Mam problem...

30.06.07, 22:28
Może nie jest to tragedia, ale dla mnie bardzo ważna sprawa: muszę kupić
samochód. Pytanie, jaki ??? Dla ułatwienia dodam,że mam parę typów, wszystkie
wiążą się niestety z kredytem, ale jakoś to przebolałam. Ostatnio zwrócono mi
uwagę na Hyundai Getz ..., czy ktoś może ma jakieś doświadczenia ż tą marką ?
Podstawowym i najważniejszym kryterium jest, żeby się nie za często psuł,
oraz (hm, to już drugie),żeby nie był bardzo drogi, no i ( to już trzecie
niestety ...)żeby nie był duży, bo na duży mnie nie stać.
Napiszcie, jakie macie doświadczenia samochodowe smile
Nigdy wcześniej nie kupowałam sama samochodu, ale nadszedł ten moment ...
    • zonaniezona1 Re: Mam problem... 30.06.07, 22:45
      Ja mam pandę smile, ma prawie 4 latka i się nie psujesmile Kupiłam sama - dopasowują
      kolor samoc odu do polaru smile
      W razie czego pytaj ..
      • alexolo Re: Mam problem... 30.06.07, 22:51
        ja mam honde...za nic w świecie bym nie zamieniła...
        wole dać kase za uzywane auto dobrej marki niz nowego fiata ...czy
        jakiegos francuza!!!!

        polecam japończyki i vw
        • zonaniezona1 Re: Mam problem... 30.06.07, 22:54
          A ja przedtem miałam saaba smile i też mi sie sie fajnie jeździłosmile,.. Wszystko
          kwestia zasobnośi portfela
        • majkel01 Re: Mam problem... 30.06.07, 22:56
          > polecam japończyki i vw

          japonczyki maja drogi serwis niestety, drogie czesci. No tyle ze za to sie nie
          psuja smile)
          • alexolo ta wiadomość majkela jest nieaktualna 30.06.07, 23:09
            tak było kidyś...cześci jest w bród...i tanie jak ,,,vw...
            mozna też kupić koreańskie zamienniki...no i naprawiać u sprawdzonych
            mechaników...a nie w serwisah danej marki

            ale fakt ... mam 10 letnia honde...i jest igiełka....pali 4,8 na trasie

            cudo nie auta...a ostatnio miałam 3 letniego peugota...oooonie polecam
            a jeszcze wczesniej miałam tawrie....OSTZREGAM!!!!!
            HIHIHI
            • z_mazur Re: ta wiadomość majkela jest nieaktualna 30.06.07, 23:22
              No ja też Hondę sobie chwaliłem i też muszę przyznać, że co do kosztów serwisu i cześci to już aktualnie w dużej mierze mity.

              Poza tym japończyki to naprawdę dosyć niezawodne samochody.

              Z moją 18 letnią Hondą miałem mniej kłopotów niż z 5 letnim fiatem.
              • majkel01 Re: ta wiadomość majkela jest nieaktualna 30.06.07, 23:29
                > No ja też Hondę sobie chwaliłem i też muszę przyznać, że co do kosztów serwisu
                > i cześci to już aktualnie w dużej mierze mity.

                bo jeszcze zalezy czy sie uzywa czesci orygianlnych czy zamiennikow. Kiedys w
                TVN Turbo w jakiejs analizie wyszlo ze ten sam zestaw napraw co w Oplu kosztowal
                ok 500 PLN przy Hondzie wyniosl 900 PLN. Prawie ze drugie tyle wiec. Przy
                japoncach zyskuje sie za to na niezawodnosci.
                • z_mazur Re: ta wiadomość majkela jest nieaktualna 30.06.07, 23:32
                  No właśnie, poza tym problemem często nie jest koszt części tylko właśnie samego serwisu.

                  A tak poza tym, to wydaje mi się, że wybór samochodu w końcu i tak sprowadza się do trafienia okazji, albo jakiegoś bardzo subiektywnego i nie do końca uświadomionego wyboru.

                  smile
                • aron95 Re: ta wiadomość majkela jest nieaktualna 03.07.07, 09:04
                  Przy zamiennikach chodzi o to aby pochodziły z danego kraju
                  Np. do Japonskich aut z Japoni zamienniki itd .
                  W tedy zamienniki nie odbiegają parametrami od oryginałów . Czesto jest tak że
                  zjednej taśmy schodzą tylko metkami sie różnią .
              • alexolo Re: ta wiadomość majkela jest nieaktualna 30.06.07, 23:30
                co prawda to prawda!!!!!
                a co to za 18 latka ...civic?
                • z_mazur Re: ta wiadomość majkela jest nieaktualna 30.06.07, 23:40
                  Tak Civic, ale dosyć nietypowa, bo Civic Shuttle, coś a la Van, rzadkość w Polsce.

                  Ale rzeczywiście dosyć niezawodna. Ja nią przejeździłem 40 tys. km i jak sprzedawałem to miała 220 tys.
    • majkel01 Re: Mam problem... 30.06.07, 22:53
      kupic samochod to dosc obszerne pojecie, a twoje uscislenia niewiele pomagaja.
      Nie piszesz np. o jaka kwote chodzi, czy ma byc nowe czy uzywane, czy duzo
      rzeczy wozisz, bagaznik maly, duzy, ile osob, czy zalezy ci na bardzo oszczednym
      czy moze palic wiecej itd.
      Tak w ogole to na polskie drogi polecalbym ktorys z modeli Opla albo Volkswagena
      (VW). Model wedlug uznania bo jest z czego wybrac (male: Opel Corsa, VW Polo, VW
      Fox, ciut wieksze: Opel Astra, VW Golf, czy calkiem duze: Opel Vectra, VW
      Passat). To oczywiscie luzne propozycje. Niemieckie auta maja to do siebie ze
      maja dobre zawieszenia a w razie czego jest tani serwis. Odradzam auta
      francuskie z uwagi wlasnie na slabe zawieszenia. Powiedzial mi o tym facet ktory
      jest diagnosta u jednego z dealerow aut francuskich wiec z pewnoscia wie co
      mowi. Sam zreszta on ma Opla, tyle ze z innych powodow smile
      • fankaaa Re: Mam problem... 30.06.07, 23:12
        No nieźle, saaby, hondy smile
        Uściślam: optymalnym rozwiązniem było jeszcze do niedawna kupno używanej toyoty
        np. corolli albo yaris, mniej więcej 3-letniej, ale takich samochodów nikt nie
        sprzedaje. Więc raczej nowy.
        Też słyszałam, że najlepiej japończyka, bo najmniej awaryjny. Sama jeżdżę
        nissanem micrą i jeszcze NIGDY się nie popsuł, chociaż ma 9 lat. No ale właśnie
        obawiam się,że jest to wiek jak na samochód dość zaawansowany i może zacząć
        szwankować, a to były dla mnie spory problem.
        Nowa micra jest dośc droga ale też, z tego co wiem, nie jest już tak niezawodna
        jak ta, która mam, bo do jej produkcji włączyli się francuzi.
        Samochód może być dość mały, ale jednak z jakimś małym bagażnikiem, a nie wnęką
        do ktorej nawet zakupy się nie zmieszczą ( jak np. aygo).
        Dlatego pytałam o hyundaia, bo on spełnia prawie wszystkie kryteria, poza tym,
        że nie znam nikogo, kto miałby taki samochód i może powiedzieć, jak się spisuje
        w praniu, a raczej jeżdżeniu smile
        • alexolo Re: Mam problem... 30.06.07, 23:15
          zainwestuj w japończyka ...ale hyundai???
          to cioteczny brat..i to z dalekiej rodziny...
        • majkel01 Re: Mam problem... 30.06.07, 23:39
          > Też słyszałam, że najlepiej japończyka, bo najmniej awaryjny.

          ja bym obstawial jednak cos niemieckiego. Sam zreszta przymierzam sie do kupna
          Astry II albo Golfa IV.
          Jesli kupujesz auto uzywane lepiej zeby bylo sciagniete przez zaufana osobe z
          Niemiec najlepiej. Raz ze bedzie taniej, chociaz nie ma teraz takiej przebitki
          cenowej jak kiedys. Zawsze jednak troszke grosza sie w kieszeni zostanie. No i
          najwazniejsze ze auta stamtad sprowadzane jezdzily po o wiele lepszych drogach
          wiec sa mniej zuzyte niz takie samo auto z tego samego rocznika kupione w
          Polsce. Zreszta chodzi tez o kulture uzytkowania, a tutaj Niemcy jednak nad nami
          goruja.
        • aron95 Re: Mam problem... 03.07.07, 09:10
          Jeśli nowy to taki model,którego produkcja trwa kilka lat .
          Inaczej zostaniesz królikiem doświadczalnym i będziesz jeździc non stop do
          serwisu . Owszem za darmo to zrobisz ale ta jazda jest w nerwiająca .
          Nic bez serwisu w aucie nie zrobisz . A przeglądy okresowe tez sporo kosztują .
    • marek_gazeta Re: Mam problem... 30.06.07, 23:01
      Proste - japończyk. Dodatkowo sprawdź wynik crash-testów (EuroNCAP), czasami może być szokujący.

      Hyundai kojarzy mi się z zupełnie niczym smile
      • fankaaa Re: Mam problem... 30.06.07, 23:18
        No właśnie, z tym hyundaiem mam podobnie...
    • forceps Re: Mam problem... 30.06.07, 23:06
      osobiście od dłuższego czasu myślę o Getzie,ale póki co jeżdżę cordobą...
      Moja druga połówka ma od lutego Hyundaia Tucsona,na razie ok,ale nie będę
      zapeszać...
    • alexolo UWIELBIAM gadać o autach.. 30.06.07, 23:12
      • fankaaa Re: UWIELBIAM gadać o autach.. 30.06.07, 23:17
        Widzę smile))
        I kiedy cztam,że Twój dzisięciolatek jest taki rześki, to zastanawiam się, czy
        aby napewno powinnam sie pozbyć mojego, do którego się serdecznie przywiązałam.
        Jednak ostatnio odkryłam małą dziurę przy klamce (przerdzewiał sad( ) i albo
        powinnam coś z tym zrobić, albo zrobi to nowy właściciel. Chyba wybieram jednak
        drugie rozwiązanie.
        • alexolo Re: UWIELBIAM gadać o autach.. 30.06.07, 23:28
          walcz z rdzą ...u mnie nie ma sladów....
          jest piekna lśniąco czarną perełką...a silnik zaczyna "prawidłowo "
          pracować jak przekraczam 130.... jutro własnie pruje na mazury....ale
          chyba bedę "grzeczna " wioze synka .. i rower na dachu...
          • z_mazur Re: UWIELBIAM gadać o autach.. 30.06.07, 23:42
            No Honda to dosyć drapieżne autko. Lubi wysokie obroty i jazda nią to na prawdę przyjemność. Chociaż nie podobały mi się te poprzednie Civic'i. Jak dla mnie były za grzeczne. Na szczęście te najnowsze znowu wracają do tej dynamicznej stylistyki.
            • alexolo Re: UWIELBIAM gadać o autach.. 01.07.07, 00:01
              MOJA TO 95 ROCZNIK...OSTATNI ROCZNIK łeski!!!!( hm to ma 12 lat)
              piekna czarna ....ma pazurki....
              obecnie wyklejona ..reklama biura matrymonialnego....ale ludzie zaczepiają
              ...myslą ż e to agencja

              " gdy on szuka jej....BYć TAZEM jest przyjemnie"

              licze ż e moz e kogoś na ta reklame "złapie"

              hihihi
    • jacekplacek66 Re: Mam problem... 30.06.07, 23:27
      zajeździłem kilkanaście samochodów
      od malucha przez skody,polonezy, nissany, ople, vw, mercedesy.
      miałem salonowego fiata bravę- zabrakło miejsca w książce serwisowej
      teraz no .. od 4 lat jestem posiadaczem suzuki grand vitara- też sie psuje
      każdym z aut przez 3~4 lata robie około 150 do 200 tyś km.
      nowe samochody są drogie i już nie sa takie bezawaryjne jak ich starsi
      poprzednicy z lat 80 i 90- co do japończyków - nie ma regóły też się psują
      ale proponuję zainteresować się suzuka swift (nową) lub ignisem- tym jeździ mój
      ojciec(bezawaryjnie)problem jest z częściami na byle gówienko trzeba czasem
      czekać 7 dni. rozsądnym wyjściem jest poszukanie auta używanego z silnikiem
      wysokoprężnym wtedy za małe pieniądze można mieć większe auto i dobrze wyposażone.
      • alexolo nie wytrzymam... 30.06.07, 23:51
        musze wam opowiedziec historie mojego dawnego auta..
        to była TAWRIA... "sportowa wersja zaporoźca"
        "piekny matowy czerwony lakier....miała 3 lata...jak nowa..
        2 miesiące starałam sie jeszcze wówczas z exem...o kredyt 8 tys zł
        po 2 miesiacach ..w końcu dostalismy autko.....i jeszcze wtym samym
        dniu auto spedziło noc u elektryka ..wszystko siadłoii sie pomieszało...
        jak włączałam swiatła ..to właczały sie migacze.. klakson pipczał po 10 s
        od nacisniecia...
        właczałam wycieraczki zapalały sie swiatła...
        potem była przegląd....hm pan otworzył maske i po chwili zawołał pół
        załogi z e stacji... nic tam sie nie zgadzało...ogólnie orzekli z e auta
        składa sie co najmniej z 3 róznych aut....tawria nie mogła przejsc
        przeglądu poniewaz znacznie przekraczała normy spalin...jak na auto z
        katalizatorem....tylko ż e w realu auto nie miało katalizatora...a w
        papierach ..tak!!
        więc pzrez tzry kolejne pzreglay musiałam dokladac "koperte"
        potem zepsóła sie wskazówka od oleju ..który jak sie potem okazało
        wyciekał...zatarłam silnik...
        nikt sie nie chciał podiać naprawy..4 miesiące na parkingu...potem
        wymiana całego silnika
        potem słynne wycieczki...gdzie do filtra powietrza dostawał sie olej i
        na autostradzie robiąłm "zasłone dymna "...albo jak zamknełam drzwi...to
        szyba spadała do wewnatrz!!!!
        kiedys w czasie drogi chciałam przysunać fotel...i posiągnełam za
        wajche- została mi w rekach....tak samo jak gałki do szyb...
        jak pojechałam ze znajomymi musieli siedziec z tyłu...juz na poczatku
        wyprawy zepsóła sie tylnia kanapa...musieli sie zapierac nogami bo sie
        sama składała....
        jak załaozyłam uzywane cd.. to w pierwsza noc sie włamali rozbili
        szybe ...wyrwali radio..
        a w jedynym zakładzie ...w którym zgodzili sie ja naprawiac ( średnio
        2 x w miesiącu) mechanik podchodził do tawrii z młotkiem... zwykła
        narzedzia nie pasowały!!!
        cały czas płaciłam raty...bank nie chciał auta...w komisie stała
        kolejne 4-5 miesiecy..i w końcu jakis dziwny gosc sie na nia napalił (
        ze strzelina).. laik popatrzył ..i kupił..( za 3 tys)...biegłam do autobusu
        ..bałam sie ż e facet sie rozmysli...
        no i nastepnego dnia próbował odstapic od umowy...ale ja sie juz nie
        zgozdiłam ( niby ż e wpłaciłam kase do banku i spłaciłam swój kredyt)

        a kredyt 4,5 ty ...jeszcze po tym wszystkim dopłaciłam 1,5 zł do banku..
        KOSZMAR NIGDY WIęCEJ "SPORTOWYCH" AUT ZE WSCHODU
        HIHIHIHI
    • der1974 Re: Mam problem... 01.07.07, 01:57
      Ja mam teraz 9 samochód. I akurat corolla nie wypada w tym zestawieniu
      najlepiej. Kupiłem nową, ale ciągle coś było nie tak. Nie umywa się do
      niemieckiej precyzji. Dla mnie tylko volkswagen się liczy. Jeździłem polo,
      passatem, borą i teraz golfem. Oczywiście zero finezji, ale można na tych
      autach polegać. Podobnie jak na mercedesie. Obstawiam zatem niemieckie
      samochody. Francuski, włoski czy japoński nic u mnie nie znaczą.
      • z_mazur Niemieckie samochody :))) 01.07.07, 03:10
        > Oczywiście zero finezji, ale można na tych
        > autach polegać.

        No właśnie, a dla mnie z samochodami, to trochę jak z kobietami.
        Nie musi być rewelacyjną kucharką i gospodynią domową, dobrze jest na nią liczyć, ale nikt nie jest idealny i każdy ma prawo do "awarii", za to musi mieć to "coś". Tak samo jak samochód. Niemieckie samochody tego nie mają. smile

        Są niezawodne, ale takie nudne. smile))

        Podobnie jak niemieckie kobiety. smile))))


        Pod tym względem strasznie lubię Alfę Romeo. Awaryjne to strasznie, w prowadzeniu trudne, ale ile to prowadzenie daje frajdy. smile))
    • turzyca Re: Mam problem... 01.07.07, 03:06
      Ja bym obejrzala yariske - mnostwo tego, w roznych rocznikach i wersjach sa
      dostepne, wiec cenowo znajdziesz, co Ci bedzie pasowalo. Bagaznik przyzwoity,
      pali nie za duzo, co do psucia - typowy japonczyk.
      No i jest slodka. Ale ja mam fisia na punkcie yarisek od pewnego czasu.... big_grin
      • fankaaa Re: Mam problem... 01.07.07, 09:10
        Też się chyba skłaniam w stronę tej yariski smile.
        Czytam Wasze posty i myślę sobie: fajnie, pewnie bym i chciała golfa IV, ale
        nowy jest jednak drogi, a ze sprowadzeniem mógłby być kłopot. Ja się
        kompletnie na tym nie znam i musiałabym polegać na zdaniu kogoś zaufanego, kto
        się zna. I tu niestety alternatywa jest taka,że albo się zna, albo jest
        zaufany... . Wiem, że w jakiejś mierze jest to też kwestia przypadku na jaki
        akurat egzemplarz się trafi, ale pewne marki mają lepszą markę, a pewne gorszą.

        • fankaaa Re: Mam problem... 01.07.07, 09:14
          Za wcześnie poszło.
          Dzięki za Wasze opinie. Alfa romeo chyba nie kupię, ale poczułam się badzo
          zachęcona. Z_mazur nie myślałeś o pracy w reklamie ?
          • z_mazur Re: Mam problem... 01.07.07, 11:26
            > Alfa romeo chyba nie kupię, ale poczułam się badzo
            > zachęcona. Z_mazur nie myślałeś o pracy w reklamie ?

            Do tej pory nie... smile))))
        • majkel01 Re: Mam problem... 01.07.07, 10:58
          > Też się chyba skłaniam w stronę tej yariski smile.

          brrr tylko nie yariska. Typowy miejski samochod dla kobiet.
          Ale pytanie. Gdzie toto ma deske rozdzielcza ? smile) Chyba tylko japonczyk mogl
          umiescic to z boku a nie w normalnym miejscu gdzie maja je normalne auta smile

          Nowego ja bym nie kupowal. Zobaczysz ile stracisz na cenie i ile przeplacisz. A
          jakis mniejszy czy wiekszy spec sie zawsze znajdzie ...a moze ten zaufany zna
          kogos kto sie zna ? Po nitce do klebka.
          • z_mazur Re: Mam problem... 01.07.07, 11:25
            > brrr tylko nie yariska. Typowy miejski samochod dla kobiet.
            > Ale pytanie. Gdzie toto ma deske rozdzielcza ? smile) Chyba tylko japonczyk mogl
            > umiescic to z boku a nie w normalnym miejscu gdzie maja je normalne auta smile

            Hmmmm, chyba francuzi w Twingo też zrobili taki zabieg, co dziwniejsze Twingo to też takie kobiece, miejskie autko. Może to jakiś celowy zabieg, tylko my mężczyźni nie widzimy tego sensu...?

            > Nowego ja bym nie kupowal. Zobaczysz ile stracisz na cenie i ile przeplacisz.
            >A jakis mniejszy czy wiekszy spec sie zawsze znajdzie ...a moze ten zaufany zna
            > kogos kto sie zna ? Po nitce do klebka.

            Tu się zgadzam z Majkelem, chociaż wiem, że i tak są zwolennicy zakupu nowych samochodów i najczęściej nie decydują o tym względy racjonalne.
            • turzyca Re: Mam problem... 01.07.07, 12:21
              "typowy miejski samochod dla kobiet. "
              jakiej plci jest osoba, ktora zalozyla watek? ;P

              "Chyba tylko japonczyk mogl umiescic to z boku a nie w normalnym miejscu gdzie
              maja je normalne auta."
              Ma za to jedna niezaprzeczalna zalete - pasazer nie moze Ci popatrzec na
              predkosciomierz. big_grin
              • crazyrabbit Re: Mam problem... 01.07.07, 12:33
                > "Chyba tylko japonczyk mogl umiescic to z boku a nie w normalnym miejscu gdzie
                > maja je normalne auta."
                > Ma za to jedna niezaprzeczalna zalete - pasazer nie moze Ci popatrzec na
                > predkosciomierz. big_grin

                Obśmiałąm się jak norka! Przypomniało mi się , jak pierwszy raz do mojego
                Yarisa wsiadła moja mama. Popatrzyła i wypaliła: A ten ukryty prędkościomierz
                to tak przeciwko mnie , tak?" I siedziała nabzdyczona , bo nie mogła co chwilę
                zwracać mi uwagi.

                smile))
    • tricolour Co do kupna samochodu... 01.07.07, 10:59
      ... to moim zdaniem nie bierze się kredytu na konsumpcję. Wyznaję zasadę, że
      kupuje najdroższy na jaki mnie stać - to znaczy za cash.

      Narzeczona też chce kupić (nie chce Mitsubishi - bo za długa nazwa -
      kobiety!!!). Przekonałem ją, że samochód MUSI mieć klimatyzację i automatyczną
      skrzynie biegów. Reszta jest mniej ważna, bo to tylko żelastwo - ma być długi z
      przodu i wygodny.
      • nangaparbat3 Re: Co do kupna samochodu... 01.07.07, 11:29
        To Ty mi jeszcze powioedz, gdzie kupic antene, bo mi odpadla w myjni, a ponieważ
        polapalam sie po tygodniu, sladu juz tam po niej nie było. Ja nawet nie wiem,
        czy antena ma być dopasowana do modelu auta, czy wszystko jedno.
        • tricolour Taką byle jaką kupisz w markecie... 01.07.07, 11:35
          ... za dwie dychy - tylko gwint dopasuj, bo może myć M5 lub M6. Albo w salonie
          za 3-4 razy więcej.

          smile
          • nangaparbat3 Re: Taką byle jaką kupisz w markecie... 01.07.07, 11:38
            Sęk w tym, ze na salon mnie nie stać. A jak mogę się zorientować jaki ma byc ten
            gwint?
            • tricolour Masz jakieś śrubki w domu? 01.07.07, 11:57
              Jeśli masz, to dopasuj, zabierz do sklebu i... tak znów dopasuj. Możesz też
              zmierzyć (najlepiej suwmiarką). Poproś faceta, który ma "miarkę w oczach".
              Podjedź do sklepu motoryzacyjnego i poproś sprzedawcę - jeśli cena bedzie OK, to
              kup, a jeśli nie - to zapytaj o gwint i wróć do marketu...

              smile)
              • nangaparbat3 Re: Masz jakieś śrubki w domu? 01.07.07, 12:03
                Rany, uswiadomiłeś mi bezmiar mojej niewiedzy. I zdrowo sie uśmiałam. I bardzo
                Ci dziekuje smile
      • em120777 Re: Co do kupna samochodu... 01.07.07, 11:40
        Ja słyszałam kiedyś powiedzenie,że nie kupuje się aut na F: fiatów, fordów i
        francuzów smile)))
        Chyba jakoś tak sie z nim zgadzam ..

        A co powiecie o Skodzie - ja osobiście jeździłam Octavią TDI - i na moje była
        świetna - ale mam małe doświadczenie ...
    • crazyrabbit Byle nie Yaris! 01.07.07, 12:02
      A fuj... Jeździłam Yarisem jakiś czas i jedyne , co mogę powiedzieć to to , że
      jako "japończyk" był rzeczywiście bezawaryjny. Ale auto , które NIE MA przodu
      bezpieczne nie jest , w prowadzeniu takie sobie... Chociaż musze przyznać , że
      byłam mooooocno zdziwiona , jak tym małym czymś z silnkiem 1.0 osiągnęłam...179
      km/h big_grinDD (prosze nie krzyczeć! jestem repem i to wiele tłumaczy tongue_out)

      Polecałabym Toyotę Corollę. Świetna w prowadzeniu , nieawaryjna , mało pali (w
      przeciwieństwie do Opla Astry , którego mam teraz i czuję wir w baku).

      Co do niemieckich aut - bez polotu , to fakt , ale reszta bez zarzutu smile

      A co ciekawe , jednym z najcieplej wspominanych przeze mnie aut był Daewoo
      Lanos , z silnikiem 1.5 o mocy 100 KM... I nasze frmowe Lanosy jakoś wcale w
      serwisach nie garażowały , a jeździliśmy nimi dość długo. Tylko dużo paliły...
      • tricolour Sto koni chce żreć... 01.07.07, 12:18
        ... więc Lanosy palić musiały.

        smile
        • crazyrabbit Re: Sto koni chce żreć... 01.07.07, 12:20
          Mój szef mówił , że to nie konie , tylko takie małe koreańskie kuce big_grinDD
          • mamba234 HONDA oczywiście ;-))) 01.07.07, 16:17
            Polecam z czystym sumieniem. Nie zamieniłabym mojej "czarnej Inez" na żadne
            inne auto. Jest niezawodna, mało pali i ma świetne przyspieszenie.

            A nawiązując do wypowiedzi moich poprzedników.

            Pracuję w branży motoryzacyjnej i nieraz byłam w fabrykach samochodów na hali
            produkcyjnej. Wiem zatem w jakich warunkach, przy zachowaniu jakich norm i
            procedur auto są montowane.
            Dlatego szybciej zaufałabym markom niemieckim, niż francuskim wink))
      • majkel01 Re: Byle nie Yaris! 04.07.07, 16:40
        > Ale auto , które NIE MA przodu
        > bezpieczne nie jest ,

        hmm... a widzialas crashtest Smarta ? To auto nie ma przodu i tylu zreszta tez
        nie ma smile) Ma sam środek.
        www.youtube.com/results?search_query=smart+car+crash&search=
    • chalsia Re: Mam problem... 01.07.07, 22:54
      a ja od lat jeżdżę Fordami i jestem zadowolona. Kilka plusów to: twarde
      zawieszenie, nie kradną ich, stosunkowo najniższa cena w porównaniu z
      odpowiednikami innych marek, łatwy dostep do części, które nie są też bardzo
      drogie.
      Jedyne co bym doradziła przy kupnie używanego - brać tylko te, które
      produkowano za granicą.
    • fankaaa Re: Mam problem... 01.07.07, 23:28
      Przeczytałam wszystkie opinie, dzięki za rady. Efekt jest taki, że nadal nie
      wiem, co kupić. Ale to było do przewidzenia, bo każdy lubi i preferuje co
      innego.
      Każdy mały samochód jest bardziej niebezpieczny niż duży, ale teraz też jeżdżę
      małym i jestem jego fanką (nomen omen ... smile.
      A już automatyczna skrzynia biegów to dla mnie luksus do kwadratu. Dlaczego to
      dla Ciebie takie ważne, Tri ?

      • crazyrabbit Re: Mam problem... 01.07.07, 23:30
        > A już automatyczna skrzynia biegów to dla mnie luksus do kwadratu. Dlaczego
        to
        > dla Ciebie takie ważne, Tri ?
        >
        Dżizasssss... no ja mam pewne skojarzenia... buchachacha....
        Ale głośno nie napiszę...
        big_grinDDD
      • tricolour Jaki luksus? 01.07.07, 23:36
        Mamy dwudziesty pierwszy wiek. Mikroprocesory w pralkach, wyłącznikach światła,
        latarkach, a w europejskim samochodzie króluje jakaś wajcha. A po cholerę to? Po
        co przekładać te biegi w kółko, jak może to sie robic samo...

        Pralka automatyczna to dla Ciebie też luksus?

        smile
        • fankaaa Re: Jaki luksus? 01.07.07, 23:46
          No pralka może nie, ale np. wieży grającej nie mam do dziś. I paru innych
          rzeczy, bez których ludzie pdobno żyć nie mogą. I nie powiem Ci jaką mam
          komórkę, bo twoja przepona może nie znieść tak intensywnego masażu smile)))
          No ciekawe, jakie crazy ma domniemania ....
          • crazyrabbit Re: Jaki luksus? 01.07.07, 23:53
            > No ciekawe, jakie crazy ma domniemania ....
            Siiiiiichooooo.... bo się wyda tongue_out no bo ta wajha od zmiany biegów czasem
            hmmm... przeszkadza...
            Jessssuuuu.... zarassss mnie normalnie wytną , jak nic!
            • fankaaa Re: Jaki luksus? 01.07.07, 23:56
              Może już śpią smile)) , a wątek taki niwinny ...
            • nangaparbat3 Re: Jaki luksus? 02.07.07, 00:03
              Nie martw sie, nie wytną.
              A ja to lubię zmieniać biegi - i nie będę tłumaczyć, dlaczego.
        • z_mazur Re: Jaki luksus? 02.07.07, 00:06
          No nie do końca się zgodzę.

          Tradycyjne automatyczne skrzynie biegów z przekładnią planetarną są bardzo niezawodne, ale nieekonomiczne. Wiem bo jeździłem samochodem z taką skrzynią. Spalanie rośnie o ok 1,5 litra na 100 km w porównaniu z tradycyjną skrzynią. Natomiast te sterowane elektroniką są często zawodne, nieprecyzyjne, i irytujące w trakcie prowadzenia, szczególnie te stosowane w samochodach niższej klasy.

          Więc nie do końca jest to rzecz niezbędna w samochodzie.
          • crazyrabbit Re: Jaki luksus? 02.07.07, 00:08
            Kolega Z. jak zawsze zasadniczy i rzeczowy smile))
            • z_mazur Re: Jaki luksus? 02.07.07, 00:12
              A tam zaraz rzeczowy. smile
              Poza tym zmienianie biegów samemu to frajda, kwintesencja prowadzenia samochodu, no może poza staniem w korkach. smile))
              • crazyrabbit Re: Jaki luksus? 02.07.07, 00:15
                No tak... Ale czy ta wajha jednak czasem nie przeszkadza????

                big_grinDDD
                • majkel01 Re: Jaki luksus? 02.07.07, 19:42
                  hmm... ale w automacie tez masz wajche, tylko inna taka smile
    • lilyrush Re: Mam problem... 01.07.07, 23:48
      Ma kochanego 9-letniego Matiza. Nic sie w nim nigdy samo nie zepsuło-co najwyzej
      zużyło. Palo mało, ma bagażnik,a jaks ie złozy siedizenia to robi za mała
      cieżarówke. Teraz jest Chevrolet Spark- robią u nas,w eic nie ma probelmu z
      częsicami i serwisy są tanie. Nikt mnie nie przekona do takiej wyzszosci np.
      Tpypty Yaris nad Matizem, zeby bylić kupę kasy za to drugie. Zwyczajnie trzeba
      zrobic rachunek klasa-jakosc- cena.
      Poza tym Matiz wszedize parkuje i wjeżdza na każdy krawężnik (prawie jak
      służbowywink )
      Ja mam wersje- "bidę" i dlatego jka będe wymieniac to klima i elektryczne szyby
      przednie. Weicej mi do szcześcia nie potrzeba. Jeżeli jako sama-mama dojdę do
      wniosku, ze ejdnak za mały to wiekszy jest Aveo
      • fankaaa Re: Mam problem... 01.07.07, 23:59
        Moja koleżnka też miała matiza i bardzo dobrze im było razem. Podobnie jak u
        Ciebie, nic nie psuło się samo. Chewrolet ? Ktoś coś wie ?
        • crazyrabbit Re: Mam problem... 02.07.07, 00:02
          Taaaa.... Smarka , upsss.. Sparka dostałam kiedyś jako auto zastępcze , jak
          skasowałam Astrę. Kolesie z serwisu nazywali toto Viper , żeby śmieszniej
          było big_grin Krotochwilni tacy byli big_grin
          A jak wsiadałam do owego pojazdu , to gratulowali mi odwagi smile))

          NIE! Żaden Smark , ani Matiz! Podczas kolizji... szkoda gadać...
      • betuana Matiz 03.07.07, 08:18
        Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
        - Poproszę setkę. Tfu! (spluwa na podłogę) Pieprzony matiz...
        Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
        - Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pieprzony matiz...
        Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
        - Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzony matiz...
        Barman mu nalewa i pyta:
        - Niech pan zamawia co pan chce, ale niech pan mi powie, czemu za każdym razem
        spluwa pan i przeklina jakiegoś matiza?
        - Wie pan co? - mówi kierowca. - Zakopałem się w zaspie 30-tonową scanią i za
        nic nie mogę wyjechać. Nagle podjeżdża jakiś matiziak, wysiada z niego kierowca
        i mówi, że mnie wyciągnie. Ja mu na to:
        Panie, jak mnie pan wyciągniesz tym matizem, to ja panu ze szczęścia laskę
        zrobię!... Tfu, pieprzony matiz!
    • fankaaa Re: Mam problem... 02.07.07, 21:00
      Kochani, klamka zapadła !!!! Dzisiaj zupełnie niespodziewanie podpisałam papier
      w celu nabycia vw polo nowego w bardzo promocyjnej cenie (znajomości smile)) )
      Obejrzałam go i bardzo jest fajny. Nie posiada automatycznej skrzyni, ale ja
      też lubię sobie powachlować, więc świetnie się składa. Bedzie czarny (zawsze
      marzyłam o czarnym samochodzie) i musze na niego poczekac miesiąc.
      Ale - NIE MAM JUŻ PROBLMU !!!!! smile))))
      • crazyrabbit Re: Mam problem... 02.07.07, 21:48
        Polo jest cool smile))
        Też jeździłam....
      • aron95 Re: Mam problem... 03.07.07, 09:27
        Na szczęscie nie Golf .
        • fankaaa Re: Mam problem... 04.07.07, 17:02
          Dyskusja się zrobiła czysto teoretyczna w międzyczasie, ale dlaczego dobrze,że
          nie golf ?
          Golfy podobno niezłe....
          • majkel01 Re: Mam problem... 04.07.07, 18:53
            > Dyskusja się zrobiła czysto teoretyczna w międzyczasie,

            a co jest lepsze Boze Narodzenie czy Wielkanoc ? wink)))
            • fankaaa Re: Mam problem... 04.07.07, 22:51
              Jak to co, oczywiście,że Boże Narodzenie smile))
              Nie ma drugiego takiego dnia w roku jak Wigilia.
              Miałam na myśli, że bardzo mi miło nadal czytać Wasze opinie o autach, ale w
              sytuacji kiedy już wiem, jakie będzie moje ,nie mogę się już siłą rzeczy nimi
              kierować smile
              Przyjaciel, którego z dumą poinformowałam o mojej decyzji, powiedział: nie
              martw się, następna będzie toyota. Bo dla niego samochody to wyłacznie
              japończyki.
      • majkel01 Re: Mam problem... 03.07.07, 09:48
        > Dzisiaj zupełnie niespodziewanie podpisałam papier
        >
        > w celu nabycia vw polo nowego

        czyli jednak wygral niemiec wink)
    • magda210682 Re: Mam problem... 03.07.07, 10:33
      Audi80 '89r
      Zaje..... smiga jak burza. Od niemca Sciagana. Nie zaminiłabym na nic.
      No i VW tez moze byc miałam golfa i jette.
    • fiducia_32 VW GOLF... 04.07.07, 21:01
      Na mojej liscie numer 1. Robie 4-5tys km tygodniowo. Mialam rozne auta. Golfa
      IV, w wersji combi z silnikiem 1.9 TDi do dzis zapomniec nie moge smile
      Fantastyczny i w miescie i na trasie.Ekonomiczny. Dzis jezdze vectra. jest
      nisko na mojej liscie...smile
      • majkel01 Re: VW GOLF... 05.07.07, 00:54
        > Robie 4-5tys km tygodniowo.

        jeeeju to oprocz jezdzenia cos jeszcze robisz ? smile Dziennie wychodzi to grubo
        ponad 500 km wliczajac w to łikendy. Biorac pod uwage dopuszczalne predkosci...
        korki itd... musisz chyba jezdzic w kolko od rana do wieczora smile)
    • czamon Re: Mam problem... 04.07.07, 23:29
      Ja mam tylko jeden typ, który niebawem nabędę i będzie tylko mój smile
      Opel Omega Kombi, uwielbiam duze samochody smile
      • julka1800 Re: Mam problem... 04.07.07, 23:32
        jak duzo w skarpetce to moze Toyota? taka na wzor Landrovera.

        Jechalam za taka ostatnio. Boszzz jaki kierowca siedzial w srodku! mowie Wam
        dziewczyny, mozna pasc prosto pod kolatongue_out
        • fankaaa Re: Mam problem... 04.07.07, 23:40
          Wszystkie, które ogladałam, były bez kierowcy smile
          • julka1800 Re: Mam problem... 04.07.07, 23:51
            bo kierowca to wyposazenie EXTRAsmile
            smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja