Dodaj do ulubionych

co mi zaproponował (jeszcze )mąż

06.10.07, 15:34
dzisiaj była ostra rozmowa....
powiedziałam,że mam zamiar składac pozew rozwodowy, i że ma
przemyśleć co z mieszkaniem, on powidział,że myślał nad tym i chce
mi zostawić mieszkanie z całym kredytem,ale będzie moje.
Ale w zamian nie będzie płacił alimentów.
Czy to rozsądne?
Co o tym myślicie, doradzcie bo mam mętlik
Obserwuj wątek
    • jaka-ja Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 15:43
      Będzie Twoje,jak przepiszecie notarialnie(jestem w trakcie
      dowiadywania sie bo mam troszke podobniewink co kosztuje...a poza tym
      alimenty,jak to ma nie płacić? śmieszne.
      A co z kredytem skoro jest wspolny? u nas tez tak jest,w umowie
      kredytowej jest zaznaczone,że w razie rozwodu splaca się po
      połowie...
      A poza tym ja też mam mętlik w głowiesmile pozdrawiam.
      • magdalenapio Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 15:46
        a może można przepisać mieszkanie na mnie i zrobic aneks ,że ja
        spłacam kredyt?????
        • jaka-ja Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 16:13
          magdalenapio napisała:

          > a może można przepisać mieszkanie na mnie i zrobic aneks ,że ja
          > spłacam kredyt?????
          nie jestem pewna,czy bank nie musi wyrazic na to zgody.Moj niby chce
          splacać ten kredyt i przepisac na mnie mieszkanie,ale nie wiem czy
          to bedzie można wyegzekwować po rozwodzie.Podobno to nie wyglada tak
          różowo.Za pare dni będę miała świeże informacje n/tsmile
          A poza tym jak ktos napisał-alimenty musi płacic,łaski nie robi,to
          Wasze wspolne dzieci,nie?
    • pomimo1 Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 16:01
      A juz myslalam,ze to zabawowy watek. Dla rozluznienia sytuacji moge napisac, ze
      moj KIEDYS jeszcze maz zaproponowal mi jakies 3 tyg po rozwodzie, ze jak do
      niego wroce, to on przepisze na mnie wlasnie swiezo zakupione mieszkanie. Nie
      zdazylam spytac, czy nadal bedzie mnie bil i traktowal jak scierkę smile Oszołom.
    • z.odzysku Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 16:03
      magdalenapio napisała:

      > ... chce mi zostawić mieszkanie z całym kredytem,ale będzie moje.
      > Ale w zamian nie będzie płacił alimentów.

      w takim układzie miałabyś podwójne obciążenie: spłacałabyś
      samodzielnie kredyt i samodzielnie utrzymywała dzieci.
      Moim zdaniem, to niekorzystne dla Ciebie rozwiązanie.
      Poza tym, alimenty to przecież pieniądze na utrzymanie waszych
      dzieci. Ex nie chce utrzymywać swoich dzieci?
      • magdalenapio Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 16:05
        może mysli ze to dobre rozwiązanie, sama tak pomyslałam na początku,
        ale potem zaczęłąm się zastanawiać......
        • z.odzysku Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 16:11
          magdalenapio napisała:
          > może mysli ze to dobre rozwiązanie,

          oczywiście, że tak myśli. Dla exa, to byłoby bardzo dobre
          rozwiązanie. Rozpoczynałby nowe życie bez żadnych obciążeń
          finansowych.
          • jaka-ja przypomniało mi się;) 06.10.07, 16:18
            ta adwokat,z ktora sie umawiałam przez tel,na moje pytanie,czy nie
            mozna wczesniej,bo exowi sie śpieszy,kazała mu przekazac,że "wolność
            kosztuje"smile...
    • majkel01 Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 16:38
      jeśli chodzi o alimenty na dzieci to zasądzone być muszą i nie ma możliwości się
      ich zrzeczenia. No pozostaje tylko kwestia ewentualnej ich egzekucji.
      Jak dla mnie to chyba kiepski biznes bowiem co to za interes nie dostawać
      pieniędzy na dziecko i w dodatku spłacać jeszcze kredyt. Mieszkanie i tak w
      razie podziału majątku trafiło by do ciebie bo przecież zgodnie z orzecznictwem
      SN mieszkanie w pierwszej kolejności przysługuje temu małżonkowi przy ktorym są
      dzieci.
      • kruszynka301 Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 17:35
        Wg mnie ten, przy którym zostaje mieszkanie, powinien też płacić kredyt - albo można wspólnie sprzedać mieszkanie i spłacić kredyt.

        Mieszkanie przysługuje małżonkowi, przy którym są dzieci, ale pozostaje jeszcze kwestia hipoteki, ciążącej na mieszkaniu, co i tak się sprowadzi prędzej czy później do spłaty kredytu.



      • jp66 Majkel 06.10.07, 19:39
        a co z mieszkaniem kiedy kazde z rodziców ma po jednym dziecku- tak jak w moim
        przypadku? ona zajmuje z córka 90m mieszkanie, ja wynajmuje 28 m i mieszkam z synem
    • miedzianakonefka Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 06.10.07, 18:13
      Twoje jest to co Ci sąd przydzieli reszta to gadanie sobie a muzom.

      Alleluja i do przodu...
    • misbaskerwill niemądry ten mąż... 06.10.07, 20:44
      ...mogłabyś się zgodzić. A następnie sąd i tak ustawowo zasądziłby alimenty na
      dzieci - do tego wysokie, bo przecież... spłacasz kredyt na mieszkanie Twoje i
      dzieci wink
      • i33 Re: niemądry ten mąż... 07.10.07, 00:52
        może być tak że jeśli w sądzie przytakniesz na wysunięty pomysł męża
        o zgodzie na niepłacenie alimentów---wyjdziesz na zła matkę---bo
        alimenty nie są dla ciebie---tylko DLA DZIECKA---A TY W TAKIEJ
        TRANSAKCJI---NIE DBASZ O ICH INTERES...dziwny ten układ i nie sądze
        by sąd był przychylny temu chyba że ty sama masz duże dochody i
        opiekując się dziećmi sama możesz pracować
        rozwodząc się ---na sali jeśli nie będziesz okazywała "myślenia"o
        zabezpieczeniu max.najlepszej sytuacji dla dzieci---bedziesz
        postrzegana jako zła matka, oczywiście nie możesz też żadać od męża
        wszystkiego co ma
    • marcin-z-lasu Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 07.10.07, 13:23
      Walczysz, ale w tej walce nie ma zwycięzców. Albo wóz albo przewóz. Albo składasz pozew albo ratujecie małżeństwo.
    • anja_pl Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 08.10.07, 23:15
      u nas było podobnie: wspólny kredyt
      1. poszlismy do banku dowiedzieć sie czy mozliwe jest przepisanie
      kredytu tylko na mnie,
      2. po otrzymaniu z banku informacji, że kredyt może byc tylko mój (!)
      w wyroku rozwodowym jest zapis, że dom jest tylko mój i że sama
      spłacam kredyt,
      3. z wyrokiem, gdzie był zapis, że dom jest mój i nie mam żadnych
      spłat ex'a, poszłam do banku, gdzie kredyt został na mnie
      przepisany,


      alimenty na dzieci, to całkowicie inna sprawa
      • ladyhawke12 Re: co mi zaproponował (jeszcze )mąż 09.10.07, 10:01
        Alimenty, to sa pieniadze dzieci, nie Twoje, i Ty nie możesz powiedziec, ze nie chcesz alimentów. Jak majkel napisał alimenty zasadzone być musza, i jak Ty powiesz, że ich niechesz, to moze kiedys ci ktos powie tak jak mnie, ze okradam własne dzieci.

        Co do mieszkania, udac sie należy do banku, a potem po rozmowie podejmowac decyzje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka