alexolo 24.08.07, 09:49 POMYSLCIE o tym ...zammiast tak strasznie rozpaczac.... albo rozpaczajcie ..płaczcie ...ale pamietajcie ż e zmiany sa "motorem " rozwoju głowy do góry Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
doti103 Re: ZMIANY SA "MOTOREM" ROZWOJU 24.08.07, 09:57 właśnie tak sobie mówię... choc jeszcze trudno mi w to uwierzyć.. a juz przekonac o tym najmłodsze dziecko, narazie nie ma wogóle możliwości Odpowiedz Link
alexolo Re: ZMIANY SA "MOTOREM" ROZWOJU 24.08.07, 10:02 hm dla dziecka ...to raczej zmiany na niekorzyśc..... bo tracci...nawet jak bedzie gdzieś ten tato to już nigdy na takich zasadach jak maja inne dzieci z pełnych rodzin..... ale dla nas..... kobiet i porzuconych panów..czy porzucajacych.... to wielkie pole do działania...zmian...rozwoju..uwolnienia sie od toksycznych zwiazków...albo od człowieka który oszukiwał..... to wszystko zmusza nas do dzialania ..a nie do trwania w szambie...choć początkowo trudno w to uwierzyć..... z kazdum dniem jest lepiej......3 kroki w przód 1 w tył..ale zawsze do przodu.... Odpowiedz Link
jasmin.dor Re: ZMIANY SA "MOTOREM" ROZWOJU 24.08.07, 10:36 Ja jestem zwolenniczką rozwodów bez orzekania o winie i bez żalu do partnera , wówczas każdy małżonek ma możliwośc założenia nowej rodziny i dziecko mimo ,iz z rozbitej rodziny ,to ma sznse na to aby mieć nie jedną, a dwie rodziny , dwa domy . Wiem ,że to nie jest łatwe do zrealizowania w szczególnie jak któreś z rodziców ma żal do tego drugiego ...dla tego, włąśnie dla dobra dziecka , jak już nie ma innego wyjścia i do tego rozwodu dochodzi , to należy uwierzyć w to , że taka zmiana będzie kożystna i dla nas i dla dziecka , bo trwanie w nieszcęśliwym związku , na peno nie przyniesie korzyśći dziecku. Dziecko powinno widziec szczęśliwych rodziców i rozwód może być tego początkiem, tylko musimy w to uwierzyć .W końcu przecież coraz więcej osób rozwodzi się , wiec gdzies tam ,może akurat jest ktoś z kim można stworzyc udany związek, uwierzcie w to a będzie Wam lżej. Po za tym, można samemu rozwijać się i zając czymś na co wcześniej nie mieliśmy czasu , bądź ochoty. POkażmy naszym dzieciom ,że potafimy byc szczęśliwi , co nie znaczy,że mamy ukrywać łzy ,bo wiadomo każdmu one przytrafiaja się , ale radźmy sobie z nimi i uwierzmy w siebie. "Teraz nie pora myśleć o tym czego Ci brak . Lepiej pomyśl, co możesz zrobić z tym co masz" Odpowiedz Link
alexolo HEE A CO MA DO TEGO ORZEKANIE WINY CZY NIE 24.08.07, 10:44 MOJE DZIECKO NIE ODCZUłA ZADNEJ różnicy czy wyrok z orzekaniem czy nie!!! mysle że wyrok surowy dla taty...tylko pomoż e memy dziecku w częstrzych kontaktach z tata ...spowoduje z e tato zacznie mnie traktowac powaxxnie i a dziecko jako oddzielna istote a nie jak wczesniej orzekanie o winie nie miało tu na celu skłócac i oddalać...bo wszystko było skłócone i dalekie..... winy przytocvzone tacie... pomogły mi w zabezpieczeniu mnie i malucha...od debilnych poczynań taty....mi dały pewnośc siebie...i wiare w moje wartości... a mojemu dziecku kiedys dadza odpowieź na wiele pytań!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mimo orzeczenia winy exa..ja i moi bliscy nie plujemy nienawiącią ...żalem zrobiłam cudowną rzecz dla siebie...nauczyłam sie oboojetnosci!!!!!!!!!!!!!!!!!! a moje dziecko póki co wyrasta w przekonaniu i w atmosferze ż e wszyscy go kochamy... nie mam mowy o szkalowaniu i złych mowach na temat kogokolwiek.....jak jest z drugiej strony...nie wiem Odpowiedz Link
jasmin.dor Re: HEE A CO MA DO TEGO ORZEKANIE WINY CZ 24.08.07, 10:52 Wiesz ,ale po latach może dziecku nie być miło , kiedy zorientuje się ,że jego ojciec jet "winny" ,chyba dla dziecka ważne ,aby rodzic był wzorem autorytetem ,ale oczywiście w każdym związku inaczej to wygląda i nie z każdym można dojśc do porozumienia, to fakt - niestety. Odpowiedz Link
maza15 Re: jaśmin 24.08.07, 16:45 o jakim wzorze piszesz? alkoholika? oszusta i zdrajcy? przemocowca? taki jest bez winy wg Ciebie? i dziecko chcesz w tym kłamstwie utwierdzać? Odpowiedz Link
jasmin.dor Re: jaśmin 24.08.07, 20:05 maza15 napisała: > o jakim wzorze piszesz? > alkoholika? > oszusta i zdrajcy? > przemocowca? > taki jest bez winy wg Ciebie? i dziecko chcesz w tym kłamstwie > utwierdzać? Kurcze ,ale ludzie potrafią sie zmienić . Odpowiedz Link
z_mazur Re: jaśmin 24.08.07, 21:52 Eee, no rozczarowujesz mnie, przecież wszyscy są inni, to może są i tacy co ootrafią się zmienić... Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Czyżbym miała swój fan-club 24.08.07, 21:57 Z mazur....Wy mnie z Tri normalnie rozpieszczacie))I to tak bez zdjęcia??)) Odpowiedz Link
jasmin.dor Re: jaśmin 24.08.07, 21:52 sylwiamich napisała: > Weż mnie kurna nie rozśmieszaj kobieto na noc)) no, co? )) , czy musimy ciągle się smucić?... jak by co, to sorki , nie chciałam nikogo obrażąć , ale tak mnie coś tknęło , że w końcu to my same dokonujemy wyboru .... a potem walczymy z wiatrakami . Odpowiedz Link
aron95 Re: ZMIANY SA "MOTOREM" ROZWOJU 24.08.07, 11:26 jasmin - masz szczęście że angoisy nie ma która ortografy wytyka witaj w klubie , mnie się też to zdarza Odpowiedz Link
jasmin.dor Re: ZMIANY SA "MOTOREM" ROZWOJU 24.08.07, 11:32 aj aj , to moja wielka ułomność , cholerka walcze z tym ,ale jakoś nie wychodzi Odpowiedz Link
aron95 Re: ZMIANY SA "MOTOREM" ROZWOJU 24.08.07, 11:55 nie przejmuj się ja już tu walczyłem o tolerancję w tym aspekcie Odpowiedz Link
jasmin.dor Re: ZMIANY SA "MOTOREM" ROZWOJU 24.08.07, 12:47 szkoda,że tu nie ma opcji "sprawdź pisownie" hihihihi Odpowiedz Link