widzieli się może 15 razy. Ale zaprosiłam go na
                uroczystość, przyszedł i wiem jak córka tego czekała, wiem jak się ucieszyła,
                jakie to było dla niej ważne, a był to w końcu obcy człowiek dla niej. Potem po
                południu obiecał jej, że w ciągu tygodnia ją odwiedzi, córka czekała, nie
                chciała pod koniec tygodnia chodzić na spotkania w ramach białego tygodnia - bo
                może przyjdzie w tym czasie...Po tygodniu bezskutecznego czekania powiedziała -
                ja już nie mam taty. Teraz gdy się przypadkowo spotkają u Babci mówi mu po
                imieniu. Nie chce utrzymywać z nim żadnych kontaktów, ot jak znajomemu życzenia
                imieninowe, na święta ta sama wiadomość co do innych, on teraz chciałby
                nadrabiać - rozstałam się z mężem więc może ma większą śmiałość, ale 16-letnia
                panna nie chce. Obiad u Ciebie w drugi dzień świąt, sorrki, mam urodziny ciotki,
                wyjście na lody w niedzielę, wiesz umówiłam się już z kolegami.
                Więc nie zawiedź córki, Ty pełnoletni, w pełni dojrzały uczuciowo człowiek
                powinieneś poradzić sobie z emocjami. Ona ma dopiero 9 lat i trudno jej będzie
                poradzić sobie z rozczarowaniem, że Cię nie było, ale również z "życzliwymi"
                podpowiedziami - widzisz nawet na taką uroczystość do Ciebie nie przyszedł...Co
                za ojciec z niego... Pewnie Cię już nie kocha, Ma kogoś innego do kochania.
                Pomyśl o tym, i mam nadzieję uśmiech na twarz i na spotkanie z dzieckiem. A
                potem w domu to się nawet upij, spotkaj z kimś i wykrzycz, ale idź.
            • julka1800 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 08:53
              Jarkoni, chyba nie myslisz powaznie ze ktokolwiek z rodziny bylej chcialby
              spiec w takim dniu???
              Kto chcialby rozmowy z Toba, ktora moglabybyc nieprzyjemna w dniu Komunii
              dziecka, moze jeszcze na Placu Koscielnym?
              Sorry za sarkazm ale .. chyba jestes dosc obytym Twoja byla rodzina rowniez, by
              powaznie zachowac sie w takim dniu
            • bylominelo Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 11:40
              rozumiem Cię bo mamy podobny problem - wg mnie Twój pomysł na cichą opcję w kościele jest odpowiedni do sytuacji którą opisałeś.
              Chciałoby się czasami cofnąć czas i nie spotkać pewnych osób w swoim życiu a jeśli nawet spotkać to np nie decydować się na życie i wspólne dzieci
        • ivone7 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 09:08
          Jarkoni ja Ciebie doskonale rozumiem, ale odreagujesz to pozniej w domku..
          musisz po prostu grac, po mszy podejdz do corki nie zwazajac na ewentualne
          krzywe spojrzenia...zloz zyczenia po prostu POKAZ KLASE !!!
          trzymam za Ciebie kciuki, ze przemyslisz to wszystko...rodzina Twojej ex nie
          jest warta tego, zebys przez nich zawiodl corke...to Ty jestes Tata...i
          powinienes byc przy niej
        • scriptus Re: Strach przed byłą rodziną... 13.05.07, 16:10
          Nie jestem twardziel.
          Wręcz przeciwnie, jednak jak trzeba, to sie na ogół tak spinam, że mi się
          nieraz udaje niemozliwe, to jednak zawsze dużo zdrowia kosztuje.
          Nie boi sie tylko idiota. Ja też się często boję.
    • bazyliada Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 08:32
      Nazywasz to co czujesz strachem...to nie błahostka więc. Bardzo trudne dla
      Ciebie. Pewnie może być w Twoim zachowaniu coś co ten strach
      przezwycięży...poszukaj tego.

      Być przy swoim dziecku w takim dniu to BARDZO ważne.
      Znajdź sposób na to. Może spróbuj wyobraźić sobie, że to Ty jestes tym
      dzieckiem, które chce żeby Tato był przy niej w ważnym dniu...choć chwilkę...
      Może wtedy pokonasz strachy...
      Życzę z całego serca.
      smile
    • julka1800 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 08:44
      HAsad((, ja jestem z tej drugiej strony Jarkoni
      Wczoraj wlasnie uslyszalam od bylego ze boi sie przjsc na komunie, boi sie mego
      ojca, ktory ma 66 lat i niedawno raczyl powiedziec (po kilku latach milczenia)
      co mysli na temat postepowania swego bylego ziecia.
      Ex powiedzial tez synowi ze nie bedzie, i wiesz jak wygladal wczoraj wieczor
      syna? raz plakal raz na zmiane wsciekal sie o byle co, nie moglam go uspokoic,
      i polozylam spac przed 21sza, i jeszcze spi.

      Idz na ta komunie, badz w Kosciele, a po mszy zloz zyczenia i wyjdz.
    • angoisse Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 11:42
      dzizas...przerazliwy egocentryzm.
      po raz kolejny widac jak wielka krzywde potrafi wyrzadzic TCHÓRZOSTWO drugiego
      czlowieka.

      Jarkoni, nie potrafisz pomyslec tylko o dobru dziecka choc w tej, tak
      uroczystej dla niej chwili? nie traktuj ciągle Siebie Samego jak małego
      dzidziusia ktoremu sie należy ochrona KOSZTEM twojej corki...

      Jak się nie odważasz na normalnosc to bedziesz przegrywal wiele dobrych
      momentow swojego zycia.
      • libra22 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 12:39
        Nie lubię swojej teściowej, oczerniała mnie i do dziś wobec swojej rodziny
        oczernia, mówiąc, że mój mąz odszedł z powodu jakichś tam moich wydumanych
        przez nią powodów (od niedawania mu obiadów po czyhanie na jego śmierć w celu
        zagranięcia ubezpieczeniawink Ta kobieta zaś w oczy mi mówi, ze "zawsze będziesz
        nasza". Boję się trochę kontaktów z nią, bo potrafi przekręcić każde słowo i
        zdarzenie i zinterpetowac je na moją niekorzyść.
        A jednak nigdy nie pomyslałam, zeby nie zaprosić jej na obiad po uroczystości.
        Jest babcią mojego syna i na swój sposób go kocha. Ja wytrzymam jej obecność.
        Moja rodzina zaś wytrzyma obecność mojego męża, choc widzieli jak przez niego
        płakałam swego czasu. Moja Mama wytrzyma, a nawet spokojnie bedzie rozmawiała z
        tesciową, choć ta jej swego czasu nawrzucała na mnie rózne "rewelacje".
        Bo najważniejszy tego dnia jest mój syn i mamy dla niego odwagę, siłę i klasę.
        Więc i Ty Jarkoni wytrzymasz! Czego serdecznie Ci życzęsmile

        ps mam pytanie, bo nie napisałes nic, czy zostałes zaproszony na poczęstunek po
        komunii? czy twoi rodzice lub rodzina nie zostali zaproszeni do koscioła?
        a jeden chrzestny nie jest z Twojej strony? bo piszesz tak, jakbyś miał być sam
        z Twojej rodziny
    • amflandia Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 15:34
      Ojcze założycielu, z tego co pamiętam, gdy zakładałeś to forum, kryształowo
      czysty to ty nie byłeś ( uprzedzam, że nie chcę wszczynać awantur, tylko tak
      mnie to twoje "oczernianie" jakoś zadziwiło).POdejmujemy w życiu różne
      decyzje.I potem to co sami sobie nawarzyliśmy, musimy nieraz wypić.
      Twoje nie stawienie się na tak ważną dla dziecka uroczystość, będzie dla
      Twojej córki wielką krzywdą.Także "cicha" obecność w kościele.Bo niby skąd ona
      będzie wiedziała, że jesteś????
      Zapytam po męsku, masz chłopie jaja ? To idź przynajmniej do kościoła.Złóż
      dziecku życzenia, przytul, wyjaśnij, że na przyjęciu być nie możesz i wróć do
      domu.
    • tricolour Dupa jesteś nie ojciec. 12.05.07, 15:52
      Jak pojawiła się drobna niedogodnośc w postaci rodziny od dawna nie widzianej,
      to tatuś zamierza nie iść na komunię córki. A jak już zdobedzie się na heroizm i
      pojdzie, to gdzieś sie ukryje, by nikt go nie widział. Żałosne. To ma być
      przykład i wkład w wychowanie dzieciaka, tak?

      A najważnejsze, to jest: dlaczego od 4 lat nie widziałeś się z rodziną? To
      jakieś alkoholiki i kurwy, których wstyd oglądać? A może sam dałeś ciała po
      całości i teraz Ci jest zwyczajnie wsytd tak nagle pokazać sie po latach
      milczenia, co?
      • amflandia Re: Dupa jesteś nie ojciec. 12.05.07, 16:09
        Ach Tri jak ja sie stęskniłam za twym siarczystym językiem smile))).
      • z_mazur Re: Dupa jesteś nie ojciec. 12.05.07, 16:24
        Tri ogólnie się z Tobą zgadzam, ale...
        Co do rodziny (czy aby napewno w tej chwili rodziny?), to niekoniecznie.
        Ja mimo, że mieszkam w tej samej dzielnicy co moja była żona, jej rodzice i jej brat, to mimo, że nie unikam kontaktu, jakoś nie miałem szczęścia spotkać ich w sposób przypadkowy od już 1,5 roku. A przecież nie będę się wygłupiał umawiając na piwo z byłym szwagrem czy teściem, albo na kawę i ciasto z teściową.
        Mam wystarczająco dużo swojej rodziny, dla której brakuje mi czasu.
        Przypuszczam, że jeśli rozwój wypadków bedzie nadal się w ten sposób przedstawiał to najbliższą okazją na jakiej będę mógł ich zobaczyć będzie ślub mojej córki i nie sądzę, żebym też wtedy był z powodu spotkania z nimi jakoś specjalnie szczęśliwy. Nie mieszali się jakoś specjalnie w sprawy moje i mojej żony, ale wystarczająco żeby niesmak się pojawił.
        Wyobrażam sobie jak musi się czuć ktoś komu poważnie zaleźli za skórę.
        • tricolour A po co na piwo? 12.05.07, 16:40
          Widzisz, bracie - takie "przypadki" jak komunia córki można przewidzieć. Można
          też zastanowić się, jak sie wtedy zachowam, skoro nie odzywam się, nie dzwonię,
          nie składam świątecznych życzeń. Dorosły człowiek czasem powinien zastanowić
          się, jakie konsekwencje rodzi jego zachowanie.

          Jeżeli uważasz, że żaden kontakt nie jest Ci potrzebny, a nie żalisz się na
          forum, że nagle spotkasz rodzine i masz ochotę zapaść sie pod ziemię - to jest
          OK. Gorzej gdy latami olewasz ludzi, a nagle okazuje się, że olewanie tak
          wychodzi bokiem, że aż szkodzi dziecku, bo nie możesz ze wstydu pójśc na
          uroczystość.

          I rzecz najważniejsza: nie zawsze robimy to, na co mamy ochotę i co sprawia nam
          radość. Czasem trzeba zrobić coś pomimo wstrętu, wstydu i ogólnego niesmaku, ale
          w imię wartości...
          • z_mazur Re: A po co na piwo? 12.05.07, 16:47
            No i tu się z Tobą zgodzę. smile
            Nie mam sobie w relacjach z nimi nic do zarzucenia.
            Przypomniało mi się, że na szwagra raz wpadłem i pogadaliśmy chwilę o dupie maryni.
            Teściom wysłałem życzenia świąteczne, ale nie dostałem odpowiedzi ani podziękowań, więc nie będę się narzucał.

            Jak będzie konieczność spotkania się z nimi, to myślę, że nie ja będę spuszczał głowę.
          • a.niech.to Re: A po co na piwo? 12.05.07, 18:57
            tricolour napisał:

            > I rzecz najważniejsza: nie zawsze robimy to, na co mamy ochotę i co sprawia
            nam
            > radość. Czasem trzeba zrobić coś pomimo wstrętu, wstydu i ogólnego niesmaku,
            al
            > e
            > w imię wartości...
            To się nazywa wierność.
            • 374.4w Re: A po co na piwo? 12.05.07, 19:09
              Jarkoni przyłączam sie do chóru greckiego: masz być na Komunii swojej córki


              nie wiem dlaczego czytając Cię mam wrażenie, że podpuszczasz nas, trudno mi
              uwierzyć żeby dorosły człowiek miał tak idiotyczne obiekcje "nie pójdę na
              wycieczkę, bo Kazio na mnie krzywo patrzy"
    • biedroneczka33 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 19:43
      Kubusiu....ja bez wachania poszłabym na msze corki tym bardziej tak wazna :o))) to po pierwsze , nie interesowalabym sie faktem co powiedza inni ( bo fakt ze zostanie to skomentowane jest pewny ,ale gdy nie pojawisz sie w tym waznym miejscu i to wlasnie w tym dniu bedzie jeszcze lepszym dowodem na złosliwe i tym bardziej sluszne komenatarze w Twoja strone )Druga sprawa sa w zyciu rzeczy wazne i mniej wazne..wiec zakoduj sobie ze WAZNE jest bycie na tej mszy i obowiazkowe zlozenie solenizantce zyczen ....a mniej wazne jest juz to jak inni na to spojrza i czy cos powiedza.Mysle ze Komunia Swieta jest jednym z wazniejszych dni w zyciu malego człowieka i fakt ze gdzies obok sa ludzie najbardziej Ci bliscy sprawia ze to swieto jest wyjatkowe, nie zapominaj o tym ...ze Twoja obecnosc jest potrzebna corce i ja nikomu nie pozwolilabym sobie zabrac tych cennych chwil :o)))
    • kasiar74 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 20:19
      to o czym piszesz jest czymś czego nigdy nie pojmę, naprawdę bardziej cię
      obchodzi to że poczujesz dyskomfort w obecności rodziny eks żony niż uczucia
      twojego własnego dziecka?
      • a.niech.to Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 20:31
        Może Jarkoniego uwiera jeszcze jakiś inny kamyszek, którego sam nie umie
        odszukać.
        • jarkoni Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 20:59
          Wszyscy mówią to samo i tak samo, tak sądziłem...
          Idę i zdam relację po...
          • a.niech.to Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 21:02
            Jakby nie było, zawsze będzie lepiej niżby nie było.
            Pozdrawiam
          • akacjax Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 23:11
            Lęki zostaw na forum-zajmiemy je na czas uroczystości.
            Zachowaj się jak ojciec! Nie ma gorszej rzeczy dla córki niż nie móc liczyć na swojego tatę.
            I żadnego ukrywania się po kątach!
            Powodzenia!
            • ivone7 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 23:17
              brawo jarkoni..jak jeden maz i jedna zona, myslami bedziemy z Toba...
              powodzenia..pamietaj ze jestes prawdziwym, dzielnym facetem i OJCEM..
              o tym nie wolno zapomniec..czekamy na wiadomosc..
              a teraz KOPNIAK NA SZCZESCIE...juuuuuuuuuuuz..idz i badz dzielny
          • panda_zielona Re: Strach przed byłą rodziną... 13.05.07, 11:51
            jarkoni napisał:
            > Idę

            No...
    • moniamir Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 23:30
      Trzymam za Ciebie kciuki. Ważne, abyś był choć na chwilę. Córka to doceni.
      • em120777 Re: Strach przed byłą rodziną... 12.05.07, 23:36
        Ja też namawiam do pójścia i to tak żeby córka wiedziała, bo to najważniejsze,
        zeby miała świadomość, że w ważnej dla niej chwili byłes - cokolwiek nie
        usłyszy potem. Trzymam kciuki, życzę odwagi ...
    • witekg80 Re: Strach przed byłą rodziną... 13.05.07, 00:05
      Uważam, że najważniejsza jest córka zawsze i wszędzie. A pozostali są nieważni.
      Nawet Ty. Co będzie gdy córka za kilka , kilkanaście lat zapyta dlaczgo nie
      byłeś na jej komunii? A Ty co odpowiesz, że bałeś się rodziny swojej byłej?
      Zniesiesz to?
    • pszczolkalodz pewnie juz za pozno, ale... 13.05.07, 11:20
      idz, koniecznie, nie badz egoista. Twoja corka Cie bardzo potrzebuje to dla
      niej najwazniejszy dzien w zyciu, a rodzinke poprostu olej. Wiem ze to sie
      latwo mowi, ale inaczej postapic nie mozesz. Trzymam kciuki i koniecznie daj
      znak jak bylo!
      • libra22 374.4 w:-) 13.05.07, 13:53
        "trudno mi uwierzyć żeby dorosły człowiek miał tak idiotyczne obiekcje "nie
        pójdę na wycieczkę, bo Kazio na mnie krzywo patrzy"

        dobrze, że zupke z kubka zostawiłam sobie na potem bobym miała pomidorowy
        monitorwink))
        • angoisse Re: 374.4 w:-) 13.05.07, 14:34
          to nie jest smieszne wink moj brat majac kilka lat przebywał na wsi u babci- mama
          zastała go kiedys na srodku podwórka gdy głośno płakał zalewając sie
          rozpaczliwie łzami, po wielu pytaniach od przerazonej mamy o powody tej
          histerii wreszcie wydukał: "maaammmaaa, bo kuuraa naa mnie paaatrzyyy.....
          buuuuuu!"
          rozumiem, ze jarkoni jest rozklekotany emocjonalnie po rozwodzie, ale musi
          sobie przypomnieć ze jest juz dorosły, a do tego jest już ojcem. to
          zobowiazuje.
    • menab Re: Strach przed byłą rodziną... 13.05.07, 14:05
      Mam nadzieję, że poszedłeś.To bardzo ważne.W zeszłym roku nasz córka miała
      komunię i jej tata nie pokazał się, nie podszedł...Myślę, że ona tego nie
      odczuła tak bardzo, bo była pochłonięta swoim wielkim dniem - to jej umknęło,
      ale wiem, że czułaby się wspaniale wiedząc, że tatuś jest z nią tam.No cóż -
      jego nie było.To, że nie przyszedł na uroczystość mogę zrozumieć(a dostał
      osobiście zaproszenie od córki), czułby się niezręcznie, ale to, że nie było Go
      w kościele - tego nie rozumiem.
    • nangaparbat3 To dobrze, ze idziesz :))) 13.05.07, 17:23
      Niestetty nie mam czasu czytac wątku, ale dla córki na pewno jest bardzo
      ważne,, żeby tato był.
      I to jest ważniejesze niz nasze, dorosłych, opory i niepokoje.
      Rozumiem, ze to Ci doradzono, i ze poszedłeś.
      To znaczy, ze to forum jest bardzo potrzebne i może powodowac cos dobrego w
      realnym swiecie.
      Mogę się tylko poklonic, Ojcze-założycielu.
      • jarkoni Re: BYŁEM 13.05.07, 19:44
        Nie mogłem wstać z łóżka, spałbym do południa, żołądek skurczony do orzeszka,
        biegunka lekka i stres ogólny.
        Podjechałem pod kościół, tłum ludzi, msza ponad godzinę, po mszy spotkałem była
        żonę, miłe przywitanie łącznie z uscisnięciem dłoni i cmokiem w powietrze przy
        policzku, potem znalazłem brata, potem czas dla zdjęć w kościele ( w trakcie
        mszy i komunii było zabronione), w środku w kościele znalazłem swoją Anię,
        miałem bukiecik świeżutkich konwalii, były zdjęcia (brata, ja nie wziąłem
        aparatu), Anka mnie widziała, potem zdjęcia ustawiane z proboszczem grupowe, i
        byłem obok, potem to ja z Anią wyszedłem z kościoła, dałem bukiecik, obiecałem,
        że będę jak minie zamieszanie z gośćmi, na pewno w tym tygodniu.
        Po wszystkim pod kościołem pogadałem z bratem, wymówiłem się od uroczystego
        obiadu, Ania wie, że będę za dzień czy dwa i czeka..
        Ogólnie było stresowo, ale suuuper dla Anki, rozmawiałem teraz z bratem, który
        wraca do Wa-wy i mówił, że Ania broniła konwaliowego bukiecika i nie chciała oddać.
        Dziękuję wspierającym i rozumiejącym mój stres i obawy.
        Było bardzo OK, córcia zachwycona.
        PS> Zgodnie z nową tradycją dostała w prezencie m.in. fajniutkiego laptopa
        Toshiba Satellite (mam takiego, ale 4-letniego) I prośba dla będących w
        temacie..Bardzo potrzebuję propozycji, jakie filmy zgrać z np. e-mula dla
        9-latki, żeby była cała happy.. Dziękuję za podpowiedzi i dziękuję za wsparcie
        przed imprezą..Argumenty pomogły, wiem, ze zrobiłbym błąd życia, gdyby mnie tam
        nie było...
        Dziękuję..
        • angoisse Re: BYŁEM 13.05.07, 19:54
          gratulacje smile)

          i wiesz! tak trzymaj w każdej sprawie na przyszłość, a jak ci bedzie trzeba na
          odwage solidnego kopa z forum to no problemo- dostaniesz smile)
        • z_mazur Re: BYŁEM 13.05.07, 19:59
          Jarkoni powiem po młodzieżowemu - Respect.
          Cieszę się.

          A co do filmów, to napewno Shreka obie części,
          "Artur i Minimki", "Opowieści z Narnii", "Spuszczony w kanał", "Sezon na niedźwiedzia", "Epoka lodowcowa 1 i 2", "Rybki z ferajny", "Gdzie jest Nemo", może ktoś jeszcze coś podrzuci.
          • artemisia_gentileschi Re: BYŁEM 13.05.07, 20:18
            Jeszcze Madagaskar, konieczniesmile
        • kasiar74 Re: BYŁEM 13.05.07, 20:11
          wspaniale!!!! Gratuluję, aż miło czytaćsmile
        • nangaparbat3 Re: BYŁEM 13.05.07, 20:11
          mówił, że Ania broniła konwaliowego bukiecika i nie chciała oddać.


          Widzisz, jakie ważne jest to, co robisz?
          szczerze sie wzruszyłam.
          • jarkoni Re: BYŁEM 13.05.07, 20:15
            Dziekuję, teraz chcę zapunktować filmami, moze jeszcze jakieś propozycje?
            • ivone7 Re: BYŁEM 13.05.07, 20:31
              jarkoni, gratuluje tego ze pokonales strachy, leki...warto bylo..
              a filmy ja jeszcze dorzuce Barbi rozne czesci..moja uwilelbia..

              Barbi i magia Pegaza, Barbi i 12 tanczacych ksiezniczek , Barbi w wrozkolandia,
              Barbi i syrenkolandia, Barbi ksiezniczka i zebraczka-moja ulubiona..
              oprocz tego Mulan i Mulan 2..
              • jarkoni Re: BYŁEM 13.05.07, 21:45
                Thanks Ivone, już się zgrywa..A ja powoli odreagowuję, fajnie było i warto było..
                • julka1800 Re: BYŁEM 13.05.07, 22:01
                  Gratulacje!

                  dorzucam "Kurczak maly", a dla dziewczynki "Piotrus Pan" koniecznie
                • ivone7 Re: BYŁEM 13.05.07, 22:05
                  hihi alez ja sie nie zgrywam..po prostu jako przeciwniczka chudych lalek nie
                  wierzylam ze te historie moga cos wnosic..i jakiez bylo moje zdziwienie..muzyka
                  swietna, piosenki wpadajace w ucho..dlatego ksiezniczka i zebraczka to moja
                  ulubiona bajka z barbie..na serio, serio
                  • ivone7 Re: BYŁEM 13.05.07, 22:08
                    a teraz zrozumialam...jak ktos nie uslyszy to zmysli....hihi..zgrywa..no tak
                    jarkoni zgrywa filmy na plytki...a ja jak zwykle do siebie....hihi..
              • biedroneczka33 Re: BYŁEM 13.05.07, 21:59
                Czerwony kapturek historia prawdziwa , Puchatkowego Nowego Roku ,Spiaca Królwena, Stuart malutki , Piotrus Pan, Sindbad - Legenda morz, Calineczka, Pinokio ,Rudolf Czerwononosy renifer, Ksiezniczka łabedzi , Pocahontas, Kacper i przyjaciele, Rogate ranczo, Herkules, Ekspres polarny, Tabaluga, W krainie Bogow, Gdzie jest nemo, Ksiaze Egiptu, Lilo i Stich , Alladyn, Zakochany kundel, Krol lew, w 80 dni dookola swiata, Barbi z jeziora łabedziego, Garfild, Skok przez płot, Epoka lodowcowa, sezon na misia, Moj brat niedzwiedz,Kubus puchatek ,Dinozaur,Piotrus Pan, Atlantyda zaginiony lad, Mulan ...uff... wiecej jak narazie nie pamietam
                • em120777 Re: BYŁEM 13.05.07, 22:08
                  Wspaniale - tylko gartlować !! - zresztą chyba sam jesteś zadowolony smile)
                  • pszczolkalodz Brawo 13.05.07, 22:22
                    jestem dumna z Ciebie Jarkoni, wiem ze to glupio brzmi, ale wiem tez ile Cie to
                    kosztowalo. Super, jednym slowem jestem prawdziwym facetem i ocjem. Buziaksmile
                • jarkoni Re: BYŁEM 13.05.07, 23:09
                  Biedroneczka dzięki, teraz heh mam za dużo do wyboru, ale juz dużo idzie.
                  Muszę tylko jakiś program do odtwarzania jej zainstalowac z płytki, a nie wiem
                  jaki byłby optymalny.
                  • crazyrabbit Re: BYŁEM 13.05.07, 23:18
                    Po pierwsze: strasznie jestem z Ciebie dumna smile)) Pokazałeś córce , że jest dla
                    Ciebie ważna i teraz sam widzisz , jak to cieszy big_grin

                    Po drugie: spróbuj ściągnąć All Player albo Best Player. Oba są bezpłatne , do
                    ściągnięcia w sieci. Ja odtwarzam filmy w formacie VCD na AllPlayerze.
                  • biedroneczka33 programik 14.05.07, 07:41
                    SubEdit-Player ........ polecam , prosty w obsludze odtwarza wszystkie filmy :o)))

                    www.download.net.pl/200/SubEdit-Player/
                    www.idg.pl/ftp/pc_6520/SubEdit.Player...CodecPack.Build.4043.html
                • tata_tomek i starczy... 14.05.07, 13:01
                  biedroneczka33 napisała:

                  > (...) uff... wiecej jak narazie nie pamietam

                  I starczy. I tak po czymś takim córeczka za rok będzie mieć okulary ze szkłami
                  jak denka do butelek. Może racej coś do zachęcania do ruchu na świeżym powietrzu?
                  • ivone7 Re: i starczy... 14.05.07, 13:38
                    no wiesz..ciezko od nowej "zabawki" ociagnac dziecko i to nastepnego dnia
                    ja mysle, ze sie nacieszy, naoglada a potem i tak to sie znudzi dziecko
                    zwyciezy...i pojdzie biegac..hihi..
                    umiar trzeba zachowac we wszystkim..ale trzeba dac szanse nacieszyc sie
                    prezentem..
                  • biedroneczka33 Re: i starczy... 14.05.07, 18:01
                    tata_tomek napisal :
                    I starczy. I tak po czymś takim córeczka za rok będzie mieć okulary ze szkłami
                    > jak denka do butelek."

                    Tomku wszystko jest dobre w granicach rozsadku ... :o))) zreszta jak wszystko w zyciu
            • a.niech.to Re: BYŁEM 13.05.07, 22:28
              Starczy pamiętać banalną prawdę, że rozwód dotyczy małżonka, nie dzieci.

              Jestem z Ciebie dumna!
              • akacjax Świetnie 13.05.07, 23:09
                Być może byłeś najważniejszą osobą w dzisiejszym dniu dla córeczki!
        • scriptus Re: BYŁEM 14.05.07, 00:08
          I bardzo dobrze...
          Jarkoni, jesteś wielki!!
          • jarkoni Re: BYŁEM 15.05.07, 22:29
            SCRI, widzę Cię w Łodzi w ten weekend, bez wymówek..
            Pozdrówka
        • panda_zielona Re: BYŁEM 14.05.07, 01:17
          Przypuszczam,nie,jestem pewna,że radość Twojej córci była wielka.I dla takich
          chwil warto żyć.A i była nie taka strasznasmile
        • ulkar Re: BYŁEM 16.05.07, 12:48
          Byłaby happy, gdyby miała normalny, dom, mame, tatę na codzień ... tylko
          rodzice wybierają swoim dzieciom inny los ...
    • natasza39 Re: Strach przed byłą rodziną... 13.05.07, 23:12
      Ja Ci jarkoni tez gratuluje, że potrafiłeś wznieść się ponad strach przed
      spotkaniem z ludźmi Ci niechętnymi, do których mogłeś mieć nawet urazę.
      Nawet nie wiesz, jak doskonale Cię rozumiem ile musiało Cię to kosztować.
      Ale jak sam przekonałeś się warto było, chociażby dla tego "bukieciku konwalii"...
      Gratuluję tez córci.
      • to.ja.kas Re: Strach przed byłą rodziną... 14.05.07, 15:58
        Nie czesto ostatnio tu zaglądam, jeszcze rzadziej pisze, ale w tym watku
        Jarkoni chcę powiedzieć "czapki z głów"....Cieszę sie z tego co i jak sie
        stało, cieszę ze względu na Twoją córkę smile))
        • 374.4w Jarkoni 14.05.07, 19:41
          Kazio nie taki strasznywink, buziaki
    • a.b1 Re: Strach przed byłą rodziną... 15.05.07, 13:13
      to Twoja sprawa co zrobisz, ale na Msze powinieneś iść. Możesz tych ludzi
      ignorować, ale to jeden z ważniejszych dni Twojego dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja