Dodaj do ulubionych

Dziwnie się tu robi...

09.05.08, 22:38
Nie mam doświadczenia wielkiego w pisywaniu na forum, ale czy tu zawsze tak
było czy tylko mi się na początku wydawało, że to miejsce spotkań ludzi z
podobnymi kłopotami i bolączkami. Bop od dłuższego czasu jeździcie po sobie z
nieukrywaną satysfakcją...
Rozumiem sympatie i antypatie ale dowalanie sobie dla samego dowalania ma sens?
Domi
Obserwuj wątek
    • dzimi_dzimi Re: Dziwnie się tu robi... 09.05.08, 22:44
      Nie ma sensu.
      Ale cóż począć.
      Są tacy co jawnie przyznają się do satysfakcji z dowalania niektórym
      na forum.
      A tacy szlachetni.
      smile
    • nangaparbat3 Re: Dziwnie się tu robi... 09.05.08, 22:55
      Nie przejmuj sie.
      Własciwie gdyby nie osoba, którą awantura wymiotła z tego forum (mam wielką
      nadzieję, ze wróci) przypominałoby to majowa burzę.
      • dzimi_dzimi Re: Dziwnie się tu robi... 09.05.08, 22:59
        Spadła maska świętej?
        Nawet nieobecni są winni, że Ty na kłaki walczysz w tym szambie?
        Takie zwalanie winy na innych jest niemoralne.
        Napewno niegodne pedagoga.
        • mruczyslawa Kasiu... 09.05.08, 23:03
          ...zostaw nange w spokoju. Ona jako jedna z nielicznych/jedyna
          starała się zrozumieć Bożenę.Tez mam nadzieje nango, ze Bożena wroci.
        • nangaparbat3 naprawdę 09.05.08, 23:06
          zacznij czytac ze zrozumieniem, dzimi.
    • elein Rozwód i co dalej 09.05.08, 23:03
      Bo to praktyczny pokaz okołorozwodowych eskalacji emocji przy próbach
      uzgodnienia jak ze soba pod jednym dachem wytrzymać gdy już coś nie-halo.
      Niektóre burze są twórcze inne tfurcze ale każde kiedys przemijają.
      • aron95 Re: Rozwód i co dalej 10.05.08, 08:04
        zniknie powód zadym i będzie spokój jak do tej pory bywało
        • libra22 Re: Rozwód i co dalej 10.05.08, 08:34
          Niestety, raz na jakiś czas dzieją się rzeczy niefajne.
          Najlepiej trzymać dystans, bo to tylko net.
          Czasem wychodzi z kogoś coś nieładnego.
          Podłe, gdy ktoś wyciąga prywatne informacje na otwartym forum.
          No i niektórzy mają "satysfakcję", że mogą w ich mniemaniu dowalić osobom na poziomie i szanowanym i lubianym przez innych.

          Dzimi - odezwałam się w twoim wątku tylko dlatego, że odezwałeś się tak do Nangi. Choć wiem, że nie potrzebuje mojej obrony.
          Mam szacunek dla niej i podziw, nawet jeśli mam inne podejście do niektórych osóbsmile To jest możliwe.
          Kultura też jest mozliwa w wyrażaniu innego zdania.
          • nicol.lublin nie wiem w sumie dlaczego... 10.05.08, 11:34
            ...ale odnoszę wrażenie, że bożena stała się katalizatorem tej całej
            sytuacji. i pewnie niezamierzone to było i zupełnie dla mnie
            niezrozumiałe, ale właśnie tak to odbieram. tylko czemu bożena
            wyzwoliła tyle negatywnych emocji w ludziach w sumie obcych?
            • anula36 Re: nie wiem w sumie dlaczego... 10.05.08, 12:04
              i wlasnie dlatego nie warto sie na tym forum kisic latami,jak ci ktorzy na forum zamierzaja swietowac srebrna rocznice rozwodu,bo sosik forumowy robi sie coraz mniej strawny.
            • elein Re: nie wiem w sumie dlaczego... 10.05.08, 12:15
              hmm.. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=74972545&a=75075981
              między innymi to było w styczniu,
              a wczesniej jeszcze inne,
              Bożena pojawiła sie w lutym. "Zapalnikiem" moze stac się ktokolwiek wyrózniajacy
              się z otoczenia i cokolwiek - gdy główni aktorzy bezrefleksyjnie powielaja z
              upodobaniem schemat toksycznego związku, koniecznie pod jednym dachem.

              • nicol.lublin elein 10.05.08, 22:07
                mało chyba piszesz, bo jakoś nie kojarzę, ale normalnie pokłon dla
                ciebie, że mi zalinkowałaś. czytałam wtedy, ale czasem warto zajrzeć
                ponownie.
                dziękuję i pozdrawiam
                p.s. to co napisałam to nie miało na celu pokazania palcem na
                bożenę, tylko na sytuację, którą akurat ja tak odebrałam.
    • farukh2 Re: Dziwnie się tu robi... 10.05.08, 13:35
      juz od dluzszego czasu tylko czasem zaczynam cos tutaj czytac,ale
      najczesciej zaraz wychodze.Niestety, ale naprawde to forum zastyglo
      w jakiejs dziwnej pozie, w poteznym rozkroku miedzy prawda a
      falszem, przyjaznia a zdrada...Mialam szczescie.Mialam szczescie, bo
      gdy potrzebowalam pomocy, tutaj jeszcze bylo normalnie.
      Pozdrawiam serdecznie tych,ktorzy samych siebie kochaja i moga
      spojrzec spokojnie w lustro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka