facio60
20.07.08, 13:29
Pewno ktos juz o tym pisal,ale pozwole sobie zadac pytanie;
wnioslem pozew o rozwod bez orzekania o podziale majatku.
Mysle, ze sie dogadamy z malzonka, ale po rozmowie ze znajoma, naszly mnie watpliwosci.
Chodzi o podzial nieruchomosci- dwoch mieszkan.
Z tego co przeczytalem na stronach porad prawnych wyniklo mi, ze przy polubownym podziale majatku (a wiec nie sadownym), strony moga dowolnie ustalic kto zabiera jaka czesc majatku.
Podzial powinien byc dokonany notarialnie, co wymgaga dokonania oplat w zaleznosci od wartosci nieruchomosci.
Mam pytania:
1.Kto dokonuje wyceny takiego majatku, czy wystarczy odniesienie sie do cen rynkowych?
2.Czy oprocz oplat notarialnych sa oplaty inne np. w spoldzielni miezkaniowej zwiazane z przeniesienem udzialow?
Oba mieszkania sa w tej samej spoldzielni.
3.Jakie konsekwencje podatkowe ma dokonanie podzialu majatku po rozwodzie? Czy dokonanie tego podzialu przed albo po rozwodzie czyms sie roznie jesli chodzi o podatek , czy jest to zabieg neutralny.
Jesli ktos bedzie w stanie udzielic mi podpowiedzi bede wdzieczny.
Dziekuje