02.09.08, 22:24
w 9 przypadkach na 10 przypisujemy innym złą wole i jak najgorsze intencje?
Moze dlatego sie rozwiedlismy?
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: dlaczego 02.09.08, 22:33
      Myślę, że to raczej efekt okołorozwodowej traumy.

      Ale rzeczywiście ostatnio dużo na forum takiego podejścia.
      W ogóle jakoś dużo agresji i negatywnego nastawienia do innych ludzi.
      • nangaparbat3 Re: dlaczego 02.09.08, 22:46
        z_mazur napisał:

        >
        > W ogóle jakoś dużo agresji i negatywnego nastawienia do innych ludzi.
        >
        No własnie. Zajechał mi przedwczoraj droge samochód okropnie po chamsku,
        zatrabiłam (robie to, od kiedy przeczytalam, ze mężczyźni trabią wielokrotnie
        częsciej niż kobiety), a auto sie zatrzymalo, i wyskoczyła z niego młodziutka
        slicznotka, podbiegla do mnie z gestem jakby mi chciała przyłozyc, po czym
        wydarla sie, ze miala pierwszeństwo bo z prawej (fakt - właczała się do ruchuwink.
        I ze ona moze zadzwonic po policje, zeby mnie pouczyla - no to co sie robi w
        takich przypadkach???? (Acha - ciemna brunetka w czerniwink
    • sbelatka Re: dlaczego 02.09.08, 22:35
      nanga JA nie pyrzpisuje ...
      sugeruje jak zwykle 1 os.liczyby pojedynczej ...
      • nangaparbat3 Re: dlaczego 02.09.08, 22:40
        JA raczej tez nie, no moze 7 na 10.
        Ale jakos nie wypadało mi napisac "WY" albo "oni"wink
    • lampka_witoszowska Re: dlaczego 02.09.08, 23:01
      nie, nie smile
      ja się nie przyznam

      u mnie generalnie psioczę w ramach żarów, całe życie z Tatą się
      droczyliśmy nt. wyższości płci i ośrodka akademickiego, gdzie
      zdobywaliśmy wiedze swoje, wiec mi zostało
      skrzywienie wyniesione z domu

      smiesznostki widzę u płci obu, a generalnie uważam, że się płcie
      uzupełniają - przynajmniej takie było załozenie smile tylko
      poszczególni osobnicy musza na siebie prawidłowo trafic
      • nangaparbat3 Re: dlaczego 02.09.08, 23:13
        To znaczy - miałam na myśli obie. Płcie.
    • manderla dlaczego??? 02.09.08, 23:15
      <<<> w 9 przypadkach na 10 przypisujemy innym złą wole i jak
      najgorsze intencje?
      >>>

      Dlatego Nango, że tak łatwo i szybko wszystko i wszystkich
      szufladkujemy.
      Oto, właśnie przeglądnęłam, pierwsze z brzegu przykłady z tego forum:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=84148983 - Za co
      szanowac kobiety

      a w tym również, - kobieta paląca kobietą łatwą jest.
      Może do Pani Beaty Tyszkiewicz ( i dziesiątek innych babek z
      niezaprzeczalna klasa) napisac i ją (je) uświadomic. Pewnie nie
      wiedzą w jaki sposob sa postrzegane wink

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=83146173 -
      Malzenstwo z Arabem

      Jak się rozejrze wśród znajomych, to takich „arabów”, to i wśród
      amerykanów, i kolumbijczyków i francuzów,….a i polaków by się
      znalazło parę...dziesiąt wink


      Każde uogólnianie...
      ...a zresztą, przeciez to takie oczywiste. smile









    • bet.66 Re: dlaczego 03.09.08, 09:39
      tak, najlepiej jest równoważyć winę i mieć w sobie troche
      samokrytyki, umiec przyznawac się do błędow.
    • akacjax Re: dlaczego 04.09.08, 12:42
      Jeżeli ktoś nieustannie przypisuje tym onym zła wolę, jeżeli nie umie spojrzeć obiektywnie, czasem krytycznie. Jeżeli nie potrafi "odpuścić", przyjąć do wiadomości, że samodzielnie kreuje czarne kolory świata...to dla mnie taka osoba jest na najlepszej drodze do depresji-delikatnie mówiąc.
      Zbyt długie trwanie w złości do innych, w smutku itp. a do tego skażenie trudną przeszłością, brak wiary w siebie...czy może dobrze rokować?
      Traumy, które jedni znoszą łątwiek inni gorzej mają konkretny wpływ na nasz organizm i jego funkcjonowanie, czasem trzeba iśc do lekarza z tym, bo samemu sie nie da.
      Ale w naszym społeczeństwie jeszcze to nie takie proste, jeszcze kolejki za duże do lekarza, leki za drogie, i inne niesprzyjające okoliczności po drodze...

      A co do intencji innych-czasem mają zlą wolę-bo..i tu jest pies pogrzebany-są pokrzywdzeni i nie umieją sobie z tym poradzić.
      Tylko, czy my to potrafimy zobaczyć?
      • lampka_witoszowska Re: dlaczego 04.09.08, 12:54
        potrafimy
        czasem parę (a i bywa więcej)lat się na to godzimy
        a potem, jak drze sie na nas przy dzieciach, nie bacząc, że nieco
        zmyśla i gubi się w tej swojej złosci... to dochodzimy czasem do
        wniosku, że tu tylko rozwodu brakuje do szczęścia...
        i potem bacznie obserwujemy, czy następni bliźni nie czynią nam teog
        samego
        nieufnosc i podejrzliwosc są ciężkie do wyplenienia

        wszyscy się ze sobą "zazębiamy" - więc jak krzywo popatrzymy na
        panienkę z poczty, co niemiła jest, to może ona potem wrzaśnie na
        kogos, ten ktos zrobi awanturę w domu - i pójdzie dalej (ale to już
        wyświechtana, znana prawda smile)
      • nangaparbat3 Re: dlaczego 04.09.08, 16:16
        >>>Ale w naszym społeczeństwie jeszcze to nie takie proste, jeszcze kolejki za
        duże do lekarza, leki za drogie, i inne niesprzyjające okoliczności po drodze...


        A wiesz - matce mojej znajomej amputowano nagle obie nogi. Ani razu nie
        rozmawial z nia psycholog - po prostu wypisano ja do domu. Po pol roku przyjeto
        na rehabilitacje - dobrze, ze dożyła.
        Dowiedziałam sie też, ze NFZ nie refunduje w ogole domowych wizyt psychologa. Po
        prostu nie bierze pod uwage takiej mozliwości.
        Niedawno młoda dziewczyna popełniła samobójstwo, miala depresje poporodową. Z
        noworodkiem trudno chodzic po psychiatrach - u mnie (miasto wojewódzkie) czeka
        sie na wizytę co najmniej dwa tygodnie. Wizyty u pacjenta w domu - raz na miesiac.
        Nie isteniej u nas chyba w ogole cos takiego jak terapia rodzinna prowadzona w
        domu klienta (a własnie tak to powinno wygladac).
        I nie mowcie mi, ze na to nie ma pieniedzy - bo potem trzeba wydac wielokrotnie
        wiecej na leczenie skutkow, ktorym mozna bylo najcześciej zapobiec.
    • kingas38 Re: dlaczego 04.09.08, 18:52
      Bo jak widzimy i czujemy tą złą wolę na własnej skórze to po pewnym czasie mamy
      dość.piszemy żeby się wyżalić, wyrzucić to z siebie, łatwiej jest na forum wsród
      obcych ludzi ... nie poweidziałabym że to przypisywanie komuś ... tak sie
      dzieje...ludzie którzy nie potrafią sobie poradzić z tym że najbliższa osoba
      okazuje się draniem maja potrzebę przekazania dalej takich zachowań

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka