Dodaj do ulubionych

Wakacje, dzieci, ex.

22.06.08, 17:42
Jak rozwiązujecie sprawę wakacji dzieci z Ex?

U mnie jest tak, że Ex z Nexią, ma zabrać Małego na miesiąc, Mały ma 5 lat.
Obserwuj wątek
    • sylwiamich Re: Wakacje, dzieci, ex. 22.06.08, 20:48
      Wypychając dzieci, robiąc impry, czytając to co zaległe, i nie
      sprzątając, nie gotując....Och!!!smile))
      • manderla Re: Wakacje, dzieci, ex. 22.06.08, 21:24
        Tu mam problem. to bedzie pierwsze lato, kiedy nie wyjedziemy
        wszyscy razem. najgorsze , ze mlody juz obwiescil wszem o wobec , ze
        wyjezdzamy ok 16 lipca (tak było zawsze do tej pory).
        Zapytałam tylko exa, czy planuje jakis wyjazd z mlodym, bo ja nie
        mogę, now apraca- zero urlopu.
        Kurczę, cięzko, a mam swiadomosc ze mlody musi gdzies wyjechac na
        dluzej, w koncu ma wakacje.
        Cięzko. Moze cos jeszcze wymyslę...
        • maza15 Re: Wakacje, dzieci, ex. 22.06.08, 22:10
          To kolejne wakacje,na ktore wyjeżdżamy razem z ex i dziecmi na kilka
          dni.
          Pózniej wyjeżdżam sama z córką.Syn zostanie pod opieką ojca.
          • sylwiamich Re: Wakacje, dzieci, ex. 23.06.08, 06:39
            Dziewczyny...mleko się wylało.Mąż już nim nie jest.Jest tylko/aż
            ojcem dziecka.Ma prawo do własnego życia.Do swoich kobiet, swoich
            relacji z dzieckiem.Nas to boli duzo bardziej niż dzieci.Potrafię
            docenić mojego byłego, który nie komentuje moich wyborów.Widząc
            mojego obecnego, podaje mu rękę i żartuje.Mój syn MOŻE się do mojego
            obecnego przytulić, gadać po nocach, chodzić z nim na mecze.Dzięki
            mojemu byłemu jest szczęśliwy.Za to ja miałam wielki problem z
            zostawieniem 11 latka i 13 latki samych (buuuu) w sanatorium. Bo kto
            będzie Jabłonichę przytulał i drapał po plecach?
    • zza_sciany Re: Wakacje, dzieci, ex. 23.06.08, 15:41
      jedzie jedzie, z ex i next na dwa tygodnie. To jej pierwsze wakacje po naszym
      rozstaniu i mam nadzieje ze przeżyje je spokojniej niż rok temu kiedy to
      mieliśmy kulminacje spięć, placzów i złych emocji wlasnie podczas wyjazdu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka