julka1800
16.08.08, 23:35
Ogladalam ostatnio program nt autorytetow w zyciu mlodych ludzi, i
tego co sie z nimi w dzisiejszych czasach dzieje.
I tak sobie pomyslalam: czy dla dziecka - syna - tata po rozwodzie
moze byc autorytetem?
Ciekawi mnie co sadzicie?
Moje osobiste relacje z ojcem, hmmm ...trudno mi je okreslic
slowami. Wyroslam w rodzinie, gdzie rzadko okazuje sie uczucia
gestami przutulenia, caluskow na dzien dobry i do widzenia, a raczej
okazuje sie je czynami.
Pamietam dwa momenty wazne w moim zyciu i zawsze wtedy pojawial sie
moj tata, nie mama, ktora byla powiedzmy "na co dzien". Raz w
szpitalu i drugi raz gdy walilo sie moje malzenstwo.
Jaki zatem obraz taty wylania sie dla dorastajacego chlopca, ktory
nie widzi taty codziennie, nie obcuje z nim, nie uczu sie nie
podglada go? czy w ogole sie wylania, czy tylko jest to ktos bliski
ale nie najblizszy?