Dodaj do ulubionych

czy zrobiłam błąd? byłam szczera

10.08.07, 20:37
To znowu jasmilechora na toksyczną miłoscsmile.Tym razem chciałam się was zapytac,
bo jeszcze o tym wam nie powiedziałam, o pewną rzecz. Kiedy schodziłam się z
moim byłym S.,po trzech latach nie bycia razem, a po 9 bycia, chciałam zacząć
wszystko od nowa. W przypływie szczerosci i silne potrzebie mówienia prawdy,
powiedziałam mu o jednej rzeczy. Mój były S. kiedyś pił. Jego świństwom nie
było końca wtedy. Kiedy przestał definitywnie(nie pije od 7 lat), zrobił się
jeszcze bardziej egoistyczny itd. Ja byłam wtedy w rozsypce. Wykończona
nerwowo, pełna żalu.On mówil, ze powinien zacząć wszystko od nowa,ze chyba nie
powinniśmy być razem, bo juz za dużo się zdarzyło, ze nie wyobraża sobie
przyszłości i nie wie czy mnie kocha. Wtedy zaprzyjaźnił się z takim jednym z
terapii antyalkoholowej. On był u nas częstym gościem. Ja byłam załamana, on
mnie pocieszał, mowił, zebym odeszła od S. W tej desperacji chciałam bardzo
się w nim zakochać i myślałam,ze tak sie stało nawet. S. był wtedy daleki,
obojętny. Chciałam sie wyzwolić z tego zwiąku, nie czuć się odrzucana. Cos się
zaczeło dziac między nami, rzuciłam się w jego ramiona by się wyzwolić z tego
koszmaru. Jakies pocałunki itd. Nie przespałam sie tylko z nim, bo
powiedziałam,ze nie chcę. Żle się czułam w tej sytuacji, ale bylam
zdesperowana.I że jednak kocham S. Jakiś czas potem to się skonczyło. On też
się głupio czuł, ale się we mnie zauroczył czy coś. Też miał ciężki okres w
życiu.Niedługo potem S. mnie rzucił. Po trzech latach się zeszliśmy i na
początku mu o tym powiedziałam. Ale tez dlaczego tak zrobiłam, w jakim byłam
wtedy stanie, ze chciałam sie wyzwolić, zauroczyłam się, byłam odrzucana. On
tego nie mógł przeboleć przez dwa lata. Szaleju dostał na tym punkcie. Tyle
świństw mi zrobił w życiu, a o tym nie mógł zapomnieć. Bylam szczera. A to
było głównym powodem rozstania teraz prawie, po tych dwóch latach. Mówił o
zaufaniu,że stracił, ze nie może o tym zapomnieć, ze jest zły. czy mówi się
takie rzeczy facetom? Ja nei chcę już,zeby taka sytuacja się powtórzyła, ale
tez chcę być szczera, a nie jakieś lawirowanie, półprawdy itd.Wszyscy mi
mówią,z eźle zrobiłam,ze powiedziałam, ze takich rzeczy się nie mówi. To okropne.
Obserwuj wątek
    • ivone7 Re: czy zrobiłam błąd? byłam szczera 10.08.07, 21:09
      wiesz wychodze z zalozenia..ze mnie nie interesuje przeszlosc
      partnera i tego samego wymagam od niego...
      nie musialas o tym mowic...
      mezczyzni czasami nawet dluuuuuugo po rozwodzie nie moga przezyc ze
      jego ex zona mogla ulozyc sobie zycie z kim innym...
      rozumiem twoja szczerosc, chec oczyszczenia sie..tylko trzeba zawsze
      wziac za i przeciw...a ty niestety ryzyko bylo duze
    • alfika Re: czy zrobiłam błąd? byłam szczera 10.08.07, 21:23
      mam wrażenie, czytając Twoj post, ze strasznie sama siebie obwiniasz
      za to zadurzenie... a ludzie robią to, co sądzą, że da jakieś
      rozwiązanie, choćby chwilowe
      nie oskarżaj siebie - Ty siebie broń, bo wiele osób po prsotu
      odchodzi w takiej sytuacji, jaką Ty miałaś

      Twój mąż najwyraźniej słabo zrozumiał to, jak Cię zawiódł i może
      warto w rozmowie z nim, gdy mu się znowu przypomni, że jesteś taka
      strasznie okropna, spróbować odwrócić role - niech sobie pomyśli sam
      dla siebie, jak on by się czuł po latach życia z alkoholem i tym, co
      on robił

      ehhh... wszyscy inni tak samo źli albo jeszcze gorsi - typowe
      tłumaczenie kogoś, kto po prostu zawiódł
      • zelatynka Re: czy zrobiłam błąd? byłam szczera 10.08.07, 21:26
        rozstaliśmy sie z byłym partnerem niestety 3 mies. temusmileTo był jeden z
        powodów,ze nie mógł sobie z tym poradzić. Ze go oszukały niby dwie osoby ja i
        przyjaciel. Myślę,ze zwalił winę na to, bo powodów było mnóstwo, ze się ni
        układało, m.in to,ze nic nie robił dla mnie. Ale ja bym nie potrafiła buć z
        facetem tak blisko i mieć jakąs dużą tajemnicę. Jestem w kontaktach z ludźmi
        naiwna i szczera i nie raz się na tym przejechałam.
        • natasza39 Twój maż ponoc kończył psychologię? 10.08.07, 21:33
          Broń nas zatem Panie Boże przed takimi "psychologami".
          Chociaż... z drugiej strony swoja wiedzę wykorzystuje na to, żeby wzbudzać w
          tobie poczucie winy,a samemu sie wybielić i zanirzyć Twoje poczucie wartości.

          ---------------------------------------------------------------------
          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
          głupcami.
          • aron95 Lepsza zła prawda niż dobre kłamstwo 10.08.07, 22:33
            Ale niepytana, nie mówić .
            A zapytana prawdę powiedzieć .
            • alfika Re: Lepsza zła prawda niż dobre kłamstwo 11.08.07, 21:32
              a ja Zelatynkę rozumiem i popieram - sama tez rąbię prawdę i sposób,
              w jaki jest ona przyjmowana, wiele mówi o tym, czy dana osoba jest w
              stanie mnie starać się zrozumieć - a akurat w związku to dośc
              istotne

              lepiej się przejechac na prawdzie, niż zostać opuszczonym, gdy
              pojawią sie prawdziwe kłopoty - bo brak zrozumienia i prawdziwej
              bliskości lubi się ujawniać prędzej czy później
    • anbale Re: czy zrobiłam błąd? byłam szczera 10.08.07, 23:01
      dla kogoś, kto chce odejść- każdy powód jest dobry. Jeśli komus zależy, zniesie
      wiele byle zostać. Nie obwiniaj się, po prostu tak miało być.
      Czasem trzeba pozwolić odejść komuś kogo kochamy, inaczej się nie da.
    • alexdelpierrro Re: czy zrobiłam błąd? byłam szczera 11.08.07, 02:42
      zelatynka napisała:

      > To znowu jasmilechora na toksyczną miłoscsmile.Tym razem chciałam się
      was zapytac,
      > bo jeszcze o tym wam nie powiedziałam, o pewną rzecz. Kiedy
      schodziłam się z
      > moim byłym S.,po trzech latach nie bycia razem, a po 9 bycia,
      chciałam zacząć
      > wszystko od nowa. W przypływie szczerosci i silne potrzebie
      mówienia prawdy,
      > powiedziałam mu o jednej rzeczy. Mój były S. kiedyś pił. Jego
      świństwom nie
      > było końca wtedy. Kiedy przestał definitywnie(nie pije od 7 lat),
      zrobił się
      > jeszcze bardziej egoistyczny itd. Ja byłam wtedy w rozsypce.
      Wykończona
      > nerwowo, pełna żalu.On mówil, ze powinien zacząć wszystko od
      nowa,ze chyba nie
      > powinniśmy być razem, bo juz za dużo się zdarzyło, ze nie wyobraża
      sobie
      > przyszłości i nie wie czy mnie kocha. Wtedy zaprzyjaźnił się z
      takim jednym z
      > terapii antyalkoholowej. On był u nas częstym gościem. Ja byłam
      załamana, on
      > mnie pocieszał, mowił, zebym odeszła od S. W tej desperacji
      chciałam bardzo
      > się w nim zakochać i myślałam,ze tak sie stało nawet. S. był wtedy
      daleki,
      > obojętny. Chciałam sie wyzwolić z tego zwiąku, nie czuć się
      odrzucana. Cos się
      > zaczeło dziac między nami, rzuciłam się w jego ramiona by się
      wyzwolić z tego
      > koszmaru. Jakies pocałunki itd. Nie przespałam sie tylko z nim, bo
      > powiedziałam,ze nie chcę. Żle się czułam w tej sytuacji, ale bylam
      > zdesperowana.I że jednak kocham S. Jakiś czas potem to się
      skonczyło. On też
      > się głupio czuł, ale się we mnie zauroczył czy coś. Też miał
      ciężki okres w
      > życiu.Niedługo potem S. mnie rzucił. Po trzech latach się
      zeszliśmy i na
      > początku mu o tym powiedziałam. Ale tez dlaczego tak zrobiłam, w
      jakim byłam
      > wtedy stanie, ze chciałam sie wyzwolić, zauroczyłam się, byłam
      odrzucana. On
      > tego nie mógł przeboleć przez dwa lata. Szaleju dostał na tym
      punkcie. Tyle
      > świństw mi zrobił w życiu, a o tym nie mógł zapomnieć. Bylam
      szczera. A to
      > było głównym powodem rozstania teraz prawie, po tych dwóch latach.
      Mówił o
      > zaufaniu,że stracił, ze nie może o tym zapomnieć, ze jest zły. czy
      mówi się
      > takie rzeczy facetom? Ja nei chcę już,zeby taka sytuacja się
      powtórzyła, ale
      > tez chcę być szczera, a nie jakieś lawirowanie, półprawdy
      itd.Wszyscy mi
      > mówią,z eźle zrobiłam,ze powiedziałam, ze takich rzeczy się nie
      mówi. To okropn
      > e.


      kobiety...kobiety...kobietysmile)))

      Taka juz wasza natura ze często znajdujecie pocieszycieli....

      Pytasz czy powinnaś powiedzieć? JASNE ŻE NIE

      A wiesz dlaczego nie? a tylko dlatego że taka natura faceta, nie
      lubi się dzielić.....takie rzeczy niestety długo pamieta.

      Dla przykładu powiem ci, że moja była żona, gdy ją rzucił mój
      poprzednik i był to jedyny jak dotąd pan który ją zostawił....a
      panów miała wielu...oj wielu....oddalo się dziewcze dwóm kolegom,
      nie zeby jednoczesnie ale pojedyńczo.

      Tak jak mi opowiadała...najpierw jeden a za tydzień z kim innym,
      spytałem mialas w tym przyjemnosc? odp: NIE

      Po co to zrobiłas? odp: chciałam odreagowac, zemscic sie w ten
      sposob itd itd

      Była wobec mnie szczera, to dobrze ze mi powiedziała? NIE

      Choć wiele moge zrozumiec tym wyznaniem w moich oczach straciła dużo.

      Niestety nie az tyle zebysmy sie nie pobrali ale pamietam to do dzis
      i nieraz patrząc na nią przypominałem sobie ta historie....


      zelatynka życie to nie je bajka, szczerość? tak ale z głową

      Poczytaj o psychice facetów a zycie stanie sie duzo prostsze.

      Ps. to cos na zasadzie mąż zdradził- żona wybaczy, żona zdradzi-game
      over....głupie wiem ale taka natura faceta

      pozdrawiam

    • pieg00ska Re: czy zrobiłam błąd? byłam szczera 11.08.07, 21:50
      Hmmmm, no ja bym nie powiedziała
      pozdr
      pieg00ska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka