cien_wiatru
30.05.07, 11:34
Opowiem wam taka sytuacje. Napiszcie mi co o tym myslicie ?
Facet 43 lata, przystojny, bardzo dobra praca, fajny, inteligentny, od 10 lat
zyje z chora zona. Zona ma stwardnienie rozsiane. Ciezko jej chodzic.
Poza tym ma jakas fobie - kompletnie nie chce wychodzic z domu. Mieszkaja w
domu pod miastem i ona go doslownie nie opuszcza.
Odmawia odwiedzania znajomych. Do restauracji, kawiarni, kina maz moglby ja
zawiesc samochodem, ale ona nie chce i juz. Zero wakacji. I ten facet tak
zyje ponad 10 lat.
Jak myslicie - ma prawo od niej odejsc ( oczywiscie zabezpieczyc ja
finansowo, zapewnic opieke ) i zaczac normalne zycie z inna kobieta ?