zbyta
03.03.08, 21:01
no i stało się, dziś wróciłam do domu, złożyłam pranie, chowając je do szafy
zauważyłam, że cały pion należący do m jest pusty. Normalnie się poryczałam.
Niby byłam przygotowana, niby przeszłam już "żałobę" ale normalnie nie mogłam
się pohamować. Na szczęście mam przyjaciół i rodzinę, która dba, bym nie
zwariowała.Teraz siedzę i oglądam serial, a tak naprawdę jestem zawieszona.
Wiem, że czas koi rany, ale czy nie mógłby ich koić szybciej.