Dodaj do ulubionych

mam dosyć...(((

05.01.09, 16:03
krótko...mam prawie siedmioletnią córkę z poprzedniego,nieformalnego
związku,spotkałam kogoś,wzięliśmy ślub,mamy czteroletnią córkę...ale niestety
jesteśmy w tej chwili po pierwszej rozprawie,na której zdecydowałam dać mu
ostatnią szansę...ale nie udało się,totalna porażka,nie wiem co dalej
robić,nie mam gdzie mieszkać,nie mam pieniędzy...nie mam już siły ale wiem,że
nie chcę tkwić w tym toksycznym związku...co robić?!
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: mam dosyć...((( 05.01.09, 16:06
      przestać sie wiazać z toksycznymi facetami i przestać ( przepraszam
      za zwrot) robic sobie kolejne dziecko z kolejnym partnerem zyciowym.
      W zamian za to wziąść sie do pracy, zapewnic byt swoim córkom ..to
      wszystko.
      • patrytka27 Re: mam dosyć...((( 05.01.09, 16:16
        co do pracy to jest to dla mnie oczywiste,że będę pracować pozostaje tylko
        problem opieki nad córkami w czasie gdy będę w pracy...wcześniej pracowałam
        tylko w nocy a moje dzieci były pod opieką mojej koleżanki,która wtedy u mnie
        nocowała,jednak teraz tamta opcja pracy jest nieaktualna a mieszkanie muszę
        opuścić bo sama nie dam rady go utrzymać-jest wynajmowane
        • plujeczka Re: mam dosyć...((( 05.01.09, 16:51
          napisałam Ci dosyć odwaznie bo zastanów sie, nowy partner ,nowe
          dziecko i co dalej ?. ..kolezanka do pomocy, wynajmowane mieszkanie,
          brak własnego dachu nad głową mezczyźni to nie antidotum na
          zycie .ty sama jesteś odpowiedzialna za sytuacje w której się
          znalazłaś..pytasz co dalej?..nikt tego nie wie i nik na tym forum
          nie da Ci na twoje pytanie odpowiedzi.Masz rodzinę? rodzeństwo?...
          Widzisz kazdy z nas ponosi odpowiedzialnośc za swoje zycie, nikt z
          nas tego cieżaru nie zdejmie .Oni mogą cI POMÓD DORAXNIE ALE RESZTA
          NALEZY DO cIEBIE i nie bedzie łatwo bo czasy cięzkieale i nasze
          działania w tym Twoje powinny być bardziej odpowiedzialne i
          skoncentrowanie na dzieciach i przyszłości, która sama musisz sobie
          i dzieciom stworzyć.
          • patrytka27 Re: mam dosyć...((( 05.01.09, 17:00
            moja córka miała roczek gdy poznałam mojego obecnego męża,mieszkanie wynajmuje
            od momentu gdy wyprowadziłam się z domu...niestety nie stać mnie na własne,mogę
            liczyć tylko na starszego brata bo moja matka...ech szkoda gadać a reszta
            rodzeństwa to jeszcze dzieciaki...w sumie to może właśnie potrzebuje takiego
            kopa...plujeczka dzięki
            • plujeczka Re: mam dosyć...((( 06.01.09, 14:26
              wiesz nie chciałam Cię urazić ale czasami trzeżwe spojrzenie kogoś z
              boku, kogoś zupełnie obcego daje nam " kopa" bo sami nie jestesmy
              wstanie przyjąć krtytyki do siebie.Nikomu z nas nie jest łatwo ale
              jak poczytasz to forum sama znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię
              pytania, kazda z nas boryka sie z problemami dnia codziennego,
              kazdej z nas jest na swój sposób ciężko, każdej w innym wymiarze bo
              też zmierzenie sie z rzeczywistościa nie jest łatwe ale jestem
              zwolenniczką normalnego stąpnia po ziemii bez oglądania się na pomoc
              bo sama już wiesz ,ze " łaska pańska na pstrym koniu jeżdzi".
              Wiem jak to jest kiedy człowiek zostaje sam z problemem, mam równiez
              tylko młodsze rodzeństwo , któremu tak naprawdę jeszcze pomagam bo
              są w duzo gorszej sytuacji ode mnie ale....coż zakasałam rękawy,
              ciężko pracuję i się nie poddaję.Tobie zyczę wytrwałości a może w
              sieci poszukasz " przyszywanej babci", która zaopiekuje si ę twoimi
              dziecmi kiedy Ty będziesz w pracy.Ludzie starsi są bardzo samotni,
              moze taka nazwijmy to " internetowa babcia" pomoże Ci stanąć na
              nogach czego zyczę z całego serca .Był kiedys taki artykuł w prasie
              w którym kobieta samotna z córka apelowała o to aby znalazła się
              babcia dla jej dzieci bo własnej rodziny nie miała i...okazało sie
              to mozliwe, znalazła sie starsza , samotna kobieta, która znalazła "
              przyszywaną ąwoich problemów ale zacznij od alimentów, musisz mieć
              środki na utrzymanie dzieci.
              • patrytka27 do plujeczki;-) 06.01.09, 17:58
                w sumie to mam już jakieś wyjście bo mój brat zaproponował mi przechowanie nas
                do czasu gdy niedaleko jego miejsca zamieszkania zwolni się
                mieszkanie,niedrogie,chociaż małe ale zwiastujące spokój i jakieś szanse na
                stabilizacje,wiąże się to niestety ze zmianą szkoły mojej córki ale sądzę,że
                kiedyś zrozumie moje motywy działania,a co do tego spojrzenia kogoś z boku to
                masz racje i Twoje rady wezmę sobie do serca choćby na temat sposobu poszukania
                opieki do dzieci chociaż z tym też będzie już łatwiej bo będziemy mieszkając
                blisko siebie zamieniać się tak aby nasze dzieci miały zawsze opiekę a w
                wyjątkowych sytuacjach tylko będziemy korzystać z pomocy kogoś z zewnątrz...dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka