zielona_ropucha
19.06.08, 16:12
Jestem zdenerwowana...mam już dosyć tych nerwów,pogodziłam się,że
boli i ból jest,ale nie przeszkadza oddychać,przeszkadzają natomiast
ataki paniki,uderzenia adrenaliny w czasie najkrótszych nawet
kontaktów z byłym,w sprawach dotyczących dziecka...jestem tak
nerwowa,że przeszkadza mi to w normalnym mysleniu,reaguję
spontanicznie,bardzo żałując,że mnie tak ponosi,nie,nie awanturuję
się,ale w środku po prostu mnie zżera...takie bicie serca jak przed
zawodami...nie jestem w stanie wtedy nawet napić sie wody,taka
trzęsiawka...co robić,uspokajaczy nie mogę(żadnych,taka praca)nie
radzę sobie z tym stanem...