Dodaj do ulubionych

warto jeździć taksówką;)

29.04.08, 21:50
Dziś rano mąż, który przychodzi po dzieci do szkoły, spóźnił się 20
minut i zamówiłam taksówkę (z tej korporacji korzystamy od kilku
lat). Jedziemy, a taksówkarz nagle mówi: Pani jest ładniejsza od
kochanki pani męża. Mało się nie udławiłam, ale ciągnę - a pan ja
widział, bo ja nie. - No, widziałem, czulili się na tylnym siedzeniu
samochodu. Pani to tak po trzydziestce ma, figura ładna i pani taka
uśmiechnięta, a ona niska, krępa i twarz ma taką zniszczoną... tak
po czterdziestce jest, co? Wie pani, my to się nawet z kolegami
dziwimy, że pani mąż tak zgłupiał...
Świnia jestem, ale mi się milej od razu zrobiło.
Obserwuj wątek
    • maza15 Re: warto jeździć taksówką;) 29.04.08, 21:56

      nie wiadomo co mówi mężowi,jak go wozi...
      • teuta1 Re: warto jeździć taksówką;) 29.04.08, 21:59
        Cholera, nie pomyślałamwink. Ale mój mąż jest milczek i z "plebsem"
        sie raczej nie pospolituje, wiec pewnie o sprawach tak intymnych nie
        rozmawia. No nic, za jakiś czas zobaczę w realu. Na razie humor i
        tak mi się poprawił. No bo ile można płakać?
    • manderla Ale jaja!!! 29.04.08, 22:00
      teuta1 napisała:

      > Dziś rano mąż, który przychodzi po dzieci do szkoły, spóźnił się
      20
      > minut i zamówiłam taksówkę (z tej korporacji korzystamy od kilku
      > lat). Jedziemy, a taksówkarz nagle mówi: Pani jest ładniejsza od
      > kochanki pani męża.


      No zatkało mnie!
      Teuta, to juz masz wsparcie w korporacji! Wyciąg z centrali
      bierzesz, kontaktujesz z taksiarzami - i dowody masz!
      • teuta1 Re: Ale jaja!!! 29.04.08, 22:06
        Dowodów w sensie chęci świadczenia w sądzie to chyba nie, ale
        sytuacja jak z Barei... za to dowodów sympatii dużo. Korporacja
        mała, jeżdżą sami dziadkowie i pamiętają jak jechałam do szpitala z
        dzieckiem, jak młody chorował, jak wracaliśmy z mężem z knajp... I
        nagle widzą mnie najpierw zapłakaną, potem tylko smutną. A potem
        wesoły mąż migdalący się z panią... No to dziadków cholera bierze,
        bo okres prokreacji mają za sobą.
        • aron95 Re: Ale jaja!!! 29.04.08, 23:18
          Minie rok i powodów do płaczu ubędzie a do śmiechu przybędzie
          • teuta1 Re: Ale jaja!!! 30.04.08, 07:03
            No więc chyba mam już pierwszą anegdotę okołorozwodową...
            • leptis Re: Ale jaja!!! 30.04.08, 07:34
              no rzeczywicie zupelne jaja!!!..hehe...

              powodzenia Dziewczynosmile) Wszystkiego najlepszego smile)))
    • sylwiamich Re: ale jazda:)) 30.04.08, 07:12
      No właśnie...cóż on widzi w brzydszej i starszej?
      • a.niech.to Re: ale jazda:)) 30.04.08, 07:45
        zalety ducha
        • teuta1 już zupelnie poważnie 30.04.08, 09:04
          "Zalety ducha" to i ja miałam, ale się w ostatnich miesiącach
          zużyływink. Od stycznia mąż wysyłał sprzeczne komunikaty
          typu "zerwałem z panią, chcę do was wrócić", "taki jestem
          niepozbierany" oraz "jestem z panią i już". Po czym rozpłakał się,
          gdy poinformowałam go o swojej decyzji o złożeniu pozwu. Za to dziś
          rano ze zdumieniem usłyszałam od niego, że to on o wszystkim
          zdecydował, a złośliwe komentarze oraz gorzkie żale mam zostawić dla
          przyjaciół. Jak na faceta, który płakał 3 dni temu, niezła
          przemiana. Stąd komentarz taksówkarza tak mnie ucieszył. BTW nie
          chcę byc zgorzkniałym babonem, ale jego codzienne przyjścia po
          dzieci to jak sól na ranę. Próbowałam to ograniczyć, ale dzieci chcą
          go widzieć.
          • sylwiamich Re: już zupelnie poważnie 30.04.08, 14:46
            Zalety duch to się ma na zawsze.Może gdzieś je zapodziałaś? Kiedy
            ostatni raz byłaś tylko dla siebie? Wróć tam i szukaj..tam musiałaś
            zostawićsmile))
            • teuta1 Re: już zupelnie poważnie 30.04.08, 15:30
              Oprócz takich jak empatia, szczerość, gotowość do poświęceń, była
              jeszcze radość z przygody. Tylko osoba szurnięta jedzie do
              Jugosławii podczas wojny, albo wyrusza w podróż autobusem pełnym
              przemytników... No cholera! przygoda, podróż, samodzielność,
              ciekawość świata! Dzięki Sylwia, chyba kupię w wakacje bilet
              kolejowy na kilka krajów i powłóczę się ładując akumulatory.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka