Dodaj do ulubionych

katastrofa

16.08.08, 23:48
Pojechałam do Wrocławia. Nie sprawiło mi to oczekiwanej radosci. Ciagle
błąkałem sie po ulicach rozwazajac, ze w tak młodym wieku jestem juz po
rozwodzie i to bez dzieci i ze moje naj kolezanki wlasnie zaczynaja zycie jako
mezatki, a ja jestem na rynku wtórnym z przegrana mlodoscia - bez imprez, bez
wyjazdow ze znajomymi sad(( Do tego oprocz jednej serdecznej przyjaciolki i
rodzicow nie mam nikogo sad Wszyscy znajomi byli znajomymi meza i nimi
pozostali. Czuje sie samotna, bez przyszlosci. W dodatku wychodzac z pociagu
skreciłam sobie kostke. Bylam dzisiaj na przeswietleniu i wpakowali mi noge na
4 tygodnie w gips. Dostałam zwolnienie z pracy, mam lezec. Brakuje mi tylko
AIDS albo jakiejs dzumy, czy eksmisji zeby bylo gorzej??? Help.
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: katastrofa 16.08.08, 23:59
      Czasem zanim zacznie być lepiej, to pierw musi być gorzej.

      Poza paroma truizmami nie nasuwa mi się nic specjalnie pocieszającego. Bo że czas... itp., to pewnie wiesz.

      Co do Twoich lęków i smutków. Tak mi się nasunęło może w tej chwili tego nie poczujesz, ale wydaje mi się, że rozwód w tak młodym wieku jest Twoim plusem. Skoro teraz rozpada się blisko połowa małżeństw, to pomyśl sobie, że połowa z tych koleżanek którym teraz zazdrościsz, za parę lat będą w podobnej do Ciebie sytuacji, a o dobrych parę lat starsze. Ty masz sporo czasu, żeby poukładać sobie życie na nowo próbując uniknąć starych błędów. Czy one będą miały taką szansę...?
    • alexolo słuchaj.... 17.08.08, 00:00
      zawsze po nocy jest dzień....


      sprawdziłam na własnej skórze ..
      trzymaj sie..i wypatruj lepszych dni
    • kasiula_28 Re: katastrofa 17.08.08, 00:14
      chyba nie jest tak źle,bo:
      1)masz serdeczną przyjaciółkę smile
      2)rodziców,którzy zdaje się wspierają Cię smile
      3)skręciłaś tylko jedną kostkę a nie dwie smile
      4)gips na 4tyg.a nie 6 smile
      5)poleżysz,odpoczniesz, do pracy nie musisz zasuwać z samego rana smile
      6)dzieci nie masz,nikt nie powiedział,że mieć nie będziesz z jakimś fajniejszym facetem smile
      7)młoda jesteś,gips zdejmą,przyjaciółkę pod pachę i na imprezkę zasuwaj smile
      8)rozwód masz już za sobą,a niektórzy jeszcze są przed tym piekiełkiem,ja osobiście zazdroszczę że Ty już po, a ja przed
      kurcze,piszę i piszę i same plusy mi wyszły z tej Twojej "katastrofy"
      A tak poważnie to trzymaj się cieplutko i nie jesteś sama,pozdrwiam
      • ada_k12 Re: katastrofa 17.08.08, 02:04
        Dziekuje za te pocieszenie. Wiem, ze wystarczy spojrzec na sytuacje z drugiej
        strony zeby zobaczyc same plusy, ale ja chyba nie jestem gotowa na te
        rozwiazania i w tym caly problem sad((
        • sauber1 Re: katastrofa 17.08.08, 02:25
          Nawet kota można zagłaskać na śmierć. Ale Ty to jakaś niedojda życiowa jesteś
          chyba? Żeby tak nie uważać, nogę i to jeszcze w kostce skręcić i gipsem sobie
          pozwolić zamurować, a jak źle się ułoży to co, idąc jedną nogę będziesz
          zostawiać w tyle i gdzie na jaką imprezkę i po co, zawadzać? Mimo wszytko i z
          najgorszej sytuacji zawsze co najmniej dwa wyjścia, jedno już znasz, poradziłaś
          sobie pięknie, choć nie wnikam w szczegóły, ale doświadczenie wielkie i
          zadowolenie też widzę, już wszyscy wiemy smile))A teraz bardzo proszę, się odgryź wink))
    • pewna_taka Re: katastrofa 17.08.08, 10:34
      jeszcze kilka miesięcy temu miałam podobne odczucia do Twoich, może
      poza tą skręconą kostką smile tymczasem całe to zamieszanie z rozwodem
      pokazalo, ze mam cudowną rodzinę, na którą moge liczyć w każdej
      sytuacji, świetne przyjaciółki i paczkę bardzo dobrych znajomych,
      którzy nie pozwalają mi być samej w żaden weekend. wierze, że z Toba
      jest podobnie, potrzebujesz tylko trochę czasu, by samej poukładać
      sobie to wszystko w głowie smile Ja np. bardzo ciesze sie, że nie
      mieliśmy dzieci (chociaż marzyłam o tym cały czas), uważam, że teraz
      byłoby mi o wiele trudniej, gdybym została sama z maluchem i na
      dodatek musiałabym utrzymywac intensywny kontakt z ex. Trzymaj się i
      głowa do góry smile
    • audrey_kathleen Re: katastrofa 19.08.08, 22:40
      Ciesz się, że ten rozwód nie nastąpił po 40stce z dziećmi na karku -
      wtedy jest o wiele ciężej zacząć wszystko od nowa.
      Trzymaj się i nie bój się świata.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka