15.05.07, 22:04
Zmarła Ojca Macocha, która Go wychowała od maleńkości.
Dziś był pogrzeb, myślałem, że będę twardy - ale jak zobaczyłem trumnę ożyły
wszystkie zmory przeszłości. Przed oczami przesunęło mi się całe dzieciństwo,
szczególnie to o czym tak bardzo chciałbym nie pamiętać. Wszystko uderzyło
silną falą i tak samo szybko znikło. Jakoś poczułem, że nie mam żalu, choć
przecież wszystko mogło być inaczej. Miałem tylko pół dzieciństwa.
Po mszy podchodzili krewni Ojca, obcy mi ludzie, pytali kim jestem, składali
kondolencje. Niektórzy dziwili się, że jestem już dorosłym facetem.
Tak, szkoda mi będzie zawsze, że nie było normalnie. Od dziś jestem tego
więcej niż pewny.
Obserwuj wątek
    • isabelchen Re: ... 15.05.07, 22:55
      mnie też będzie szkoda,,,,
      ja nie miałam nawet tej Twojej połówki,,,,
      • sibeliuss Re: ... 18.05.07, 23:31
        Miałem pół, wspaniałe.
        • kolczatka Re: ... 22.05.07, 18:44
          Ale obie połowy zahartowały Cię, uodporniły na ciosy.
          • sibeliuss Re: ... 22.05.07, 22:30
            W jakiś sposób z pewnością.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka