Dodaj do ulubionych

co robić?????

24.02.09, 13:14
Witam.
Złożyłam w poprzedni poniedziałek pozew bez orzekania winy.Opisałam
w nim naszą sytuację,co do dziecka i majątku,że zostało to ustalone
między stronami.Nie chcemy wyciągania brudów i ciągniecia sprawy w
nieskończoność.Dziś dostałam pismo z sadu,że rozprawa odbędzie sie 7-
go kwietnia.Ok.Ale dodana jest adnotacja (tłustym drukiem),że musze
podać świadka zorientowanego w sytuacji bytowo-wychowawczych
niepoełnoletniego syna.Ja to rozumiem,że sąd chce mieć czarno na
białym,że żaden z nas go nie krzywdzi i chce dla niego jak
najlepiej,ale zszokował mnie termin podania świadka DO TRZECH DNI!
Czy ktoś moze mi podpowiedzieć,czy jest możliwość wydłużenia tego
czasu? Muszę przecież porozmawiać z daną osobą,nie wiem,czy sie
zgodzi,bo do sądu nikt sie nie rwie.Podejrzewam,że bede miała z tym
problem.A gdybym nie znalazła takiego świadka? I kto moze nim być?
Rodzina? Przyjaciele? Przecież nikt z nami nie żyje na codzień.Za
odpowiedzi z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • fragile66 Re: co robić????? 24.02.09, 13:23
      Anka, nie panikuj.
      Najpierw sama się uderz w pierś, że nie wpisałaś do pozwu świadka na
      okoliczność sytuacji syna - pamiętaj, że rozwodu nie wolno orzec,
      jeśli pogorszyłoby to sytuację dziecka, więc sąd musi z urzędu
      ocenić, jak wygląda wasza opieka nad nim.

      Co do wyboru świadka - najlepiej żeby to był ktoś, kto może z
      czystym sumieniem zeznać, że widuje dziecko, że jest czyste, ubrane,
      najedzone, że rozumie sytuację związaną z rozwodem, ale w ocenie
      świadka dziecko jest już z tą sytuacją pogodzone itp.

      Nikt z wami nie żyje na codzień, ale też nie jesteście pustelnikami
      i od czasu do czasu z domu wychodzicie albo kogoś zapraszacie?

      Ja powołałem bratową, która widziała moje dzieci podczas
      uroczystości rodzinnych cztery razy w ciągu 3 lat przed rozprawą -
      to sądowi wystarczyło.
      • anka42_pl Re: co robić????? 24.02.09, 13:44
        Bardzo dziekuję za odpowiedź.Ja naprawdę spanikowałam.I dalej mnie
        trzyma.Nasze rodziny nigdy nie miały do czynienia z sądami i wiesz
        jak to jest.Tak jak pisałam,rozumiem,że sąd musi sie rozeznać w tej
        kwestii,ale taki termin????Co będzie,jak nikt się nie zgodzi iść na
        sprawę?Jakie pytania sad zadaje świadkowi? Może jakbym coś
        wiedziała... Cholera!
    • kicia031 Re: co robić????? 24.02.09, 13:54
      Moj Ex na takiego swiadka podal moja ciotke, ktore sie zajmowala
      naszym synem gdy ja bylam w pracy, a on nie wiem, gdzie byl.
      • anka42_pl Re: co robić????? 24.02.09, 14:07
        To podpowiedz mi,jakie pytania zadają.... Mamy rodzinę i przyjaciól
        i nikt nie chce zeznawać przeciw komuś.Ale ja muszę wiedzieć,zeby
        kogoś o tym przekonać.a złożyłam pozew i na mnie ciąży obowiązek
        podania świadka.chodzi mi o uświadomienie takiej osoby,że nie musi
        pluć na mojego m.Nie o to chodzi.
        • krolowazla Re: co robić????? 24.02.09, 14:27
          Ale nikt nie musi zeznawac przeciwko wam.
          U mnie akuart była to opiekunka do dziecka. Sąd pytał o córkę, jakie ma relacje
          z nami, czy któreś z nas ją źle traktuje, do kogo bardziej lgnie, czy zauwazyła,
          żeby któres z nas krzyczało na córkę, lub co gorsza ją biło. Niania
          odpowiedziała, ze córka jest cały czas radosna, uśmiechnieta, oboje o nią dbamy.

          Możesz podać na świadka kogokolwiek, mamę, siostrę
          • anka42_pl Re: co robić????? 24.02.09, 14:29
            Dzięki.To już mi coś naświetliło.
            • danagr Re: co robić????? 24.02.09, 16:54
              nie podalas na pismie, zabierz ze soba w wyznaczonym terminie do sadu.
    • cathy_bum Re: co robić????? 24.02.09, 17:01
      Spokojnie, ten świadek nie zeznaje w sprawie Waszych relacji, a
      wyłącznie na temat dziecka. Nikt go nie pyta o relacje między
      małżonkami, czy tym bardziej "kto jest winien". Pytają go o to, czy
      dziecko jest zadbane, nakarmione, leczone. Czy jego zachowanie
      zmieniło się w wypadku sytuacji między rodzicami. Ewentualnie jakie
      łacża dziecko relacje z rodzicami. Kto prowadzi do szkoły, a kto do
      lekarza.
      Zwykle te zeznania są krótkie i bardziej dla formalności. U mnie
      zeznawała moja przyjaciółka (mojego exa znała tylko z widzenia).
      Pytano ją, jak się dziecko uczy, na co choruje, czy widuje się z
      tatą itd.
      • anka42_pl Re: co robić????? 24.02.09, 18:59
        Wielkie dzięki.Jestem trochę spokojniejsza.Też myślałam o mojej
        przyjaciólce,ale nie wiem,czy sie zgodzi.
        • kacprus Re: co robić????? 25.02.09, 09:52
          jesli jest rozwod i małoletnie dziecko to zawsze powoływany jest swiadek.
          Mi moja prawnik poradziła zeby takiego swiadka znalezc ale naprawde nie mialam
          kogo fatygowac, wiec wpadla na pomysl aby wziac opinie z przedszkola dzieciakow
          od wychowawczyn i podlaczyla do pozwu.Nikt nie zna dzieci jak wychowawczyni w
          szkole czy przedszkolu.
          dziecko spedza tam gro czasu wiec tak tez zrobilam i udało sie smile
          sad oglosil wyrok po 1 sprawie i ...po sprawie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka