Dodaj do ulubionych

I po co mi to wszystko?

10.08.07, 20:56
Mam depresję, na tym etapie powinnam leczyć sie u psychiatry. mam rocznego już
synka i od tego czasu trwa mój koszmar. Wyjechałam daleko od rodziny za
mężem,który okazał się nieodpowiedzialnym człowiekiem. Dziś znów była kłótnia. Po
przyjściu z pracy poprosiłam go żeby zajął się dzieckiem (bo ja źle się
czuje,zresztą mały daje mi popalić po nocach, w dzień jest jeszcze gorzej).
Jestem w domu zupełnie sama. Do sąsiadki (z która mąż pracuje) przyjechała
kuzynka (ładna blondynka). Oglądali sobie cały wieczór zdjęcia. Nawet na
kąpanie dziecka nie chciał przyjść. Nie wytrzymałam zrobiłam awanturę. Czuję
się bardzo źle, czuję się nikim, daleko mi do wypoczętej, wypachnionej
blondynki, na dodatek robię awantury. Jestem chyba do niczego. Rozwód? On
chce, a ja ze względu na dziecko, na samotność, kurczowo trzymam się tego
toksycznego związku,
Obserwuj wątek
    • natasza39 uwaga, będę jędzą! 10.08.07, 21:12
      No popatrz, Twój pasierb wyjechał wreszcie od was, a "tatuśka" dalej nie odzyskałaś.
      A miało być tak piękniesmile
      Rozumiesz już, że to nie wina twojego pasierba, exi, teściowych i sasiadek,
      tylko tego, że twój misiek to dupek?

      ---------------------------------------------------------------------
      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
      głupcami.
      • ivone7 dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 21:19
        bo o malo sie po tym poscie nie nakrylam nogami...dziewczyna w
        depresji a ty taki najazd....
        • cathy_bum Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 21:22
          Zajrzyj na forum "Macochy", a zrozumiesz post nataszy...
          • ivone7 Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 21:45
            az sie boje czytac tego forum...moja mala jest z exem i jego pania
            na wakacjach...czyli z macocha...
            chyba nie jestem na to gotowa...
            i tam przezywam stres..
            • cathy_bum Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 21:54
              ivone7 napisała:

              > az sie boje czytac tego forum...moja mala jest z exem i jego pania
              > na wakacjach...czyli z macocha...
              > chyba nie jestem na to gotowa...
              > i tam przezywam stres..
              Ja na to forum zaglądam często, bo:
              1. daje mi spojrzenie z drugiej strony. Nie zawsze musi być mi w
              smak, czasem wręcz budzi grozę - ale też pokazuje ten inny punkt
              widzenia.
              2. wypowiadają się tam mądre dziewczyny "z drugiej strony barykady",
              które przywracają mi wiarę w człowiekasmile
              • ivone7 Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 21:58
                wezme to pod uwage...dziekuje
                • cathy_bum Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 22:19
                  Ivone,
                  Moja córka ma bezkontaktową macochę i przyrodnie rodzeństwo, które
                  rosło sobie od dłuższego czasu "równolegle" (o czym nie miałam
                  pojęcia). Wiem, że ex odsuwa w czasie kontakt Młodej z nową rodziną,
                  bo wiele jego krętactw może wyjść na jaw (co mi sam przyznał). Wiem
                  też, że next darzy mnie głęboką nienawiścią i swoje uczucia przenosi
                  na moje dzieckosad To, że jestem w stanie zrozumieć przyczyny jej
                  postawy, wcale nie czyni sprawy łatwiejszą. Ale staram się jakoś to
                  wszystko ogarnąc.
                  • ivone7 Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 22:39
                    nie zazdroszcze..szczegolnie twojej mlodej...
                    • cathy_bum Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 23:00
                      Jako niepoprawna optymistka wierzę, że to się jakoś unormuje
                      stopniowo. Mnie dojście do zrozumienia pewnych spraw też zajęło
                      trochę czasu. Wierzę, że przy odrobinie dobrej woli drugiej strony
                      coś drgnie. Wystarczy, ze ucichną trochę emocje. Zresztą dla mnie
                      najważniejsze jest, że ex zrozumiał chyba, że rola ojca nie
                      ogranicza się do płacenia alimentów.
                      • ivone7 Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 23:07
                        dobra wola...i drugiej stronu a przede wszystkim twoja...
                        czas robi swoje...masz racje emocje opadna..bedzie lepiej..
        • natasza39 Re: dobrze ze uprzedzilas... 10.08.07, 21:25
          ivone7 napisała:

          > bo o malo sie po tym poscie nie nakrylam nogami...dziewczyna w
          > depresji a ty taki najazd....

          W depresji?
          JA bym raczej nazwała to co się stało ciężkim lądowaniem na dupie, po tym jak
          odkryły się klapki na oczach, że misiek nie jest ani pacyna, ani pluszakiem, ani
          inna maskotą, tylko wyleniałym dupkiem.
          Zalecam przyspieszoną kurację plucia sobie we własną brodę, a potem zacząć żyć
          dla siebie bez wyleniałca.

          ---------------------------------------------------------------------
          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
          głupcami.
    • panda_zielona Re: I po co mi to wszystko? 10.08.07, 21:33
      No własnie,po co?.Zdaje mi się,że tłumaczono Ci,że nie pasierb
      winien,tylko mężulek dupek
    • anna-z11 Do nataszy 10.08.07, 21:36
      Wyobraź sobie nataszo, że pasierb jest znowu u nas. Zawsze kiedy sie pojawia to
      mąż robi sie dla mnie obcy. nigdy nie twierdziłam, że mam klapki na oczach i za
      wszystko obwiniam pasierba. Uważam, że mąż nie jest odpowiedzialny. Na forum
      weszłam żeby się wyżalić, tak naprawdę nie mam z kim porozmawiać. Rodziców nie
      chcę martwić, koleżankom zawracać głowy. Tutaj mogę spotkać osoby w podobnej
      sytuacji. Twój post sprawił mi przykrość.
      • natasza39 Re: Do nataszy 11.08.07, 14:40
        anna-z11 napisała:
        >Twój post sprawił mi przykrość.

        Domyślam się. Prawda przeważnie jest przykra.
        A lekarstwa są przeważnie gorzkie w smaku.
        Nic na to nie poradzę, że taka jest prawda, która wynika wprost z Twoich postów.
        Ciumcianie i klepanie po ramionkach nie załatwi Twojego problemu.
        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
        głupcami.
    • ravny Re: I po co mi to wszystko? 10.08.07, 22:15
      a czemu Ty kobieto nie wzięłas dziecka, nie zaniosłaś do sąsiadki,
      nie położyłaś mężowi na kolanach ze słowami /kochanie, źle sie
      czujuę zajmij się dzieckiem ja się idę położyć.
      ?
      za cierpiętnicę planujesz w tym związku robić? Tu działać trzeba.
      • aron95 Re: I po co mi to wszystko? 10.08.07, 22:23
        Z blondynką nie wygrasz a Twój dupek tez po dupie dostanie .
        Weź na przeczekanie .
        • maza15 Re Aron 10.08.07, 22:25
          Ale Ty dziś ładnie rymami piszesz.....
          • aron95 Re: Re Aron 10.08.07, 22:38
            maza15 napisała:

            > Ale Ty dziś ładnie rymami piszesz.....

            Tak ? Wierszy ostatnio nie czytałem
            choć prikaz kiedyś miałem ,
            i tego i owego liznęłem
            • maza15 Re: Re Aron 10.08.07, 23:21
              super aron! rozweseliłeś mnie,dzięki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka