Dodaj do ulubionych

bez tematu!

20.09.07, 22:34
Zyje chyba w pustce totalnej.Nie oczekuje wiwatow na moja czesc.Chce tylko
dobrych slow pomocy,tak ciezko mi sie pozbierac!Pojechal zostawil sama niewiem
co czuje.Boli koszmarnie boli.Ja udaje twarda i silna,moze to moj blad?Nie
wiem juz nic.Strasznie zal mi jest mojego synka niczemu nie jest winien.
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: bez tematu! 20.09.07, 22:41
      Dobry wieczór,

      Boli? Płacz, krzycz, szlochaj (tylko tak by syna nie przerazic), daj
      upust uczuciom, bolowi....to etap ktory musi nastapic i ktory
      oczyszcza....i wiem, ze to zabrzmi banalnie...ale potem bedzie
      lepiej...
    • cathy_bum Re: bez tematu! 20.09.07, 22:55
      Wypłakać się naprawdę trzeba. Trzymanie za wszelką cenę fasonu i
      udawanie, że jest się zdolnym góry przenosić, to strategia, za którą
      płaci się wysoką cenę. Sama miewam z tym kłopoty i wcale nie
      wychodzi mi to na zdrowie.
      Przeżyłam całą gamę uczuć w zakończonym już związku - strach,
      zranienie, nienawiść i bezsensowną nadzieję, że "jutro będzie
      lepiej". Wydawało mi się, że będę już zawsze tkwić w takim dole. Jak
      robot - pracować, zajmować się dzieckiem i wegetować.sad To ustąpiło.
      Cieszę się życiem, bardzo je znów lubię. Budzę się bez strachu i nie
      rozmyślam o exie.
      Trzymaj się. I pisz - to pomaga. Wiem, co mówięsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka