rozwód z alkoholikiem

18.02.08, 10:20
Witam,
mam goracą prośbę o informacje.
Na poradzie prawnej powiedziano mi, że przy rozwodzie z alkoholikiem
potrzebni są świadkowie, obawiam się, że nikt ze znajomych, a tym
bardziej z rodziny nie będzie chciał świadczyć przeciwko mężowi,
ponieważ obawiają się, że bedzie się chciał zemścić. Czy istnieje
inne rozwiązanie, które uwzględni Sąd?
Dziękuje z góry za odpowiedź
    • plujeczka Re: rozwód z alkoholikiem 18.02.08, 16:55
      nie ma albo świadkowie, albo zaświadczenia , karty wypisów ze
      szpitala jezeli był leczony, niebieska karta z policji itp-innej
      drogi nie ma .Albo sobie odpuszczasz bierzesz rozwód bez orzekania
      winy i po 1 sprawie jesteś wolna.
      • bw1971 Re: rozwód z alkoholikiem 19.02.08, 10:16
        no właśnie chce to zrobić, bez orzekania winy, chce być wolna czy w
        tym przypadku muszę mieć światków?
        • lapina Re: rozwód z alkoholikiem 19.02.08, 12:27
          nie musisz miec żadnych świadkow- po prostu wykazujesz trwały
          rozkald małżeństwa w pozwie.
          powodzenia!
          • wyrdlove1 Re: rozwód z alkoholikiem 19.02.08, 13:07
            Ja miałam pierwszą sprawę po 6 miesiącach od złożenia pozwu i na pierwszej
            dostaliśmy rozwód.Nie orzekałam o winie.Mamy dzieci.Szybko poszło.
            • bw1971 Re: rozwód z alkoholikiem 19.02.08, 14:18
              A prosze powiedzcie mi kobietki, czy występując z pozwem o
              nieorzekaniu winy mam napisać, że małżeńswto rozpadło się z powodu
              nadużywania alkoholu, czy tylko z tytułu całkowitego rozpadu?
              • tricolour Napisz prawdę... 19.02.08, 14:27
                ... bo inaczej możesz dowiedzieć się w sądzie, że to Ty jesteś winna i bedziesz
                musiała wykazać, że nie jesteś wielbłądem. Takich historii jest tu wiele.

                Mnie to nawet zaczyna bawić, że poniewierane kobiety kręcą w sądzie z własnej
                inicjatywy, kłamią, kryją prawdę... by było ŁATWIEJ? Potem dalej dostają od
                życia w dupę, bo ktoś nauczony kręcić i kłamać w najważniejszych życiowych
                sprawach nie może nawiązać normalnych relacji...
                • bw1971 Re: Napisz prawdę... 19.02.08, 14:54
                  masz racje, tylko problem w tym, że cała rodzina ukrywała skrzętnie,
                  że jest taki problem w rodzinie, i może się wydac idiotycze, ja też,
                  bo miałam nadzieje na poprawe, jedyny ślad jaki zostawiłam to
                  Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinnej, gdzie był mąż wzywany, na
                  komisje, ale obiecał poprawe, więc go zostawili w spokoju.
                  A czy można opisać moje życie z alkoholikiem i nie orzekać o winie?
                  • wyrdlove1 Re: Napisz prawdę... 19.02.08, 20:01
                    Tak.Możesz opisać ze żyłaś z alkoholikiem.Ja nie ukrywałam prawdy.Myślałam żeby
                    orzec o winie, ale bałam sie czasu.Napisałam w pozwie, ze bez orzekania o winie,
                    żeby nie prosić znajomych aby poświadczyli, żeby mieć już święty spokój.
                    • natalia-3 Re: Napisz prawdę... 19.02.08, 22:22
                      No proszę,mam identyczny problem i od kilku dni się zastanawiam kogo
                      poprosić kiedy sąd zażąda świadków.Też obawiam się,że mąż będzie
                      chciał sie na nich odegrać,lub po prostu nie będą chcieli
                      zeznawać.Poza tym raczej nie opowiadałam na prawo i lewo o jego
                      wyczynach,same rozumiecie,że nie ma się czym chwalić.Tak więc
                      wszystko działo się w czterech ścianach.Wprawdzie mnie nie bił,więc
                      nie bylo interwencji osób trzecich.Mogłabym ewentualnie poprosić
                      wychowawczynie z przedszkola,które widzialy,jak czasami przyjeżdżał
                      pijany po dzieci,ale chyba też będą się bały zeznawac,bo krzyść
                      żadna,a można sobie narobić kłopotów.Też myślałam o rozwodzie z jego
                      winy,ale w tej sytuacji chyba zmienię zdanie,chociaz będzie to jawna
                      niesprawiedliwość.
                      • kajda28 Re: Napisz prawdę... 19.02.08, 23:50
                        >Mogłabym ewentualnie poprosić
                        > wychowawczynie z przedszkola,które widzialy,jak czasami
                        przyjeżdżał
                        > pijany po dzieci,ale chyba też będą się bały zeznawac,bo krzyść
                        > żadna,a można sobie narobić kłopotów.

                        No pewnie że nie będą zeznawać, bo chyba nie miały prawa wydać
                        dziecka osobie pijanej. Straszne.... jaka jest znieczulica pośród
                        ludzi.
                        • wyrdlove1 Re: Napisz prawdę... 20.02.08, 13:03
                          Niestety, taki jest już Nasz los dziewczyny.Ja mam już rozwód 2 lata, ale i
                          niedosyt, że nie orzekłam o winie, bo życie z alkoholikiem było straszne.Mój
                          były odgrażał sie ,że znajdzie sobie świadków przeciwko mnie, że ich przekupi, a
                          ja się bałam.W sumie nie miałam czego, ale nawet kiedy dziś słyszę jego głos w
                          słuchawce to czuje lęk.Dlatego lepiej nie orzekać i nie narażać obcych ludzi na
                          przykrości i głównie siebie.Lepiej mieć to już za sobą.
                          • tricolour Czytałaś, co napisałaś? 20.02.08, 13:56
                            Czujesz niedosyt, że nie orzekałas winy. Bałaś się męża, a nie było
                            czego. Czujesz TERAZ lęk gdy podnosisz słuchawkę - sprawa rozwodu
                            nie została więc definitywnie zmknieta...

                            ... bo ludzie byliby narażeni na przykrość podczas rozwodu. No to Ty
                            jesteś narażona przez resztę życia, bo uwolniłas sie od alkoholika,
                            ale nie uwolniłas się od własnych uczuć. Ma to sens?
                            • wyrdlove1 Pewnie nie ma... 20.02.08, 17:58
                              To sensu, jak piszesz, ale nie zapomina się szybko kogoś, kto ranił przez
                              kilkanaście latsmileSprawa rozwodu została zamknięta.Lęk pozostał.Myślę, że tu
                              potrzeba jeszcze trochę czas a nawet lat, żeby chocby w jakimś stopniu uleczyć
                              okaleczona psychikę.Serdecznie pozdrawiam.
    • plujeczka Re: rozwód z alkoholikiem 20.02.08, 13:57
      rozwód z alkoholikiem to błędne koło, on pije a my musimy
      udowadaniać ,ze nie jestesmy wielbłądem, do tego trzeba przyznać ,że
      wiedza o alkoholizmie jest wśród sędziów znikoma.ktos kto nie
      zetknał się w swoim otoczeniu lub osobiście z tym problemem nie ma
      wyobrazenia jak potworna jest to dysfunkcja społeczna, rodzinna,tak
      naprawde jest to piekło na ziemii a co najgorsze wychodzi sie z
      takiego zwiazku bardzo okaleczonym
      • kajda28 Re: rozwód z alkoholikiem 20.02.08, 17:07
        no tak tylko że dlaczego się rozwodzisz? samo picie nie jest powodem. Domyślam
        się że było także znęcanie psychiczne, może też fizyczne. Co byś zrobiła jakby
        ktoś na ulicy zaczął Cię wyzywać, i Twoje dzieci, i powtarzało by sie to
        regularnie- poszłabyś na policje. Dlaczego nie poszłaś, jak doświadczałaś tego w
        własnym domu? Jeżeli ty nie widziałaś w tym nic złego, dlaczego sąd ma to
        widzieć. Wiem że w końcu zaczeło Cię to męczyć, stało się nie do wytrzymania-
        więc teraz dzwoń na policje. Nie możesz oczekiwać że ktoś będzie bardziej dbał o
        twoje interesy i bezpieczeństwo niż ty sama.
        Ja mam rozwód z orzekaniem o winie, dzięki wyrokowi sądowemu mojego eks za
        znęcanie sie psychiczne, groźby karalne (raz powiedział że mnie zabije(bez
        świadka), i zajebie- na to miałam świadka) i za to że mnie budził w nocy, bo
        chciał rozmawiać i winą za swoje picie obarczał także i mnie. Przed sądem
        zeznałam że były tylko 2 awantury , po każdej z nich sie wyprowadziłam - po
        drugiej już sie nie wprowadziłam. Na rozwodzie sędzina powiedziała eks, że jest
        zoobowiązana wyrokiem sądu karnego i namówiła go aby sie przyznał że rozwód jest
        z orzekaniem o jego winie.
        • mereczka Re: rozwód z alkoholikiem 20.02.08, 22:46
          kajda28 - w pierwszej chwili pomyślałam, że nie miałaś nigdy
          bezpośrednio doczynienia z alkoholikiem. Ale doczytałam do końca.
          Ty po prostu byłaś zdecydowana i konsekwentna. Przypuszczam, że staż
          małżeński nie był długi. Ja wystąpiłam o rozwód po 21 latach
          małzeństwa, po 7 latach coraz większego picia. No cóż - każda
          historia inna: po tysiąc razy robiłam rachunek za i przeciw. Za było
          dużo - wreszcie kochaliśmy się i na prawdę było co wspominać.
          Przeciw było tylko picie. dziś oceniam, że była to najtrudniejsza
          decyzja w życiu - ale nie żałuję - była jak najbardziej słuszna.Dziś
          mam rozwód z jego winy (3 lata!) i święty spokój wraz z trójką
          dzieci.
          • kajda28 Re: rozwód z alkoholikiem 20.02.08, 23:45
            Ja miałam łatwiej tak wszystko to zerwać, po pierwsze mój eks się stoczył na
            samo dno (chociaż jeszcze tego nie dostrzega- albo mu to nie przeszkadza), więc
            nie miałam możliwości powrotu(po tygodniu usłyszałam od teściowej że już mogę
            wrócić do domu, bo nie jest już agresywny- po miesiącu zaczeła uciekać przede
            mną na ulicy), czy wątpliwości. Po drugie jestem DDA, i przez to mam ograniczone
            rozróżnianie, nazywanie i przeżywanie uczuć. Pewnie dlatego szybciej jak u
            innych pękło to coś we mnie i powiedziałam dość, było to w chwili kiedy zdałam
            sobie sprawę że nie możemy już nic zrobić aby on nie pił. Ciągle było to "my",
            bo to przecież nie była tylko jego wina, to ja powiedziałam słowo za dużo, za
            mało, albo nie tym tonem.
            I zawsze na wytłumaczenie swojej decyzji mówiłam, że jak ma być dobrze to i po
            rozwodzie będzie. U mnie małżeństwo trwało niecałe 4 lata, mamy dwójkę małych
            dzieci. Sama mogłabym zaryzykować i dalej ciągnąć, ale nie chciałam dla dzieci
            takiego domu rodzinnego jak ja miałam.
          • your-wales Re: rozwód z alkoholikiem 22.02.08, 10:59
            witam ,a chcialabym sie dowiedziec jak ty to
            zrobilasssssssss ,gratuluje ,tak ciezko udowodnic alkoholikowi ,ze
            jest alkoholikiem ,mialas swiadkow ,interwencje policji itp,jestem
            ciekawa ,jestem w trakcie rozwodu wlasnie z winy meza ,ktory jest
            alkoholikiem i znecal sie psychicznie pozdrawiam
          • katarzynanowa Re: rozwód z alkoholikiem 22.02.08, 23:08
            Przede mną rozwód boje się ..że sąd nie da rozwodu dla dobra dzieci
            mimo że mąz jest alkoholikiem .DZieci są z nim związane
            emocjonalnie.Ja wiem że z nim nie będe zdecydowałam rozwód puki
            jeszcze mam siłe.
        • plujeczka Re: rozwód z alkoholikiem 21.02.08, 07:54
          sadzę ,że było Ci duzo łatwiej poniewaz miałaś wyrok sądu karnego,
          natomiast ja powołałam biegłego psychiatrę u którego leczył się mój
          mąż a rodzina mojego męża z uporem maniaka na sali sadowej
          zeznaja ,ze mąż nie pije-uwazam ze są nienormalni i ich należałoby
          przebadac psychiatrycznie, tym bardziej ,ze byli u mojego meża w
          szpitalu psychiatrycznym, widzieli go w trakcie ataky padaczki
          poalkoholowej itp. Powiem szczerze ,ze zazdroszczę Ci wyroku
          • kajda28 Re: rozwód z alkoholikiem 21.02.08, 18:19
            a dlaczego ty nie idziesz do sądu karnego? Nie wierzę że przychodzi do domu
            pijany i się grzecznie kładzie spać. Mój eks nigdy mnie nie uderzył, razem mnie
            popchnął, raz chciał mnie uderzyć. Ta sprawa sama nie przyszła, kosztowała mnie
            dużo nerwów, i sama musiałam chodzić i dopytywać sie na policję czy do
            adwokatki. Trzeba dochodzić swoich praw.
            • mereczka Re: rozwód z alkoholikiem 21.02.08, 22:32
              Rzeczywiście, kajda28, wyrok bardzo pomógł - i w podjęciu decyzji
              (myślę) i w sprawie rozwodowej. Ale nie jest łatwo przyznać przed
              obcymi jaka jest sytuacja w domu. Jestem nauczycielką w małym
              mieście. a więc osoba dość znana, wykształcona... No i jak tu robić
              awantury, jak opowiadać na policji ( byłym uczniom) o domu? Starałam
              sie załatwiać wszystko kulturalnie. Ale dziś wiem, ze nie jest to
              dobra droga. Należało robić głośne, kontrolowane awantury, wzywać
              policję, jeśli tylko była okazja. Szybciej by się wszystko
              skończyło. Oczywiście u rodziny b. męża i tak miałabym przechlapane,
              hehehe. Ale wtedy tego nie wiedziałam. Zawsze miałam ich za ludzi
              kulturalnych, wykształconych. No cóż, na zrozumienie z ich strony
              nigdy nie powinnam liczyć. Teraz to jestem mądra! smile)
              • your-wales Re: rozwód z alkoholikiem 22.02.08, 11:07
                wiecie co nasuwa mi sie jedna mysl ,czy rodzina czyli
                mama ,rodzenstwo nie chca pomoc alkoholikowi!!!!kryjac alkoholika
                uwazaja ,ze w ten sposob pomoga swojemu w koncu
                najblizszemu ,kochaja Go,eh,szkoda slow
                • kajda28 Re: rozwód z alkoholikiem 23.02.08, 13:26
                  a rozmawiałaś kiedyś z takim alkoholikiem? Oni umią świetnie przekonywać jacy to
                  są biedni, no bo żona obiadu nie zrobiła, skarpetek nie wyprasowała, a na
                  dodatek ją ciągle głowa boli, a on biedna maszynka do zarabiania pieniędzy kiedy
                  ona nic nie robi i tylko krzyczy że jej mało. I tak się ta siostra czy mamusia
                  lituje nad synkiem, bo na złą kobietę przecież trafił. Szkoda że tylko niektóre
                  z nich idą do specjalisty od uzależnień- bo wtedy muszą się przyznać że to
                  jednak z nim jest coś nie w porządku.
                  • twoje_marzenie Re: rozwód z alkoholikiem 18.03.08, 18:27
                    świeta prawda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja