To znowu ja

chora na toksyczną miłosc

.Tym razem chciałam się was zapytac,
bo jeszcze o tym wam nie powiedziałam, o pewną rzecz. Kiedy schodziłam się z
moim byłym S.,po trzech latach nie bycia razem, a po 9 bycia, chciałam zacząć
wszystko od nowa. W przypływie szczerosci i silne potrzebie mówienia prawdy,
powiedziałam mu o jednej rzeczy. Mój były S. kiedyś pił. Jego świństwom nie
było końca wtedy. Kiedy przestał definitywnie(nie pije od 7 lat), zrobił się
jeszcze bardziej egoistyczny itd. Ja byłam wtedy w rozsypce. Wykończona
nerwowo, pełna żalu.On mówil, ze powinien zacząć wszystko od nowa,ze chyba nie
powinniśmy być razem, bo juz za dużo się zdarzyło, ze nie wyobraża sobie
przyszłości i nie wie czy mnie kocha. Wtedy zaprzyjaźnił się z takim jednym z
terapii antyalkoholowej. On był u nas częstym gościem. Ja byłam załamana, on
mnie pocieszał, mowił, zebym odeszła od S. W tej desperacji chciałam bardzo
się w nim zakochać i myślałam,ze tak sie stało nawet. S. był wtedy daleki,
obojętny. Chciałam sie wyzwolić z tego zwiąku, nie czuć się odrzucana. Cos się
zaczeło dziac między nami, rzuciłam się w jego ramiona by się wyzwolić z tego
koszmaru. Jakies pocałunki itd. Nie przespałam sie tylko z nim, bo
powiedziałam,ze nie chcę. Żle się czułam w tej sytuacji, ale bylam
zdesperowana.I że jednak kocham S. Jakiś czas potem to się skonczyło. On też
się głupio czuł, ale się we mnie zauroczył czy coś. Też miał ciężki okres w
życiu.Niedługo potem S. mnie rzucił. Po trzech latach się zeszliśmy i na
początku mu o tym powiedziałam. Ale tez dlaczego tak zrobiłam, w jakim byłam
wtedy stanie, ze chciałam sie wyzwolić, zauroczyłam się, byłam odrzucana. On
tego nie mógł przeboleć przez dwa lata. Szaleju dostał na tym punkcie. Tyle
świństw mi zrobił w życiu, a o tym nie mógł zapomnieć. Bylam szczera. A to
było głównym powodem rozstania teraz prawie, po tych dwóch latach. Mówił o
zaufaniu,że stracił, ze nie może o tym zapomnieć, ze jest zły. czy mówi się
takie rzeczy facetom? Ja nei chcę już,zeby taka sytuacja się powtórzyła, ale
tez chcę być szczera, a nie jakieś lawirowanie, półprawdy itd.Wszyscy mi
mówią,z eźle zrobiłam,ze powiedziałam, ze takich rzeczy się nie mówi. To okropne.