Dodaj do ulubionych

byłam na Sympatii

26.09.07, 12:46
i jestem pod wrażeniem:

1.50+ miły, sympatyczny, rozwiedziony, szuka pani z pokoikiem, Taki
misiu... no, prawie mnie rozczulił.

2.40+ obraża się i odchodzi, bo on już od 2 lat tu jest i nie dostał
żadnej szansy. O jaką szansę mu chodzi? Sam do nikogo nie napisał?

3.60+ odpowiedzialny, solidny, szuka tolerancyjnej, nie
materialistki, która będzie kochała także JEGO zwierzęta!!
nie ma czasu na podchody, a na Sympatii wszyscy się bawią, a
przecieć w harcerstwie był dawno temu, A na listy nie będzie
odpowidać, bo nie ma czasu. Nie wiem tylko jak się chętna ma zgłosić.

przeglądnęłam szeroki wiekowo przedział facetów i każdy z nich jest:
miły, symaptyczny, z poczuciem humoru, odpowiedzialny, szukający tej
jedynej...
niektórzy nawet rozwiedzieni nie są, a i kawaler w starszym wieku
się znajdzie

i tak mnie to trochę wkurzyło,
jak oni tacy super, to dlaczgeo rozwiedzeni?
bo była to "zła kobieta była"?
wszystkie ex?
Obserwuj wątek
    • wojtekp67 Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 13:12
      a moze statystycznie:
      z tych 100 % to:
      30 % zonatych,
      60 % rozwiedzionych
      10 % kawalerów
      z tych 60 % rozwiedzionych - przyjmijmy ze połowa z winy zony
      czyli...
      30 % kobiet jest złych smile))))
      • to.ja.kas Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 13:14
        Moze po prostu niezgodnosc charakterów i niedopasowanie?
        • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 13:24
          Czyli rozwód bez orzekania o winie.
      • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 13:31
        wojtekp67 napisał:

        > 30 % kobiet jest złych smile))))
        Zgadza się: nexie.
        • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 13:53
          a.niech.to napisała:

          > wojtekp67 napisał:
          >
          > > 30 % kobiet jest złych smile))))
          > Zgadza się: nexie.

          smile)))))))))))))
    • julka1800 Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 14:05
      Ania, znajdz sobie jakies inne zajecie, co?tongue_out
      • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 14:28
        wiesz za pracą tęsknię, juz trzeci miesiąć na zwolnieniu siedzę
        i tylko po lekarzach się włóczę,
        to i na Sympaię weszłam, tyle jest reklam o niej, wink))
        • julka1800 Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 14:55
          jak juz tak koniecznie musisz sie wloczyc po necie, to podesle ci
          kilka zawodowych linkow chcesz?tongue_out
          Tam tez robi sie najpierw profil osobowy, a potem czeka az sie ONI
          odezwątongue_outPP
          • sylwiamich Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:00
            Ale czasami zdarza się diament rzucony w świnie.Znam trzech panów z
            sympatii.Są porządnymi, miłymi facetami.Wkurza mnie takie
            generalizowanie i bycie "ponad to".
            A jesli chodzi o propozycje to najdziwniejsza z jaką się spotkałam
            to "Nasikaj na mnie"
            • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:14
              może tych z "nasikaj na mnie" jest mniej, ale oni sa bardziej głośni
              i nie wstydzą sie swoje(?) zdjęcie w necie pokazać,
              ja oglądałam tych ze zdjęciami... wink
              • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:51
                A może to był jakiś żonkil i prosił o wodę? A Ty w łeb, zamiast
                lecieć po konewkę. Nie potrafił, nie ... . No nie wiem, co jeszcze.
                Trza trochę romantyzmu i ten tego, i w ogóle.
                • anja_pl Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 19:14
                  masz rację, ja tak całkowoicie bez empatii...
                  ech...
          • anja_pl dawaj 26.09.07, 15:15

      • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 14:43
        Chadza się tam w różnych celach. Ja byłam naukowo. Dwóch mi
        odpowiedziało. Klepnęłam do nich identyczne zdanie: "W tercetach nie
        tańczę!". Obaj "wolni" tak samo byli żonaci. Dobrze, że nie
        podeszłam nazbyt emocjonalnie, Bóg jeden wie, jak długo miałabym ich
        na podorędziu. A mowią, że na bezrybiu i rak ryba. NIE...za żadne
        skarby, na pewno nie tak.
        • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 14:54
          i tak nieźle, że tylko w trójkącik

          znalazłam ofertę na wielkie sex party - ilość osób ograniczona tylko
          wielkościa pokoju
          • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:11
            Podabali gabaryty? Jakby co, może bym się przy Tobie załapała?
            • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:17
              hahahaha

              myślisz, że powinni podać gabaryty, bo mogę się do pokoju nie
              zmieścić ?

              hahahaha
              • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:52
                Liczyłam sobie po cichu, że ja też się zmieszczę.
                • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 16:00
                  przy moich gabarytach, każda wejdzie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • lilyrush Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:26
      Eh, kwiatki są rózne...
      ja zawsze mam ochote dopisać, że przede wszytkim tatusia juz mam!!!!
      • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:45
        a może chciałabys byc sponsorem ? wink
        • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:55
          Nadaję się idealnie. Wszystkie rachunki płacę przed terminem, bo
          potem na śmierć zapominam.
      • libra22 Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:45
        Ja tam byłam i jestem fajna a jednak mąz się rozwodzi ze mną (tzn teraz to i ja z nimwink Więc pewnie część z tych panów faktycznie się nie dobrała z żonami. Grunt, żeby to były byle zonywink
        • anja_pl Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 15:59
          wiesz, chyba o tę żonę tak bardzo mnie wkurzyło,
          a historyjki pisane typu:" jestesmy razem, ale żyjemy obok siebie..."
          jakoś do mnie nie przemawiają,

          a tego z pokoikiem, to mi sie naprawde żal zrobiło, nie ma sie
          biedak gdzie po rozwodzie podziać ( takie moje przypuszczenie)

          a Ty libra naprawdę FAJNA jesteś, dostałam Twoje referencje wink
          • libra22 Re: byłam na Sympatii 26.09.07, 18:47
            Ooooo
            dziękuję za potwierdzenie Anjusmile
    • crazyrabbit IQ 26.09.07, 20:11
      Przeglądam sobie czasem profile facetów na Sympatii. Może się jakieś
      ciacho trafi , albo znajomy , albo chociaż fajny opis poczytam...

      No i raz patrzę - CIACHO! Mniam , mniam... Wchodzę na profil.
      Zdjątko główne śliczniutkie , żywcem z jakiegoś Bravo Girl lub
      czegoś tam wzięte , taki dziubek słodki... Inne zdjątka co najmniej
      zamazane , żeby nie napisać - kompletnie nieczytelne. No to myślę
      sobie :"Cwaniaczku drobny , kompleksik malutki mamy i na zdjęcie
      modela laski sobie rwiemy w necie? Brzydko!" A w opisie koleś "drze
      łacha" z kobiet z portalu.

      No to ja do niego maila tej treści: "Ładne zdjęcie. Twoje?"... i
      zgadnijcie czego się dowiedziałam! Ha! Że mam niskie IQ i
      kompleksy big_grinDDDD ROTFL!!!! I koleś mnie zablokował!!!! Obśmiałam się
      jak norka z gościa smile))

      Ciekawe , ile on babek na to zeskanowane zdjęcie złapie? I ilu tam
      takich jeszcze siedzi zakompleksionych Quasimodo , którzy mi
      napiszą , że mam niskie IQ? Akurat to cholera mam ponadprzeciętnie
      wysokie , niestety...
      • artemisia_gentileschi Re: IQ 27.09.07, 08:15
        Kiedys byl juz tu watek nt portali randkowych, od tego czasu czasem
        zagladam z nudow i dla jaj, ale majla jeszcze nie zdarzylo mi sie
        wyslac. Zachecilas mnie, pocieszni sa jak widacsmile))
        • a.niech.to Re: IQ 27.09.07, 08:29
          Jeszcze niedawno szłaś w zaparte. Świat się kończy. Czy ktoś tam
          jeszcze nie był?
          • artemisia_gentileschi Re: IQ 27.09.07, 08:35
            Ale ja tam nie szukam chlopa, zagladam z ciekawosci i dla rozrywkismile
    • aron95 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 08:33
      Na Sympatii moja Ex koleżanki szukała odezwały się lesbijki i faceci .
      Jeden nawet ciekawy gość . Ex z nim nie klika za to ja sobie czasem poklikam .
    • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 08:37
      Jak widzę Panie Foremki podśmiewają się z serwisów randkowych (i
      nawet to rozumiem), ale przecież jest to jedno z mediów wymiany
      informacji. W związku z tym "reklamują" się tam różni ludzie,
      prezentujący różny poziom. Jednych ten poziom intryguje, innych
      śmieszy, ale to normalne smile
      Absolutnie nie chcę bronić serwisów randkowych, bo też nie pałam
      żądzą zaistnienia tamże, ale w związku z tym, że jednak tam
      zaglądacie (chociażby dla rozrywki), mam do Pań Foremek pytanie:

      W jaki sposób powinien "zareklamować" się mężczyzna w takim
      serwisie, aby wzbudzić Wasze zainteresowanie? Na tyle abyście
      odpowiedziały na taki anons. Albo przynajmniej, żeby, wzbudził wasze
      zainteresowanie.
      • artemisia_gentileschi Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 08:41
        Niechby sie wysilil na oryginalnosc, zamiast tego typowego:
        przystojny, inteligentny, wrazliwy, romantyczny i nadziany szuka tej
        jedynej na dobre i na zle etc.
        • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 08:45
          > Niechby sie wysilil na oryginalnosc

          No właśnie dokładnie o to pytam. Co to znaczy dla Ciebie
          oryginalność? ... zważywszy 2 miliony ofert.
          • artemisia_gentileschi Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 08:51
            Moglby jeden z drugim napisac prawde, to byloby oryginalnesmile))
            • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 08:59
              artemisia_gentileschi napisała:

              > Moglby jeden z drugim napisac prawde, to byloby oryginalnesmile))

              np. taką??:
              "jestem małym łysym gburem; noszę okulary jak denka od słoików;
              kąpię się raz w miesiącu i niekoniecznie przebieram do spania;
              jestem żonaty, ale nie "uprawiam" seksu, bo mam brzydką żonę, która
              wiecznie chodzi w papilotach i podartej poplamionej podomce. Zresztą
              ja też w domu przeważnie siedzę przed telewizorem w wyciągniętym
              dresie z pilotem w ręku i piwem za 1,10.
              Szukam jakiejś miłej panienki w celach figlarnych, a być może
              matrymonialnych... Kandydatki! Nie pchać się! Pojedyńczo proszę!
              Każdą dogłębnie sprawdzę."

              Czy taka oferta by Cię zainteresowała?

              Powyższe to fikcja na potrzeby przykładu.
              Wszystkich niskich mężczyzn z "wysokim czołem", wadą wzroku i niskim
              poczuciem humoru z góry przepraszam. smile
              • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:04
                Jasne, że bym odpowiedziała!
              • artemisia_gentileschi Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:07
                Mnie wlasciwie nic nie jest w stanie zainteresowac, nie szukam
                chlopa, a zagladam tam dla jaj, jak juz powyzej napisalam. Ale
                przynajmniej by mnie gosc rozbawilsmile
              • jasminowo Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:08
                Prawda jest taka, że nigdy nie wiadomo co zainteresuje. Co
                zainteresuje mnie nie zainteresuje kogoś innego. A na żywo też
                się "sprzedajemy" - mniej czy bardziej, wydaje nam się, że mamy
                poczucie humoru więc dowcipkujemy. Nikt nie jest wolny od tańca
                godowego - niezależnie od tego czy na żywo czy w necie.
                Zapewne spora część osób uczestniczących w serwisach randkowych
                szuka przygody jednak myślę, że część z nich jest po prostu samotna
                i nieszczęśliwa z tą samotnością... nie ma się z czego śmiać.
                P.S. Jak dla mnie - jak napisze, że jest uzależniony od czytania -
                wystarczy. wink
            • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:03
              Napisałam i guzik z pętelką. Nikt mi nie odpowiedział. Pomyliłam się
              w doborze metody poszukiwań.
          • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:00
            Klepię nie w tym miejscu, gdzie powinnam, ale bardzo się spieszę.
            Wybaczcie, proszę.
            Ten ktoś był podobny do mnie, pamiętam zaledwie klimat.
            To chyba nas wszystkie bierze. Te same fale i inne tere fere kuku.
            • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:02
              a.niech.to napisała:

              > .... Te same fale i inne tere fere kuku.

              "Te same fale" przez interenet? Akurat.
              • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:06
                Masz rację. "Na tych samych" jest poprawnie.
                • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 09:11
                  a.niech.to napisała:

                  > Masz rację. "Na tych samych" jest poprawnie.

                  Nie chodziło mi o sformułowanie, tylko o to, że absolutnie, nie ma
                  możliwości sprawdzenia przez internet, czy nadajecie na tych samych
                  falach.

                  M

                  PS. Nie chciałem Cię poprawiać. Jeśli tak to odebrałaś, to
                  przepraszam.
                  • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 17:29
                    z.odzysku napisał:

                    > Nie chodziło mi o sformułowanie, tylko o to, że absolutnie, nie ma
                    > możliwości sprawdzenia przez internet, czy nadajecie na tych
                    samych
                    > falach.
                    Z całą pewnością.
        • anja_pl Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 10:24
          i bez błędów ortograficznych, proszę...

          inteligenty pisze, a krztałt obok, załamka
      • a.niech.to Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 08:56
        z.odzysku napisał:

        > Absolutnie nie chcę bronić serwisów randkowych, bo też nie pałam
        > żądzą zaistnienia tamże,
        Instytucję swatki wymyślono grubo przed Internetem.
        > W jaki sposób powinien "zareklamować" się mężczyzna w takim
        > serwisie, aby wzbudzić Wasze zainteresowanie? Na tyle abyście
        > odpowiedziały na taki anons. Albo przynajmniej, żeby, wzbudził
        wasze
        > zainteresowanie.
        Napisałam do gościa bez zdjęcia. Przeskodziły mi problemy
        techniczne. Pewnie nie dostał nic. Jaką miał nawijkę zupełnie nie
        pamiętam.
      • crazyrabbit Może tak: 27.09.07, 16:57
        Wesołek Domowy (Ironicus Domesticuswink Skład: nogi do podłogi, dwie
        ręce, głowa nie od parady... równościwink Przed użyciem poczytać
        ulotkę lub skonsultować się z lekarzem. Polecany do towarzystwa w
        ponury dzień. Możliwe skutki uboczne: Najpierw da klapsa, a potem
        przytuli ;P

        Albo tak:

        Typ: Męska szowinstyczna świnia wink Planeta: Mars-Snickers Wymiary:
        173/105/41 Ciśnienie: 120/80 Zarost: Czasami mi wyrasta Włosy na
        klacie: Mam od dziecka smile Kolor zębów: Żółty wink IQ: Podobno jest w
        normie Stosunek do stosunków: Nieustosunkowany Ulubiona pozycja (do
        spania): Na brzuszku, na uszku, na łóżku Stan umysłu: Dokładnie
        niezbadany Stan konta: Podaj PIN i hasło: **** Ma łupież: Nie Ma
        pryszcze: Nie Ma to Coś: Tak Nie szukam: Czegoś szukam, nie pisz jak
        nie masz odwagi


        Albo i tak:

        Jestem uczciwy jak dziecko ale niebezpieczny jak skorpion (dla
        nieuczciwych).

        dąże do poznania...a czasami do wrocławia

        Rozsmiesza mnie ta opcja "niedyskretne pytania", gdzie faceci robia
        z siebie chlopczykow i zadaja standardowe pytania z gry "Flirt" w
        stylu "jak sie ubierasz na coroczny odpust w Olszanach?" jakby nie
        umieli normalnie zagadac.

        Lub:

        Taki sobie facet ni stąd ni z owąd...
        - ironiczny
        - zjadliwy
        - cyniczny
        - kąśliwy
        - uszczypliwy
        - kpiący
        - drwiący
        - szydzący
        - leniwy
        - zawsze spóżniony
        - wiecznie niezadowolony
        - uwarunkowany na codzień od praw Murphy-ego*
        - egoista
        - narcyz
        - pijący, klnący, palący
        - butny
        - krąbrny
        - narowisty

        Czyli jednym tchem - Chham, Gbur i Prostak.
        A poza tym wszystko co najlepsze!

        *dla rozjaśnienia kwestii, w wolnym przekładzie:
        - jeśli coś mogę spieprzyć to spieprzę to na pewno

        Moje sympatyczne słówka

        złoooo

        Oczywiście nie zdradzę nicków moich ulubieńców smile))
        • z.odzysku Re: Może tak: 27.09.07, 18:27
          No nieźle. smile Zgarnęłaś wszystkich 4-ech ciekawych facetów z
          Sympatii. wink) Teraz rozumiem, czemu inne Panie narzekają, że nic
          ciekawego już tam nie ma. wink
          • crazyrabbit Re: Może tak: 27.09.07, 21:36
            Ha ha ha... nie zgarnęłam... Wolę jednak real , bo czasem przez
            przypadek spotykasz tam kogoś - i upsssss..... iskry się sypią smile))

            Ci w/w panowie to efekt długotrwałych poszukiwań najbardziej
            odjechanego gościa w necie. Przeciez ja przy normalnym się zmarnuję!

            Acha , jak chcesz przyciągnąć uwagę pań , to profil ze zdjęciem ,
            koniecznie. Jakimś interesującym , nie na tle samochodu , kafelków w
            łazience ani na plaży plizzzzzz... to odstrasza...
            • z.odzysku Re: Może tak: 27.09.07, 22:06
              crazyrabbit napisała:

              > Ha ha ha... nie zgarnęłam... Wolę jednak real , bo czasem przez
              > przypadek spotykasz tam kogoś - i upsssss..... iskry się sypią smile))

              więc jednak real. smile Tylko uważaj, żeby od tych realnych iskier
              kiecka Ci się nie zajęła. wink))


              > Ci w/w panowie to efekt długotrwałych poszukiwań najbardziej
              > odjechanego gościa w necie. Przeciez ja przy normalnym się
              zmarnuję!

              sądząc po reklamie, jaką masz na tym forum, to rzeczywiście szkoda
              takiego talentu dla jakiegoś normalnego faceta wink


              > Acha , jak chcesz przyciągnąć uwagę pań , to profil ze zdjęciem ,
              > koniecznie. Jakimś interesującym , nie na tle samochodu , kafelków
              > w łazience ani na plaży plizzzzzz... to odstrasza...

              Jak pisałem wcześniej nie korzystam z serwisów randkowych i póki co
              nie mam zamiaru. Póki co całkiem nieźle poruszam się w realu (nie
              mylić z Auchan wink
              • crazyrabbit Re: Może tak: 27.09.07, 22:20
                > więc jednak real. smile Tylko uważaj, żeby od tych realnych iskier
                > kiecka Ci się nie zajęła. wink))
                >
                Skąd wiedziałeś?

                > sądząc po reklamie, jaką masz na tym forum, to rzeczywiście szkoda
                > takiego talentu dla jakiegoś normalnego faceta wink

                Zbierasz plusy dodatnie smile

                > Jak pisałem wcześniej nie korzystam z serwisów randkowych i póki
                co
                > nie mam zamiaru. Póki co całkiem nieźle poruszam się w realu (nie
                > mylić z Auchan wink

                Jakoś mnie to nie dziwi. Z tego co widzę , wiesz co powiedzieć
                żeby "fiordy to z ręki Ci jadły" smile))
                • z.odzysku Re: Może tak: 27.09.07, 22:37
                  > Skąd wiedziałeś?

                  że real, to sama się przyznałaś przecież; a że kiecka, to
                  strzelałem wink))

                  > Zbierasz plusy dodatnie smile

                  kurczę, nie wiedziałem, że zacząłem na tym forum jakieś zbieractwo
                  uprawiać wink a tu proszę... i do tego plusy dodatnie, normalnie do
                  łez się wzruszyłem, ze aż mi się higieniczne kończą wink ... ale w
                  sumie "chodzi o to, żeby te plusy nie przesłoniły nam tych minusów"
                  (cyt.)


                  > Jakoś mnie to nie dziwi. Z tego co widzę , wiesz co powiedzieć
                  > żeby "fiordy to z ręki Ci jadły" smile))

                  sorry, nie zakumałem z powodu niżu intelektualnego, który zalega u
                  mnie szerokim frontem wink

                  "fiordy", to jeszcze ostatkiem sił... z dowcipu. smile
                  • crazyrabbit Re: Może tak: 27.09.07, 22:49
                    No i teraz widzisz , dlaczego normalni faceci odpadają u mnie w
                    przedbiegach smile

                    Nie każdy te "fiordy" , sarkazm i cięty jęzor łapie. A jeszcze się
                    co wrażliwsi obrażają i stekują wyzwiskami na GG , że ja niby
                    taka "Doktor_Samo_Zło"

                    big_grinDDDDDDDD
                    • z.odzysku Re: Może tak: 27.09.07, 22:55
                      crazyrabbit napisała:

                      > No i teraz widzisz , dlaczego normalni faceci odpadają u mnie w
                      > przedbiegach smile

                      a wielu aplikuje?

                      > Nie każdy te "fiordy" , sarkazm i cięty jęzor łapie. A jeszcze się
                      > co wrażliwsi obrażają i stekują wyzwiskami na GG , że ja niby
                      > taka "Doktor_Samo_Zło"

                      jak cięty, to rzeczywiście strach łapać, bo se łapy mozna
                      pokaleczyć. wink))
                      Ale wyzwiska, to już przegięcie i chyba wyraz kompleksów... olać po
                      prostu (co pewnie robisz). Bardziej mi do Ciebie pasuje "młoda
                      lekarka" niż "doktorsamozło" wink

                      > big_grinDDDDDDDD
                      tongue_outPPPPPPPPPPPP
                      • crazyrabbit Re: Może tak: 27.09.07, 23:09
                        > > No i teraz widzisz , dlaczego normalni faceci odpadają u mnie w
                        > > przedbiegach smile
                        >
                        > a wielu aplikuje?

                        Hmmmmm.... noooooo... na brak chętnych nie mogę narzekać smile

                        > Ale wyzwiska, to już przegięcie i chyba wyraz kompleksów... olać
                        po
                        > prostu (co pewnie robisz).

                        ha ha ha.... z tymi kompleksami to trafiłeś w 10!!!!

                        Bardziej mi do Ciebie pasuje "młoda
                        > lekarka" niż "doktorsamozło" wink

                        Będąc starą repicą...*

                        *repica - popularna w pewnych kregach nazwa , określająca osobę
                        rodzaju żeńskiego , wykonującą zawód przedtawiciela medycznego (z
                        ang. Medical Representative)
                        • z.odzysku Re: Może tak: 27.09.07, 23:15
                          > Hmmmmm.... noooooo... na brak chętnych nie mogę narzekać smile

                          a długa ta kolejka? wink


                          > Będąc starą...

                          no teraz to chyba kokietujesz ;-PP


                          > *repica - popularna w pewnych kregach nazwa , określająca osobę
                          > rodzaju żeńskiego , wykonującą zawód przedtawiciela medycznego (z
                          > ang. Medical Representative)

                          dzięki. smile nie dałbym rady. wink) słowo harcerza
                    • ivone7 Re: Może tak: 27.09.07, 23:20
                      dobrze ze u Ciebie na opisie same subtelnosci widac...pewnie jako
                      odpowiedz na te...jak to bylo? wyzwiska na gg??
                      • crazyrabbit Re: Może tak: 27.09.07, 23:23
                        Ivone , czy Ty masz jakiś problem z moją nie-skromną osobą?
                        Mam wrażenie , że od pewnego czasu ciągle do mnie pijesz.

                        Może sprawdź , jaki mam opis na GG co?
                        • z.odzysku Re: Może tak: 27.09.07, 23:28
                          powiało chłodem.... wink)
                        • ivone7 Re: Może tak: 27.09.07, 23:37
                          no cos ty? ja i jakis problem...cos ty..hihi..ja po prostu wrazliwa
                          jestem na pewne niescislosci...umysl scisly tak ma...a ze jeszcze
                          nie moge sie opanowac ze skojarzeniami..kazdy ma jakies wady...
                          hihi a dzis opis masz swietny...

                          • z.odzysku Re: Może tak: 27.09.07, 23:41
                            > hihi a dzis opis masz swietny...

                            a cóż to za opis? jeśli wolno spytać? gdyż mię ciekawość zżera
                            mlaskając
                          • crazyrabbit Re: Może tak: 27.09.07, 23:41
                            Chyba raczej mocno przewrażliwiona jesteś... tylko czemu na moim
                            punkcie? Czymżesz zasłużyłam , skoro nic Ci nie zrobiłam personalnie?
                            • ivone7 Re: Może tak: 27.09.07, 23:48
                              moze masz racje ze ja przewrazliwiona jestem...i jeszcze do tego
                              bezinteresownie uspoleczniona..ten typ tak ma...nic na to nie
                              podzisz..to silniejsze ode mnie..
                              • crazyrabbit Re: Może tak: 27.09.07, 23:51
                                No to proszę , żebyś się "odwrażliwiła" na moim punkcie.
    • agu.nia Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 13:25
      masz racje wszyscy niwinni tylko co tam robia .!!!!!
      • crazyrabbit Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 17:00
        agu.nia napisała:

        > masz racje wszyscy niwinni tylko co tam robia .!!!!!

        Mnie się real znudził i postanowiłam poszukać jakiegoś następnrgo
        palanta lub psychola , dla odmiany na Sympatii...

        No i prowadze badania socjologiczne na szeroką skalę. Gdybym miała
        jakieś humanistyczne wykształcenie , mogłabym napisać pracę
        doktorską z dziedziny psychologii , socjologii lub psychiatrii...
        • libra22 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 18:43
          Nie byłam na Sympatii, ale byłam na 2 innych portalach. Uważam, że forma poszukiwania jak każda inna, tylko dłużej w czasie trwa sprawdzenie, że to, że w necie się fajnie rozmawia, oznacza, że w realu tez będzie tak fajnie.
          Pracuje wśród kobiet, po pracy siedzę w domu z synem, koleżanki nie znają wolnych mężczyzn, więc zostają: knajpy, net i przypadek. Przez net nie poznałam nikogo na dłużej, ale pogadać tez było fajnie.

          Kiedyś był artykuł w gazecie, ze za granicą są specjalne agencje, które pomagają napisac taki anons, że budzi zainteresowanie innych, a nie jest kłamstwem.
          A napisanie swojego profilu: zalezy kogo chcesz "przyciągnąć". Jak inteligentne kobiety z poczuciem humoru to napisz coś lekko autoironicznego i z jajem.
          Mnie np od razu odrzucała jakakolwiek wzmianka, że facet jest romantyczny lub robi coś lub robi romantycznego.
    • bazyliada Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 21:38
      Mam włączone GG bardzo często kiedy siedzę przy komp. Dość często
      jestem zagadawana przez nieznajomych. Czasami odpowiadam i po dwóch,
      trzech pytaniach wiem, że nie mam ochoty na rozmowę z tym
      człowiekiem. Zdażyło mi się dwa razy rozmawiać z kims nieznajomym
      komu po prostu wypłakałm się w mankiet. Była to bardzo ciekawa,
      ciepła, zupełnie bezinteresowna rozmowa.
      W zasadzie nie zdażyło mi się jeszcze usłyszeć wulgarnej zaczepki.
      Jak wszędzie można spotkać ludzi ciekawych i takich z którymi nie
      chcemy miec do czynienia.
      • crazyrabbit Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 21:48
        No mi się zdarzyły wulgarne zaczepki na GG.

        Swego czasu siedziałam często w necie i na GG. I z tego okresu
        pozostało mi do dzisiaj kilku dobrych znajomych , z którymi
        utrzymuję w miarę regularny kilkuletni kontakt.

        A co do Sympatii.. tym razem poważnie... Zastraszająca jest liczba
        frustratów , ludzi z problemami emocjonalnymi , a także panów
        szukajacych kolejnej laski do zaliczenia.
        Są też normalni smile))
        • i33 Re: szukam 27.09.07, 22:28
          takiego ktosia,coby...
          miał poukładane w głowie, ale
          nie pogardziłby wyszukanym dowcipem z mojej strony i stac by go było
          na rewanż ----przemyślany w lot---nietuzinkowy
          kompana do życia który nie czepiałby się mego tycia
          typ profesora co ---pojeżdziłby tez na rolkach
          pomysłowy tylko w naszym łózku
          zamknąłby się jak ja wnerwiona jestem
          może pjść poodychać powietrzem
          i..przyjść objąc---wtedy może gadać
          nie ciapa nie cham
          nie za bardzo barczysty nie za suchy
          taki bruce lee może być
          sjiśne oczy dopuszczalne
          nie za pedant ale i nie flejtuszek
          chętny w kuchni
          ale nie zarozumiały z powodu
          bajecznie chrupkiego kotleta
          dzieciolub ale nie dzieciorób
          szlachetny do ujarzmienia
          ale nie pantoflarz.....

          zmęczyłam się a to nie koniec
          horyzont czysty?
          czyżbym przeszdziła?
          • bazyliada Re: szukam 27.09.07, 22:30
            Wiesz czego chcesz !!!
            • i33 Re:nie poszukuje! 27.09.07, 22:45
              taniego bełta
              szybkiego numeru
              poczucia bycia tylko żebrem
              dzidziusia rozmiar 170....i wzwyż
              WAMPIRA
              męskiego wampa
              może tak może nie
              kazania i przemów
              ciężkiej łapy
              końskiej zaczepki
              idola
              pakera
              obćwiekowanego
              zawsze uprasowanego
              ideała
              z żurnala
              z zoo
              mikołaja[łysy lepszy]
              gołego
              nieuczciwie nadzianego
              .............
              jutro dopisze

              • bazyliada Re:nie poszukuje! 27.09.07, 22:49
                Wiesz czego nie chceszsmile
                • z.odzysku Re:nie poszukuje! 27.09.07, 23:00
                  bazyliada napisała:

                  > Wiesz czego nie chceszsmile

                  jeśli te wymagania stoją w koniunkcji, to i33 może już dziś
                  spokojnie nabyć kotka, ciepły pled, bambosze.... i czekać na
                  emeryturkę.
          • z.odzysku Re: szukam 27.09.07, 22:51
            > czyżbym przeszdziła?

            jeeeeezu, tak to tylko w Erze mają . wink
            • bazyliada Re: szukam 27.09.07, 22:52
              coś Ty Ona kogoś konkretnego opisuje wink
              • z.odzysku Re: szukam 27.09.07, 22:57
                bazyliada napisała:
                > coś Ty Ona kogoś konkretnego opisuje wink

                dobrze, że siedziałem, gdyż bym upadł wink)
                A ten konkretny "któś", to ze snu może?... bo przecież taki w
                przyrodzie nie występuje, a jeśli już to mutant chyba jakiś. wink
                • bazyliada Re: szukam 27.09.07, 23:05
                  z.odzysku napisał:

                  > >
                  > dobrze, że siedziałem, gdyż bym upadł wink)
                  > A ten konkretny "któś", to ze snu może?... bo przecież taki w
                  > przyrodzie nie występuje, a jeśli już to mutant chyba jakiś. wink
                  >
                  >
                  >
                  > kobietą chyba nie jesteś, więc nie masz pojęcia co kobieta
                  zakochanymi oczami może zobaczyć !!!
                  wink
                  • z.odzysku Re: szukam 27.09.07, 23:07
                    bazyliada napisała:

                    > > kobietą chyba nie jesteś, więc nie masz pojęcia co kobieta
                    > zakochanymi oczami może zobaczyć !!!

                    sprawdziłem... rzeczywiście nie jestem wink)
                    • bazyliada Re: szukam 27.09.07, 23:10
                      wierzę !
                      bez mrugania !!!
                      • z.odzysku Re: szukam 27.09.07, 23:11
                        no!!
        • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 22:49
          crazyrabbit napisała:

          > ... Są też normalni smile))

          wszyscy czterej już zajęci wink)
          • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 22:54
            pomarzyć nie wolno?
            • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 22:58
              i33 napisała:

              > pomarzyć nie wolno?

              jasne, że wolno... ale dogadaj się z Królikiem, ... może Ci któregoś
              odstąpi (za drobną opłatą) ;-PP
              • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:04
                tak kota w worku?
                może w leasing mi da taniej bo najpierw wybróbowałabym czy ---dobrze
                działa
                • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:09
                  no to już z Królikiem negocjuj wink
                  ... ale, wnosząc z jego postów, może nie być łatwo. wink
                  • crazyrabbit odstąpię!!!! 27.09.07, 23:20
                    Nie będę chomikować!!!
                    Po co mi taki z neta , jak w realu iskrzy?

                    Ja tam robię badania socjopatyczne (he he he) na tej Sympatii.
              • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:06
                królik ma długie zeby, może i też zahomikować chce na zime
                ja sobie skromnie pomantruje----
                ładny miły bogaty
                ładny miły bogaty.....
                • bazyliada Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:08
                  i33 napisała:

                  > > ja sobie skromnie pomantruje----
                  > ładny miły bogaty
                  > ładny miły bogaty.....


                  tu już wszystko zmieściłaś ???
                  • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:11
                    i jak skromnie!
                    ...może jeszcze bezpiecznie dowvcipny
                    ładny miły bezpieczny
                    • bazyliada Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:13
                      ja tam bym cos jeszcze o namietności dorzuciła wink

                      no, ale nie będę sie wtrącac do Twojego chłopka smile
                    • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:14
                      może jednak ----
                      upragniony!
                      podeprzeć to wizualizacją, scenariuszem scenografią,atrybutami....
                      • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:16
                        Anioł
                        tak CHCE ANIOŁA
                        bede mu codziennie czyścić skrzydełka, prać szate ręcznie
                        tylko niech nie zrobi się "upadły"
                        • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:22
                          namiętny---o tak niech będzie za dnia skromnym urzędnikiem a w
                          nocy......
                          goręjącym żelazem....wulkanem...PIORUNEM MONSUNEM-
                          NIEDOŚCIGNIONY TORNADO---einstein alkowy mistrz tantry
                          obrzezany niewolnik swojej KRÓLOWEJ
                          rumak nocy,
                          ANIELE PRZYBYWAJ!
                          • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:24
                            i33 napisała:

                            > namiętny---o tak niech będzie za dnia skromnym urzędnikiem a w
                            > nocy......
                            > goręjącym żelazem....wulkanem...PIORUNEM MONSUNEM-
                            > NIEDOŚCIGNIONY TORNADO---einstein alkowy mistrz tantry
                            > obrzezany niewolnik swojej KRÓLOWEJ
                            > rumak nocy,
                            > ANIELE PRZYBYWAJ!

                            z opisu wnosząc, to tylko "hell angel" się nadaje... na ryczącym
                            Harleyu wink
                    • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:17
                      > ...może jeszcze bezpiecznie dowvcipny

                      no to już zakrawa na "flaki z olejem" wink


                      > ładny miły bezpieczny
                      tzn... cera jak dupka niemowlaka, zawsze mówi "dzień dobry" i nosi
                      przy sobie prezerwatywy? wink
                      • nangaparbat3 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:30
                        Oczywiscie.
                        Najpierw sprawdzamy prezerwatywy, a potem ewentualnie patrzymy w oczy.
                        • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:34
                          nangaparbat3 napisała:

                          > Oczywiscie.
                          > Najpierw sprawdzamy prezerwatywy, a potem ewentualnie patrzymy w
                          oczy.

                          Jak w tym dowcipie:
                          dlaczego kobieta spuszcza wzrok, kiedy mężczyzna mówi, ona mu się
                          podoba?.... żeby sprawdzić, czy to prawda. wink)

                          ... a teraz do tego jeszcze dochodzi "macanie" po kieszeniach wink
                          ... to normalnie przemoc jakaś wink
                      • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:31
                        NIE ŻARTUJE
                        może być pilot jak zgubił skrzydła
                        może być ledwo opierzony
                        altruista
                        taki z jaśniejącą aurą...
                        bede dzis w myślach grzeszyć do upadłych myśli,,bedzie burza mózgu
                        niebiańskie zwarcie
                        będzie burza jakich nigdy w pomorskiem nie było...
                        • bazyliada Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:35
                          i33 napisała:

                          >> będzie burza jakich nigdy w pomorskiem nie było...


                          ja tez jestem pomorska smile
                          podsłucham od której strony te namietne burze nadchodzą wink
                          • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:40
                            może bliżniaki przyfruną-dam znać....sztorm,piorun uderzy w szalupe
                            dryfującą samotnie po morzu...tak dawno nie była w porcie...
                            jak zagubiona kobieta k---pokład przemoknięty, kill suchy
                            bałtyk pragnień....
                            węgorza mi trza Neptunie...
                            • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:44
                              i33 napisała:

                              > ....,piorun uderzy w szalupe dryfującą samotnie po morzu...

                              fakt, jak przypieprzy w te łajbę, to mogiła


                              > węgorza mi trza Neptunie...

                              no to pojechałaś hardziorem wink)
                      • ivone7 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:31
                        eee no co ty...z ta cera niemowlaka...
                        ma byc mily..szarmancki z chochlikami w oczach...bez chochlikow nie
                        chce...flakow z olejem tym bardziej nie..
                        ale zeby po prostu tylko MNIE wielbil..hihi i nie strzelal oczami za
                        innymi..to znaczy bezpieczny...taki przewidywalny na codzien...od
                        swieta z lekka nutka dekadencji...
                        wlasnie nad tym mysle..ze ja mam rozdwojenie jazni...ja chce
                        spokojnego ale czasami szalonego...
                        takiego co by mnie szanowal i liczyl sie z moim zdaniem ale cieplym
                        kluchom mowie zdecydowanie nie..
                        fajnego ale nie lalusia
                        wysportowanego ale bez przesady...
                        oczytanego..bez zadnego ale...
                        i jeszcze zeby byl muzykalny i umial tanczyc...
                        echhhhh rozmarzylam sie

                        • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:35
                          tak, to już nawet w Erze nie mają. wink
                          • ivone7 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:39
                            no to mnie pocieszyles...
                            jednym slowem marne szanse.....
                          • i33 Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:44
                            no to się w końcu zacznijta IDEAlizować, tzn. rozwijajcie się
                            chłopaki
                            • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:46
                              i33 napisała:

                              > ... tzn. rozwijajcie się chłopaki


                              albo my to zwinięte są? wink)
                              • crazyrabbit Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:47
                                A kto Was tam wie?
                                • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 27.09.07, 23:50
                                  crazyrabbit napisała:

                                  > A kto Was tam wie?

                                  Uny
                                  • i33 Re: byłam na Sympatii 28.09.07, 00:01
                                    miałam na myśli studia nad kobiecą naturą i jej potrzebą w
                                    kontekście męskiego "nie czepiaj się" i wzajemnym poczuciu
                                    dopasowania się w momencie ekstazy i ...po
                                    ech tam --ide wciekać w eter marzenie

                                    dobranoc
                                    • i33 Re: byłam na Sympatii 28.09.07, 00:04
                                      poprawiłam sobie humor przy was dziękuję
                                      pomantruje dla was

                                      PIĘKNI SZCZĘŚLIWI SPEŁNIENI.......................
                                    • z.odzysku Re: byłam na Sympatii 28.09.07, 00:05
                                      i33 napisała:

                                      > miałam na myśli studia nad kobiecą naturą ...

                                      to już łatwiej wybudować czteropasmową autostradę stąd do Honolulu.


                                      >... wzajemnym poczuciu dopasowania się w momencie ekstazy i ...

                                      rzadko, bo rzadko, ale czasem się to podobno zdarza


                                      > dobranoc

                                      pchły na noc! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka