Dodaj do ulubionych

chyba zwariował....

15.02.08, 15:43
Dzisiaj mój eks, zadzwonił i oddał mi m.in samochód....Wcześniej nie
chciał o tym słyszeć i bardzo utrudnia podział majątku. Był taki
miły....., chciał umówić się na kawę. Pogratulował mi nowego
związku, jego się rozpadł...Nie myślcie, że wierzę w cuda....raczej
myślę, że on zwariował...albo coś innego. Dziwne....nie?
Obserwuj wątek
    • sylwiamich Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 15:49
      On sie sprowadza z powrotem.A Ty głupia myślałaś, że Ci samochód
      oddaje?smile)))
      • bar221 Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 15:52
        Nie sprowadza się, bo ja mu zostawiłam dom...a samochód jest mój,
        kupiony za pieniądze, które podarowali mi rodzice....Ja mu się
        sprowadzę.....o nieeeeeeeeeeeeeee!
    • otylka24 Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 15:52
      Kochana on nie zwariował tylko wreszczie zrozumiał co stracił.
      Napewno jest teraz samotny i szuka u ciebie pocieszenia?
      zrozumienia? wszystkiego co stracił. Też czekam na ten moment gdy
      mój eks zrozumie pewne rzeczy ale to jeszcze potrwa bo na razie
      świata nie widzi poza swoja miłoscią.
      • bar221 Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 15:54
        otylka24 napisała:

        > Kochana on nie zwariował tylko wreszczie zrozumiał co stracił.
        > Napewno jest teraz samotny i szuka u ciebie pocieszenia?
        > zrozumienia? wszystkiego co stracił. Też czekam na ten moment gdy
        > mój eks zrozumie pewne rzeczy ale to jeszcze potrwa bo na razie
        > świata nie widzi poza swoja miłoscią.
        Ale ja go wcale nie chcę, po co mi on?
        • otylka24 Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 15:56
          I masz rację.
        • sylwiamich Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 15:57
          Powiedz mi Otylko....czy Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz?
    • youfang Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 16:42
      To gratuluje, moj prawieeks od ponad roku nie oddaje mi mojego
      samochodu, przetrzymujac obydwa....w zwiazku z czym jestem zmuszona
      kupic nastepny, tym razem na moja matke zapewne....
    • a.niech.to Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 17:11
      bar221 napisała:

      > Dziwne....nie?
      Podejrzane...
    • panda_zielona Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 19:31
      E-tam,zaraz zwariował.Może po prostu sumienie go ruszyło,a i tak
      pewnie w końcu musiałby Ci go oddać.
      • a.niech.to Re: chyba zwariował.... 16.02.08, 10:19
        No to lepiej z sumieniem niż bez.big_grin
    • sadaga Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 19:39
      podejrzane...możliwe ze coś knuje. możliwe tez ze nagle przezył szok
      bo żona nie dość ze się pozbierała po potężnym kopniaku to jeszcze
      ma nowego faceta. a przecież to Ty miałaś być tu przegrana nie? a on
      miał mieć nowe wspaniałe życie... i coś cholera nie wyszło...
      • plujeczka Re: chyba zwariował.... 15.02.08, 20:12
        facet knuje to pewne, ani cbybi chciałby rozeznać czy może się np
        zakotwiczyć a nuż go przygarniesz a tutaj ....taka niespodxianka
        cizia się ulotniła i co tu teraz robić, nową wyrwać/ mozna dlaczego
        nie ale ile trzeba sie natrudzić...ten samochód to pretekst, nie
        wierzę w dobre intencje tego typa....a niech terza zobaczy ,ze tobie
        sie układa bo jak ktos napisał to ty miałaś być tą przegraną. pa
        • a.niech.to Re: chyba zwariował.... 16.02.08, 10:22
          plujeczka napisała:

          > a niech terza zobaczy ,ze tobie
          > sie układa bo jak ktos napisał to ty miałaś być tą przegraną.
          Po rozwodzie wszelkich gier w golono strzyżono powinno się
          zaniechać. Są szkodliwe dla zdrowia.
    • la_persona_divorciada Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 15.02.08, 20:32
      Witam. Czytam i ze zdumieniem przecieram oczy jakie próżne jesteście kobiety tzn
      dotyczy to kobiet którym się wydaje że są niezastąpione i och i ach. Sam
      odszedłem od mojej byłej żony i miałem jej bardzo dużo do zarzucenia ale po
      czasie jaki upłynął nie widział bym żadnych przeszkód aby oddać co było byłej i
      podzielić to co należało by podzielić. Człowiek może zrozumiał że nie warto
      dalej być anty tylko zwykłym człowiekiem bo jak by nie było ileś czasu spędzili
      ze sobą i na pewno mają miłe wspomnienia z jakiegoś tam okresu wspólnego życia.
      Texty żę napewno coś chce lub zrozumiał co stracił możecie wsadzić sobie
      pomiędzy kartki wyblakłej bajki - facet to świnia ale jak coś podejmuje decyzje
      ( jeśli nie jest ciotą) to choćby się skały zesrały to będzie w niej trwał.
      Widocznie miał taką potrzebę LUDZKĄ oddać co nie jego i tyle.
      Pozdrawiam feministki i wiem że się naraziłem solidarności jajnikowej ale mnie
      to tuturutu bo to forum dyskusyjne i dyskusje należy prowadzić a nie pisać bzdetów.
      • sylwiamich Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 15.02.08, 22:03
        Po pierwsze to sobie żartujemy...po drugie nasze doświadczenia z
        mężczyznami wskazują że:
        -potrzeb ludzki8ch nie miewają...chyba że własne
        -bardzo często chcą wrócić
        -nieczęsto przyznają się że coś zrozumieli...nawet zakłądając że tak
        jestwink)
        I feminizm z tym nic nie ma wspólnego.My mówimy na podstawie
        własnych doświadczeń...rozumiem że kolega obeznany z feministkami?smile)
        Dyskusja to też czasami obśmianie....siebie, kogoś, sytuacji.Żeby
        złapać oddech...i dotlenić mózgsmile))
        Więcej luzu...pośmiej się z namismile)
        • la_persona_divorciada Re: droga sylwio :-) 16.02.08, 07:42
          Widzę że i ja zostałem opacznie odebrany i jak sądzę nie za bardzo do końca
          zrozumiany pomimo że wypowiedź była pisana osobiście ale w formie rozładowania
          napięcia jakie toważyszyło w postach powyżej.Jako facet odbieram to tak, że po
          założeniu obrączki okazuje się, iż to co nas fascynowało przed ślubem staje się
          dla nas koszmarem.

          Ona: wychodzi za niego, ponieważ jest takim "silnym facetem".
          Ona: rozwodzi się z nim, gdyż jest "dominującym samcem".

          On: żeni się z nią, bo jest "krucha i drobna".
          On: rozwodzi się z nią, ponieważ jest taka "słaba i niezaradna".

          Ona: wychodzi za niego, gdyż "on wie, jak zapewnić dostatnie życie".
          Ona: rozwodzi się z nim, ponieważ on "myśli tylko o pracy".

          On: żeni się z nią, bo ona "przypomina mu jego matkę".
          On: rozwodzi się z nią, bo "ona z każdym dniem staje się coraz bardziej podobna
          do swojej matki."

          Ona: wychodzi za niego, gdyż jest "beztroski i romantyczny."
          Ona: rozwodzi się z nim, ponieważ jest "nieodpowiedzialny i miękki."

          On: żeni się z nią, gdyż ona jest "poważna i rozsądna."
          On: rozwodzi się z nią, bo jest "nudna i nieinteresująca."

          Ona: wychodzi za niego, bo on jest "duszą towarzystwa."
          Ona: rozwodzi się z nim, ponieważ "on nigdy nie wie, kiedy wrócić do domu z
          imprezy."

          Kobieto! Zanim będziesz próbowała zmienić mężczyznę - pomyśl - ewolucji nie
          udało się przez miliony lat, a ty chcesz to zrobić przez nędzne kilka miesięcy.smile
          • sylwiamich Re: droga sylwio :-) 16.02.08, 07:53
            Jestem prawie 40letnią kobieta po przejściach.Naprawdę uważasz że
            mogłabym być tak naiwna żeby myslęć że potrafię zmienić faceta?No
            wiesz?Ja chcę żeby on się SAM zmienił...tylko tylesmile))))
            • la_persona_divorciada Re: droga sylwio :-) 16.02.08, 08:40
              Wiesz droga sylwio w tym dziwnym swiecie jest tak ze nie nalezy zmieniac ludzi
              tylko akceptowac takimi jacy sa. Cala sztuka polaega na tym aby i ta druga
              strona tez o tym wiedziala bo jesli bedzie to jedno stronne beda caly czas
              dolaczaly nowe osoby do naszego forum.Słuchaj skoro piszesz ze masz prawie 40 i
              jestes po przejsciach to jestes idealna WOLNA KOBIETA która wie czego chce i nie
              ma zadnych ograniczeń czasowych. Jako facet życzył bym sobie aby tylko takie
              kobiety były na świecie smile
            • a.niech.to Re: droga sylwio :-) 16.02.08, 10:35
              sylwiamich napisała:

              > chcę żeby on się SAM zmienił...tylko tylesmile))))
              Jesteś ambitniejsza od tych, które chcą dokonywać zmian.smile
          • a.niech.to Re: droga sylwio :-) 16.02.08, 10:31
            Mówisz o jednej z form patologicznego spasowania. Na pociechę
            Forumowiczom jest ich od jasnego groma.
        • a.niech.to Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 10:29
          sylwiamich napisała:

          > po drugie nasze doświadczenia z
          > mężczyznami wskazują że:
          > -potrzeb ludzki8ch nie miewają...chyba że własne
          Nie tylko, ale przede wszystkim.
      • a.niech.to Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 10:26
        la_persona_divorciada napisał:

        > facet to świnia ale jak coś podejmuje decyzje
        > ( jeśli nie jest ciotą) to choćby się skały zesrały to będzie w
        niej trwał.
        Facet nie baran ma prawo do zmiany decyzji/poglądów. Jakem stara
        feministka staję w obronie.
      • bar221 Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 12:38
        ja go zostawiłam kolego, odeszłam z domu do mieszkania, zostwiłam
        samochody. A jak wóciłam po resztę swoich rzeczy, to zrobił mi
        awanturę..........wrzeszczał, że wszystko jest jego......ni chciał
        mi odać nawet moich zdjęć i nagle taka zmiana. Nie bron facetów...są
        beznadziejni, ale nie wszyscy......tak jak i są głupie baby...
        • a.niech.to Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 14:00
          bar221 napisała:

          > jak i są głupie baby...
          Niektóre noszą kowbojki, choćby i zdezelowane. Zanim wypalą zgrają
          muszkę ze szczerbinką, a to wymaga pewnej ręki, celnego oka... a
          przede wszystkim wyboru celu.smile))
        • a.niech.to Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 14:02
          bar221 napisała:

          > Nie bron facetów...są
          > beznadziejni, ale nie wszyscy......tak jak i są głupie baby...
          Są ludzie i ludziska, a po środku niedojrzałki.smile
        • crazyrabbit Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 18:06
          Mój ex do tej pory (prawie dwa lata!) nie oddał mi ... roweru... a
          był taki ładny , czerwony , dobrej firmy (rower , nie ex , ten drugi
          był jakiś wybrakowany tongue_out)... A o dvd naszej córki nie mogłam się
          doprosić przez kilka miesięcy. Oddał - zepsute big_grinDDD
          Żeby było śmieszniej , to ex mieszka w jednym pokoju z kuchnią.
          Jedno dvd miał w pokoju , drugie - chyba w kuchni smile Myślał chyba
          frajer , że mnie "zmiękczy" buchachacha...
          • panda_zielona Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 18:35
            Myślał chyba
            > frajer , że mnie "zmiękczy" buchachacha...

            Króliku,a cóż to za słownictwo "frajer",narażasz się męskiej cześci
            tego forum big_grinDDDD
            • sylwiamich Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 18:50
              Klulikowi wolno.Pracowała dziewczyna na to ciężkosmile)))
              • crazyrabbit Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 16.02.08, 19:06
                No właśnie , nie raz , nie dwa się już narażałam smile Lajcik , jakoś
                przeżyję big_grinDDDDD
            • a.niech.to Re: To chyba Wy szaleju się najadlyście 17.02.08, 09:12
              Mamy przecież i KGF. Nie wolno o tym zapominać.
          • aron95 Każdy swoje dvd ...hm? 17.02.08, 18:14
            Kurna jaki ja zacofany , ani telewizora , ani dvd .
            A gości , aby sie nie nudzili do rąbania drzewa i pieczenia kiełbasek zapraszam
            . Narąbali się , dymem smierdzieli i powiedzieli że -fajnie
            Też jacyś dziwni ! ha ha
    • zdziwiona26 Re: chyba zwariował.... 16.02.08, 18:10
      -moze zmadrzał i chce sie "przyjaźnic"
      -albo jest samotny i szuka kogos do przytulenia, a byla zona zawsze w ceniesmile
      -albo chce wrocic.... - moj zrobil sie wlasnie taki mega mily jak chcial wrocicsmile))

      coz... moze lepiej nie analizowac, a nawet sobie tym glowy nie zaprzatac.
      • a.niech.to Re: chyba zwariował.... 17.02.08, 09:14
        A co najbardziej pasuje do jego obrazu psychologicznego, którego
        jesteś posiadaczką?
        • bar221 Re: chyba zwariował.... 17.02.08, 12:58
          Nie zaprzatam sobie tym głowy, wolę patrzć w prztszłośc......
          • a.niech.to Re: chyba zwariował.... 17.02.08, 14:17
            Zdaję się kandydowała na prezeskę, masz znaczne szanse.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka