Dodaj do ulubionych

terapia małżeńska

21.11.07, 19:41
Bardzo proszę o wsparcie Waszymi doświadczeniami. Czy ktoś z Was ma
może wiedzę w temacie bezpłatnych terapii małżeńskich? Niestety ja
na takie nie trafiłam a wyniki moich poszukiwań wskazują, że
pojedyńcza sesja kosztuje w granicach 120 PLN, czyli przekładając na
jedną godzinke tygodniowo to koszt ok 500 PLN/m-c. Stanowi to
znaczne obciążenie mojego budżetu sad. Sprawa dotyczy W-wy a
konkretniej jej płd. części.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marie.walewska Re: terapia małżeńska 21.11.07, 20:00
      Kiedy ja szukalam dla siebie terapii malzenskiej (ponad 2 lata temu),
      takze na pd Warszawy to bezplatna terapie mozna bylo znalezc w
      kosciele. U oo Dominikanow, w ruchu Spotkan Malzenskich i tak naprawde
      nie wiele ponadto. "Swieckiej" terapii bezplatnej nie znalazlam.
      • sylwiamich Re: terapia małżeńska 21.11.07, 20:27
        Wiem o północnej...w Falenicy jest przy Miejskim Osrodku Pomocy
        Społecznej...coś jak Ośrodek Pomocy Rodzinie?Jakoś tak.Jak
        znajdziesz ich i zadzwonisz to może podadzą Ci jakiś bliższy adres?
        Ośrodek Pomocy Rodzinie Wawer Falenica Ul. Włókiennicza 54 tel. 612-
        77-97
        To chyba to...smileTam jest prowadzona terapia indywidualna, grupowa,
        zajęcia dla dzieci, prawnik....popytaj
        • wania46 Re: terapia małżeńska 21.11.07, 20:33
          A mnie sie cos wydaje,ze nie ma mozliwosci raz na tydzien,najczesciej jest raz
          na dwa tygodnie.Bo w moim wypadku nawet byla mowa o 1 razie w miesiacu ze
          wzgl.na przyjazdy meza.Ale na jednym spotkaniu sie skonczylo ze wzgledu na jego
          alkoholizm.
          • sylwiamich Re: terapia małżeńska 21.11.07, 20:38
            Ja na małżęńską nie chodziłam..mąż był normalnysmile)Ale chodziłąm sama
            na grupową i indywidualna tam...raz w tygodniu.We czwartki
            • oinga Re: terapia małżeńska 21.11.07, 21:57
              sylwiamich napisała:

              > Ja na małżęńską nie chodziłam..mąż był normalnysmile)Ale chodziłąm
              sama
              > na grupową i indywidualna tam...raz w tygodniu.We czwartki
              Co masz na myśli? Tak normalny, że nie chodził,... że się
              rozstaliście...? smile
              • sylwiamich Re: terapia małżeńska 21.11.07, 22:15
                Co mam na myśli?Ilekroc prosiłamże byśmy poszli na terapię..mój były
                mąz mówił mi że jest normalny i nie ma potrzeby.Gdy zaczęłam chodzić
                sama to potrafił wykorzystać to w rozmowie przeciwko mnie.
                • wania46 Re: terapia małżeńska 22.11.07, 12:24
                  Tego typu zagrania to norma,ale ja to juz mam za soba)
                  Indywidualna rzeczywiscie moze byc raz-dwa razy w tygodniu(tak latal moj maz
                  przez poltora roku po czym totalnie"poplynal")natomiast zasada malzenskiej jest
                  mniejsza czestotliwosc.Za czym ida mniejsze miesieczne koszty)))
                  • sylwiamich Re: terapia małżeńska 22.11.07, 14:09
                    A moja znajoma chodziła z mężem na małżeńską prywatnie...i na
                    poczatku dwa razy w tygodniu...potem co tydzień.Ale im nic nie
                    pomogło...ona nadal się nie chciała rozwieśćsmile)
                    • wania46 Re: terapia małżeńska 22.11.07, 17:32
                      He,nasza wizyta byla u takiej swietnej terapeutki rodzinnej.Rzeczywiscie chyle
                      przed nia czola.Prywatnie czyli za forse.I taka informacje o czestotliwosci
                      dostalismy.Moze sa rozne szkoly,moze sa rozne pary...moze rozny stopien
                      zapotrzebowania na kase u terapeutow)))
                      I jeszcze jedno wazne bo moj tekst o "lataniu" meza moze kogos
                      zniechecic.Prawdopodobnie jednak terapii nie dokonczyl(rozgrzebal sie,ale sie
                      nie zlozyl) a poza tym nigdy nie byl na odwyku a to podstawa.
                      Ja ze swej strony psychoterapie polecam z zastrzezenien,ze to czasami b.ciezka praca
                      • vegaliry Re: terapia małżeńska 25.11.07, 08:23
                        A ja mam pytanie o namiar na tę świetną terapeutkę... Podeślesz na
                        gazetwowego maila?
                        • wania46 Re: terapia małżeńska 25.11.07, 09:27
                          tak.pisze do Ciebie)
                    • may2004 Re: terapia małżeńska 22.11.07, 17:37
                      sylwia, czasem jak czytam Twoje posty to mam wrażenie, że jesteś
                      moim alter ego wink
                      mój ex też normalny, ja tylko pop.
                      chodze na grupę wsparcia, indywidualnej jeszcze nei rozpoczęłąm,
                      ale bardzo sie na to szykuję. Mojemu ex , jak mówi terapii nie
                      trzeba...
                      • sylwiamich Re: terapia małżeńska 22.11.07, 21:43
                        A uśmiechasz się tak częto jak ja?smile))
                • zonaniezona1 Re: terapia małżeńska 25.11.07, 12:23
                  No właśnie.. smile mój małżonek też nie chce chodzic na taką terapie.
    • oinga Re: terapia małżeńska 22.11.07, 22:34
      Wielkie dzięki dla wszystkich. Znaleźliśmy coś dzisiaj i mamy termin
      na przyszły czwartek. Życzcie powodzenia i trzymajcie kciuki...
      chcemy, żeby sie udało smile
      Pozdrawiam
      • wania46 Re: terapia małżeńska 22.11.07, 22:45
        Jesli piszesz chcemy(w liczbie mnogiej)to juz jest niezle albo jeszcze nie jest
        tak zle)))ja trzymam kciuki)))
      • amws Re: terapia małżeńska 23.11.07, 13:15
        a ja poproszę o namiar, gdzie znalazłaś te terapie dla Was...
        za darmo
        • oinga Re: terapia małżeńska 24.11.07, 01:05
          Namiar znalazłam przez Miejskim Osrodku Pomocy
          Społecznej. Terapie odbywają się przy ul. Przy Bażantarni 3 w
          pomieszczeniach udostepnianych przez kościół (nie jestem tym co
          prawda zachwycona, ale cóż jak się nie ma co się lubi to się lubi co
          się ma), niemniej jednak prowadzący psychologowie są jak najbardziej
          świeccy. Kontkt telefoniczny 649-32-73.
          • tricolour Może będzie okazja... 25.11.07, 09:49
            ... zmienić zdanie i o Kościele, który nie ma obowiązku za darmo dbać o zdrowie
            psychiczne. Taki obowiązek mają zakłady zdrowotne utrzymywane z naszych
            podatków, a nie robią tego...

            Realna pomoc Kościoła ma dla Ciebie wymiar finansowy w wysokości opłaty za
            "zwyczajną, świecką" terapię. Może lepiej nie manifestować braku "zachwytu" a
            zastanowić się nad wdzięcznością...

            smile)
            • wania46 Re: Może będzie okazja... 25.11.07, 09:57

              ales "walnal"!)))
              Pewnie masz racje,ale tak jak czesto w kosciele forma przydala by sie innasmile
              • tricolour No cóż... 25.11.07, 10:01
                ... to kościół decyduje jak przyjmuje "interesantów' u siebie. Ja gości
                przyjmuję na swój sposób, przy własnym stole i sam nakrywam "czym chata bogata"
                - uważam, że jako gospodarz mam prawo do własnego stylu.

                smile
                • oinga Re: No cóż... 25.11.07, 19:05
                  Chyba się nie zrozumieliśmy. Kościół jako instytucja nie ma z tym
                  nic wspólnego, tzn. nie prowadzi terapii małżeńskich. Jest tylko
                  wynajmujacym pomieszczenia, w których odbywaja się spotkania.
                  Oznacza to, że nie występuje tu w roli gospodarza a pośrednika
                  świadczacego usługi w postaci wynajmu lokali dla instytucji
                  zajmujacej się pomocą psychologiczną.
                  Cóż ja wolałabym, aby terapia odbywała się w miejscu niekoniecznie
                  związanym z jakąkolwiek religią, ale nie mam na to wpływu, więc
                  przyjmuję jak jest. Niemniej jednak uważam, że mam prawo do
                  wyrażenia swoich opinii.
                  • tricolour Jak najbardziej masz prawo do opinii... 25.11.07, 21:30
                    ... także i ja.

                    Otóż kościół, jako pośrednik, ma wiele wspólnego ze świadczoną Tobie usługą:
                    dzięki niemu masz możliwość odbycia terapii nie na mroźnym dworze, a w jakiejś
                    salce. Ponadto kościół okazał się jedyną darmową intytucją, którą znalazłaś więc
                    można powiedzieć, że bez kościoła stanęłabyś przed koniecznością wydania kilku
                    tysięcy złotych na własne zdrowie, w prywatnym gabinecie, niezwiązanym z żadną
                    religią. Zauważ także, że to Ty przychodzisz z prośbą o leczenie i tylko ten
                    "mało zachwycający" kościół nie odmówił Ci pomocy choć miał do tego prawo.

                    W takim rozumieniu mówiłem o wdzięczności: dostajesz w prezencie darmowe
                    leczenie, a kręcisz nosem, że w kościele choć nie masz innego wyboru. Tylko o to
                    mi chodziło.
                    • oinga Re: Jak najbardziej masz prawo do opinii... 26.11.07, 20:26
                      Nie czytasz tego co piszę i nie wiem też dlaczego tak twardo starasz
                      się mnie przekonac do czegoś czego nie ma. Darmowe leczenie funduje
                      mi państwowa instytucja MOPS, której kościół tylko wynajmuje
                      pomieszczenia. Zapytasz za ile? nie wiem i nie wnikam w to, bo to
                      nie moja sprawa, umowa jest między MOPS a kościołem i nic mi do
                      tego. A nosem to ja mogę kręcic na MOPS, że tak wybrał miejsce, a
                      nie na kościół.
                      Pozdrawiam smile
      • oinga Re: terapia małżeńska 28.11.07, 20:25
        To już jutro, jestem strasznie podekscytowana smile Wiem, wiem, że
        jutro, jak za sprawą czarodziejskiej różdżki, nie rozwiąża się moje
        problemy, ale czuje, że otworzy się nowa droga, która pozwoli mi
        ukoic duszę, bez względu na końcowy efekt terapii.
        • sylwiamich Re: terapia małżeńska 28.11.07, 20:29
          Na pewno Ci pomoże...masz do niej bardzo prawidłowy stosunek.Bez
          względu na końcowy efekt.Mądra babeczka z Ciebie..życze powodzenia
        • tricolour Życzę wytrwałości... 28.11.07, 20:30
          ... bo najczęściej terapia polega na rozwaleniu dotychczasowego świata i
          poskładaniu, z uzyskanych kawałków, czegoś zgodnego z naszym systemem wartości i
          standardami zachowań. Ukojenie duszy odbędzie sie po rozdrapaniu ran...

          ... dlatego życzę wytrwalości.
    • aron95 Re: terapia małżeńska 27.11.07, 15:46
      ktoś tu dawał linka o bezpłatnych warsztatach .
      Chyba jasminowo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka