sylwiamich
09.12.07, 11:44
Nawet kawały o tym piszą.Jak to barbi-rozwódka najdroższa bo
wyposażenie po mężu zostało.Wielu mężczyzn wychodzi z małżęństwa z
poczuciem finansowego wyżyłowania przez kobietę.Wyssania wręcz.To
dal równowagi przypadek mojej przyjaciółki.Jeden z tysiąca jakie
widzę wokół siebie.Za to nie znam przypadku dorobienia się na mężu
innego niż dzieci.
Mąż przemocowiec, alkoholik.Zbił ją tak, że straciła na kilka godzin
przytomność.Zbił ją przy dziecku.Dziecko ją ocuciło.Spakowała się i
wynajęła mieszkanie.Została z marną pensją i kilkoma kredytami
wziętymi w małżeństwie na wyposażenie domu.On chodził po mieście i
rozpowiadał jaka to z nij zdzira.Miał powód żeby zacząć pić.Ona cała
w nerwach...pije przeze mnie.Groził że zapije się na śmierć.Gdy jej
kredyty urosły do wprost niewyobrażalnych rozmiarów, zlikwidowała
mieszkanie.Wzięła następny i wyjechała do Irlandii, zostawiając mu
na 2 miesiące dziecko.Niestety tata zapijał każdego dnia, dzicko
dzwoniło przerażone do matki.Wróciła wcześniej i zabrała małego.
Teraz ona tuła się po świecie, pracuje na 3 etaty.On nie płaci
alimentów, wymeldował ją z domu.Czyli jest bezdomna.On ma nową dupę,
tak ze 20 lat młodszą i znowu rżnie porzuconego przez następną złą
kobietę (to była jego druga żona-pierwsza tez uciekła).Facet zawsze
spada na cztery łapy?Odnosze wrażenie że takich historii jest więcej
niż tych z ustawioną zoną.