Dodaj do ulubionych

groźby męża-nowa

18.07.08, 11:40
Witajcie jestem tu nowa. Może kiedyś opiszę swoja historię, choś
ona taka normalna mi się wydaje. Sytuacja okołorozwodowa, ja matka
trójki małych dzieci, rozchwiana emocjonalnie z pwodu całej tej
sytuacji, bez pomocy czyjejkolwiek, przy dzieciach oczywiscie. Mąż
odwiedza dzieci, jak należy według ustalonych terminów, płaci
alimenty z ciężkim sercem, ale płaci. Rozwodu nie mamy,bo zadne z
nas o to nie wystąpiło. Mąż grozi odebraniem dzieci. Powiedział, że
zrobi to wtedy, gdy, bedę się z nim kontaktować poza ustalonymi
terminami, gdy coś od niego będę chciała, gdy bedzie widział, ze
dzieci sa nieszczęśliwe. Więc nie chce, nie dzwonię, nie angazuję,
nie narzekam, ale dzieci sa nieszczęśliwe, bo miały ojca i go nie
mają. Groźby jednak nie ustały, bo przeciż wystąpiłam o alimenty, a
nie powinnam. Jestem bardzo zmęczona całą tą sytuacją i okropnie się
boję. Patrząc realnie, z nim dzieci małyby lepiej, bo on ma super
pracę, super zarobki i żyłyby na naprwadę wysokim poziomie. Ja, też
pracuję, zarobki niskie i w dodatku obecnie na urlopie wychowawczym,
jedynie co mam to alimenty. Zaczynam robić ze zwykłego strachu, to
co on chce. O rozwód nie śmiem wystąpić, bo się boję, groźby, na
pewno się nasilą. Cały czas nasuwa mi sie na myśl, ze jak nie widomo
o co chodzi, to...w tym przypadku o te nieszczęsne alimenty
Obserwuj wątek
    • tricolour Mąż będzie chciał wychowywać dzieci? 18.07.08, 11:45
      Wątpię, ale mogę się mylić.

      Jeśli nie będzie chciał, a ma dobre zarobki, to żądaj wysokich alimentów.
      • sktokroteczkam Re: Mąż będzie chciał wychowywać dzieci? 18.07.08, 11:52
        Znając mojego męża, to sam by nie wychowywał, na pewno. Kiedyś w
        luźnej rozmowie, powiedział, że robiłoby to milion opiekunek lub
        jego matka, w co osobiście wątpię.
        W tym sęk, ze te alimenty to już zasądzone, a groźby są właśnie od
        tego czasu.
        • lampka_witoszowska Re: Mąż będzie chciał wychowywać dzieci? 18.07.08, 11:55
          a kto Ci w sądzie zabroni powiedziec, że on nie zamierza dzieci
          wychowywac, tylko oddac matce czy opiekunkom?
        • tricolour Z alimentami i facetami to trudna sprawa... 18.07.08, 12:03
          ... do zrozumienia.

          Alimenty, to stały wydatek, który absolutnie nic nie daje facetowi - i to jest
          tak bolesne. Piszę celowo bez cudzysłowu - po prostu trzeba płacić przez całe
          dziesięciolecia, pod groźbą więzienia. Żaden inny wydatek nie ma takiego
          statusu, każdy można opóźnić, zapłacić z odsetkami za rok nawet, a alimenty
          trzeba i koniec.

          Stąd groźby - jako odwet za ograniczenie finansowej beztroski.
          • akacjax Re: Z alimentami i facetami to trudna sprawa... 18.07.08, 15:30
            Przykro czytać takie słowa.
            Wydaje się, że prawa ojcowskie powinny być zdobywane przez ojca z czasem, a nie
            przyznawane z zasady.

            tricolour napisał:
            Żaden inny wydatek nie ma takiego
            > statusu,
            A status dziecka jest porównywalny do.. ??
    • lampka_witoszowska Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 11:50
      jak sie czegos człowiek boi, to przede wszystkim powinien siez tym
      zmierzyc...
      przy kolejnej groźbie zapytałabym męża, czy woli przestac płacic, a
      Ty równoczesnie wniesiesz o zabezpieczenie alimentów i o rozwód (z
      opisem pogróżek, że odbierze dzieci (jak rzeczy), z tym, że zrzucił
      na Ciebie całą odpowiedzialnosc za zapewnienie dzieciom szczęścia i
      spokoju, a sam tylko finansami się zajął - i zakazem kontaktu z nim
      w chwilach chocby choroby któregos dziecka)

      - i czy na pewno chce wyjsc na takiego człowieka w oczach sądu już
      na początku sprawy rozwodowej

      poza tym - dlaczego nei wnosisz o rozwód?
      ja nie wiem, czy ktos tu słyszał o odebraniu dzieci mamie, która
      jest na wychowawczym???
    • lampka_witoszowska Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 11:52
      albo wnies najpierw do sądu rodzinnego o alimenty, tylko o alimenty

      wylicz sobie dokadnie w excelu (jest do ściągnięcia taki program
      ujmujący wszystkie wydatki na dzieci przy ustalaniu alimentów) i
      złóż na początek pozew o alimenty
      • ferro2 Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 12:08

        • sktokroteczkam Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 12:21
          Niestety to prawda, boję się i mam świdomość tego, że daję sobą
          pomiatać. Ale co mam z tym zrobić, bo nie daje rady.
          • sylwiamich Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 12:25
            Rób swoje.Mozesz sie nawet bać dalej.Ale rób swoje.
            • a.b1 Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 12:31
              Sylwia, łatwo mówić rób swoje
              nie znamy sytuacji
              jedyne co wiemy, że mamy do czymienia z przestraszoną kobietą
              (dlaczego, charakter czy manipulacje mężą?)opuszczoną (znowu,
              dlaczego? czemu im nie zalezy na tym rozwodzie?) niesamodzielną
              (poraz kolejny, dlaczego? jak długo trwa taki stan?)
              wiesz o co mi chodzi?
              gdyby było więcej faktóę, mozna by było ocś wymyśleć i doradzić
              konkretnie
          • ferro2 Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 12:32
            sktokroteczkam napisała:

            > Niestety to prawda, boję się i mam świdomość tego, że daję sobą
            > pomiatać. Ale co mam z tym zrobić, bo nie daje rady.

            Dasz rady, on Cie uzaleznil od siebie, jak robi to miliony facetow,
            tylko my kobiety same winne temu jestesmy, ze tak jest.Wez sie w
            garsc, chyba, ze chcesz stracic dzieci a dzieci matke. Jest wszystko
            do naprawienia, tylko nie placz, nie zalamuj sie, nie patrz na
            niego, bo od niego nie dostaniesz zadnej pomocy, wrecz przeciwnie
            wykonczy Ciebie a dzieci osieroci. Facetowi jest potem wszystko
            jedno, on znajdzie sobie inna kobiete, ale matki dla dzeici nie
            znajdzie. Ty jestes matka i by nia zostac dalej, to juz tylko od
            Ciebie zalezy.
            • aron95 ferro2 18.07.08, 12:34
              ty tak sama się nakręciłaś ?
              • ferro2 Re: ferro2 18.07.08, 12:36
                aron95 napisał:

                > ty tak sama się nakręciłaś ?

                Prawda o facetach zabolala??????
                • aron95 Re: ferro2 18.07.08, 12:48
                  ferro2 napisała:


                  > Prawda o facetach zabolala??????

                  Nie ! Bo to Twoja prawda , nijak mająca sie do rzeczywistości .
                  >
                  >
                  • ferro2 Re: ferro2 19.07.08, 10:03
                    aron95 napisał:

                    > ferro2 napisała:
                    >
                    >
                    > > Prawda o facetach zabolala??????
                    >
                    > Nie ! Bo to Twoja prawda , nijak mająca sie do rzeczywistości .

                    Skoro tak myslisz, to moze masz racje, ja akurat wiem cos wiecej na
                    ten temat, byc moze jestes w znikomej ilosci " normalnych" mezczyzn,
                    to gratuluje Twojej partnercesmile))
                    > >
                    > >
    • a.b1 Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 12:20
      oddając dzieci Ty będziesz zobowiązana do płacenia mężowi alimentów
      • aron95 stokroteczka 18.07.08, 12:32
        a do tej pory też sie bałaś ? Sądzę że nie .
        Jak to mówią strach ma duże oczy .
        Wcześniej czy później musiałabyś to zrobić . Będąc matką samotnie wychowującą
        dzieci należą Ci się "dodatki " ale musisz mieć alimenty
        sądownie przyznane . Więc do dzieła
        • lampka_witoszowska Re: ma przyznane... nt 18.07.08, 13:14
          • sylwiamich Re: ma przyznane... nt 18.07.08, 13:51
            A może Ty go nękasz?
            • sktokroteczkam nękam alimentami 18.07.08, 16:06
              Nekam go, oczywiście-alimentami . Samodzielna to raczej jestem jak
              mało kto, niestety. Sama zajmuję się moimi dziećmi, na okrągło,
              zresztą zawsze tak było. Moje najmłodsze dziecko ma 6 miesięcy, więc
              łatwo nie jest, do tego 3 i 5 latek. O rozwód ja nie występuję,
              narazie, bo muszę poczekać, aż wszystkie emocje u mnie się wyciszą,
              a to jeszcze trochę potrwa. Czy jestem manipulowana, nie wiem, być
              może, mąż swojego czasu przeszedł wiele szkoleń psychologicznych,
              naprawdę dużo i wiem, że stosuje je w swojej pracy i być może na
              mnie. Szkolenie z asertywności przerabiał na mnie na pewno, bo też
              takie miałam i wiem na czym polega.
              • drugiezycie Re: nękam alimentami 18.07.08, 18:46
                Polecam ksiązkę "Molestowanie moralne" M-F Hirigoyen.
                Ja zrozumiałam, że byłam workiem treningowym.
                • yoma Re: nękam alimentami 18.07.08, 20:18
                  Nie no, kochane... w oparciu o amerykańskie poradniki można wszystko udowodnić i
                  nawet jestem w stanie zrozumieć, ze niektórym w danej sytuacji,w danym momencie,
                  to pomaga, ale nie traktujcieże tego jak wyroczni.....
    • mamba47 Re: groźby męża-nowa 18.07.08, 20:44
      taaa on chce dzieci wychowywac taaa do pierwszego problemu jaki sie
      pojawi chocby katarek heheh , nie boj sie .Oni sa madrzy jak
      wszystko jest ok !!! badz silna i tyle. nabieraj sily mysl pozytynie
      to pomaga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka