Dodaj do ulubionych

Kiedy.......

09.09.07, 08:20
Witam wszystkich.
Mam pytanie kiedy tak naprawde przestaje sie tesknic i jak mozna sobie pomóc z
tesknota za czyms czego juz nie ma???dlaczego kiedy odchodzimy to nie myslimy
o wszystkim tak jak juz po czasie???



nie ma ucieczki przed samym sobąsad
Obserwuj wątek
    • ewelka01 Re: Kiedy....... 09.09.07, 12:28
      nie ma tak naprawde prostej recepty kiedy sie przestaje tesknic,
      kazdy przypadek jest inny, kazdy czlowiek jest inny,inaczej reaguje,
      inaczej przezywa,ja tez chcialabym wiedziec kiedy,znac dokladna
      date...trzeba czekac
    • e-montana Re: Kiedy....... 09.09.07, 12:32
      Dobre pytanie-tylko że ja jeszcze nie znalazłam na nie odpowiedzi...
    • anja_pl należy sobie odpowiedzieć 09.09.07, 12:43
      na następujące pytania:
      1. za czym tęsknię,
      2. dlaczego za tym tęsknię,
      3. czy mam szansę, aby się to mogło spełnić,
      4. czy to zalezy ode mnie (TYLKO),
      5. czy wytrzymam(y), aby tego nie zniszczyć,
      6. jaką cenę przyjdzie zapłacić,


      potem podsumowanie i ...
      czas na oglądanie kreskówek i poszukiwanie w nich wartości jakich
      szukamy wink

      po 3-4 latach jesteś na bieżąco w programach dziecięcych i nie
      pamiętasz o co ci na początku chodziło wink
      • ka-aktus Re: należy sobie odpowiedzieć 09.09.07, 21:37

        Przestaniesz tęsknić, gdy kogoś poznasz, poczujesz motylki w
        brzuszku i wirujący świat.
        Małymi kroczkami. Nie zapomnisz, ale zajmiesz się innymi sprawami.

        U mnie tak to jest wink
    • mala_mala Re: Kiedy....... 09.09.07, 22:21
      a dlaczego odeszles?
      • aron95 Bo pamiętliwi jesteśmy 09.09.07, 22:33
        Dlaczego jedni mniej drudzy wiecej czasu potrzebują ?
        To od naszej pamięci zależy
      • tgz.74 Re: Kiedy....... 09.09.07, 22:51
        bo zycie składa sie z małych elementów,a nam sie one rozsypały i raczej juz
        puzzli z nich sie nie ułozy zbyt wiele trzeba dorobic od nowa,a wiele juz sie
        nie da.tylko szkoda czasami tego co juz było ułozone. sad



        uciekajac przed soba gubimy reszte siebie smile
        • mala_mala Re: Kiedy....... 09.09.07, 23:20
          jesli czegos sie chce, pragnie to sie do tego dazy
          zbyt wiele pracy? bez pracy i wzajemnej akceptacji zaden zwiazek nie przetrwa

          zal ci tego co juz bylo zrobione...?
          nie wiem czego ci zal, skoro niczego nie ma... sam mowisz ze sie rozsypalo...

          a zapytalam dlaczego odeszles bo ka-aktus napisala o motylkach w brzuchu...
          jesli odeszles do innej to juz wiesz ze motylki nie zawsze pomagaja, a z kims
          nowym tez tak latwo i z gorki nie jest...

          nic w zyciu latwe nie jest, a juz najmniej zwiazek dwojga ludzi, bo to 2
          jednostki z wlasnymi pogladami, z wlasnym rozumem i wartosciami
          zrobisz jak uwazasz, a zapomniec... pewnie nie zapomnisz, tesknic kiedys pewnie
          przestaniesz, a moze i nie...
          wszystko zalezy od ciebie...
          • tgz.74 Re: Kiedy....... 09.09.07, 23:31
            Zal tego czego sie nie ceniło co bylo i sie to zburzyło,fundamenty były oki
            tylko jak juz stało kila pieter ktos powyciagał kilka cegieł z dołu i wszystko
            runeło i z tej całej kupy juz nie ma co budowac a jednak patrzac na zgliszcza to
            łza sie w oku kreci bo projekt był piekny.
            A co do motylków to zadem motylek nie kreci a szkoda moze by pomogło,aczkolwiek
            nie kazdemu pomaga lekarstwo drugiego.
            Zeby sie dwoje dogadało to razem musza słuchac a jak tego nie ma to mozna nawet
            krzyczec i to nic nie daje ,istnieja wszak ludzie nie omylni i wszystko wiedzacy


            • mala_mala Re: Kiedy....... 09.09.07, 23:39
              posluchaj... rozwiodles sie, sam tego chciales, wiec przestan rozmyslac nad
              metaforami dot puzzli czy cegiel...

              pojales decycje? trzymaj sie jej, przypomnij sobie dlaczego ja podjales i nie
              rob wody z mozgu swojej bylej jesli nie wiesz czego chcesz, dobrze ze piszesz na
              forum ze tesknisz za czyms zamiast pisac do niej, skoro jestes przekonany o tym
              ze nic z tego nie bedzie i nie chce ci sie nawet probowac to po co meczyc samego
              siebie i o tym myslec?
              • mala_mala Re: Kiedy....... 09.09.07, 23:46
                a tak wogole jak slycze lub czytam nie wszyscy ludzie sa nieomylni i wszystko
                wiedzacy... to prawda!
                ale sa ludzie ktorzy sa w stanie wyobrazic sobie sytuacje i siebie w takiej a
                nie innej, z dostateczna iloscia samokrytyki i realnym spojrzeniem na wszystkie
                opcje...
                swiadomie podjac decyzje trzeba umiec i godzic sie z konsekwencjami zwlaszcza
                jesli byly do przewidzenia
              • tgz.74 Re: Kiedy....... 09.09.07, 23:47
                duzo wiesz i zapewne duzo mi pomogłas/eś,aczkolwiek pytania wciaz pozstają.
                • mala_mala Re: Kiedy....... 09.09.07, 23:57
                  jakie pytania?
                  ja miesiac temu przeszlam wirusowe zapalenie mozgu i wiesz co... amnezja ktora
                  byla wynikiem choroby nie jest taka zla, wiekszosc pamieci odzyskalam lub tak mi
                  sie wydaje bo zwyczajnie nie pamietam o tym co mi wyparowalo, nie polecam
                  takiego sposobu pozbywania sie wspomnien czy emocji bo niestety okropnie bolesna
                  byla dla mnie ta choroba jak i leczenie, 10 dni pod kroplowka
                  to uwolnilo mnie to od wielu emocji, moze idz na jakis eans hipnotyczny albo cos...
                  a macie dzieci czy po prostu sie rozstaliscie sami z soba, bo jesi sa dzieci to
                  trzeba jakies stosunki utrzymywac, a jak nie ma... to dac sobie odpoczac od
                  siebie nawzajem i juz
                  • tgz.74 Re: Kiedy....... 10.09.07, 00:06
                    przykro mi ze tak sie pochorowalaśsadnaprawde nic przyjemnego ,wierze.
                    a dzieciaki sa i to jest to, dlaczego czasami takie mysli wracaja i gnebią
                    czlowieka,nawet jak mysli ze jego decyzja jest słuszna i moze uleczyc wiele
                    chorych sparw,bo wtedy nie wiadomo czy sie teskni do dzieci,byłej Żony czy
                    tamtego zycia.i nie chodzi o pranie i reszte tego wszystkiego moge powiedziec ze
                    jestem samodzielny i wcale tego mi nie brakuje,ale wiele chwil które juz nigdy
                    nie beda nawet podobne,
                    teraz widac dopiero ze: zamykajac drzwi nie wszystko zostaje po drugiej stronie.
                    i z całego serca życze zdrówka smile
                    • amk79 Re: Kiedy....... 10.09.07, 00:21
                      rany jak czytam co piszesz to mam male podejrzenia czy nie jestes
                      moim "jeszcze nie ex ale juz prawie". mam nadzieje ze on tez choc
                      troche zaluje ze pozwolil temu co tak razem budowalismy runac....crying
                      • tgz.74 Re: Kiedy....... 10.09.07, 00:28
                        pewnie nie jestem Twoim prawie ex,uff i mam nadzieje ze Ty nie jestes moja juz
                        Ex,ale jeszcze do wczoraj nie miała netu wiec to raczej odpada.
                        A czy załuje to nie wiem nie jestem Nim ale wiem jednoo nie ma twardzieli co nie
                        załuja jesli tacy sa to juz wiadomo ze to głupcy bo tylko tacy nie maja nic w
                        sobie dobrego,a w kadym jest to "coś"tylko czasami długo sie to znajduje wink


                        szukanie nie zawsze konczy sie sukcesem smile

                        • amk79 Re: Kiedy....... 10.09.07, 00:35
                          no pozatym my mamy jedno dziecko wiec ty to napewno nie ty a ja to
                          nie jasmile uff faktycznie bo to bylby niezly hard core jak by sie
                          okazalo ze moj szanowny maz dolaczyl sie do tego samego forumsmile
                          mojemu to chyba zajmie 10 lat albo i dluzej bo narazie to bardzo mu
                          dobrze z tym ze moze balangowac non stop, tak mu dobrze ze az
                          zapomina o naszej corce. koszmar. dzis np wyslal mi przez pomylke
                          smsa o tresci "wstajemy powolutku" o godz 19.58!!! dobry jest co?
                          • tgz.74 Re: Kiedy....... 10.09.07, 00:40
                            ja jakos tu "wpadłem" dzis i chyba troche zostane :0
                            a to ile czasu zajmuja pewne rzeczy to juz jest indywidualna sprawa kazdego ja
                            jakos nigdy nie wstawałem o takich godzinach wiec moze mi to mniej zajełosmile
                            szkoda tylko ze wszyscy tak pózno rozumieja sprawy które sa istotne
                            i jak to dobrze ze MY to nie My bo wtedy to juz byłby zły znak hihismile


                            rozkłady jazdy sa rózne
                    • mala_mala Re: Kiedy....... 10.09.07, 00:26
                      no to masz wiekszy problem niz ja, ja zwyczanie zniklam z zycia mojego bylego i
                      on z mojego, koniec, kropka
                      bez dzieci, bez wzajemnych stosunkow rodzinnych
                      8lat po ktorych nic nie zostalo i... dla mnie tak jest lepiej, o nim juz nie
                      mysle, przed choroba tez juz pare miesiecy wczesniej zniknal z mojej glowy
                      ze zdrowiem jest dobrze, moglo byc bardzo zle, ale wyszlam z tego bez szwanku,
                      nie liczac utraty kilku wspomnien
                      skoro podjales decyzje o rozwodzie to daj sobie czas na zaakceptowanie
                      konsekwencji i juz
                      • tgz.74 Re: Kiedy....... 10.09.07, 00:33
                        no to widzisz sama ze nie jest to tylko sprawa dwojga ludzi.
                        a jak wiadomo sa rzeczy za które sie zapłaci kartą mater card ale sa tez takie
                        które bywaja bezcenne tylko nawet one nie sa wstanie dzwigac wszystkiego,i wtedy
                        pojawiaja sie dylematy mysli tylko one chyba prowadza do nikad.


                        sa mapy na których wszystkie drogi prowadza do nikadsmile
                        • mala_mala Re: Kiedy....... 10.09.07, 01:08
                          obudz sie ze snu i ocen sytuacje na zimno tak jak sie da...
                          sa rzeczy bezcenne za ktore placic bedziesz do konca zycia
                          dla dobra otoczenia, dzieci i obu rodzin
                          po prostu postaraj sie o w miare poprawne stosunki
                          a jak wiesz ze nie da sie odbudowac, wrocic to daj sobie spokoj z co by bylo gdyby
                          im szybciej stwierdzisz ze decyzja nieodwracalna tym lepiej dla ciebie nawet
                          jesli bedziesz tesknic
                          wiem ze mi jest duzo latwiej, mam tego swiadomosc bo juz nic nie wymusza moich
                          kontaktow z bylym, ale mozesz mi wierzyc ze swoje pieklo przeszlam i wcale
                          przyjemniej mi nie bylo niz innym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka