Dodaj do ulubionych

do Jarkoniego jeszcze raz

20.07.08, 09:46
Witaj ! Postanowilam jeszcze raz napisac do Ciebie bezposrednio ,
pomimo ,ze ostatnio mnie zlekcewazyles.Jarkoni napisales ,kiedys ,ze
spodobal Ci sie moj post ,ten o rzece .Jest dokladnie tak ,jak balam
sie ze moze sie stac.Zaproponowales mi wtedy moderacje,
odmowilam ,Ze wzgledu moich emocji zwiazanych ze sprawami w realu.
Balam sie ,ze moge to przenies na forum.Moderator ,nie moze
moderowac forum wg wlasnych pogladow.A to sie dzieje ,i to juz
zauwazylo wiele osob,w tym akacja ,ktora uwazam za osobe nader
kompetenta w sprawach moderacji.BYc ,moze zle sie stalo ze Sylwia
tak zareagowala. ja nie mialam pojecia ,ze tak wogole mozna
Obserwuj wątek
    • bozenadwa Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:13
      Nie wyslalo calego posta. O ile tri od kiedy zostal moderatorem
      przestal obrazac forumowiczow ,o tyle Mazur po trupach.Poznalismy
      sie w realu .Bardzo fajny czlowiek.O tyle jest mi teraz
      przykro.Wprowadziles na forum konia trojanskiego w osobie MAzura
      Jeszcze niedawno deklarowal ,ze wysina posty i nas o tym nie
      informuje ,a dzisiaj deklaruje ,ze nie bedzie nic wycinal.Juz lepiej
      na forum nie bylo moderatora .W tej chwili moderatorzy BRONIA!!
      trolla ,POst wawrzynca byl poza wszelkimi prawami moralnymi i wbrew
      regulaminowi.Prosilysmy aby noderatorzy zareagowali .Jakie miala
      wyjscie Sylwia ??? Moderatorzy na powaznym forum broniacy trolla!!!!
      • ivone7 Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:29
        wybacz bozenko, ze sie dopisze...
        rzadko juz zagladam na to forum..ale po prostu zadziwia mnie ile ty czasu i
        energii tracisz na ta sprawe..
        uwazam, ze to ty musisz postawic na swoim..jak jeden watek nie daje efekty,
        zakladasz kolejny...
        mazur jest moderatorem..i jako dorosly czlowiek NIE MUSI sie ciagle tlumaczyc ze
        swojej decyzji..ani NIE MUSI byc ciagle pouczany jak ma moderowac forum..
        z tego co pisze moderuje zgodnie ze swoimi przekonaniami..
        jak mnie nie odpowiada post..to zaczynam reagowac dyskusja, nie lubie
        eliminowac..wole rozmawiac..
        czy z powodu eliminacji czegos ten problem zniknie..wg mnie nie
        dlatego warto rozmawiac, dyskutowac, wyrac swoje opinie i moze w rezultacje
        zmienic zdanie..
        czy Ty Bozenko chcialabys byc pouczana, instruowana czy prowadzona za raczke w
        zyciu normalnym?
        czy chcialabys sie naokraglo tlumaczyc z czegos co w Twoim sumieniu bylo ok?
        powiem szczerze meczy mnie juz ten temat...
        ja nie lubie jak ktos cos na mnie wymusza...a mysle, ze wlasnie ty to usilujesz
        zrobic..
        • bozenadwa Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:48
          ivone7 napisała:

          > wybacz bozenko, ze sie dopisze...
          > rzadko juz zagladam na to forum..ale po prostu zadziwia mnie ile
          ty czasu i
          > energii tracisz na ta sprawe..
          > uwazam, ze to ty musisz postawic na swoim..jak jeden watek nie
          daje efekty,
          > zakladasz kolejny...
          > mazur jest moderatorem..i jako dorosly czlowiek NIE MUSI sie
          ciagle tlumaczyc z
          > e
          > swojej decyzji..ani NIE MUSI byc ciagle pouczany jak ma moderowac
          forum..
          > z tego co pisze moderuje zgodnie ze swoimi przekonaniami..
          > jak mnie nie odpowiada post..to zaczynam reagowac dyskusja, nie
          lubie
          > eliminowac..wole rozmawiac..
          > czy z powodu eliminacji czegos ten problem zniknie..wg mnie nie
          > dlatego warto rozmawiac, dyskutowac, wyrac swoje opinie i moze w
          rezultacje
          > zmienic zdanie..
          > czy Ty Bozenko chcialabys byc pouczana, instruowana czy prowadzona
          za raczke w
          > zyciu normalnym?
          > czy chcialabys sie naokraglo tlumaczyc z czegos co w Twoim
          sumieniu bylo ok?
          > powiem szczerze meczy mnie juz ten temat...
          > ja nie lubie jak ktos cos na mnie wymusza...a mysle, ze wlasnie ty
          to usilujesz
          > zrobic..
          Iwona nic ,nie musze ..... nikt nie lubi byc pouczany ,Ale tutaj na
          forum ,robimy to ,chyba wszyscy ,mysle ze z pozytywnym tego slowa
          znaczeniu. Mnie tu kilka raz pouczono i to z grubej rury czasami ,i
          dobrze ,Nie mam problemow z przyjeciem krytyki,jesli uwazam ze jest
          sluszna to nawet potrafie powiedziec ,przeprzaszm nie mialam racji.
          • ivone7 Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:54
            bozenko ale ty pouczasz caly weekend..
            jak nie uzyskujesz satysfakcjonujacej cie odpowiedzi zakladasz kolejny watek..
            zastanawia mnie po co? po to zeby postawic na swoim..zeby cos udowodnic? tylko
            co i komu..
      • maj3maj Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:29
        >Wprowadziles na forum konia trojanskiego w osobie MAzura

        Trochę szacunku dla osoby, która jest na tym forum nieporównywalnie dłużej od Ciebie. Rozdzierasz szaty, krzyczysz "tu krzywdzą!!!", a sama tworzysz ferment. Amen. Troll się odezwał. Koniec świata.
        • maj3maj Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:46
          Ochłonęłam trochę. Przepraszam Cię, Bożeno, za ton mojego poprzedniego wpisu. Zapaliłam papierosa na balkonie (kurczę, przecież ja rzucam palenie!!!), wiatr mnie trochę wysmagał i ochłonęłam.
          Zluzuj trochę. To trio moderatorów to naprawdę nie jest najgorsza rzecz, jaka temu forum mogła się przytrafić.
          A poza tym wszystkim - podziwiam Cię za to, co potrafiłaś zrobić ze swoim życiem. Szczerze. Dawno chciałam to napisać. Niestety, ze mną już jest tak, że nabieram odwagi na pisanie dopiero jak mnie coś wnerwi.
          • bozenadwa Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:51
            maj3maj napisała:

            > Ochłonęłam trochę. Przepraszam Cię, Bożeno, za ton mojego
            poprzedniego wpisu. Z
            > apaliłam papierosa na balkonie (kurczę, przecież ja rzucam
            palenie!!!), wiatr m
            > nie trochę wysmagał i ochłonęłam.
            > Zluzuj trochę. To trio moderatorów to naprawdę nie jest najgorsza
            rzecz, jaka t
            > emu forum mogła się przytrafić.
            > A poza tym wszystkim - podziwiam Cię za to, co potrafiłaś zrobić
            ze swoim życie
            > m. Szczerze. Dawno chciałam to napisać. Niestety, ze mną już jest
            tak, że nabie
            > ram odwagi na pisanie dopiero jak mnie coś wnerwi.
            O witaj,maj. Nie gniewam sie,Milo ze wyslalas ten drugi post,Na
            piewszy chcialam Ci odpisac ,ze rozne rzeczy mozna mi zarzucic ,ale
            napewno nie to ,ze nie szanuje drugiego czlowieka.
            • maj3maj Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 11:00
              Nie zarzucam Ci braku szacunku dla bliźnich, a przynajmniej nie miałam takiego zamiaru.
              Ale czepialska trochę jesteś, prawda? wink))
              Nie warto czasem odpuścić?
              Ja tymczasem sobie odpuszczam smile jadę dotlenić się na moją ukochaną wiochę smile))
          • ivone7 Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 10:53
            ja mysle, ze tutaj jest wiele osob, ktore zrobily wile w swoim zyciu dobrego
            albo co zmienily w swoim zyciu jednym to przychodzilo trudniej innym latwiej..
            ale to chyba nie usprawiedliwienie dla wszystkiego..szczegolnie za ciagniecie
            tematu przez caly weekend..
            • bozenadwa Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 11:02
              ivone7 napisała:

              > ja mysle, ze tutaj jest wiele osob, ktore zrobily wile w swoim
              zyciu dobrego
              > albo co zmienily w swoim zyciu jednym to przychodzilo trudniej
              innym latwiej..
              > ale to chyba nie usprawiedliwienie dla wszystkiego..szczegolnie za
              ciagniecie
              > tematu przez caly weekend..
              Masz racje Iwona , ktos juz to robil od rana ,jestem moze zbyt
              emocjonalnie nastawiona do tego forum, juz nie bede,
              • ivone7 Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 11:05
                ktos zalozyl w tej sprawie kolejny watek????
                pokaz mi ktory..bo ja mysle, ze kolejny watek zalozylas ty..
                inni dopisywali sie do istniejacych dyskusji..
                • bozenadwa Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 11:09
                  ivone7 napisała:

                  > ktos zalozyl w tej sprawie kolejny watek????
                  > pokaz mi ktory..bo ja mysle, ze kolejny watek zalozylas ty..
                  > inni dopisywali sie do istniejacych dyskusji..
                  Iwonko... przyznala Ci juz racje ... przyznaje drugi raz ,,i
                  obiecuje ,ze juz nie bede.
            • maj3maj Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 11:05
              Wiem smile
              Dlatego dwa razy zdarzyło mi się puścić w kierunku Bożeny dwa mało miłe posty. Bo pomijając cały mój szacunek za jej przebytą drogę, mam sporo uwag do form jej bytności tutaj.
              • bozenadwa Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 11:11
                maj3maj napisała:

                > Wiem smile
                > Dlatego dwa razy zdarzyło mi się puścić w kierunku Bożeny dwa mało
                miłe posty.
                > Bo pomijając cały mój szacunek za jej przebytą drogę, mam sporo
                uwag do form je
                > j bytności tutaj.
                Droga maju ,ze wzgledu na to ,ze jestes tutaj na forum dlugo i
                czesto sie udzielasz ,szczegolnie jak Cie cos wkurzy....Tobie
                rowniez obiecuje ,ze moja bytnosc tutaj nie bedzie Ci wiecej
                przeszkadzala.
                • maj3maj Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 11:15
                  Nadinterpretujesz. Szkoda.
          • tricolour Do Bożeny. 20.07.08, 10:56
            Przypomnę parę faktów:

            1. Pierwszą zadymę wywołałas po moim zadniu do Sylwii, że frustruje
            mnie dziura w baku łodzi. Zadymę prowadziłas blisko pięć tygodni,
            latałas po forum i jęczałaś jaki to wrdeny jestem i obrażałas przy
            okazji innych ludzi (Zuza, Manderla), którzy nie zgadzali się z
            Tobą. Dałaś spokój dopiero wtedy, gdy klika osób napisało, że odejdą
            gdy nie przestaniesz jęczeć.

            2. Drga zadymę zrobiłaś gdy wyciąłem post Leptisa, który zresztą
            przywróciłem.

            3. Trzecią zadymę robisz teraz gdy nie wyciąto postu, ale potem
            wycięto.

            Jesteś jedyną osobą na forum która na coś wiecznie się skarży,
            lamentuje, pisze odezwy i dezyderaty, co jest męczące, sieje ferment
            i zaczynam Cie traktować jak trolla, który żyje z zamieszania.

            Forum nie będzie takie, ja Ty chcesz.
            • bozenadwa Re: Do Bożeny. 20.07.08, 11:06
              tricolour napisał:
              > Jesteś jedyną osobą na forum która na coś wiecznie się skarży,
              > lamentuje, pisze odezwy i dezyderaty, co jest męczące, sieje
              ferment
              > i zaczynam Cie traktować jak trolla, który żyje z zamieszania.
              >
              > Forum nie będzie takie, ja Ty chcesz.
              No tri ,skoro jestem jedyna osoba na tym forum ,ktora sieje
              ferment ..... musze sie powaznie zastanowic nad tym zarzutem
              trollowania...))))
    • z_mazur No to jeszcze raz. 20.07.08, 10:46
      Cytat z postu kitty4 z wątku "Rzucanko..."
      Wątek był o tym kto, czym rzucał we współmałżonka
      Odpowiedć kitty:

      "- nożem (żałuję ze nie trafiłam s...yna)"

      Czym ten post różnił się od postu Wawrzyńca? Dlaczego panie wtedy się nie oburzyły? Ty nawet się doskonale bawiłaś w tym wątku Bożenko, zresztą podobnie jak Sylwia. Ja przynajmniej byłem konsekwentny zostawiłem i jeden i drugi post.

      I to że nie piszę o tym że jakiś post usunąłem, to po to, żeby nie zaśmiecać forum. Uzasadniłem pozostawienie postu Wawrzyńca bo wybuchła na ten temat dyskusja. Gdy wyleciał jeden z postów Sylwii i zaczęła się na ten temat dyskusja też uzasadniłem dlaczego.
      • bozenadwa Re: No to jeszcze raz. 20.07.08, 11:00
        z_mazur napisał:

        > Cytat z postu kitty4 z wątku "Rzucanko..."
        > Wątek był o tym kto, czym rzucał we współmałżonka
        > Odpowiedć kitty:
        >
        > "- nożem (żałuję ze nie trafiłam s...yna)"
        >
        > Czym ten post różnił się od postu Wawrzyńca? Dlaczego panie wtedy
        się nie oburz
        > yły? Ty nawet się doskonale bawiłaś w tym wątku Bożenko, zresztą
        podobnie jak S
        > ylwia. Ja przynajmniej byłem konsekwentny zostawiłem i jeden i
        drugi post.
        >
        > I to że nie piszę o tym że jakiś post usunąłem, to po to, żeby nie
        zaśmiecać fo
        > rum. Uzasadniłem pozostawienie postu Wawrzyńca bo wybuchła na ten
        temat dyskusj
        > a. Gdy wyleciał jeden z postów Sylwii i zaczęła się na ten temat
        dyskusja też u
        > zasadniłem dlaczego.
        >
        Masz racje co do tego ,ze Sylwia nie powinna byla tak napisac.Ale
        nie oszukujmy sie ,Sylwia nie jest Trollem na tym forum i wszyscy to
        wiedza chyba ,Moze powinnam tez jej zwrocic uwage ,??raz to
        zrobilam ,i ona z usmiechem zrozumiala mnie i przestala ,chodzilo o
        wulgarne slowa.Nie powinna byla tak napisac fakt ,Ale jestem
        przekonana ,ze gdybym jej zwrocila uwage ,to nie oburzalabysie i,na
        pewno wycofalaby sie , no chyba ,ze ta uwaga bylaby prowokacja ,bo
        ze sylwia zadziorna jest to wiadomoI nie musialaby powstac wieeeelka
        dyskusja i nikt napewno z kobiet nie bronilby jej czynu ,Mazurze
        wiecej dystansu do siebie i bedzie ok.
        • sbelatka Bożena 20.07.08, 11:57
          dzisiaj postanowiłam napisac wprost do Ciebie. Na co mam juz od
          dawna ochote ale sie powstrzymywałam - ze wzgledu na sympatie jaką
          darzy Cie Nanga. Z która sie koleguję już od dawna. Żeby wszystko
          było jasne - koleguję sie tez z Z_mazurem.
          Tyle tytułem wstepu.

          Otóz a propos tego co napisałas w dzisiajszym otwierajacym wątek
          poście.
          To nie Jarkoni Cie zlekceważył. Bo nie odpisał.
          To on nie odpisał a TY poczułas sie zlekceważona.
          To jest taka subtelna róznica, ktorej niestety wielu ludzi nie czuje
          i stąd masa interpretacji i spekulacji...
          Mnie razi taki spsób komunikowania sie. Dlatego, ze uniemożliwia
          jakikolwiek dialog.
          mowisz chlopu - ty mnie lecewazysz
          nie, nie lekceważe cie - odpowiada chlop
          leceważysz - upierasz sie bo TAK MYSLISZ w zwiazku z tym, ze Ci na
          przyklad nie odpisal na post...

          ja nie wiem bo bywam w zasadzie tylko na tym forum - czy ojciec
          załozyciel ma OBOWIAZEK odpisuwac na wszystkie kierowane do niego
          posty? Jesli tak - no to sie nie wywiązuje
          i odbierzymy mu prawo nazywania sie ojcem z. Którym to tytułem MY go
          obdarzamy - nie czytalam zeby sam tak o sobie pisal.
          Zreszta JA osobiscie bradzo sie ciesze, ze kiedys popełnil ten czyn
          i forum zalozyl. teraz jak cos napisze to czasem przeczytam a czasem
          nie.
          Forum zyje własnym zyciem. Bedzie zyc z nim czy bez niego. I sie
          ciesze z tego powodu

          Co do tego co ty piszesz tutaj.
          JA osobiście nie czytam wiekszości Towich postów bo może i mają
          głęboki sens i coś tam - ale styl mnie osłabil juz po drugim. Lubie
          krótkie i czytelne formy. Ty piszesz duzo, czesto i na każdy temat.
          Do czego masz prawo. A ja mam prawo tego nie czytac co tez czynie.

          Ale czasem trudno MI przejśc obok i zaglądam.
          I co widzę?
          Ze oczeukjesz bardzo osobistego tarktowania. Piszesz do ludzi i
          żądasz od nich odpowidzi. A nie muszą...
          jakoś tak cos chcialas od Leptisa swego czasu. Od Jarkoniego. Moze
          jeszcze od kogoś ale jak pisalam - czytam Cie rzadko.

          mam poczucie, że masz misje zbawiania świata, z akcentem na
          uzdrowienie tego forum.
          W tej sprawie nie chce byc radykalna - bo zdaje sobie sparwe, ze ja
          nie potrzebuje takiej ochrony moich uczuc i emocji jak niektorzy z
          nas., Bo jestem dalej, bo jestem juz pozbierana, możę dlatego, ze
          jestem sama z siebie silniejsza... Któz w końcu wie dlaczego.

          Ale mam wrażenie, ze chcesz bronic wszystkich przed wszystkimi -czy
          tego chcą czy nie.
          ja nie chce!

          a jeszcze do do z_mazura
          Jego posty wydaja mi sie wręcz poprawne az do bolu.
          A wyrazanie swoich przekonan mamy zagwarantowane w tym kraju. I
          Wawrzyniec czy kto tam - w końcu nie nawoluje nas do robienia kęsim
          niewiernym zonom ale wyraża swojee przekonanie. owszem, w
          kontrowersyjenj kwestii byc może.Ktore może sie komus podobac a
          innemu nie.
          I tyle.
          I ten ktos moze wyrazic.
          ja zupelnie nie rozumiem czemu mialoby to byc kasowane. Żeby co?
          Żeby nasze niewinne oczy sie z takim bezeceństwem nie spotkaly? Bo
          co? Bo mi to zarzutuje na psychikę?

          A co do Towich zapowiedzi, ze zamilkniesz, ze odejdziesz.
          Straciły moc. Bo groziłas juz co najmniej dwa razy.

          A poza tym milego dnia
          i jesli o mnie chodzi nie musisz nigdzie odchodzic - bo wiele osob
          naprawde od Ciebie otrzymuje wsparcie.

          Ale wyluzuj nieco i odczep sie od chlopców. Bo ja choc ich osobiście
          nie znam to jakoś mysle, ze to fajne ludzie som. tak pzrynjamniej
          wyglądaja DLA MNIE z oddali
          • akacjax Sbelatko 20.07.08, 12:22
            Dlaczego to "wprost" jest publiczne, nie mailowe?
            • sbelatka Re: Sbelatko 20.07.08, 12:41
              a dlaczego mialoby być?
              • bozenadwa Re: Sbelatko 20.07.08, 12:49
                Mnie nie robi to zadnej roznicy ,czy meilowo czy ,publicznie.Nie mam
                czegos takiego ,ze udaje ,jestem kims innym na zewnatrz ,a kims
                innym prywatnie,Jestem ,jaka jestem ,Ja sie sobie podobam ,I to jest
                dla mnie najwazniejsze ,Jeszcze sie taki nie narodzil aby wszystkim
                dogodzil .Podobno jest takie powiedzenie.
                • sbelatka Re: Sbelatko 20.07.08, 12:51
                  no super.
                  ja sie tez sobie podobam i sie lubie i tede.
                  I pare osób ma tak jak Ty i ja...
                  I może niech sobie takie lubiące siebie będą... Nawet jeśli Tobie to
                  nie pasuje...
                  Ale doceniam, ze walczysz o cos...co w Towim odczuciu jest wazne.
                  Tylko jakby mam zatrzeżenia do stylu wlaki smile
                  • bozenadwa Re: Sbelatko 20.07.08, 12:59
                    sbelatka napisała:

                    > no super.
                    > ja sie tez sobie podobam i sie lubie i tede.
                    > I pare osób ma tak jak Ty i ja...
                    > I może niech sobie takie lubiące siebie będą... Nawet jeśli Tobie
                    to
                    > nie pasuje...
                    > Ale doceniam, ze walczysz o cos...co w Towim odczuciu jest wazne.
                    > Tylko jakby mam zatrzeżenia do stylu wlaki :-
                    )Z tych czy innych powodow ,wlasnie to co nazwalas
                    grozeniem ,zaprzestalam jakiejkolwiek walki ,co dla mnie nie bylo
                    walka,chcialam dobrze ,Nikogo chyba ,nie obrazilam ,jesli tak to
                    przepraszam.
          • bozenadwa Re: Bożena 20.07.08, 12:40
            Shelatka ,kazzdy z nas jest inny ,kazdemu pasuja rozne rzeczy ,mnie
            to co piszesz pasuje ,Tobie moj styl nie musi odpowiadac.pPrzeciez
            to jest naturalne .Z tym grozeniem ,nie nie groze.Moze zbyt
            emocjonalnie podchodze do pewnych spraw,A jako byla ofiara
            przemocy,jestem moze przewrazliwiona lub uwrazliwiona ,na
            jakielkowiek przejawy przemocy.Tylko mysle ,ze troche sie
            zagalapowalas ,ze tylko mi nie pasuje to czy tamto.
            • sbelatka Re: Bożena 20.07.08, 12:49
              absolutnie wiem, ze nie tylko Tobie.
              Tylko skąd pewnośc, ze Twoje przekonania i tych, ktorzy czuja tak
              jak Ty to cos co jest lepsze, ważniejsze - od tego co czuja i mysla
              inni.

              No, nie mamy patentu na jedyne słusze prawdy, poglądy, przekonania

              Ja cenie sobie swoje prawo do wyrażania własnego zdania. I daje
              takie prawo innym.

              Mysle, ze skoro wiesz, ze jestes ofiarą przemocy to wiesz tez, ze
              niektore sprawy odbierasz w sposób, ktory jest pochodna tego stanu
              rzeczy.
              I to nie jest kwestia spraw - tylko tego jak ty to odbierasz.

              No nie mam pewnosci czy czytelnie pisze to o co mi chodzi.

              Wiem jedno - żadna dyskusja NIE MUSI sie zkończyc wypracowaniem
              ZGODNEGO stanowiska.
              Dyskusja pozwala wyrażac stronom swoje poglądy. kropka.
              I każdy ma prawo nie zmienić zdania pod wplywem nawet najbardziej
              mądrych argumentow. Czasem żaluję...ale tak to juz jest.
              • zuza145 cenna uwaga 20.07.08, 12:52
                żadna dyskusja NIE MUSI sie zkończyc wypracowaniem
                ZGODNEGO stanowiska.

              • bozenadwa Re: Bożena 20.07.08, 12:53
                Absolutnie zdadzam sie z Toba co napisalas ,Z tym ,ze jesli chodzi o
                ta pewnosc co do przekonan ,ktore sa lepsze ,ktore gorsze,To ,to sa
                sprawy tak relatywne ,ze po to wlasnie istnieje prawo ,czy w
                miejszej sprawie regulamin.
                • sbelatka Re: Bożena 20.07.08, 12:57
                  dyskusja nie poszla w kierunku czy ktos ma parwo zabic tylko czy
                  mamy prawo ROZMAWIAC o tym czy ktos ma prawo zabic.
                  To dwie rózne sprawy...
              • bozenadwa Re: Bożena 20.07.08, 12:56
                Kilkakrotnie udalo mi sie zmienic zdanie na tym forum ,tak gwoli
                wyjasnienia ,czego nie zauwazylam u osob ,ktorzy podjeli sie jakies
                funkcji.
                • sbelatka Bożenka znowu 20.07.08, 13:00
                  sie porównujesz
                  Ty zmieniłas zdanie - i jestes lepsza niz Z_mazur bo nie zmienil....?

                  no nie... ja w pewnych kwestiach nie zmienię zdania zebys sie
                  rozpukała bo mam WYPRACOWANE poglądy.
                  czasem dochodzialm do nich latami i JUZ nie zamierzam nad nimi
                  dyskutowac.
                  • bozenadwa Re: Bożenka znowu 20.07.08, 13:01
                    Nie czuje sie ani lepsza ,ani gorsza. Pozdrawiam .
    • irena815 Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 19:56
      Wiecie co,moi kochani,tu przychodzą osoby,które mają problem w domu. A tu nagle co czytam-kłótnia nie domowa lecz...............forumowa.Nie możliwe,czy to są osoby,które chcą pomóc rozwiązać kwestie osób,oczekujących miłe słowo od osób równie pokrzywdzonych?Ja już nigdy się tu nikomu nie zwierzę.A fe. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
      • zielona_ropucha Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 20:08
        Irenkosmile
        Cały problem w tym,że czasami tak bywa. Nie zawsze jest miło i
        cukierkowo,a forum jest zawsze pomocne,nawet jak gdzies w tle toczy
        sie dyskusja nie na temat,bo tak już jest w życiu,serce pęka ale
        pranie czasami trzeba też zrobić.Pozdrawiam serdecznie,tutaj piszą
        tylko ludzie,czasami zdrowo jest wyjaśnić co nieco niż poprzestać
        tylko i wyłącznie na domysłach.Moim zdaniem dalej mozna tutaj
        otrzymać wsparcie. To jest najważniejsze. Pozdrawiam serdeczniesmile
        • to.ja.kas Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 20:45
          Odkąd jest tu Bożena to awantury są średnio raz w tygodniu.
          Szkoda.
          • zielona_ropucha Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 20:54
            Jeżeli się nie mylę to awantura była o Wawrzynkowe dzieło a nie o
            Bożenęsmile
            • to.ja.kas Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 20:58
              Ale odezwy do Jarkoniego i kolejny raz wałkowanie tematu o złych
              moderatorach to juz Bozena chyba?
              Trzeba miec zdrowie by sie tak czepić...to jak przemoc....psychiczna.
              • zielona_ropucha Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:12
                nie wiem,jak oni to odbieraja,ale myslę,że troche inaczejsmile
                awantura o ile to mozna nazwać awanturą wynikła z róznicy zdan na
                temat interpretacji netykiety i cięcia postów...a że brała w
                wymianie zdań udział Bożena i miała własne zdanie...jej prawo.
                a odezwy do Jarkoniego...a co w tym złego?
                I co złego w tym,że człowiek ma swoje zdanie i próbuje je
                przedstawic innym...a inni sie nie poddaja i dalej swoje?
                Przemoc psychiczna...to juz przesadziłaśsmileJa tam cenię
                Bożenę,bo "miętka" jest,z sercem i twardą d...ę masmile
                • to.ja.kas Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:17
                  A ja nie cenię bo jest namolna i nie wie kiedy odpuscic i probuje
                  zdominowac forum.
                  Ale to moje zdanie.
                  • zielona_ropucha Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:23
                    Masz prawo...ja Ciebie nawet rozumiem,tak to moze wyglądać. Dla mnie
                    jest odważną kobietą,która pomimo takiego własnie odbioru próbuje
                    dalej...I to w niej cenię,jest prawdziwa do bólu,nie udaje nikogo
                    innego,nie jest wywazona,nie jest dowcipna,jest irytująca,namolna i
                    bardzo cierpliwa.Jest odważna. Ja taka nie jestem,bo właśnie czasami
                    zbyt "wyważam się",a to nie warto.Bo emocje i tak są,ale gdzies
                    tam,zepchniete,bo tak wypada. A co właściwie wypada?
                    • to.ja.kas Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:31
                      Wypada to traktowac inne osoby dokładnie tak samo jak sie chce by
                      traktowano nas.
                      Dla mnie koniec rozmowy w temacie Bozeny, kablowania na innych mimo,
                      ze samemu nie daje sie lepszego przykładu, zmuszania by zdanie
                      mniejszosci było obowiązującym prawem, czepianiem sie moderatorów
                      (podejrzewam, ze to chyba jakiś kompleks "władzy"), bluzgania na
                      innych i wymagania poprawnosci wobec siebie.

                      Dla mnie kolejny watek na temat Tri, tego jacy to moderatorzy są fe,
                      a Bozena ma misje zrobic z tego forum miejsce swiete jest juz
                      zenująco śmieszne.
                      Wchodzi sie na forum i jedyne watki po kilkadziesiat wpisów to
                      zadymy kilku pan...a nie daj boze pojawi sie jakis facet to awanture
                      zmontują napewno, przy okazji kopną w łydkę Mazura lub Tri...bo jest
                      okazja. No ale jak pieknie sie oburzają jak którys z panów znizy sie
                      w dyskusji do ich poziomu....
                      Dla mnie koniec tematu.
                      Możecie zgłosic post do wyciecia.
                      • zielona_ropucha Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:44
                        A po co do wycięcia?
                        Co w nim takiego niestosownego?
                        Nicsmile
                        I tu się nie zdziwiłam...Kasiu(jeżeli mogęsmile)
                        Ja nie szukam dziury w całym...za to widzę,że Tobie to pasuje.
                        Używanie słowa "kablowanie" jest dla mnie mało chamskie ,raczej
                        prostackie.
                        wychodzi na to,że nikt tu panów moderatorów nie lubi. Można ich
                        lubić ale nie trzeba się z nimi zgadzać. I tu jest różnica,której
                        nie zrozumiesz,bo pisanie pod moderatora i zgadzanie sie z jego
                        zdaniem nie jest koniecznym warunkiem akceptacji siebie jako
                        człowieka.
                        p.s. Psychoanalizy zostaw psychologom,bo nie masz do tego
                        daru...niestety,brak Ci tej...odrobiny wyczucia,które tak cenisz.
                        Co do zniżania sie do poziomu...ja się nie zniżam do
                        niczyjego,podejrzewam,że Ty równiez nie,więc niech te poziomy bedą
                        mniej więcej jednakie,bo nie wiadomo,kto patrzy z góry,a kto z dołusmile
    • irena815 Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:11
      Dajcie sobie wszyscy na wstrzymanie,bo w tej chwili oskarżacie się wszyscy
      nawzajem.Wszyscy jesteście bardzo poważni,dorośli,niektórych nawet poznałam
      osobiście(super osoby),a nie potraficie panować nad emocjami.W domu też musimy
      się powstrzymywać,bo by były wiecznie awantury,prawda?Przynajmniej ja zawsze
      odchodzę na bok.I dobrze na tym wychodzę.Całuski
      • zielona_ropucha Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:16
        irena...a kogo ja oskarżam i o co?Szkoda czasu...widzę,że nie
        zrozumiałaś o czym pisałam.A cóz złego w emocjach? Człowiek jest z
        krwi i kości,a że to net tylko? ale mysli poglady sa
        prawdziwe,przekonania prawdziwe...to co,odpuścic sobie,bo olać
        najłatwiej?
        Nie starać sie chociaz powiedzieć,co czuje i myslę,bo tak
        łatwiej,wygodniej,bo się nikomu nie naraże,nie spowoduje wymiany
        mysli...no...nie,ja się nie zgadzam.
        • bozenadwa Re: do Jarkoniego jeszcze raz 20.07.08, 21:28
          Ropuszko masz poczte.
    • menab Re: do Jarkoniego jeszcze raz 21.07.08, 08:42
      Akurat moderatorzy tutaj są jak najbardziej trafieni. Mazur po
      trupach???On zawsze jest obiektywny i wyważony, mało tego nie
      uczyniłby nic aby nie podpaść. A Tri bardzo trafny w swojej ocenie.
      Wg mnie doskonały wybór Jarkoniego. Modererator musi moderować forum
      wg włąsnych poglądów, bo inaczej jak mógłyby ocenić czy to jest
      dobre czy nie. Tylko tak teoretycznie??
      Powtórzę za innymi dlaczego to ciągle drążysz? Tylu ludziom na tym
      forum można służyć pomocą, niepotrzebnie tracisz swą energię na
      rozstrząsanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka