Dodaj do ulubionych

Jak żyć dla siebie?

25.01.08, 13:27
Prosze o pomoc mądrzejszych życiowo...jak zacząć żyć dla
siebie,odnaleźć sens tego co robię...pogubiłam sie.Dzień za dniem
staram się uwierzyć w to,że życie nie może być niesprawiedliwe ale
czuję sie rozczarowana.Chyba zwariowałam,bo nie widze sensu,żyję bo
muszę.Napiszcie coś optymistycznego lub dajcie kopniaka bo powoli
wysiadamsad
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 13:51
      Ktoś mądry powiedział mi niedawno, że życie jest bezosobowe, a więc
      kategorie sprawiedliwości nie mają doń żadnego zastosowania. Sens
      nadajemy życiu tylko i wyłącznie sami, dobrze nie tracić go z oczu.
      Może przysłoniło Ci go chwilowo jakieś zawirowanie? Gdzieś Ci się
      zawieruszyło to, co niesie radość życia?
      Jak to zachować? Podzielić sprawy na bardzo ważne, ważne i mniej
      ważne, i w zależności od tego przydzielać im odpowiednie porcje
      czasu i siły. Dobra organizacja, nawet planowanie z ołówkiem w ręku
      terminów i zajęć może pomóc.
      Może borykasz się z obciążeniami większości samotnych matek, które
      nieraz potrafią solidnie przygiąć nos do ziemi? A może to tylko
      przedwiośnie i okres załamania samopoczucia po zimowych ciemnościach?
      • a.niech.to Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 13:54
        Zachowanie poczucia sensu życia wymaga wysiłku, ale ono warunkuje
        poziom zadowolenia, w konsekwencji przeżywanie szczęścia. Jest się o
        co bić.smile))
        • zielona_ropucha Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 14:02
          A.niech.to. mądra z Ciebie kobieta,dziekuje,że sie odezwałaś.
          Życie kopie mnie po tyłku tak bardzo,że nawet jak zaparzę sobie
          herbatę to za chwile okarze się,że to kawa była i ktoś juz ją wypił
          za mniesad(
          Jedyne co mi na myśl przychodzi to to,by stać się taką paskudna
          zimną i wyrachowaną wredną babą,wtedy może będzie łatwiej,bo czy
          szczęsliwiej to nie wiem.
          • a.niech.to Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 14:08
            zielona_ropucha napisała:

            > Jedyne co mi na myśl przychodzi to to,by stać się taką paskudna
            > zimną i wyrachowaną wredną babą,wtedy może będzie łatwiej,bo czy
            > szczęsliwiej to nie wiem.
            Nigdy Ci się to nie uda, gdyby taka możliwość istniała, nie
            cofnęłabyś się tak dalece ze swego pola.smile
            Asertywność to jest to. Wiem, jak łatwo powiedzieć, a jak trudno
            wykonać.smile Próbuj, granice same się znajdą.
          • mini_me Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 14:47
            Ropuszko ja jestem paskudną, zimna, wyrachowana i wredną baba i powiem Ci że
            łatwiej nie jest!
            Życiu się nie dawaj i tyle! A że przygniata do ziemi i to często - to chyba norma!
            Ja osatatnio mam doła fizyczno-psychicznego na temat: nikt mnie nie kocha nikt
            mnie nie lubi pójdę jeść robaki wink jestem ciągle zmęczona i chodzę spać razem z
            moim 4latnim dzieckiem big_grin
            ale wredność nic na to nie pomaga wież mi!
            to wszystko przez pogodę i ciśnienie (tak sobie wmawiam)
    • nicky7 Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 15:00
      a ja kiedyś usłyszałam od mądrej osoby, znanej dobrze na tym forum, że klęski i porażki sie po prostu zdarzają, a nas można docenić za to, jak sobie z nimi radzimy. bo łatwo być fajnym, jak wkoło sielanka... i kiedy jest mi bardzo źle, to sobie czytam te słowa i probuję sie uśmiechnąć. na przekór wszystkiemu. trzeba w to włożyć trochę wysiłku, ale warto.
      pozdrawiam ciepło
    • panda_zielona Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 15:54
      Nie mogę Cię niestety pocieszyć,bo dzisiaj akurat mnie też dopadło.
      Jestem wściekła sama na siebie.Nie wiem,chyba to już koniec mojego
      optymizmu.
      • sylwiamich Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 16:33
        Najpierw może warto sobie przypomnieć że doły były przed mężem, w
        trakcie męża i bywają po mężu.
        Zawsze żyłyście drogie babeczki dla siebie...nawet gdy wydawało się
        wam że dla kogoś.Tak więc nic odkrywczego robić nie musicie.Co życie
        byłoby warte bez dołów? Już nasz wieszcz o tym pisał przecieżsmile))

        "Kto nie doznał goryczy ni razu
        ten nie dozna słodyczy w niebie".

        ...i nie pozna słodyczy na ziemismile))
        • a.niech.to Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 17:34
          sylwiamich napisała:

          > Zawsze żyłyście drogie babeczki dla siebie...nawet gdy wydawało
          się
          > wam że dla kogoś.
          Części z nas odebrano życie i spożytkowano je dla własnych celów.
          Rozumieją to byłe po przemocowcach. Można powiedzieć, że same sobie
          winne, gdy pobieżnie się rzuci okiem.
          • hany_hany Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 20:46
            Ropuszko, po rozwodzie czy tuż przed nim świat wali się nam na
            głowę. Tego uniknąć się nie da!
            Ja, teraz, po latach, zrozumiałam, że zbyt długo rozpamiętywałam
            swoją klęskę i tylko skupiałam się na rozpamiętywaniu własnej
            krzywdy.
            Zbyt długo!
            Zdrada kochanego człowieka boli niewiarygodnie i nigdy się o niej
            nie zapomina.
            Sylwia, w podtekście , poradziła, aby nie żyć wyłącznie dla kogoś
            (kimkolwiek ten ktoś jest). Na ogół doradza się zagubionym -
            zdradzonym odnaleźć w sobie pasję.To, nie jest takie łatwe.
            Doradziłabym Ci pogłębić przyjaźnie, zawierać nowe znajomości. Ja
            organizowałam tzw "babskie wieczory" z kolezankami. Wygadałyśmy się
            zwykle na kila dni (albo i wiecej). Później przyszły inne pasje-
            czytanie, fotografia, haftowanie, dyskusyjny klub filmowy...
            Dla samej siebie żyć nie wolno!
            Sukcesów!!!
            • a.niech.to Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 21:45
              hany_hany napisała:

              > Na ogół doradza się zagubionym -
              > zdradzonym odnaleźć w sobie pasję.To, nie jest takie łatwe.
              Dużo łatwiej odnaleźć w sobie to, co sprawia przyjemność. Mogą
              przynosić radość przedziwne rzeczy. Nie ma jednego repertuaru dla
              wszystkich.
              > Dla samej siebie żyć nie wolno!
              Żyć trzeba przede wszystkim dla samej siebie. Życie dla innych,
              sprowadzone najczęściej siłą ciążenia do życia nie swoim życiem
              przynosi opłakane rezultaty dla wszystkich.
            • a.niech.to Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 21:47
              hany_hany napisała:

              > Sylwia, w podtekście , poradziła, aby nie żyć wyłącznie dla kogoś
              > (kimkolwiek ten ktoś jest).
              I ma absolutną rację.
            • sylwiamich Re: Jak żyć dla siebie? 25.01.08, 22:57
              hany_hany napisała:
              Dla samej siebie żyć nie wolno!

              To moje życie sensu nie ma, albo i prawa do życia nie mam.Bo żyje
              tylko dla siebie.Przebywając z moimi dziećmi, będąc im mamą, znosząc
              trudy samotnego rodzicielstwa..dobrze MI z tym.Opiekując się chora
              matką...dobrze Mi z tym.Zadowolenie, poczucie spełnienia....MOJE
              nagrody.
              Każda z nas wie kiedy kończy się przyjemność dawania, a zaczyna mdłe
              uczucie rozdawania.Każda wie.Nawet te, które żyły z przemocowcem.On
              Ci niczego nie mógł zabrać.Diabła trzeba zaprosić.I karmić go...jest
              wymagającym i wybrednym smakoszem.
              I nie ma tu WINY ofiary.Jest jej ślepota i głuchość na SIEBIE....bo
              tak uczą, bo tak wypada, bo nie dam rady inaczej, bo się wstydzę, bo
              to porażka.
              .....zżucić z pleców honor, wychowanie, strach, wstyd....i do przodu
              lżejszą o tonysmile)))
              Jestem SYLWIA....nie żona, nie matka, nie rozwódka, nie
              kochanka...SYLWIAsmile))))
              • hany_hany Re: Jak żyć dla siebie? 26.01.08, 00:43
                Sylwia, pognębiasz samą siebie i jednocześnie wspomagasz innych - ja
                tak Twoje wypowiedzi na FR i..d? odczytuję. Jestem pewna , że się
                nie mylę.
                Rozwód- nie z mojej winy- był i jest dla mnie czymś b.trudnym.
                To się przeżywa do końca życia.
                Ale, każdą z nas czeka jeszcze c.d.
                No, i co? Mamy siedzieć i ubolewać. Trochę w tym prawdy jest,
                że "każdy jest kowalem własnego losu".

                Jestem przekonana( na własnej d....), że same możemy istnieć i być
                wartościowe.
                Wy, drogie koleżanki z netu, nawet nie możecie sobie wyobrażić jak
                bardzo cierpiałam po zdradzie i rozwodzie!
                Nawet sama sobie-po latach- nie mogłam wyobrazić swojej rozpaczy.
                Na szczęście, każdy dramat ma swój koniec...
                Zapomnienie nie nastąpi...
                Jednak, Żyjmy, dziewczyny!!!
                • hany_hany Re: Jak żyć dla siebie? 26.01.08, 00:51
                  Sylwio, jeszcze jedno, o czym zapomnialam napisać. Kochanką , też
                  byłam, b.krótko, nie żałuję, Jadnak , to rola nie dla mnie.
                  W życiu na to nie pójdę.NIe jestem masochistką.
                  Całusy przesyłam.
                  I dziękuję za odzew. Napisałam "ot tak", ale od serca!
                  Bądźmy dzielne!
          • artemisia_gentileschi Re: Jak żyć dla siebie? 26.01.08, 10:40
            a.niech.to napisała:

            > sylwiamich napisała:
            >
            > > Zawsze żyłyście drogie babeczki dla siebie...nawet gdy wydawało
            > się
            > > wam że dla kogoś.
            > Części z nas odebrano życie i spożytkowano je dla własnych celów.
            > Rozumieją to byłe po przemocowcach. Można powiedzieć, że same
            sobie
            > winne, gdy pobieżnie się rzuci okiem.

            Wtrace sie, jako byla po przemocowcu: paradoksalnie uznanie wlasnej
            winy pozwolilo mi wykaraskac sie z roli ofiary i pozamykac za soba
            ten burdel. Musialam sie przed sama soba przyznac, ze bylam
            najwieksza GC i wpakowalam sie z wlasnej woli w koszmarne
            malzenstwo - nie jest to latwe, ale daje szanse zeby cos zmienic na
            lepszesmile))
            • a.niech.to Re: Jak żyć dla siebie? 26.01.08, 11:00
              To o czym piszesz, stanowi jeden z elementów sprzątania po byłym.smile)
              • zielona_ropucha Re: Jak żyć dla siebie? 26.01.08, 16:17
                Dziekuje wszystkim za odzewsmile
                Nigdy nie wiadomo,co życie przyniesie,to fakt. Nie wiadomo,czy
                bedzie lepiej czy jeszcze gorzej,jedno wiem:jeżeli dłużej pozostanę
                w stanie rozgrzebywania g....na to nigdy nie uwolnię sie od smrodu.
                Co zrobić?
                Dalej nie bardzo wiem,wiem,że żyć trzeba a jak mówi sygnaturka...
                • ascaro30 Re: Jak żyć dla siebie? 28.01.08, 16:59
                  Witaj,
                  powiem tak miedzy nami, że to nie łatwa sprawa, tak umieć potrafić
                  żyć dla siebie. Ale to pewnie już wieszwink
                  Jednak, trzeba, momo wszystko próbować, ja starm się tak czynić od
                  około 10 lat, i nie powiem żeby zawsze mi wychodziło...
                  Czasami bywam taką złośliwą wyrachowaną, bezkompromisową jędzą,
                  powiem więcej że czasami nawet mi z tym dobrze;0
                  Ale zasadniczo łatwiej nie jest...
                  Od 10 lat borykam się właściwie ze wszystkim sama, oczywiście nie
                  wyłączajac mojej rodzinki i córy, i dopiero od niedawna zaczęłam być
                  taka rozsądną egoistką, która rezerwuje sobie czas na kino, siłkę,
                  czy leniuchowanie z książką w ręku. Czasami jest to prawie a
                  wykonalne, ale jaka satysfakcja jak sie uda wink
                  próbuj naprawde warto - tylko dla siebiewink
    • sadaga Re: Jak żyć dla siebie? 28.01.08, 13:01
      trzymaj się ropuszka. będzie dobrze. jeszcze nie teraz ale za jakiś
      czas....uwierz. buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka