Dodaj do ulubionych

swiadkowie

22.10.08, 23:17
Nie wiem czy mnie jeszcze pamietacie. Pisałam tu trochę w lutym. Mój
mąż oznajmił mi,że mnie nie kocha, że kocha swoją kochankę.
Poniżyłam się, bo chciałam za wszelką cenę mieć rodzinę, męża.
Zatrzymałam go sznatażem, siła w domu. Nie na długo. W lipcu
wyprowadził się na dobre, a ja złożyłam pozew o rozwód. Oczywiście z
orzekaniem o winie. W odpowiedzi na pozew napisał takie bzdury o
swoim romansie, że to tylko przyjaciółka, siostra kolegi itd.
Oczywiście przyjaźnili sie, ale tylko z powodu mojej chorej
zazdrości ubzdurałam sobie, że coś ich łaczy. Mam pytanie. Za
tydzień ma pierwszą sprawę. Nie mam adwokata, bo zwyczajnie nie mam
kasy. Nie mam żadnych dowodów jego romansu poza jednym zdjeciem i
kilkoma mailami od niej do niego. Nie wiem czy to są jakieś dowody
dla sądu? Poza tym ja rozmawiałam z jego kochanką, ona się do
wszystkiego przyznała. On natomiast twierdzi, że od czerwca nic ich
nie łączy, bo on z nią zerwał. Ona twierdzi coś innego, że są cały
czas razem, ze na razie nie mieszkają, bo czekają na rozwód. Nie
wiem kto kłamie. Być może, że ona, żeby mnie dobić. Nie jestem w
stanie tego sprawdzić. Czy mogę na pierwszej sprawie mogę ją powołać
na świadka? Bo jeżeli sąd nie uzna zdjęć i maili, to w jaki sposób
mogę udowodnić mu jego romans? Czy kochanka jest wiarygodnym
świadkiem i czy sąd do tego się przychyli?
Obserwuj wątek
    • leptis ... 22.10.08, 23:39
      Serdecznie Ciebie pozdrawiam Nadine.

      Często myślałem o Tobie, opisywanych przez Ciebie problemach
      w ciągu minionych miesięcy.

      Mówiąc najkrócej chciałbym wierzyć, że teraz będziesz miała trochę
      spokojniejsze życie.
      Zasłużyłaś na to.

      jeszcze raz serdecznie Ciebie ściskam
    • sauber1 Re: swiadkowie 23.10.08, 01:53
      Ja się wcale nie dziwię temu człowiekowi, że szukał inspiracji do życia, a i nie
      słyszałem by kogoś skazano za romans, jak definicja mówi - przelotny związek
      dwojga ludzi nastawiony na czerpanie miłości fizycznej, w bardziej
      cywilizowanych krajach na taką okoliczność i niedogodność udostępniono burdele,
      co też w jakiś mądry sposób eliminuje fochy i inne głupie zagrania, czy nawet
      szantaże dla osiągnięcia dzikich korzyści... A co miał gościu zwariować, a może
      to w Tobie leży wina, pomyśl, być może i sąd będzie tego samego zdania i jemu
      przyzna rację? Za Wikipedią podaję
      "Szantaż - to przestępstwo przeciwko wolności polegające na próbie zmuszenia
      osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą bezprawną zastosowania
      przemocy lub ujawnienia pewnych częściowo lub w pełni prawdziwych informacji,
      których ujawnienie byłoby w opinii szantażującego dużą dolegliwością dla ofiary.
      Według polskiego prawa karnego na definicję groźby bezprawnej składa się między
      innymi groźba rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub osoby
      jemu najbliższej, przy czym nie jest ważne czy sama "wiadomość" jest prawdziwa
      czy nie.
      Szantażu nie należy mylić z przestępstwem pomówienia czyli rozpowszechniania
      nieprawdziwych informacji, które może mieć miejsce także w sytuacji "zemsty"
      przestępcy na ofierze, która nie spełniła żądań przestępcy.

      Myślę że On też to czyta??? wink
    • agnieszkatk Re: swiadkowie 23.10.08, 09:18
      Szczerze mówiąc, nie powoływałabym kochanki ma świadka. ja wiem: będzie
      zeznawać pod przysięgą. Ale to nie daje absolutnie żadnej gwarancji, że powie
      zgodnie z Twoją wersją. Co zrobisz, jak ona powie: zeznaję bo muszę, a w ogólne
      to pani X ma paranoję, jest chora z zazdrości, dlatego mąż z nią nie wytrzymał a
      on i ja to nieprawda"?
      U mnie sprawa wygląda też tak, że na nic nie mam świadków, a sprawa z
      orzekaniem o winie. Też nie mam adwokata - z tego samego powodu, co Ty.
      A to zdjęcie to ze spotkania na ulicy czy czegoś bardziej nieformalnego? I
      z jakiego okresu? Bo jeśli z okresu PO wyprowadzeniu się, to mąż może
      argumentować, że już wcześniej ustały wszystkie więzi między Wami...
      Co listów z netu to trudno powiedzieć, co sąd z tym zrobi. Sąd ma możliwość
      swobodnej oceny dowodów. Nie wiem, jak udowodnisz, że to listy od niego do niej
      a nie sfabrykowane przez Ciebie i Twoją koleżankę...
      Jedyną "szansę" widzę z jego wyprowadzeniu się : podpada pod przesłankę
      zawinioną tj. opuszczenie rodziny...
      Twoją próbę "szantażu" rozumiem. Do pewnego momentu uważałam, że należy
      robić wszystko, co można zrobić, jeśli istnieje cień szansy, że to coś da...
    • leptis ... 23.10.08, 11:29
      Dzień Dobry Nadine
      Co do meritum Twojego wątku nie widzę kochanki w roli świadka na
      rozprawie. Ta osoba jest emocjonalnie zaangażowana w Twoją sprawę.
      Myślę, że zeznania przede wszystkim Twojej 20 letniej córki będą
      istotne dla sukcesu Twojego pozwu. Wierzę, że Sąd w swoim
      doświadczeniu właściwie oszacuje wpływ posiadania trójki dzieci na
      Twoją upierdliwość w stosunku do męża i vice versa.
      Tu I TERAZ bym się skupił na dobrym słowie wstępnym w trakcie
      pierwszej rozprawy tj. jak najbardziej konkretnym, z konkretnymi
      datami i bez emocji.

      jeszcze raz Ciebie serdecznie ściskam
      • stokroteczka721 Re: ... 23.10.08, 12:18
        Witaj nadnie!
        Ściskam cieplutko i już dzielę się swoimi doświadczeniami! Może się przydadzą smile)
        Po pierwsze zastanów się czy warto zakładać sprawę z orzeczeniem jego winy??Wiem
        że emocje biorą teraz górę ale to naprawdę nieprzyjemna sprawa!! Musisz mieć
        solidne dowody !!
        Ja również miałam zdjęcia męża z kochanką (z wesela, z portalu nasza-klasa).
        Była na sprawie również i ONA - wyparła się!! Stwierdziła że na weselu spotkali
        się przypadkowo a na naszej-klasie umieszcza się zdjęcia przyjaciół, a oni znają
        się już 8 latsmile))) Nie licz na wiele z jej strony, stawiaj podchwytliwe pytania,
        a nuż gdzieś uda Ci się ją zaskoczyć ... ! Bądź czujna!!
        Mi się udało "załatwić" Pana M. na dwóch sprawach, był lekko zakręcony a ja to
        wykorzystałam! Ale z upływem czasu powiem Ci szczerze, że nie warto "rozmieniać
        się na drobne", za kilka lat zrozumiesz, że do niczego Ci to nie będzie
        potrzebne ...
        Wiem, że teraz są emocje, żal i złość! Zrób zgodnie ze swoim sumieniem ale
        przemyśl wszystko na spokojnie !!
        Aaaa .. i jeszcze jednosmile
        Pozwolę sobie zacytować uzasadnienie mojego wyroku, na pewno Ci się przyda:
        "Podkreślić należy, że "naruszeniem wierności małżeńskiej jest nie tylko zdrada
        polegająca na cudzołóstwie, ale także wszelkie zachowanie się małżonka wobec
        osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny
        sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości"
        (Zdzisław Krzemiński "Rozwód" Praktyczny Komentarz, 2006r.)"
        Nie wiem co masz takiego na męża, co to za zdjęcia i co to za meile ale powalcz,
        jeżeli uważasz że to jego wina!
        No i najważniejsze: Czytaj FORUM, tu naprawdę znajdziesz wiele cennych rad!
        Pozdrawiam i ściskam!
        • sauber1 Re: ... 23.10.08, 16:28
          Jako kobieta z mocy prawa i obyczajów panujących masz większe pole do popisu i
          szans na osiągnięcie sukcesu, o ile to tak nazwać można?
          Nie występuję tu przeciwko płci, a tylko podkreślam jak ważna jest nowelizacja i
          dostosowanie prawa do zmieniających się zwyczajów i warunków życia. Takie "wojny
          domowe" też pociągają ofiary za sobą, czy jest sens marnować sobie i komuś
          zdrowia? Gdzie wiadomym, że najczęściej i najwięcej tracą dzieci. Nieformalne
          związki zawsze trwalsze, więcej tam zasady wzajemności, niż podporządkowania,
          czy totalnej dominacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka