triss_merigold6
11.03.08, 22:13
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=76792151
Przepraszam za linkowanie wprost ale omawianie tematu zajęłoby za
dużo miejsca i czasu. Przyznaję, że bardzo nieprzyjemnie rusza mnie
postawa autora, zresztą precyzyjnie przez niego opisana i
uzasadniona.
Osobiście nie widzę możliwości mieszkania pod jednym dachem z
własnym dzieckiem i z kimś kto dzieci z zasady nie lubi, nie
interesują go i nie widzi w kontakcie z nimi nic ciekawego. Tu pan
fizycznie jest obecny ale codzienny kontakt z pasierbiem męczy go,
irytuje i nudzi. Sorry ale ciśnie się pod klawiaturę wyświechtane
ludowe "widziały gały co brały".