aron95 06.10.07, 11:07 Ludzie mają różne głupie pomysły a mi żaden nie wpadł. partnerstwo.onet.pl/1442261,3505,2,artykul.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miedzianakonefka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 11:16 Myślę że ważniejszym jest odzyskanie siebie. MHO w końcu nie chodzi o zemstę. Warto zakrzątnąć sie koło siebie i układać swoje życie niż przeżywać przeszłość i karmić sie tekstem "ja ci jeszcze pokażę". Albo się odzyska życie albo się żyje przeszłościa ale ten drugi sposób nie świadczy dobrze i jest mało twórczy. Efektem jest zgorzkniała osoba żyjąca tylko nienawiścią do wszystkich a szczególnie do byłego partnera. Czy warto ? Oceńcie sami. Alleluja i do przodu... Odpowiedz Link
i33 Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 11:28 ja też nie lubie wycinanek tego typu...raczej miękne i żal mi się robi---za co póżniej wiecznie po dupie dostaje nie lubie złośliwości a to doskonale wykorzystywał ex i chamstwo --- to mnie wykańczało------------takie metody są mi poniżej dopuszczalnego poziomu poczucia własnej wartości złość wymierzona w kogoś niszczy wysyłającego bardziej niż potencjalnego odbiorce ale ostrego żartu nie szczędze--intencje jednak są w nich--nie szkodzić--raczej pobudzić do odczuwania i myślenia"granit" Odpowiedz Link
i33 Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 11:31 jest takie powiedzenie "grzebanie się przeszłości i ciągłe rozmyślanie o niej to przygotowania do pogrzebu" analiza i do przodu...dobrze powiedziałaś Odpowiedz Link
salsa13 Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 11:49 ja też nic brak we mnie zawziętości ja taki zgodny człowiek jestem, że nawet mój adwokacik na sprawie zapowiedział, że jak jeszcze coś dowalę, że on taki dobry był to mnie zabije młotkiem sędziny. Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 13:13 zasada "zemsta najlepiej smakuje na zimno" u mnie jeszce w glowie zamet, wiec sie za nic nie biore. a potem? nie wiem. moze bedzie mi tak wszytsko wisilo, ze nic nie zrobie? a moze vendetta? ha pomyslow mnostwo, ale jeszce za goraco. Odpowiedz Link
miedzianakonefka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 13:28 Żenujące. Zemsta, odegranie się , danie popalić... ale po co ? Zamiast wolności to występuje uzależnienie od byłego partnera/partnerki nawet po rozstaniu. Dziwne. Alleluja i do przodu... Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 13:32 Mysle ze do tego nie dojdzie, jednak, jak sam mozesz zobaczyc jestem jeszcze w tyglu. tylko terminatory ( czyli osoby bez uczuc) bedac w srodku burzy mowia , ze nic nie czuja i do przidu. ok. za rok dwa po zalobie, moze wczesniej, ale jeszcze niestety nie Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 13:34 zemsta moze byc tez fakt, ze ktos sobie radzi bez drugiej osoby i jej nie chce. szcegolnie gdy partenr byl zaborczy Odpowiedz Link
miedzianakonefka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 13:45 Myślę że zamknięcie pewnego etapu życia powinno być konsekwentne. Tych drzwi nie powinno sie już otwierać tylko zająć sie przyszłością. Jako na razie separacyjny nie mam takiej potrzeby żeby przeprowadzać jakąkolwiek interakcję z partnerką oprócz ustalenia zakresu spotkań i opieki nad smokami które są dla mnie "BARDZO WAŻNYMI OSOBAMI" Nie myślę nad zemstą czy zadośćuczynieniem bo to w sumie nie jest niczyja wina że tak wyszło i charaktery nie spasowały. Każdy z takiej sytuacji wychodzi poraniony i nie ma co jeszcze sie dobijać. Alleluja i do przodu... Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 14:06 no a w moim przypadku jest winny. Odpowiedz Link
miedzianakonefka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 14:27 Zapewne "przeciwnik" mówi to samo Ale spoko to normalne bo się różnimy i każdy z nas ma swoją prawdę i rację. Życzę powodzenia i poroponuję skierować siły na zrobienie czegoś fajowskiego dla siebie niż na rozpamiętywnie starych dziejów. Alleluja i do przodu... Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 14:42 przeciwnik przyznaje sie do winy Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 14:45 w otanim okresie dla siebie zrobilam: zlozylam pozew poszlam do pracy poszlam na studia malo? jeszce duzo czasu na razie starczy Odpowiedz Link
nangaparbat3 robienie czegos dla siebie - piekny temat :) 06.10.07, 14:49 a ja sobie kupiłam kiczowaty porcelanowy kubek, pomalowany przez jakies kompletne beztalencie (za ro ręcznie, i przez to paskudnie drogi) w rózowe roże, i z napisem: Dobrze ze jesteś. Kupujac powiedziałam do pani ekspedientki: przecież KTOś musi byc dla mnie dobry, to se kupie. Teraz pije z nego kawę co rano i dobrze mi to robi. Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: robienie czegos dla siebie - piekny temat :) 06.10.07, 14:51 kurcze tez sobie kupie, albo jeszce dzis napisze mazakiem takim do plytek wodoodpornym Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: robienie czegos dla siebie - piekny temat :) 06.10.07, 14:53 albo lepiej "jestes BOSKA!" hehe Odpowiedz Link
miedzianakonefka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 14:53 Dołóż jeszcze panów go-go na rurce spełniających zachcianki jak sie im w gacie włoży monetę i będzie komplet. Szanuję i popieram. To jest własciwy sposób działania. Alleluja i do przodu... Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 14:55 hehe, nad panami pomysle. Kupilam sobie za to 4 pary butow. ponoc najlepsze na chwilowe poprawienie nastroju: albo seks albo zakupy. Poszlam w to drugie Odpowiedz Link
nangaparbat3 bez sensu 06.10.07, 14:14 Jeśli porzucenie nas boli, to dlatego, ze ten kto porzuca jest przez nas kochany, albo jakos bliski chociaż - z jakiej racji krzywdzic kogoś, kogo kocham? Sprzeczność sama w sobie. A jeśli nie kochamy, to porzucenie nie powinno boleć, bo niby dlaczego? I oczywiscie wiem, ze moje myslenie nie ma sensu, bo nie o milość idzie, tylko o ambicję i urażona dumę - a wtedy nic lepszego niz zemsta. Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 14:56 Oczywiście, że tak. Zemsta byłą perfidna, przemyślana, i długoterminowa - bez żadnych przeszkód, od razu, zgodziłam się na rozwód, w celu umożliwienia eksowi szybkiego ślubu z ciężarną kochanką. Odpowiedz Link
rafanetka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 15:04 Ja tak.Do dzisiaj śmiać mi się chce, choć to zacne nie było. Chyba głupszego pomysłu nie mogłam mieć Odpowiedz Link
nemezis_nike Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 15:09 hoho robi sie ciekawie. a cozes uczynila, dziewczyno mila? Odpowiedz Link
jaka-ja Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 15:14 Nie wiem po co takie cyrki,ja bym chciała mieć po prostu spokoj,a zresztą, obawiam sie, że on mnie moze prędzej jakis wyciąć,z mojej strony szanse są baaardzo nikłe... Odpowiedz Link
rafanetka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 15:27 proszę nie oeniać bo wiem, ze to mądre nie było. Ale to taka zbrodnia w afekcie. Wysłałam nr telefonu (panienki z którą wtedy potajemnie spotykał się mój już nie mąż) na jakieś grupy dyskusyjne i fora regionalne i związane z sexem z tekstem "nr tel......oral i anal". Panienka została obsypana telefonami z odgłosami sapania w słuchawce. Przerosłam chyba wtedy samą siebie. Odpowiedz Link
ewelka01 Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 16:35 hahahahahahhaha to naprawde dobre, mozna to skopiowac czy masz jakies prawa autorskie do tego? hahaha Odpowiedz Link
rafanetka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 18:33 nie było wesoło, jej siostra to prawnik, ale fakt nr tel. musiała zmienić. Odpowiedz Link
miedzianakonefka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 18:31 Ja bardzo proszę żeby nie zrozumieć mnie żle, nie jestem stroną w tej sprawie, nie uważam że kobiety po przejścich są be raczej wręcz odwrotnie ale takie działanie oceniam jako żałosne. Alleluja i do przodu.... Odpowiedz Link
rafanetka Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 18:35 żeby nie było, ja też. Ale to dopiero teraz Odpowiedz Link
aron95 Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 22:23 Brawo za odwage i przyznanie się . Ale numer !! Odpowiedz Link
jp66 Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 19:34 Ona chciała wyciąć mi- na skrzyżowaniu uderzyła swoim autem w tył mojego, poprosiłem o oświadczenie sprawcy, a ona w śmiech , że ten samochód z przodu też jest jej więc mogę jej naskoczyć- Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 21:33 Masz zajebista eks....wyjatkowy okaz , naprawde wspolczuje jp Odpowiedz Link
majka035 ja wycięłam-chwalę się 06.10.07, 22:17 Rozwód był w toku. Mąż-jeszcze wtedy, kombinował na wszystkie sposby, aby udowodnić, że to ja jestem winna rozpadu małżeństwa. I wymyślił, że zabierze mi najseksowniejsze moje majteczki i pokaże je w sądzie, ze ktoś mu je dał, niby i kogoś znalazł, i inne cuda. Tak był z siebie dumny z tego pomysłu, że rozpowiadał o nim wszystkim. Dotarło do mnie. Znalazłam kopertę z moimi majtkami , zabrałam je , a w zamian kupił największe galoty, bawełniane w kwiatki, nawet nie wiem jaki rozmiar, bo tyle było tych xxx.... ze nie mogłam zliczyć. przypominały torbę na zakupy. Zabrał je do sądu, kiedy jego adwokat miał już zacząć o tym mówić, on otwierał tą kopertę i już widział, ze jest coś nie tak, bo te były jasne, a moje zabrał czarne. Ściągnął adwokata na siedzenie i zaniemówili. Ależ mu wtedy boski uśmiech przesłałam. Oczywiście powiadomiłam o tym fakcie mojego adwokata. Byla zaskoczona moją pomysłowością, ale się śmiała. Odpowiedz Link
chalsia Re: Wycieliście numer EX ? 06.10.07, 22:32 Jp, naprawdę współczuję. a w temacie - nie wycięłam. No chyba, ze wynajęcie detektywa po odejściu eksa kwalifikowac jako "numer". Odpowiedz Link
artemisia_gentileschi Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 08:34 Mialabym za co sie mscic, ale nie bede, to nie w moim stylu. Gorsza sprawa ze moj drogi eks pewnie jeszcze nie jeden numer mi wytnie, to do niego podobne:] Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 10:20 artemisia_gentileschi napisała: > moj drogi eks pewnie jeszcze nie jeden numer mi wytnie, to > do niego podobne:] Uaktywnij kod dostępu. Będziesz mieć go z głowy. Żaden numer nie przejdzie. Odpowiedz Link
pan_pepe Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 11:18 Sądze, że na etapie zamykania przeszłości wycinanie numerów EX jest pożywką dla tej drugiej strony. Lepsza jest obojętność (która też może być formą zemsty). Myslenie o życiu EX (nawet jeśli to polega na knowaniu przeciwko EX) zabija nas samych, a tym samym wzmacnia jego (ją). Też chwilami żyje żądzą zemsty, ale jak pomyślę ile mnie to może kosztować energii to od razu odpuszczam i jest mi lżej. Bo w gruncie rzeczy wszystkim nam, będących na takim zakręcie życiowych chodzi o to, aby przejść przez to bez bólu i jak najszybciej zaznać spokoju i szczęścia. Przypomnijcie sobie czas, w którym tej osoby nie było w Waszym życiu. Zróbcie coś czego przy tej osobie byście nie zrobili, bo jej to nie pasowało a Wy z zaciśniętymi zębami odmawialiście Sobie tego. Niech to będzie nawet coś banalnego (np. słuchanie muzy której Ex nie dzierżyło). Żyć Swoim życiem to dla Nas najważniejsza idea. Mi chęć zemsty, zastępuje myśl, że Bog i historia ją ocenią. Oczywiście życzę EX żeby stało się to jak najszybciej, ale moja jadowitość kończy się na tym etapie, gdyż resztę powierzam wyżej wymienionym. Teraz pragnę robić to czego przez 18 lat nie robiłem. Poznawać szczerych i wartościowych ludzi i eleminować ze Swego życia tych, którzy tacy nie są i oczywiście współnych znajomych z EX. Odpowiedz Link
marcin-z-lasu Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 13:13 Z jednym się zgodzę - że to głupie pomysły. Odpowiedz Link
i33 Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 16:36 znam przypadek dość skrajny---była zona na parterze mieszkała i były wszedł przez okno----zostawił "batona" na środku pokoju...mnilusi gość nastepny numer---całowanie sie z next przed sklepem gdzie pracuje ex... nie polecam oczywiscie Odpowiedz Link
maga728 Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 16:45 Oj wycięłam. Nie wróciłam do niego po roku, jak przepowiadał. Nie żałuję, że odeszłam i jest mi dobrze bez niego. Eks twierdzi, że jestem bardzo złą kobietą. Wcale mu się nie dziwię, taaakie numery wycinać. Odpowiedz Link
pan_pepe Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 16:56 Podłe i prymitywne było to co ten gościu zrobił, ale rozbawiłem się do łez. Dzięki, chyba mi tego było trzeba. Odpowiedz Link
amaleta1 Re: Wycieliście numer EX ? 07.10.07, 21:06 wg mnie szkoda czasu i energii na wycinanie numerów drugiej stronie.Jeśli jest zła osobą, to sama sobie zafunduje jakis numerek.Lepiej skupić się na Dzieciach i na tym ,by nie bylo powtórki z poprzedniego związku.Układać życie po swojemu i zawsze do przodu. Oglądanie się za siebie to strata czasu. Odpowiedz Link
luna67 Re: Przyznaje sie bez bicia, taaaaaak.....:-) 07.10.07, 23:32 Wywinelam numer mojemu Exowi, ale to bylo dla mojego dobra. Moj Ex, jak sie wyprowadzilam nie chcial mi oddac mojego auta, pomimo ze mial tez swoje (drozsze i dduuuuuzo wieksze)). Nie chcialam zadnej policji, adwokatow i wiedzac, ze lamie nagminnie przepisy drogowe, chcialam go zlapac na goracym uczynku, uiszczajac moj podstepny plan Jak przyjechal odwiedzic dzieci zaparkowal na totalnym zakazie postoju, ja widzac to przez okno, zadzwonilam na tzw. "Abschleppdienst" czyli odtransportowanie samochodow zle parkujacych z wysoka grzywna, odbior jest mozliwy po przedstawieniu dowodziku w ktorym widnieje nazwisko posiadacza auta. Posiadaczem auta bylam ja no i mialam tez ten kochany papierek, mozecie sobie wyobrazic mine mojego Exa widzacego w dali odjezdzajace auto a na nim moje autko. O je, ale musialam sie w miedzy czasie nawysilac, zeby zdazyli z tym odtransporowaniem zanim Ex sie zjawi, nawet zaproponowlam mu kawe, ktora naturalnie nie odmowil. No wiec Exy uwazajcie, jak wam Exie kawe serwuja, to napewno podstep)) W ten sposob odzyskalam moje kochaniutkie, malutkie, rozpieszczone autko (po zaplaceniu grzywny), ale sie i tak oplacalo!!! Dlugo musialam go (autko) wietrzyc i szorowac, zeby przywrocic pierwotny stan Dzisiaj mamy zajebisty kontakt i smiejemy sie z tego)), ja z jego wywiniec nie bardzo(((, opisze jak bede miala lepszy humor. Odpowiedz Link
i33 Re: Przyznaje sie bez bicia, taaaaaak.....:-) 07.10.07, 23:56 cwaniareczka... czy wy wszyscy w niemczech to słowo "zajebisty" tak gloryfikujecie? ja nie złośliwie, ale tak mi się to rzuciło o uszy z tamtej strony Odpowiedz Link
aron95 Re: Przyznaje sie bez bicia, taaaaaak.....:-) 08.10.07, 11:57 Czemu cwaniareczka ? Dobrze to wymyśliła Odpowiedz Link
i33 Re: Przyznaje sie bez bicia, taaaaaak.....:-) 08.10.07, 16:50 pozytywna cwaniareczka-lisiczka... Odpowiedz Link
luna67 Re: Przyznaje sie bez bicia, taaaaaak.....:-) 08.10.07, 14:14 i33, "zajebisty" przytachalam z Polski od kumpeli, nie uzywam tutaj tego slowa, gdyz wszyscy moi znajomi i przyjaciele to Niemczuchy, a rozmawiajac z rodzicami przez telefon po Polsku raczej nie uzywam tego slowa (zostalabym chyba wydziedziczona) Odpowiedz Link
aron95 Re: Przyznaje sie bez bicia, taaaaaak.....:-) 08.10.07, 16:09 Bodajże Miodek tłumaczył że "zajebisty " to nie przekleństwo . Używaj sobie do woli Odpowiedz Link
i33 Re: Przyznaje sie bez bicia, taaaaaak.....:-) 08.10.07, 16:53 pytam bo moja siora w hanowerze ze szwagrem mają je na codzień, no ale oni w polskim ow. bracają się w dużej mierze a jak coś powiem to zmienia na zajefajny pozdrawiam lisiczke[pozytywną] Odpowiedz Link
nangaparbat3 Luna 07.10.07, 23:58 A ja zawsze myslalam, ze Wy we Wloszech mieszkacie - tak mi sie chyba ładnie z Twoim imieniem kojarzylo )) Odpowiedz Link
luna67 Re: Luna 08.10.07, 14:16 nangaparbat3, jakos nie moze mi z glowy wyjsc ta po wlosku spiewana ballada)) Odpowiedz Link
lilyrush Re: Wycieliście numer EX ? 08.10.07, 15:43 Wyciełam...jestem zdecydowanie szcześliwsza i czesciej sie uśmiecham. A..obciełam włosy Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Wycieliście numer EX ? 08.10.07, 15:47 Zdradziłam exa w trzy lata po rozwodzie. Niech ma. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Wycieliście numer EX ? 08.10.07, 15:54 Tak sobie tylko planuję. Nie bardzo umiem kłamać, a niech to. Głodnemu chleb na myśli. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Wycieliście numer EX ? 08.10.07, 16:06 Ja nie wycięłam...jakoś szybko tracę zainteresowanie byłymi....pewnie jestem niedojrzała) Odpowiedz Link
aron95 Re: Wycieliście numer EX ? 08.10.07, 16:07 a.niech.to napisała: > Tak sobie tylko planuję. Nie bardzo umiem kłamać, a niech to. > Głodnemu chleb na myśli. Tak też myślałem że na głodzie jesteś . Odpowiedz Link