milkachocolate
25.09.07, 08:55
boję się nie spie po nocach co będzie o co będą pytać co mam mówic, a jesli
nie dostane rozwodu wykończę sie juz niemam sily trwac w tej farsie nie mam
sily patrzec na czlowieka ktorego nie kocham , ktory wychodzi do kochanki
skrapiając sie obficie perfumami w naszej lazience.... chce sie uwolnic od
niego chce odzyskac spokoj wiare w siebie. zlozylam pozew o rozwod bez
orzeczenia o winie nie mam sily włóczyc sie po sądach, zreszta uwazam ze wine
za rozpad zwiazku zawsze ponosza obie strony. i tak najbardziej ucierpi nasz
7-letni syn. dlaczego nei dostalam wezwania aby stawic sie na rozwod ze
swiadkiem w sprawie dziecka? czy to zamyka moją szanse na rozwód na I
rozprawie ? skad wezme sily zeby czekac kolejne miesiące? mam tyle pytan kilka
godzin dziennie czytam fora i rozne mądre pisma o rozwodzie a w zadnym nie
pisze o co pytająi co mowic na rozprawie. a jak zabraknie mi siel jak nie
powiem czegos tak jak trzeba

boję sie ...