cien_wiatru
11.06.07, 19:03
Uslyszalam dzisiaj 3 wyklady mojego meza, jak to ma mnie piekielnie dosc. Nie
moze na mnie patrzec, nie moze patrzec na brud w domu, a w ogole to on
zasluzyl na lepsza kobiete. No i jakie mnie spotkalo niesamowite szczescie,
ze dziesiec lat temu on to wlasnie ze mna sie ozenil.
Juz Wam pisalam - nie mam sily odejsc. Skad wziac te sile ???