Dodaj do ulubionych

troche nie na temat? Rusin czy Smoktunowicz

19.12.07, 08:34
ciekawa jestem Waszej opinii, troje ludzi sławnych, bogatych ,
pieknych,dzieci w tle , Smoktunowicz rozbiła to małżeństwo czy tez
nie ?a może serce Lisa od dawna biło do innej kobiety , kto jest
tak naprawdę ofiarą a kto zwyciężył?
Obserwuj wątek
    • kasiar74 Re: troche nie na temat? Rusin czy Smoktunowicz 19.12.07, 08:41
      Kinga nie sprawia wrażenie ofiary, widac że kwitnie, a jak było
      między nimi to w sumie oni wiedza najlepiej i to ich sprawasmile
    • ajmj Re: troche nie na temat? Rusin czy Smoktunowicz 19.12.07, 09:24
      Lis jakby co to sam rozbił małżeństwo.
      • aron95 Co Ci do tego ? 19.12.07, 09:59
        masz swoje podwórko to dbaj o nie
        • plujeczka Re: Co Ci do tego ? 19.12.07, 12:50
          hr, hr zrobiło sie niemiło, chyba bedę Was tylko czytac, szkoda. Nie
          miałam złych intencji.
          • kasiar74 Re: Co Ci do tego ? 19.12.07, 13:03
            plujeczka nie żartuj, nie idź bo nie bedzie kogo czytać
            • plujeczka Re: Co Ci do tego ? 19.12.07, 13:55
              to miłe słowa ale chyba będę pauzować, poczytam posty innych są
              naprawde interesujace co wiecej ja po prostu lubięludzi , którzy
              tutaj bywaja w koncu obserwowanie społeczności np interenetowej to
              mój wyuczony zawód i pasja a z tego trudno zrezygnować tylko
              myslę ,że jeszcze nie jestem silna, walka u mnie wciaż trwa i
              tracę samokontrolę.
              • aron95 plujeczka 19.12.07, 14:03
                ja Cię nie wyganiam , bo niby dlaczego
                Pisząc na forum otwarte, musisz być też przygotowana na krytykę
                • julka1800 Re: plujeczka 19.12.07, 14:13
                  Plujeczka, nie przejmuj sie
                  Aron to:
                  A rogancki (z lekka)
                  R ozwodnik
                  O koło
                  thirtee N (czyli trzynastki - na to wskazuje liczba podajaca
                  rocznik '95)

                  tongue_out
                • z_mazur Re: plujeczka 19.12.07, 14:21
                  Aron, krytyka krytyką, ale pytanie skierowane wprost do kogoś:
                  "A co Cię to obchodzi?" jest zwyczajnie obcesowe i niegrzeczne.
                  • aron95 Re: plujeczka 19.12.07, 14:49
                    z_mazur napisał:

                    > Aron, krytyka krytyką, ale pytanie skierowane wprost do kogoś:
                    > "A co Cię to obchodzi?" jest zwyczajnie obcesowe i niegrzeczne.


                    A jak Ty byś to napisał ? załóżmy że Ci się nie podoba śledzenie czyjegoś życia
                    >
                    • z_mazur Re: plujeczka 19.12.07, 19:06
                      Podobno jestem z natury taktowny i subtelny.
                      Jeśli by mnie interesowało dlaczego ktoś o coś pyta to zapytałbym:
                      "Dlaczego Cię to interesuje?"

                      Jeśli uważałbym, że czyjeś zainteresowanie jakąś sprawą jest nietaktowne, to napisałbym wprost: "Nie sądzę, żeby interesowanie się tą sprawą było..."

                      To jest właśnie ta subtelna różnica pomiędzy taktem, a nietaktem.

                      To tak jak z wchodzeniem gdzieś i usłyszeniem "Czym mogę służyc?", albo "Czego?". Niby intencje obu tych pytań są podobne, dowiedzenie się o co chodzi petentowi, ale chyba nie powiesz, że nie ma między nimi różnicy.

                      A żeby nie było tak całkiem poza tematem, to wszystkie 3 osoby, które zostały w tym wątku przywołane, są osobami jak najbardziej publicznymi i wiążą się z tym pewne konsekwencje, jak np. publiczne komentowanie ich życia.
                      • z_mazur :)))) 19.12.07, 19:12
                        A i jeszcze mi się przypomniał taki dowcip.

                        Rozmawia dwóch kolesi i jeden mówi:
                        - Wiesz, dresiarze na moim osiedlu, to bardzo uczynni i życzliwi ludzie.
                        - Jak to??????
                        - No zawsze jak koło nich przechodzę i spojrzę się na któregoś z nich, to słyszę: "Masz problem?"
                        • jarkoni Re: :)))) 19.12.07, 20:06
                          Chłopaku z_mazur, odnośnie "czego" kontra "czym mogę służyć".
                          Zauważ, że każdy nietakt można naprawić.
                          Najprostszy przykład to Laskowik i "Z tyłu sklepu":
                          "czego...pytam grzecznie czego.............Pan sobie życzy"
                          Da się jednak?
                      • aron95 Re: plujeczka 20.12.07, 10:05
                        z_mazur napisał:

                        > Podobno jestem z natury taktowny i subtelny.
                        W to nie wątpię

                        "Dlaczego Cię to interesuje?" a "Co Ci do tego ?"

                        Jakoś różnicy nie widzę .
                        Wyrazilem się tylko troszkę mniej subtelnie , lecz przecież nie każdy
                        musi mieć wrodzoną subtelność.

                        > Jeśli uważałbym, że czyjeś zainteresowanie jakąś sprawą jest nietaktowne, to na
                        > pisałbym wprost: "Nie sądzę, żeby interesowanie się tą sprawą było..."
                        >
                        > To jest właśnie ta subtelna różnica pomiędzy taktem, a nietaktem.


                        Wybacz ,ale różnicy nie widzę - subtelnie napiszę



                        >
                        > To tak jak z wchodzeniem gdzieś i usłyszeniem "Czym mogę służyc?", albo "Czego?
                        > ". Niby intencje obu tych pytań są podobne, dowiedzenie się o co chodzi petento
                        > wi, ale chyba nie powiesz, że nie ma między nimi różnicy.

                        Tu się z Tobą zgodzę , różnica jest dobitna .


                        >
                        > A żeby nie było tak całkiem poza tematem, to wszystkie 3 osoby, które zostały w
                        > tym wątku przywołane, są osobami jak najbardziej publicznymi i wiążą się z tym
                        > pewne konsekwencje, jak np. publiczne komentowanie ich życia.

                        A mnie się nie podoba publiczne komentowanie życia kogokolwiek bez udziału tych
                        osób .
                        I swoje zdanie wyraziłem ,co nie znaczy że inni mają tego nie robić dalej, jeśli
                        tylko chcą .




                        • z_mazur Re: plujeczka 20.12.07, 12:14
                          > "Dlaczego Cię to interesuje?" a "Co Ci do tego ?"
                          >
                          > Jakoś różnicy nie widzę .
                          > Wyrazilem się tylko troszkę mniej subtelnie , lecz przecież nie
                          każdy
                          > musi mieć wrodzoną subtelność.

                          No właśnie i ten brak subtelności mógł dotknąć plujeczkę.
                          "Dlaczego Cię to interesuje?" jest grzecznym zadanym wprost pytaniem
                          o intencje. "Co Ci do tego?" jest pytaniem niegrzecznym,
                          jednocześnie sugerującym, żeby nie wtykać nosa w nie swoje sprawy.

                          Podobnie jak "Dlaczego mi się przyglądasz?" i "Co się gapisz?"

                          Jaśniej już nie potrafię. smile)

                          > A mnie się nie podoba publiczne komentowanie życia kogokolwiek bez
                          udziału tych
                          > osób .
                          > I swoje zdanie wyraziłem ,co nie znaczy że inni mają tego nie
                          robić dalej, jeśli tylko chcą.

                          I tu jasno, wyraziłeś swoją opinię bez atakowania kogokolwiek.

                          W przeciwieństwie do tego jak zwróciłeś się z poleceniem do
                          plujeczki w poprzednim poście: "Pilnuj swojego ogródka" - to nie
                          jest wyrażenie swojej opinii, tylko wydanie, na dodatek w
                          niegrzeczny sposób, polecenia innej osobie.
    • plujeczka Re: troche nie na temat? Rusin czy Smoktunowicz 19.12.07, 15:25
      żeby wyjąć kij z mrowiska powiem tak- nigdy nie sledzę niczyjego
      zycia ale o tym wiem ja -wy cudowni internowicze mnie nie
      znacie , po prostu myslałam ,że ten post wywoła dyskuję miłą na
      temat osób z pierwszych stron gazet. To po prostu osoby publiczne
      ich życie to zycie wciąż wystawione na " medialną sprzedaż"--a swoją
      drogą to uwielbiam Hankę dla mnie to kobieta z klasą i wciąż pięna i
      niech tak pozostanie.
    • marek_gazeta Re: troche nie na temat? Rusin czy Smoktunowicz 19.12.07, 15:58
      Wygląda na to, że wszyscy wygrali. Rusin się wybiła (chyba trochę jednak jej pomógł image "porzuconej żony"), Lis i Smoktunowicz podobno są szczęśliwi, czyli jest super. I pewnie tylko dzieciom jest przykro.

      Co do tego, kto zawinił i jak to się odbyło, to bym sobie darował dociekanie. Sam nie śledzę prasy kolorowej (no, powiedzmy, tylko we wtorki); ponadto, liczy się sensacja, a nie prawda, której ludzie na pewnym poziomie ujawniać nie chcą.

      Zresztą - myślę, że rozwód w środowisku gwiazd jest rzeczą o wiele bardziej typową i "lekką", niż dla normalnego człowieka. Kasa, styl, popularność, to wszystko sprawia, że obie strony rozpadającego się małżeństwa są w stanie szybko znaleźć pocieszenie w ramionach kogoś - przynajmniej teoretycznie - atrakcyjnego, bez typowych konsekwencji.

      Mogę się jedynie wypowiadac, która mi się bardziej podoba - w sensie zdjęcia zamieszczonego w prasie bądź Internecie (po wizażu i korektach w Photoshopie). Ale nie mam niczego pod ręką, a poza tym są od nich ładniejsze.
      • anula36 Re: troche nie na temat? Rusin czy Smoktunowicz 20.12.07, 13:25
        mysle ze raczej jednym z zadan gwiazd jest robienie dobrej miny do zlej gry, chocby sie dzialo bardzio zle na zewnatrz i w srodku.
    • nangaparbat3 Zgadzam sie 19.12.07, 21:57
      że pani Smoktunowicz bardzo piekna.
      Poza tym zgadzam się z Aronem. Publiczne, niepubliczne, zawszeć to osoby.
      Wyboraźcie sobie, ze nas by tak obgadywano tylko w naszym małym - relatywnie -
      kręgu publicznym, ale jednak publicznym. Zgroza.
      • jarkoni Re: Może głupie 19.12.07, 23:34
        ale zanim Rusin rozstała się z Lisem, to po prostu od zawsze jej nie lubiłem..
        Może za ten chytry i wrednawy i (nomen omen) lisi uśmiech
        • anula36 Re: Może głupie 20.12.07, 13:25
          ja tam mam szacunek do Lisa - za ucziciwosc i pojedyncze zycie.
          • jarkoni Re: Może głupie 20.12.07, 22:10
            Jeśli poważnie, nie wnikając w w życie tej trójki:
            Smoktunowicz kobieta z klasą.
            Kinga-wieczne dziecko żerujące na Lisie, klasy prawie zero, posłuchajcie jak ona
            gada..
            • cien_wiatru Re: Może głupie 25.12.07, 19:49
              nie slyszalam jak ona gada, bo nie mam od 15 lat polskiej TV, ale dziewczynie
              kariera rozwijala sie dynamicznie, spowolnienie nastapilo po urodzeniu 2 dzieci
              i wybudowaniu domu ( ona od a do z zajmowala sie budowa i fachowcami )
              dla mnie to wyglada tak : dom jest i dzieci sa ,ale koszty poniosla tylko Kinga
              a nie Tomek
              a o tej Smoktunowicz to nic nie wiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka