Dodaj do ulubionych

List do "przyjaciela" ;)

10.08.08, 17:35

Za parę godzin wyjeżdżam.
Humorek mam nie najlepszy. Nie chcę mi się jechać do tej Wawy. Jak
cholera.

Chyba dojrzałam. I zrozumiałam parę rzeczy, które powinnam była
dawno zrozumiec.
W każdym razie, każdy normalny człowiek, dawno juz by to zrozumiał.
Tylko nie ja.
Bo zawsze wierzę, bo zawsze chcę wierzyć i ufać.
Jak widać, nie jest to dobra strategia.
Nie mozna byc szczerym. Trzeba kłamać, uwijać się, konfabulować,
wykrecać się...taj jak Ty to robisz. Perfekcyjnie.
Podziwiam.
Może kiedys sie nauczę.
Chociaż... ja wiem? czy jest mi to potrzebne? Przestałabym wtedy być
sobą... Nie. To nie moja bajka jednak.
Wolę pozostać sobą.

Tak odkrecam to wszystko co nas łączyło, jak obiecałeś, jak
przysiegałeś, jak przyżekałeś....kochałeś... Kochałeś?
Nie wiem. Mam duże wątpliwości. Nie. Nawet w to nie wierzę. Już nie.
Z jakichś nikomu nieznanych powodów uczepiłeś się mnie i Krzyśka.
Przeciez Cie nie raz wywalałam i kazałam spadać do swojej rodzinki.
Dlaczego tego nie zrobiłeś???? Dlaczego przez 10 lat i więcej
prowadziłeś podwójne gierki? Dlaczego? Dlaczego nadal to robisz???
Nie bylo prościej dac mi wtedy 600 zxł alimentów i zostawić nas w
spokoju? Jak Ci sugerowała Twoja rodzina.
Prosciej byloby, uczciwiej. W stosunku do nich, do mnie i do Krzysia.
wiesz, wczesniej czy póxniej Krzysiek dowie się calej prawdy. Aby
mógł
wszystko sam ocenić. Nie ma co sie wybielać. Po kiego Ci to>? Przed
kim Ty chcesz wyglądać lepiej niż jesteś w rzeczywistości? Przeciez o
Tobie świadczą czyny, nie słowa.
A czyny.... jakie są, były ( a raczej nie było żadnych), każdy widzi.
Lubisz sie wybielać kosztem innych. Ok . Niech Ci będzie. Rób jak
uważasz.

Ale pamiętaj, siejesz nieszczęścia , czegokolwiek dotkniesz, z
kimkolwiek masz do czynienia.
We mnie zostawiłeś dziurę w sercu, ze katafalk z powodzeniem by
przejechał.

I Krzyś o tym wie.

Ja dalej tak nie umiem zyć. Mam dziecko. MAM DZIECKO. A jeśli
zapomniałeś, że to również Twoje dziecko, a nie żaden bękart, to Ci
własnie przypominam.
To ON Cię rozliczy. Ze wszystkiego, co mu dałeś i czego, przede
wszystkim, nie dałeś. I za oszustwa Twoje też.
m

ps. I jak to powiedziała pewna osoba: Sprawdza się w przypadku moim
i Krzyśka.
Jak facet chce uderzyć w matkę, to uderza w dziecko.
To powodzenia.
m
Obserwuj wątek
    • panda_zielona Re: List do "przyjaciela" ;) 10.08.08, 18:45
      Jakoś tak smutno mi się zrobiło po przeczytaniu powyższego.
      Ale może to początek czegoś nowego.Zmiana otoczenia i odcięcie się
      od kłamców,oszustów i fałszywych przyjaciół może zadziałać jak
      katharis.Czego Ci życzę.
      A Warszawa nie jest zła i wierzę,że znajdziesz tu mnóstwo nowych
      znajomych,niektórych nawet z tegoż forum.Bo zrozumiałam,że zmieniasz
      miejsce.Jesteś śliczna dziewczyna,tak na marginesie.
    • plujeczka Re: List do "przyjaciela" ;) 10.08.08, 19:50
      smutno brzmi jak spowiedż z nieudanego zycia albo jak oczyszczenie.
      ostatnie ale konieznie.Kazdy przybiera inną forme oczyszczenia
      przeszłości Ty wybrałaś taką własnie, monolog,mnóstwo pytan bez
      odpowiedzi moze i lepiej po co znać prawdę od kłamcy .Podobnie jak
      Ty uważam za wstrene i niegodziwe występowanie przeciwki własnemu
      dzieku niestety też tego doswiadczyła ja i młoda-to świadczy o
      pozomie tego , który sie do takich metod skłania i takimi metodmi
      posługuje.Jeżeli faktycznie twój wyjazd do Warszawy jest początkiem
      nowego zycia to bądź dzielna, wszystko sie ułoży a Krzyś kiedys
      wiele rozumie i dokona wyboru sam....życze Wam spokoju, siły,
      wytwałości.Całusy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka