20.07.08, 22:32
Nie wchodzę na forum od dłuższego czasu - no cóż , tzw. "... co
dalej" jest niezmiernie i cudownie absorbujące... wink

Wlazłam dzisiaj zobaczyć co słychać... i musiałam dwukrotnie
sprawdzić , czy to naprawdę TO forum! MOJE ulubione forum!
Jakieś niezrozumiałe pyskówki , zarozumiali moderatorzy "z
łapanki" , olewający innych piszących ( Ja Moderator! Ja rządzę! Ja!
Ja! Ja!), jakieś powielane wątki o ... niczym , co się dzieje?

Ludzie! Idźcie sobie na dwór , na słoneczko , na imprezę , na lody ,
na kręgle...
Jak widać niektórym wielomiesięczne i wieloletnie siedzenie na forum
baaaaardzo szkodzi...
Może jakieś hobby sobie znajdźcie? Szydełkowanie chociaż?!

Gdybym była teraz w tzw. okresie okołorozwodowym , chyba nie
odważyłabym się odezwać na tym forum...

Szkoda , że Anja_pl zrezygnowała...

Pozdrowienia z prawdziwego życia
Królik
Obserwuj wątek
    • mini_me Re: Forum?! 20.07.08, 22:57
      Coś mnie ściągnęło dzisiaj na forum dosłownie przed chwilą i co widzę pierwszy
      wątek jakbym sama napisała!
      Króliku pozwolisz że się podpiszę jak to się mówi ręcami i nogami smile

      Trochę mi żal że już na forum nie wchodzę tak częśto bo dużo mi dało i jakoś
      chciałam "dług" spłacić ale niestety nie jestem w stanie za co przepraszam!
      Jeszcze raz dzięki za wszystko
      • dsz27 Re: Forum?! 20.07.08, 23:05
        Hmmm....
        Ja jestem na tym etapie około rozwodowym i faktycznie ostatnio mam opory przed
        wpisaniem się. Oczywiście nikomu to nie zrobi różnicy tylko mi, a wcześniej
        przecież dużo czerpałam od Was i wychodziło mi to na dobre. Nadal tego potrzebuję.

        Mam nadzieję, że poukładacie w miarę Wasze relacje i znowu będzie normalnie,po
        ludzku. Nie mówię cukierkowo, bo nie przypominam sobie, żeby tak tu było.
        Ale to forum czemuś służy i każdy z nas w jakimś celu kiedyś tu zajrzał... Jedni
        całkiem niedawno a inni już jakiś czas temu.

        Trzymajcie się wszyscy
        Donia
    • z_mazur Re: Forum?! 20.07.08, 23:12
      No cóż, jak to mówią, lata mijają, a gorące uczucia pozostają. Obawiam się, że jednak w tym przypadku jednostronne. smile)))
      • takasoobie Re: Forum?! 21.07.08, 00:40
        Bardzo lubie to forum, czasami starałam się pisać, ale...Tych ale
        jest kilka...Po pierwsze zgadzam się, ze każdy facet jest tutaj bez
        szans, jeżeli nie głosi jedynej i absolutnej prawdy zgodnej z
        poglądami stałych bywalczyń tego forum.Po drugie stałe bywalczynie
        cechuje czasami pewien relatywizm, czyli kobietom wolno a jak już
        jest facet to już jest fuuuuj. Po trzecie wszyscy nowi lub rzadko
        piszący nawet jak zwrócą się z jakimś problemem to z reguły są
        zlewani, bo tu się tocza jakieś idiotyczne boje, w ktorych ktoś chce
        komuś coś udowodnić, gry i zbawy narodu polskiego. Jeżeli chodzi o
        moderatorów to jest jak najbardziej za mazurem, tri i jarkonim (
        uuuch czuje już gromy pod moim adresem) Po pierwsze są to faceci, a
        ja ze swojego doświadczenia zawodowego wiem, że faceci mają
        zdroworozsadkowe podejście do świata. Zarządzam ludzmi i nigdy nie
        mam problemu z facetami, z kobietami zawsze. Mazur jest rozsadny,
        tri trochę ironiczno-złośliwi, a jarkoni politycznie poprawny. Więc
        o co chodzi? Ze ktoś rzuci niewygodny post ( Wawrzyniec) i cała
        rzesza rozwścieczonych kobiet nie rzuca się na wawrzyńca, zeby
        stałmiść, to co pisał, tylko na moderatorów,bo jak faceci to po
        stronie Wawrzyńca. Paranoja jakaś. Ja może troche odstaję, bo po
        pierwsze moj sposob myślenia bliższy jest męskiemu aniżeli
        kobiecemu.Po drugie mam już swoj rozowdowy staż, ale przerobiłam to
        na własnej skórze,więć wiem jak to jest. Ale rozwodząć się z moim
        Kiwatkowskim załatwiłam to szybko, bezboleśnie w miare dla mojej
        córy. I gówno mnie od tego momentu obchodziło czy ex ma dwie laski
        czy jedną. Nawet jak miał dwie to nie widziałam powodu, zeby się
        młoda z nim nie kontaktowała. Zabierał kiedy chciał młoda się
        cieszyła, wiec o co kopie kruszyć. A tu widze na forum jakieś dziwne
        wątki odnośnie kontaktów z dziadkami, babciami, exami i nexami i
        całą masę histerycznych opowiedzi.A jak tylko ktokolwiek nazwie
        rzeczy po imieniu , a zwłaszcza facet jest zadyma. I po co? Zeby
        udowodnić moderatorom, ze są bee. Czy z braku swoich własnych
        racjonalnych argumentów za wszelka cene toczy sie tez bój. Jak dla
        mnie to kobiety ( wybaczcie) jest to takie płytkie, poniżej pewnego
        poziomu, by usłuszec od któregoś z panów, ze on sie wcale nie dziwi,
        ze jestes sama. Ohydne oczywiscie ale jak wszystkim nerwy puszczją.
        Apeluję więc do kobiet: mniej wzajemnego nakrecania a wiecej
        rozsądku. Pewnie zaraz powinnam być wycięta.
        • leptis ... 21.07.08, 05:15
          pobieżnie potraktowałaś problem...życie FORUMOWE jest jak
          poprawiona rewolucja francuska...
          rózne rzeczy można gadać...ale nad każdą dyskusją..
          tą czy tamtą stoi mądry moderator...założyciela lub założyciela
          portalu...
          On jeden musi widzieć opisywany na forum świat czarno-biało...
          nie uczestnicy przeprowadzonej rozmowy...

          każdy ma prawo do moderatora się zwrócić...to jest nie podważalny
          fakt
          stąd nie powinno to być komentowane....okablowane...
          bo tak po prostu jest
          • jarkoni Re: ...Leptis.. 22.07.08, 19:42
            Dopiero zaczynam odpisywać w tym wątku, mam nadzieję, że odpowiedź trafi w dobre
            miejsce, tj. pod Twoim postem. Na wszelki wypadek zacytuję:
            "ad każdą dyskusją..
            > tą czy tamtą stoi mądry moderator...założyciela lub założyciela
            > portalu...
            > On jeden musi widzieć opisywany na forum świat czarno-biało...
            > nie uczestnicy przeprowadzonej rozmowy...
            >
            > każdy ma prawo do moderatora się zwrócić...to jest nie podważalny
            > fakt
            > stąd nie powinno to być komentowane....okablowane..."
            KOMENTARZ:
            Gdybym był politykiem z PiS napisałbym chyba, że to kłamstwo, bezczelne
            stwierdzenie, potwarz i ohydne przeinaczenie, oczywiście dodatkowo straszyłbym
            sądem i nawet Trybunałem..
            Na szczęście jestem raczej apolityczny, choć zdecydowanie anty różnym Kamińskim,
            Gosiewskim i innym Szczypińsko-włazi-d.. Czym zadeklarowałem wszem i wobec swoje
            antypatie polityczne..No trudno.
            Ale Leptisie: moderatorzy założyciela - to nadinterpretacja, nadkomentarz, a
            nawet nadsłowa.
            Moderatorzy nie reprezentują ani moich poglądów na temat zachowań
            okołorozwodowych, ani nie są z tego powodu moderatorami, co łatwo udowodnić, nie
            są też moimi specjalnie wytypowanymi kuzynami ani newet bliskimi znajomi, choć
            poznałem z-mazur..
            Zresztą moderatorka jest "na gwałt" poszukiwana, jako przeciwwaga do podobno
            typowo męskich opinii i komentarzy..
            Mam nadzieję, że czytasz ze zrozumieniem i poważnie potraktujesz moją odpowiedź
            na Twoje oskarżenie..
            Dziękuję.
            • leptis ... 22.07.08, 20:58
              I co tym razem było obraźliwego?

              Jak się z małej litery pisze o człowieku, żle to wygląda..

              oj żałośnie się chłopcy bawicie wycinając akurat TEN POWYŻSZY tekst
              • tricolour Nie wiesz? To Ci wyjaśnie... 22.07.08, 21:04
                ... wraz z pożeganiem Sylwii i Bożeny konczy sie era marudzenia. Jak
                sie nie podoba, to nikt na siłę nie trzyma. Można dla równowagi
                załozyc własne forum i konkurować - proszę bardzo.

                Można też, a nawet trzeba konstruktywnie krytykować: wytykac błedy,
                potknięcia CO DO ZASADY, bez marnowania czasu na drobnostki. Jeśli
                krytyka ma polegac tylko na marudzeniu jak jestś źle i nic poza tym,
                to taka krytyka wyleci za zaśmiecanie forum.
                • leptis ... 22.07.08, 21:14
                  przywróć wykasowany post bo nikogo nie obrażał.

                  i wyjaśnij tę grę małych/dużych liter w tekstach Jarkoniego.
                  może to jakaś fajna, kombatancka anegdota się za tym kryje?
                  Ja będący od kilku miesięcy na Forum tego nie rozumiem,
                  a co dopiero Nowy...
                  • tricolour O grę liter w postach Jarkoniego.... 22.07.08, 21:19
                    ... pytaj Jarkoniego.

                    Twój post wyleciał i koniec.
                    • leptis .... 22.07.08, 21:22
                      próbowałem...nie wiem, czy zdążył przeczytać....

                      bywaj
                  • jarkoni Re: ... do Leptisa.. 23.07.08, 20:03
                    Odpowiedź na:
                    > i wyjaśnij tę grę małych/dużych liter w tekstach Jarkoniego.
                    > może to jakaś fajna, kombatancka anegdota się za tym kryje?
                    > Ja będący od kilku miesięcy na Forum tego nie rozumiem,
                    > a co dopiero Nowy...
                    ODPOWIEDŹ jest zupełnie łatwa:
                    Interlokutorom, którzy cokolwiek mi zarzucają, lub nowym osobom na forum -
                    odpowiadam zawsze ich nickiem z dużej litery, to zarówno forma grzeczności jak i
                    ewentualna obrona przed tekstem: "zobaczcie, napisał mój nick z małej
                    litery=lekceważy mnie"..
                    Do osób, o których wiem, że tak nie pomyślą - piszę z normalnej nickowej małej
                    litery.
                    Zresztą każdy, kto kiedykolwiek dostał ode mnie jakiegokolwiek maila,
                    potwierdzi, że podpisuję się "jarkoni" z małej litery, zresztą czasem na forum też.
                    Ale tak w ogóle to o co chodzi?
                    Dlaczego mam się tłumaczyć z małych i dużych liter?
                    Czy przypadkiem to nie jest forum o rozwodach?
          • tricolour Lepitis, jeżeli będziesz zajmował się tematyką... 22.07.08, 20:58
            ... forum, to zostajesz. Jeśli bedziesz atakował innych (bez względu
            na to kim kto jest) to wylatujesz. Zasady są proste. Obowiązują
            Ciebie i innych.
            • sbelatka Tri 22.07.08, 22:12
              no kurcze - nim wytniecie jakis post dajcie wcześniej znac..tak z
              dzień...
              nijak sie nie moge załapac na porządna dyskusję o tym co wycinacie-a-
              czego-nie bo nie nadążam...

              czuję sie niedoinformowana, pomijana, niekochana auuuuu

              • zuza145 dokładnie 22.07.08, 22:37
                też tak się czuję.
                Zawsze się za dość inteligentną miałam- raczej z tych rozumiejących-
                a tutaj ni ciorta- nie "nadążam".

                Z czytaniem- tego co wylatuje- only w celu wyrobienia własnej opinii
                kurczę.
                Rekreacyjnie- nie z powodu prowokowania.
                Poczułam się też pomijana taka uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.
                • to.ja.kas ja tez nie zdążyłam :((( 22.07.08, 23:54

    • sbelatka Re: Forum?! 21.07.08, 08:29
      Króliczku drogi.. szlony..

      nie wiem o czym piszesz bo o ile pamietam -a twoje bywanie tutaj to
      nie jest jednak az tak daleka przeszlośc - za Twojej bytnosci tutaj
      pyskówki bywały na porządku rownie dziennym...jak teraz
      Ale rozumiem, ze wtedy bylas w centrum wydarzen i mialas inna
      optyke...
      To co piszesz to klasyka z gatunku + punkt siedzenia zmienia punkt
      widzenia

      ale poza tym to super, ze nowe w twoim zyciu jest super.
      nam wszstkim tego zycze...
      • to.ja.kas Re: Forum?! 21.07.08, 09:42
        Ja ciagle i niezmiennie uważam Mazura za najbardziej rozsądnego
        faceta który pewnie z pięć razy przeczyta swój post zanim wysle pod
        kątem "poprawnosci politycznej".
        Tri uwazam za dziarskiego ,czasem w gorącej wodzie kąpanego (teraz
        Tri nie czytaj)...małego pieniaczka, który jednak jest bardzo
        inteligentny i potrafi swym postem zasugerować zuepłnie inny punkt
        widzenia.
        Jarkoniego nie uwazam, bo go mało znam, ale załozył to forum,
        zaprosił kazdego z nas, wiec chocby z tego powodu nalezy mu się
        szacunek....kto z nas stworzył taka fajna platforme doporozmawiania
        z ludźmi?

        Dajcie spokój moderatorom.
        Niech Panda albo Sbelatka, Ivone jako doświadczone forumowiczki
        wezma się za moderowanie (to moje propozycje bo dziewczyny nie maja
        tendencji do siłowego nawracania) i bedzie ok....

        A juz plucie na to forum, bo ja sobie poszłam o mi teraz dobrze jest
        z lekka niesmaczne.

    • marieta_makieta Re: Forum?! 21.07.08, 09:45
      O rany, Królik, jak dawno Ciebie nie było smile)). Mnie tez, a jak już
      się pojawiłam to zaraz powieliłam watek, niechcący, za co zostałam
      przez Bet 66 nazwana "Garkotłukiem" smile)). Pozdrawiam Królika
      serdecznie.
      • aron95 króliku 21.07.08, 11:34
        Forum ma sie dobrze , przynajmniej nie gorzej jak Ty tu pisałaś .
        O nie ,przepraszam , mniej jest wesołości a wątków rozweselających nie można
        pociągnąć .
        bożena - taki już ma charakter , to jest jej osobowość , wytykać jej
        próbować zmieniać nie ma sensu bo i po co ? Każdy z nas ma coś
        za uszami . Robi trochu zamieszania na forum zbyt wielu się w to wciąga .
        Ogólnie - nic złego nie robi
        A moderatorzy
        mazur- może i bawidamek , ale jak mało kto nadaje sie na moderatora
        tri - zbyt kontrowersyjny ma skłonności do osobistych podjazdów jednym
        słowem moderator nie trafiony .
        Ale ! jest okiełzany przez moderowanie

        Bywaj częściej , pokicamy
        • tricolour Dziękuję za krtyczne uwagi... 21.07.08, 13:21
          ... która akurat z Twoich ust sa dla mnie szczególnie ważne, bo mam
          dług.

          Niniejszym przepraszam ze chamski epitet sprzed kilku tygodni.
          • aron95 Re: Dziękuję za krtyczne uwagi... 21.07.08, 15:03
            tricolour napisał:

            > ... która akurat z Twoich ust sa dla mnie szczególnie ważne, bo mam
            > dług.
            >
            > Niniejszym przepraszam ze chamski epitet sprzed kilku tygodni.

            Przecieram oczy ze zdumienia
    • z_mazur Re: Forum?! 21.07.08, 13:08
      Jak widać po dzisiejszych wpisach, forum ma się dobrze (co było do
      przewidzenia).

      Ja myślę, że pacjent będzie żył i dalej służył kolejnym pokoleniom
      rozwodników.

      smile)))




      Mimo moderatorów. (nie mogłem się oprzeć no bo przecież tylko Ja i
      Ja i Ja).
      • to.ja.kas Re: Forum?! 21.07.08, 13:13
        Sadziłes, że wykituje?
        Zmiany warty sa nieuniknione.
        czasem się znika, czasem się znika na chwile.
        Ja z pokolenia forumowego gdzie zamiast klubu GC był klub Wrednych
        Wydr....Pho, Crazysoma, Monik, Mamba, Lady, Weekenda, Anja, Maheda,
        Brzoza i inne Wydry...to były czasy. Aż łza się w oku kręci.
        Było fajnie.
        Było inaczej.
        Ale ciagle jest to sympatyczne forum.
        smile))
        • z_mazur Re: Forum?! 21.07.08, 13:18
          > Ja z pokolenia forumowego gdzie zamiast klubu GC był klub Wrednych
          > Wydr....Pho, Crazysoma, Monik, Mamba, Lady, Weekenda, Anja,
          Maheda,
          > Brzoza i inne Wydry...to były czasy. Aż łza się w oku kręci.

          Dlatego wspomniałem o pokoleniach. smile)))

          Wcześniej też było jeszcze jedno z takimi nickami jak gotyma,
          bezecny i jeszcze parę innych już zatartych, ale do znalezienia w
          przepastnym archiwum.
          • to.ja.kas Re: Forum?! 21.07.08, 13:28
            Pamietam i Gotyme i Bezecnego, juz wtedy się tu pojawiałam smile
            Nie ukrywam, że mnie przykuły tu na forum posty Pho.
            Tyle błyskotliwych wypowiedzi, tyle metafor i zyczliwość do ludzi
            pomimo bycia Wredna Wydrą rzadko się spotyka.

            Wtedy pojawił się też Miś i Ty.
            BYła Pudełeczko, Pomidorowa i inni.
            BYło sympatycznie i nawet panie bardzo lubiły panów i na odwrót....:-
            )))
            • a.b1 więc co się stało? 21.07.08, 13:37
              czasy bardziej nerwowe?
              pamietam te czasy, kiedy tu na forum było dużo porad, nikt nie bał
              się napisać o swoich problemach
              a kilka głosów już usłyszałam, że boje się napisać, bo boje się
              krytyki...
              więc o co chodzi?
              już od dłuższego czasu zastanawiam sie nad ożywianiem wątkó
              archiwalnych, tak dla przypomnienia klimatu starego forum
              • to.ja.kas Re: więc co się stało? 21.07.08, 13:42
                tamten klimat był niepowtarzalny.
                Część osób nie pisze bo ma swoje "co dalej"....i dobrze. To znaczy,
                ze sie pozbierały.
                Część osób odeszła na inne fora z różnych powodów...część się
                poprztykała...a szkoda.
                Dla mnie watek o odkuwaniu misiów był na miarę Nobla.

                I każdy był witany chlebem i sola i dobrym słowem...nawet jak był
                mdłym, rózowym, budyniowym facetem czy zadziorną babką.
                POtem pojawił się troll i sie rozpadło, a szkoda.
                Ja myślę, że stare watki jak te o stringach czy misiach własnie
                budowały klimat.
                Terapia smiechem była niezawodna.
                Czasem aż chce się wziąć wiertarę udarową i ruszyć na polowanie na
                niedzwiadki smile))
                • a.b1 tylko trolle winne? 21.07.08, 13:46
                  zastanawiam się
                  bo kilka ataków trolli forum przeżyło
                  humor wtedy zwyciężał i coś jeszcze....
                  tylko cięzko mi nazwać to coś...
                  • to.ja.kas Re: tylko trolle winne? 21.07.08, 13:51
                    Tak jak napisał Mazur...znaliśmy swoje historie i to powodowało
                    wiekszą wrazliwosc...a potem jeden z ataków był "ostry"...zabrakło
                    nozyc i daru przewidywania jak to moze się skonczyc...i stara
                    gwardia poszła...ale czasem zagląda...tylko rzadziej, wiec trudno
                    zebrac brygadę i ruszyć na polowanie smile))

                    Ja mam nadzieje, ze Ci co zniknęli i juz sie nie pojawiają mają
                    dobre życie po i są szczęsliwi smile
                    • a.b1 Re: tylko trolle winne? 21.07.08, 13:57
                      wiesz ja już od dawna mam posprzątane, ale jakoś tak z sympatii mnie
                      tu ciągnie
                      czasami mam wrażenie, że emocje z życia przechodzą na forum
                      a czasami wydaje mi się, ze 4 osoby czytając ten sam tekst wyciągają
                      8 wniosków...
                      okrzepłam już po rozwodowej burzy i wiem jedno, czasami nie warto na
                      siłe forować swojego zdania, bo nie raz nie dwa, bez zbedenj
                      pyskówki wychodzi, że jednak miałam racje
                      i to sprawdza się i w realu i tu wink
                      • to.ja.kas Re: tylko trolle winne? 21.07.08, 14:03
                        Też mam posprzątane od wielu lat.
                        Ale jestem tu bo lubie czytac kilka osób.
                        Ciaglelubieposty Mazura, Tri, Twoje, czasem pojawia sie ktoś ze
                        starej gwardii, czasem ktos wyjatkowy nowy jak Zuza czy Mandrela
                        (Mandrelo Twój stary nick datzę wiekszą sympatiątongue_out), odezwie sie
                        Scri albo Pho, wpadnie na chwile cathy lub Z_Odzysku albo Miś (lubie
                        jego grzeczny sarkazm do którego przyczepic sie nie ma jak tongue_out).
                        I tak czas leci smile
                        • lampka_witoszowska Re: tylko trolle winne? :)))))))) 21.07.08, 17:49
                          ja tylko chciałam powiedziec, że Mandrela to tak naprawdę miała na
                          nick Manderla wink))

                          a co do lubienia... co Wy macie z tym lubieniem? że kobiety nei
                          lubią facetów i odwrotnie?
                          sądziłam, ze raczej ludzie się szczypią w zacietrzewieniu
                          dyskusyjnym, a nie określają raz na wieki sympatie i antypatie?...
                          no, ale nie moja sprawa... może ktoś potrzebuje inaczej niz ja

                          lubię i Tri, i Zmazura, choc z Tobą, Zmazur, często się nei zgadzam
                          (zaczynając od Twojej sygnaturki smile)) (która i tak mnie rozśmiesza)

                          jak kogos nie lubię, to rzadko wypominam i wytykam to, co mi się nie
                          podoba - acz bywa, jak nie zdzierżę

                          Jarkoniego nei znam z wpisów, to, co zrobił juz podsumowałam, nie
                          starając nawet silic się na układnosc i grzecznosc wypowiedzi
                          (niekoniecznie z nieumiejętnosci, bywa, że robię czasem cos celowo)

                          dobra, idę, a Wy wspominajcie, miło się to czyta, naprawdę
                          • z_mazur Re: tylko trolle winne? :)))))))) 21.07.08, 18:04
                            No i właśnie tego czasem brakuje. Takiego ciepła, braku zacietrzewienia. Ten Twój post mi się też podobał.

                            Ja tu z wieloma ludźmi na tym forum polemizowałem i polemizuję i często właśnie te polemiki prowadziły do wzajemnego szacunku i sympatii.

                            Tego chyba teraz czasem brakuje: "Uważam inaczej, ale rozumiem, że ty myślisz inaczej".

                            I uśmiechu, ale nie takiego ironiczno-sarkastycznego (albo politowania), tylko ciepłego życzliwego.

                            I takich uśmiechów życzyłbym sobie i wam na tym forum więcej. smile)))
              • z_mazur Re: więc co się stało? 21.07.08, 13:47
                Forum się rozrosło. Jest więcej uczestników, wzrosła anonimowość.
                Wcześniej większość uczestników znała swoje historie (wcale nie
                znając się osobiście), podejście było przez to bardziej
                spersonifikowane i stąd wynikała większa wrażliwość.

                Teraz często gdy nie wiemy nic o tym drugim nicku, jeśli on ma inny
                pogląd, to wyzwala agresję, a nie zrozumienie dla niego.

                Poza tym mam momentami wrażenie, że niektóre osoby w poglądach
                innych uczestników forum dostrzegają jakieś kalki sytuacji ze
                swojego życia i atakują te cienie, o co łatwiej przy tak dużej
                anonimowości.

                I niezależnie od moderatora cięcia dokonywane były tylko
                kosmetycznie. Większość nawet najbardziej prowokacyjnych postów była
                albo obśmiewana, albo olewana. Właśnie przy takich okazjach
                powstawały najbardziej zabawne wątki, które jeszcze długo później
                były obiektem cytatów i wywoływały uśmiech zamiast grymasu złości.
                • a.b1 Re: więc co się stało? 21.07.08, 13:49
                  i właśnie to jest chyba to ulotne coś...
            • jarkoni Re: Forum?! 22.07.08, 19:51
              to.ja.kas.
              Bezecny był niesamowity, typowy mądry belfer sprzed wieków.
              A Lady Pho(znak zastrzeżony)mnie fascynowała od początku, bez wzajemności, kto
              był wtedy, ten wie..
            • ladyhawke12 Kas 23.07.08, 07:37
              to.ja.kas napisała:

              > Pamietam i Gotyme i Bezecnego, juz wtedy się tu pojawiałam smile
              > Nie ukrywam, że mnie przykuły tu na forum posty Pho.
              > Tyle błyskotliwych wypowiedzi, tyle metafor i zyczliwość do ludzi
              > pomimo bycia Wredna Wydrą rzadko się spotyka.
              >
              > Wtedy pojawił się też Miś i Ty.
              > BYła Pudełeczko, Pomidorowa i inni.
              > BYło sympatycznie i nawet panie bardzo lubiły panów i na odwrót....:-
              > )))


              Haha ja do dzis mam podkoszulek z literkami WW, i pare jeszcze podwoazek nierozdanych ech to byly czasy.
              • ladyhawke12 Re: Kas 23.07.08, 12:53
                I jeszcze przypomniały mi sie piekne watki budowlano-perwersyjne, ech to byly czasy, gdy szlo sie z mlotem penumatycznym, odkowac faceta od sciany nosnej, oczywisie w odpowiedniej bieliznie.
                • to.ja.kas Re: Kas 23.07.08, 13:01
                  Link do wątku na dole w poscie Mazura smile)
        • tricolour Forum jest fajne i pouczające... 21.07.08, 13:26
          ... mnie na przykład pouczyło, że sa ludzie, którzy marudzą, że
          forum jest złe, ale nie chcą nic poprawić. Jarkoni prosił różne
          Panie o moderację i wpływ na forum, ale one nie chciały.

          Nie chciały mieć wpływu, ale miały wymagania. Czyli marudziły, że
          jest żle, ale nie chciały nic zrobić, by było lepiej! Mało tego:
          chciały, by kto inny zrobił tak, by im było dobrze, co jest bzdurą,
          bo każdy robi tak, by JEMU było dobrze.

          Jeżeli 0soby, które dopuszczaja sie takich manipulacji znikają z
          forum, to dobrze. Jest dobrze.
          • to.ja.kas I wszystkim niedowiarkom poradzę... 21.07.08, 14:06
            ...by zajrzeli do archiwum.
            I uspokoję...wtedy też moderatorem był Tri...naprawdę jego osoba
            nigdy nie zaszkodziła nam w świetnej zabawie i miłym pobycie na tym
            forum.
            • z_mazur Re: I wszystkim niedowiarkom poradzę... 21.07.08, 14:15
              A co dla wielu osób może być nie do uwierzenia, ale to właśnie takie
              posty jak Wawrzyńca były przyczynkiem do najzabawniejszych i
              najbardziej pamiętnych wątków. Pamiętnych w pozytywnym sensie.
              • leptis ... 21.07.08, 15:18
                od paru dni trwa festiwal kastowego myślenia

                A jednak Mazur i inni weterani nie złapaliście sedna problemu...
                Nowy przychodząc nie jest zainteresowany ewolucją bądź stagnacją ...
                etyczną, erotyczną, emocjonalną, jakąkolwiek...osoby piszącej pod
                nickiem tricolour, odzysk, Pho...
                formami waszej zabawy na forum...w ciągu ostatnich N-lat, miesięcy...



                Nowy przychodzi...bo chce się upewnić...uspokoić...znaleść
                podpowiedź...
                a nie być emocjonalnie roznegliżowany w zakresie przekraczającym TU
                I TERAZ jego potrzeby...

                Od paru dni trwa festiwal kastowego myślenia...

                Próba epatowania historią FORUM...TACY BYLIŚMY..
                dla podbudowania swoich racji...
                to płytkie zachowanie...jeszcze raz udowadniające wypalenie
                piszących...

                i jeszcze jedno...
                To nie Sylwia wykasowała post...zrobił to jakiś moderator...
                Jedni moderatorzy niszczą autorytet drugiego moderatora...
                kompletny brak klasy...

                Był kiedyś wieczorem założony wątek przez Jarkoniego między innymi
                dot. Majkela01...
                dopisała się Hela postem...temat wątku+postu nie obrażał nikogo...
                był emocjonalnie obojętny...
                z nie zrozumiałych powodów po 40 min. cały wątek znikł...
                Hela pokazała klasę...nie zaprotestowała..
                zaimponowała spokojem...uznała autorytet moderatora...

                autorytetów w domu...na Forum się nie niszczy...
                tak długo jak to jest możliwe, się szanuje...

                pod rozwagę...uczestnikom...tandetnego festiwalu...
                • z_mazur Re: ... 21.07.08, 15:23
                  > Nowy przychodzi...bo chce się upewnić...uspokoić...znaleść
                  > podpowiedź...
                  > a nie być emocjonalnie roznegliżowany w zakresie przekraczającym
                  TU
                  > I TERAZ jego potrzeby...

                  No i znajduje, co pokazały posty z dzisiejszego dnia.

                  Post został usunięty przez administratora gazety. Nic nie zniszczył
                  tylko pokazał, że można odwołać się do kogoś gdy decyzja moderatora
                  mi nie odpowiada. Czy apelacje podważają autorytet sądu?

                  Z resztą Twojego postu nie chce mi się polemizować, ale myślę
                  inaczej.
                • to.ja.kas Drogi Leptisie 21.07.08, 15:28
                  Po pierwsze nie od kilku dni a od dzis.
                  Po drugie to forum jest dla nowych ale i dla starych.
                  Nie rozumiem dlaczego nie mielibysmy sobie czasem powspominac?
                  Bo co?
                  Nowy jak zechce wyciagnąć wnioski ze było tu wielu i sobie poszło bo
                  trauma też poszła precz to powinno go to podbudowac.
                  Jak zrozumie to tak jak Ty, czyli byle sie czepic to nikt za to
                  odpowiedzialnosci brac nie bedzie.

                  Serio to Twoich watków nikt pewnie z sentymentem wyciagac nie
                  bedzie...bo nic nie wnoszą poza niesmakiem.

                  Wszystko ma swoje korzenie...to forum też i jak Ciebie to drażni to
                  nie czytaj...
                  • leptis Drogi Leptisie 21.07.08, 15:41
                    czytam...nie ktore teksty zabawne...odwazne...fajni ludzie...
                    z wieloma jak to chyba kiedys a.b.1 powiedziala w realu moglibysmy sie niezle
                    posmiac wspolnie ...
                    po co sie TU I TERAZ wycierac tymi fajnymi tekstami...z czasow minionych...dla
                    potrzeby udawadniania, ze MY nadal jestesmy fajni...

                    sztuczne to jakies...nie naturalne...smierdzi kombatanctwem na odleglosc...

                    trzymaj sie Kas
                    • to.ja.kas Re: Drogi Leptisie 21.07.08, 15:47
                      Tobie śmierdzi, mi pachnie.
                      Zawsze możesz swój psi nos odwrócic i wąchać to co Ci bardziej
                      pasuje.
                      Tak, ja nadal jestem fajna i Mazur i Tri i Wszyscy którzy tu pisali.
                      Za jakis czas moze powstanie watek wspominkowy o klubie GC i oby
                      wszystkim którzy beda czytac było miło na wspomnienie
                      tego "wirtualnego porozumienia dusz".
                      Wredne Wydry nie maja patentu na zamieszczanie wspominkowych
                      postów...maja prawo do tego i GC i Wszyscy którzy trochę godzin tu
                      spedzili radzac nowym ale i swietnie bawiąc sie z tymi którzy bawic
                      się chcieli.

                      Tez sie trzymaj.
            • z_mazur Jak to drzewiej bywało... :) 21.07.08, 14:28
              Tak dla przykładu:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=50301743&v=2&s=0
              dla potomnych.

              Tri taki sam jak zwykle. smile))))
              • to.ja.kas Re: Jak to drzewiej bywało... :) 21.07.08, 14:36
                Popłakałam się ze smiechu....jak to się stało, ze ten watek mnie
                ominął smile))
                Nooo naprawde się aż wzruszyłam na tyle mocno, że nos muszę
                wysmarkac...Młodości durna i chmurna wróc!!!!!
                smile))
              • z_mazur A tak się rozmawiało z trollami 21.07.08, 14:38
                Dla przykładu:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=45480849&v=2&s=0
                I żadne cięcie nie było potrzebne.
                • to.ja.kas Re: A tak się rozmawiało z trollami 21.07.08, 14:49
                  Siem wzruszyłam smile))
                  Kochane dziewuchy.
                  Wrzuc jeszcze link o stringach i misiach i będzie chwacit...ni ebede
                  musiała szukac tych watków jak sobie przypomniec zechcę smile))
                  • z_mazur Voila... :))) 21.07.08, 14:55
                    Na życzenie:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=45413924&v=2&s=0
                    • to.ja.kas Re: Voila... :))) 21.07.08, 15:23
                      big_grinDD

                      Niezłe byłyśmy smile))
                      • sbelatka ja w sprawie kombatanctwa 21.07.08, 19:14
                        nie wiem jak sie czuje dzisiaj ktos kto tu zagląda jako NOWY.
                        Ale wtedy gdy ja przyszłam tu po raz pierwszy - to trafiłam na
                        kombatantów, ktorzy sie znali, lubili, imprezowali... Czułam sie z
                        tego wykluczona...
                        Co nie znaczy, że nie poczułam sie JEDNOCZESNIE zaproszona do tego
                        bym usiadła i rozgościła się...Co tez uczyniłam.

                        Trudno chyba realnie myslacym osobom oczekiwac, ze ktos kto
                        przychodzi gdzies po raz pierwszy ma szanse POCZUC sie tak samo
                        komfortowo jak stały bywalec. Prosta psychologia...

                        Toteż nie ma co - w moim odczuciu - mówic jak to bylo dobrze
                        kiedys.. albo gdzieś... albo jak by bylo dobrze gdyby...

                        jest jak jest
                        i chyba jednak dobrze -
                        choc inaczej niz bylo ...
                        i inaczej niz będzie...
                        i oczywiscie inaczej niz mogloby byc gdyby...
                        • zuza145 generalnie pasi 21.07.08, 19:57
                          i nie uważam że strach wchodzić.

                          Nie jestem pępkiem świata- dopytam jak potrzebuję i jeszcze nigdy
                          nie trafiło mnie że odpowiedzi nie dostałam. Siedzę krótko jeśli
                          porównać z kombatanctwem he he he - ale co to za problem?
                          Zaden- bo nie tłukę tutaj stażu- tylko wyciągam informacje, szukam
                          uśmiechu a jak mi czasami nerw puści- to puści- święta nie jestem.
                          Jak mi samotnie i taką metodę stosuję że forum wybieram- to mnie
                          nikt nie opluwa.


                          Jestem zwykła człowieka- lubię czytać albo pisać- i tu mi wolno- a
                          jak czegoś zabraniają co pozostaje w głębokiej sprzeczności z moim
                          wnętrzem- to protestuję.
                          Ostatnnio się zwerbalizowałam protestująco oceniająć- ale czy jestem
                          bez wad?
                          Nie jestem- co nie znaczy że się tłumaczę.
                          Jestem weteranem innego forum- nie gazetowego- forum które ma zasady
                          tak ostre- że wielokrotnie byłam zawieszana.
                          Na miesiąc, dwa.

                          I co?
                          I nic.
                          Zyję nadal.

                          Tu lubię- jak potrzebuję - lub nudzę się lub chcę się pośmiać to
                          włażę.
                          Nie róbmy więc pomnika- to jest forum.
                          Poprostu.
                          • to.ja.kas Re: generalnie pasi 21.07.08, 20:01
                            zuza145 napisała:
                            > Nie róbmy więc pomnika- to jest forum.
                            > Poprostu.

                            No własnie, to forum a nie poczekalnia do psychologa, więc nie
                            traktujmy go tak serio....zabawa nawet na forum rozwodowym jest
                            dozwolona smile
                            • sauber1 Re: generalnie pasi 21.07.08, 20:09
                              Wszystkie te fora tracą swoją dawną świetność, tu raczej ludzie wchodzą się
                              tylko wykrzyczeć nie wnosząc niczego konstruktywnego, ale dobrze że jeszcze ktoś
                              nie wpadł na pomysł by je pozamykać, albo upolitycznić całkowicie smile
                              • zuza145 eeeeeeeeeeeeee 21.07.08, 20:19
                                nic nie tracą- to są fora publiczne- wchodzi kto chce.
                                Kiedy chce. Pyta o co chce. Wolno mu? Wolno.

                                Problem jest jeden- trzeba pamiętać że jako publiczne i ogólnie
                                dostępne- gościć będą nowych i nowych ludzi.

                                Jeden musi krzyczeć, drugi oczekuje pogłaskania.
                                Ot- i cała filozofia.

                                he he- mnie dzisiaj wyjątkowo pasi- mam chyba początki zapalenia
                                krtani- będzie milcząco w najbliższych dniach he- dopiero będę mieć
                                problem.Bankowo probelmowo- bo jutro stadne zebranko mam.

                                Ja i milczenie. He- dwie sprzeczności.
                                • to.ja.kas Re: eeeeeeeeeeeeee 21.07.08, 20:20
                                  A ja połknęłam polopirynę i siedzę czekam aż mi przejdzie ...uncertain
                                  • zuza145 Re: eeeeeeeeeeeeee 21.07.08, 20:31
                                    he he he - to sobie czekaj- ja nie czekam- wyszłam na przeciwko hi
                                    hi hi.
                                    Zawsze wiedziałam że mam na "odwyrtkę". Cieszy mnie że istnieją
                                    normalni normalnie he he he.

                                    • to.ja.kas Re: eeeeeeeeeeeeee 21.07.08, 20:32
                                      Nie mogę wyjśc ani naprzeciw, ani zajść od tyłu bo mnie gnaty bolą :-
                                      )))
                                      • zuza145 UUUUUUUUUUUUUUUUU 21.07.08, 20:36
                                        wiesz co mi w pracy powiedziano?
                                        Nie zrzędz- trza się starzeć z godnością he he he.
                                        No dobra- żartuję.
                                        Ty sobie walnij Fervex.
                                        • to.ja.kas Re: UUUUUUUUUUUUUUUUU 21.07.08, 20:38
                                          Fervexy, no-spy, pyralginy, pabialginy i paracetamole na mnie nie
                                          działają .... zero reakcji.
                                          Jestem odporna jak karaluch na promieniowanie.

                                          Kurde, z godnością, z godnością....nawet sobie pomarudzić nie
                                          można uncertain
                                • hela37 Re: Zuzka 21.07.08, 20:46
                                  na zapalenie krtani to tylko inhalacje.... i encorton.Poważnie. a nie poważnie
                                  ... możesz pisać....
                                  • to.ja.kas Re: Zuzka 21.07.08, 20:47
                                    A kiedy ona poważnie pisała ???
                                    tongue_outPPPP
                                    • zuza145 proszę mnie nie naciskać 21.07.08, 20:50
                                      bo się w sobie zatknę.
                                      A poważnie- ten encorton to co to?

                                      Na receptę?
                                      • to.ja.kas Re: proszę mnie nie naciskać 21.07.08, 20:51
                                        Encorton to czopki....na przepchanie, jak się w sobie zatkniesz tongue_outPP
                                      • hela37 Re: proszę mnie nie naciskać 21.07.08, 20:52
                                        na receptę ale jak masz znajomą panią w aptece to tez ci sprzeda
                                      • zuza145 inhalacje 21.07.08, 20:53
                                        to czym mam oddychać, prócz ........- he he he se wstawcie co
                                        chcecie?
                                        A może jutro?
                                        Jaka to radość w pracy będzie- jak " wyszeptam "- nie mogę mówić .

                                        hi .


                                        Najbardziej mnie cieszy- że nic nie boli- szczęka dała mi w kość.
                                        Swoją normę już wyrobiłam.

                                        A co u was dziewczynki??????

                                        • hela37 Re: inhalacje 21.07.08, 20:55
                                          U mie świetnie.... nawet pogoda się poprawiła.....
                                        • to.ja.kas Re: inhalacje 21.07.08, 20:56
                                          Jak bedziesz szeptac to moze na tym zebraniu ktos inny odwazy sie
                                          głos zabrac, bo coś mi sie wydaje, ze Ty tak jak i ja jestes z tych
                                          co dominują dyskusję...tongue_outPPP

                                          No co u mnie, co u mnie.
                                          Cholera pisałam, gnaty mnie bolą, polopirynę pożarłam, zaraz zacznę
                                          się pocić.
                                    • hela37 Re: kaska 21.07.08, 20:51
                                      Zawsze.... no chyba że miała gorączkę....
                                      • to.ja.kas Re: kaska 21.07.08, 20:52
                                        To znaczy ze albo ona albo ja obłoznie chore jesteśmy, bom powagę u
                                        Zuzki przegapiła tongue_outPPP
                                        • hela37 Re: kaska 21.07.08, 20:53
                                          Jeżeli tak twierdzisz to pewnie to ,,przewlekła'' gorączka...
                                          • zuza145 ooooooooooooo 21.07.08, 20:54
                                            very sorki- ja jestem poważna kobieta.
                                            • zuza145 Re: ooooooooooooo 21.07.08, 20:56
                                              żadb=nych czopków kurde.
                                              Nie lubię.
                                              Mam siostrę - kierowniczkę apteki.
                                              A wogóle- czemu mi imputujecie?

                                              Ja do was z sercem a wy z widelcem do mnie?
                                              • to.ja.kas Re: ooooooooooooo 21.07.08, 20:57
                                                Zuza ja Ci z dobroci serca te czopki a Ty co???
                                                Zero wdzięcznosci kurde, nooo.

                                                Nic, chyba się obrażę smile))
                                                • zuza145 Ło Matko 21.07.08, 21:00
                                                  siem więc zaplułam- zdradzę ci jak chcesz tajemnicę- ale uwaga-
                                                  potem zabić cię ( chyba- lecz przemyślę poziom zagrożenia) muszę -
                                                  bo to ściśle tajne jest.
                                                  To jak- ryzykujesz?
                                                  • to.ja.kas Re: Ło Matko 21.07.08, 21:01
                                                    Ryzykuję...z zabijaniem poczekaj, biegne ta ostatnia fajkę
                                                    wykopcic....Mój juz sie drze "choooora a jarac bedzie".
                                                    Zero zrozumienia pod własnym dachem....
                                            • hela37 Re: Zuzka 21.07.08, 20:56
                                              Czy ktoś pisał o twojej ,,gorączce przewlekłej"?
                        • jarkoni Re: ja w sprawie kombatanctwa 22.07.08, 20:00
                          sbelatko, i tak dokładnie miało i ma być!!!!!
                    • misbaskerwill Łezka się w oku zakręciła...:) 21.07.08, 20:55
                      Dzięki za wątek wspominkowy...
                      Ale ze mnie stary miśsmile))

                      Było inaczej, jest inaczej, będzie inaczej.
                      Zarówno w życiu, jak i na forum...
                      Właśnie tak mawiał mi mój forumowy Przyjaciel - nie należy z góry oceniać, który moment jest dobry, a który zły.

                      Jak widać, moje lepsze "momenty forumowe" były dawno temu.
                      Teraz jest kilka innych spraw w moim życiu, nie będę więc winić forum za to, że tyle czasu po moim rozwodzie wydaje mi się ono już mniej pociągające.
                      Dla niektórych właśnie teraz jest najlepszy czas dla forum, dla mnie był dwa lata temu... Ale ze mnie stary miśsmile))
                      • zuza145 nie smarcz 21.07.08, 20:58
                        dzielny bądż- zaraz wracam- nie uciekaj- idę - oddam się jedynemu
                        nałogowi jaki mi pozostał- FAJKI.
                        Ale uwaga- w domu nie palę- na balkonie.
                        W gościach tyż nie palę.
                        • to.ja.kas Re: nie smarcz 21.07.08, 20:59
                          Ja tez pale na balkonie....i w gosciach pale...ale na dworzu albo na
                          balkonie...kulturnie.
                          Ide zajarac.
                      • to.ja.kas Re: Łezka się w oku zakręciła...:) 21.07.08, 20:59
                        Misiu a uszy już Ci się odpruwają???smile)))
                        • zuza145 Mój Miś 21.07.08, 21:10
                          to instytucja.
                          Mama mi go reanimowała- przyszywając guzik od starego płaszcza -
                          zamiast noska.
                          W efekcie końcowym Miś posiadał- nos wiśniowy i oczka w kolorku blue
                          he he he ( włóczka ze sweterka- bo czasy późnego /Gierka to były).
                          Siem byłam wzruszyłam.
                          Odnośnie E. Gierka- pomarańcze płynęły do nas- z Kuby he he he.
                          Stałam przed Bożym NaRDOZENIEM W KOLEJCE.
                          • to.ja.kas Re: Mój Miś 21.07.08, 21:11
                            Ja w kolejkach nie stałam bo za mała byłam. Tata pracował w
                            zakładach mięsnych....szynki i polędwice wymieniało się na
                            pomarańcze, banany i czekoladę smile)))
                            Od tamtej pory nie lubię Krakusa....przejadł mi się smile))
                            • zuza145 22 lipca 21.07.08, 21:13
                              tak się kiedyś- w przelocve E.Wedel nazywał.
                              Wiem= babcia pracowała- ty żarłaś wyroby czekoladopodobne- ja zaś
                              czekoladę he he he .


                              • to.ja.kas Re: 22 lipca 21.07.08, 21:15
                                Za polędwicę i szynkę wyroby czekoladopodobne????
                                Zartujesz.
                                Oryginalny wedel kochanienka był u mnie w domu.
                                A nawet milka i inne niemieckie wyroby....rodzina po niemcach
                                rozsiana...paczki szły raz w miesiącu.

                                I takie piękne obrazki z aniołkami mi przysyłali i czekoladowe
                                pieniążki a nawet gumy kulki...oooo...
                            • hela37 Re: Mój Miś 21.07.08, 21:13
                              Kurcze...epidemia.... zmykam bo się zakażę....
                              • to.ja.kas Re: Mój Miś 21.07.08, 21:16
                                Za poźno Helka, to jak ebola...rozprzestrzenia się błyskawicznie i
                                zabija w 48 godzin....módl się smile
                                • hela37 Re: kaska 21.07.08, 21:18
                                  ja nie ,,moherowy beret'', modlitwa nic tu nie pomoże .. tylko lekarz
                                  • to.ja.kas Re: kaska 21.07.08, 21:21
                                    Byle młody, przystojny i wytrenowany w badaniu usta-usta i takich
                                    tam smile)))
                          • hela37 Re: Mój Miś 21.07.08, 21:12
                            Zuzka ...chyba ci lekarza trzeba.....gorączka Cię dopada...dzwoń na 999
                            • to.ja.kas Re: Mój Miś 21.07.08, 21:13
                              Ja mysle, ze jak to duża goraczka to trza na straż pożarną dzwonić :-
                              )))
                            • zuza145 wręcz przeciwnie 21.07.08, 21:14
                              jest mi błogo he he he .
                              • to.ja.kas Re: wręcz przeciwnie 21.07.08, 21:17
                                zuza145 napisała:

                                > jest mi błogo he he he .
                                To te czopki???tongue_outPP
                              • zuza145 KAS 21.07.08, 21:18
                                nie zabiję cię.
                                Jak jarałam- to zrobiłam analizę- SZYBKĄ ACZ DOGŁĘBNĄ-
                                nie opłaci się.
                                Więcej strat jak zysków.


                                ale nie wiem czy pisać czemu nie lubię jak mi ktoś coś wpycha .

                                A zresztą.



                                JAK NIE JESTEM PEWNA? To nie lubię!!!!
                                • to.ja.kas Re: KAS 21.07.08, 21:20
                                  Jak to nie lubisz jak Ci ktoś wpycha?
                                  To,że niby co? Ty wpychasz?

                                  Tego "jak nie jestem pewna, to nie lubię" to ja nie zrozumiałam.
                                  Sorry, zwal na goraczkę i starość smile
                                  • zuza145 Re: KAS 21.07.08, 21:23
                                    to.ja.kas napisała:

                                    > Jak to nie lubisz jak Ci ktoś wpycha?
                                    > To,że niby co? Ty wpychasz?
                                    >
                                    > Tego "jak nie jestem pewna, to nie lubię" to ja nie zrozumiałam.
                                    > Sorry, zwal na goraczkę i starość smile

                                    A gdzie napisałam- cytuję: jak nie jestem pewnma to nie lubię?????

                                    Oż cholera- idę czytać i przeglądać.
                                    Tyyyyyyyyyyyyyyyyyyy- Manipulantko!!! he he he

                                    Napisać zamiar miałam- nie l;ubię jak mi wpychają jak nie mam
                                    ochoty!!!!!! kurde MOL!!!!! oczywiście
                                    • to.ja.kas Re: KAS 21.07.08, 21:25
                                      Noooo zdemaskowałas mnie....manipulantka jestem, stara, wredna i do
                                      tego z pypciem na nosie smile)))
                                • zuza145 bez objawów gorączkowych mam he he 21.07.08, 21:20
                                  • to.ja.kas Re: bez objawów gorączkowych mam he he 21.07.08, 21:22
                                    Akurat.....przeciez widze co piszesz, masz conajmniej z 45 stopni
                                    jak nic smile
                                    Nie bądź taka skromna, przyznaj sie smile
                                    • zuza145 w życiu 21.07.08, 21:25
                                      nic nie mam-żadnych objawów he he he- zwyżki temp. znaczy się
                                      • to.ja.kas Re: w życiu 21.07.08, 21:26
                                        czyli Ty tak na trzezwiaka?
                                        Nie, no coś musisz zwalić smile))
                                      • zuza145 starość 21.07.08, 21:26
                                        jest fajna- bo ma się duuuuuuuuuuuuuuuużo czasu.
                                        Wiedziałaś?
                                        • to.ja.kas Re: starość 21.07.08, 21:27
                                          No nie wiedziałam Zuza.
                                          Moja starośc to zupełny brak czasu....moze jeszcze trochę musze sie
                                          postarzec....doczekac sie nie mogę. Twój opis jest bardzo
                                          optymistyczny smile))
                                          • zuza145 Re: starość 21.07.08, 21:30
                                            bo starość jest optymistyczna- wiem to z obserwacji he he he.
                                            Reasumując- starszy człek ma czas, ma cierpliwość ( nad tym
                                            popracuję- ale stara jeszcze nie jestem więc mam czas) oraz ma
                                            dystans.

                                            A ja mam dwa worki treningowe- jeden w tych worków co mi ciuchy
                                            podciaga z szafy zwykł mawiać- jesteś jak Wojewódzki mamuś- Kuba-
                                            aby nie było niedomówień.
                                            • to.ja.kas Re: starość 21.07.08, 21:33
                                              Moja stara profesorka od polskiego mówiła , że starość ma swoje
                                              przyjemnosci których wczesniej sie nie docenia, bo w młodosci to ino
                                              o milosci sie mysli.
                                              Ja jej wierze. Fajna babka była i do rzeczy.
                                              Mam nadzieje, ze na stare lata odpoczne.

                                              Mój worek trenongowy wyjechał i jak był juz na trasie to zadzwonił i
                                              mówi "mamuś wziełam ci bluzkę, bo ty i tak masz duzo" hehehehe
                                              odezwała sie ta co ma mało.
                                              • zuza145 oplułam się 21.07.08, 21:37
                                                i wiesz co?????????????
                                                Zazdroszcą mi wszelkie mamuśki synków- że mam taki worek he he he .


                                                ps buty mam fajne treaz- bo npgi rosną he.
                                                Dziecki- fajna sprawa- mimo że młoda 19 godzin rodzona he he he .
                                                I duża!!!!!!!!!!!!!!- 4 kilo cholera!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                Siłami natury!!!!!!!!!!!!!!
                                                • to.ja.kas Re: oplułam się 21.07.08, 21:40
                                                  Zuzka ja mam wzrost IDEALNY, taki jak madonna 151 cm i siłami natury
                                                  urodziłam 3850 !!!
                                                  Nieźle, co?
                                                  Ja butów Małej nie mogę ubrać bo ona ma nogę 5 nr wieksza niz
                                                  ja...ogólnie jest sporo większa....nie udała mi się....zero
                                                  skromnosci...rosła i rosła.
                                                  A ta moja "bluzka" to mi tak przed kolana, taka wiesz tunika, Mała
                                                  ma za tyłek.

                                                  Ja zazdroszczę sis...ona dzieciów nie ma, nikt jej ciuchów nie
                                                  zabiera cholercia smile))
                                                  • to.ja.kas kurde no!!! 21.07.08, 21:43
                                                    ma 3 nr wiekszą o ja z jej stopów zrobiłam???
                                                    jakies potwory !!!!
                                                  • zuza145 KURDE!!!! 21.07.08, 21:46
                                                    to się ciesz!!
                                                    Mnie z szafy znika coś zawsze.
                                                    O kurde.
                                                    Jak to fajnie móc znależć w szafie- własnej- swoje ciuchy he he he,

                                                    ps jej szafa stoi otworem- wynegocjowałam sobie hi hi.


                                                  • to.ja.kas Re: KURDE!!!! 21.07.08, 21:48
                                                    Jej szafa tez stoi otworem....obecnie pusta. Nic mi maupa nie
                                                    zostawiła uncertain
                                                  • zuza145 oplułam się he he 21.07.08, 21:53
                                                    he he he he

                                                    Ło Mko Kochana- witaj w klubie he he he.

                                                    ps tłumaczyłam- wracasz w poniedziałek a wyjazd następny we wtorek-
                                                    nożżżżżżżż cholera

                                                    jak mam wyprać ( pralka podobno pierze) i wysuszyć, że o prasowaniu
                                                    nie wspomnę he he he .


                                                    wniosek: zabiera walichę z obozu- newypakowaną he he he he.
                                                  • to.ja.kas Re: oplułam się he he 21.07.08, 21:55
                                                    Moja 2 miesiące w jednym miejscu...se musi radzić.
                                                    Ale bluzkę odda mi Maupa jak sie upały skoncza a ona akuratna na
                                                    słońce.

                                                    Fajnie pozbyc sie Młodej na tak długo smile))
                                                  • zuza145 Re: oplułam się he he 21.07.08, 21:59
                                                    noż cholera!
                                                    wreszcie ktoś mnie rozumie he he he.
                                                  • to.ja.kas Re: oplułam się he he 21.07.08, 22:03
                                                    łączę sie z Tobą w niedoli.

                                                    Idu spac...zaczynam bredzic, palą mnie policzki. Wątek ma ponad
                                                    stówkę, nikt się nie chce kłocic to nie.

                                                    Zapodaj sobie czopek na tą krtań Zuzka i uwazaj na siebie....kto na
                                                    dzieciów krzyczec bedzie jak Ty niema zostaniesz???

                                                    Buźka
                        • misbaskerwill Re: Łezka się w oku zakręciła...:) 21.07.08, 21:37
                          to.ja.kas napisała:

                          > Misiu a uszy już Ci się odpruwają???smile)))

                          Uszy jeszcze nie, ale futerko wyłazi, jak tak dalej pójdzie, wkrótce trociny zaczną się sypać... I nawet nie ma mnie kto w dobre ręce oddać, oczko przyszyć... wink
                          • zuza145 pomogę 21.07.08, 21:39
                            sentyment mam.
                            • to.ja.kas Re: pomogę 21.07.08, 21:41
                              Misiek ja bym Cie mogła przefastrygować....ale ja tylko na okretke
                              szyję.
                              Nos chcesz pomaranczowy czy zielony???
                              • misbaskerwill dziękuję, znowu się wzruszyłem... 21.07.08, 22:06
                                to.ja.kas napisała:

                                > Misiek ja bym Cie mogła przefastrygować....ale ja tylko na okretke
                                > szyję.
                                > Nos chcesz pomaranczowy czy zielony???
                                >

                                Poproszę nos pomarańczowy, jedno oczko zielone, drugie może zostać niebieskie.
                          • zuza145 Chooooooooooolera!!!!!! 21.07.08, 21:47
                            Kas- a kto ci mówił że 151- to wymiar idealny???????????????????????
                            • to.ja.kas Re: Chooooooooooolera!!!!!! 21.07.08, 21:50
                              Czekaj zaraz Ci wymienie:
                              mama
                              tata
                              chłopak z którym byłam jak miałam lat 17 (on miał 182 cm)
                              były narzeczony (on miał 189 cm)
                              eks mąż...on był kurdupel...nie polecam
                              BYły narzeczony co siedzi w Australi obecnie (190 cm)
                              Obecny - nie jest wysoki ale to jedyne podobienstwo z esksem smile))

                              Mało?

                              A i w TV kiedys mówili....chyba Raczek
                              • zuza145 Raczek jest mało obiektywny 21.07.08, 21:57
                                bo inaczej zorientowany jest.
                                Ja mam takiego kumpla- innego- łął- to jest najlepszy kumpel kobiety
                                ( sporki chłopaki).
                                • to.ja.kas Re: Raczek jest mało obiektywny 21.07.08, 21:59
                                  w madiach robię...takich kumplów mam na pęczki...to moje najlepsze
                                  kolezanki.
                                  Ale reszta chłopaków była prawidłowo zorientowana !!!!
                                  Nie imputuj mi tu !!!!!!!!!!!!!
                                  • zuza145 prywatne 21.07.08, 22:09
                                    media- wnioskuję
                                    ja imputowac zamiara nie posiadam.
                                    Ty moim zdaniem- gazetowa= czy jak?
                                    Zresztą- idż jaraj- też idę he he he.

                                    Umiesz zrobić szarlotkę????????????????


                                    Dali mi dzisiaj przepisik- piękna sprawa he he he- zebym nie miała
                                    takiego wstrętu do... - bym, jutro zrobiła.
                                    a tak- biedak- poczeka- nabierze mocy prawnej.
                                    Ozzzzzz- idę spać tyż- jutro wysilę struny he he he.
                                    • zuza145 ZAJARAŁAM iiiiiiiiiiiiii 21.07.08, 22:26
                                      naszła mnie refleksja.
                                      Wszystkie zdradzone i opuszczone kobietki narzekają na exów, nexów i
                                      tym podobnych.
                                      Wiem- mają recji dużo.

                                      Noż cholera nie mogę narzekać na mojego jeszcze męża.
                                      Fajowski facet był- taki wyważony i super.
                                      No trafiło go- kryzys.
                                      Sredniego wieku.
                                      Zła jestem- nie rozum że tłumaczę cholera!!!!!!!!!!!!

                                      Niby powinnam założyć osobny wątas- męże są super.
                                      Lecz mi się nie chce.

                                      EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE


                                      wiem- mam przegwizdane- bo ja najprawdopodobniej jeszcze go kocham.
                                      A pzegwizdane mam- bo szanse są bliskie zeru- znam go- nie będzie
                                      miał odwagi- aby się przyznać do błędu- bo to porażka będzie jego
                                      życia.
                                      Hm- muszę sama sobie radzić.



                                      ps
                                      KAS!!!!!!!!!!!!!!

                                      Ciuchy idę pilnować he.
                                      Smutne he to jst- ale spoko- se radę dam- chciałam napisać jaka
                                      jestem i dlaczego se daM- TĘ RADĘ.
                                      nIE WIEM- ALE WIEM- ŻE DAM.

                                      bUZIAKI- IDĘ W JEDYNIE SŁUSZNYM IERUNKU.
                                      sPAĆ IDĘ.



                                      PS sorki za czcionkę- zawsze tak mam jak się coś tam- wzruszam.
                                      Nie patrzę na ekran.
                                      Albo to co inne- strach przed sprawą kurczę- sądową.
                                      Apies drapał i trzy suczki.
                      • jarkoni Re: Łezka się w oku zakręciła...:) 22.07.08, 20:06
                        misbaskerwill napisał:

                        > Dzięki za wątek wspominkowy...
                        > Ale ze mnie stary miśsmile))

                        Misiu, ale miło, że napisałeś.
                        Racja, że kiedyś było inaczej, ale to nie znaczy, że gorzej.
                        Z sentymentem Cię wspominam, na pewno nie tylko ja, pochwal się czsem co u
                        Ciebie, że istnieje to "i co dalej"..
                        Bardzo pozdrawiam Misiu, pamiętam spotkanie w Łodzi..
    • ogrodnik69 Re: Forum?! 22.07.08, 12:51
      Ciesze się że że że...znów pare osób wróciło do swiata,czyli na
      krócej lub dłużej postanowiło sobie dać odpust od forum.Dziwi mnie
      ile ludzie maja wolnego czasu by prowadzic jałowe dyskusje o
      niczym,udawadniac swoje racje a czyjś problem traktowac jak zaczątek
      do nowej-małej wrednej bitewki,z wycieczkami osobistymi w tle.I nie
      zgadzam się że to forum ma się dobrze,dawno juz tak nie jest.Wiecej
      tlenusmilepozdrawiam
      • titta4 Re: Forum?! 23.07.08, 11:05
        Ja tak nieśmiało...bom nowawinkale mówiąc szczerze choc mam ogromna ochotę napisać
        bo myśli we mnie multum to jakos odwagi brak. Zimny prysznic od Tri na początku
        nie zachęca....Zwłaszcza zabolało mnie zdanie że z tym problemem to do
        specjalisty a nie na forum....skoro pisze to moderator to juz nie wiem z jakim
        problemem można na forum - w końcu od wszystkiego znajda sie specjalisciwinkA ja
        duża dziewczynka juz jestem i nie traktuję forum jak wyroczni tylko jak żródło
        opinii różnych, punktów widzenia, historii które i dla mnie moga mieć
        znaczenie.Ale i tak Was nałogowo czytam, choc w ten sposób sie oswajam z tym co
        chyba? nie uniknione...Pozdrawiam!
        • jarkoni Re: Forum?! TAK 23.07.08, 20:33
          > Ja tak nieśmiało...bom nowawinkale mówiąc szczerze choc mam ogromna ochotę napisa
          > ć
          > bo myśli we mnie multum to jakos odwagi brak. Zimny prysznic od Tri na początku
          > nie zachęca....Zwłaszcza zabolało mnie zdanie że z tym problemem to do
          > specjalisty a nie na forum....skoro pisze to moderator to juz nie wiem z jakim
          > problemem można na forum

          Titta4, pisz ile chcesz, oby na tematy rozwodowe, a nie te komentujace forumowe
          burze..
          Burze były, są i pewnie będą, a na merytoryczne tematy odpowiedź uzyskasz i
          gwarantuję, że żaden moderator wycinał Cię nie będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka