Dodaj do ulubionych

dałam się sprowokować

14.03.08, 10:20
Dałam się sprowokować, a myślałam ze jestem opanowana. Czym? jego
milczeniem, totalną ignorancją mojej osoby, groźbami dotyczącymi
alimentów i pomocy przy dzieciach, ze strony jego rodziny. Wiem
błąd....gadałam 3 godziny, ale go zdenerwowałam. My chyba
rzeczywiście nie możemy już przebywać razem, tym bardziej rozmawiać.
No, normalnie ja się męczę. A on...nie wie jak powiedzieć mi o tym
kiedy się wyprowadzi....a ja nie pytam, niech się pomęczy. Tylko nie
wiem co zrobić, żebym ja się nie męczyła.
Obserwuj wątek
    • bozenadwa Re: dałam się sprowokować 14.03.08, 10:44
      Mysle ze jedyna rada .Unikac go na ile to jest mozliwe .
    • ta Re: dałam się sprowokować 14.03.08, 11:53
      Z badań ( niestety dokładnych źródeł nie podam )i moich własnych doświadczeń
      wynika, że mężczyźni słuchają kobiet w miarę uważnie przez pierwsze ok. trzy !
      minuty wypowiedzi. W tym czasie należy zmieścić meritum sprawy.
      Podejrzewam, że mężczyzna niezaangażowany, albo wręcz wrogo nastawiony słucha ok
      1/2 minuty wink
      Nie wydatkuj energii nadaremno, lepiej pójść na dobry film.

      Wypunktuj b. treściwie o co ci w danym momencie chodzi. Sprawy do załatwienia
      podziel na etapy i realizuj konsekwentnie.Długie tyrady nie tylko nie są
      wysłuchane, ale wzbudzają niechęć, a nawet agresję.

      Tylko "krótkie piłki" i bezwzględna KONSEKWENCJA w działaniu, ot, co jest w
      stanie wzbudzić u byłego szacunek i popchnąć sprawy w pożądanym przez ciebie
      kierunku.

      Ta_
      • ta Re: dałam się sprowokować 14.03.08, 12:00
        P.S. ponownie czytając twój post zauważyłam, że masz niewielką satysfakcję z
        faktu, że udało ci się go zdenerwować...

        Zapewniam cię, że ty wydatkowałaś znacznie więcej swojej energii, by zdenerwować
        SIEBIE. Nie warto, zwłaszcza, że takie postępowanie prowadzi do nikąd.
        Ta_
    • tricolour Najbardziej kochaną osobę... 14.03.08, 15:01
      ... wyrzuciłbym za drzwi gdyby gadała do mnie trzy godziny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka