zdziwiona.2
15.06.08, 12:26
Sama już się pogubiłam w tym wszystkim co dzieje sie wokół mnie.
Rodzina mojego prawie ex. m. zaprasza mnie na różne takie swoje
imprezy: urodziny, imieniny i czasami tak poprostu, by pogadać.
Dziwi mnie to, choc może nie powinno, bo znamy się od lat prawie 20
i chyba zawsze się lubiliśmy. I sama już nie wiem, chodzić, czy nie.
Oczywiście m. zapowiedział, że jak ja będę do nich chodzić, no to on
nie bedzie. Jego rodzina o tym wie, bo po 10-tej z kolei odmowie z
mojej strony pękłam i powiedziałam dlaczego ich unikam. Oni jednak
nie rezygnują i dalej zapraszają, proszą itd. A ja nie wiem co
robić, bo w końcu to jego rodzina.