Dodaj do ulubionych

bolesne rozstanie

22.03.09, 14:45
Witam pierwszy raz dziś odwiedziłam to forum, gdyż chciałam podzielić się
swoim bólem i cierpieniem. Chciałabym też usłyszeć Wasze opinie na temat mojej
sytuacji. Od 5 lat jesteśmy małżeństwem i mamy 2,5 letniego synka.
Mieszkaliśmy z teściową w pięknym domku ale od miesiąca wyprowadziłam się do
mamy, gdyż nie wytrzymywałam sytuacji u nas w domu. Mianowicie mąż nadużywa
alkoholu, imprezuje, jeździ samochodem będąc pijany, uwielbia dziewczyny,
flirty. Wiem,że nie powinnam tego rozbić ale przeglądnęłam jego komputer i
tel. kom. -MASAKRA. Ma dodatkowe konto na skypa na którym rozmawia z
dziewczynami, mnóstwo zdjęć koleżanek z telefonie (niekoniecznie ubranych)a to
o czym pisze na gg przeszło moje oczekiwania. Jeśli chodzi o nas to seks był
świętem - raz w miesiącu, komplementów i czułych słów prawie nigdy. Odeszłam
miesiąc temu (w ubiegłym roku wyprowadzałam się dwa razy ale obiecywał że się
zmieni więc wracałam). teraz nachodzi mnie przeprasza obiecuje, że się zmieni,
ale ja ni chcę go oglądać. Oczywiście umożliwiam mu kontakt z dzieckiem ale ja
sama nie wyobrażam sobie być jeszcze z nim. Co zrobić?
Obserwuj wątek
    • maza15 Re: bolesne rozstanie 22.03.09, 15:02

      a chcesz być jeszcze żoną takiego faceta?
    • mariefurie Re: bolesne rozstanie 22.03.09, 19:52
      Widać , ze Twój chłop duzo myczy a mało mleka daje. śmieszą mnie takie
      "ewenementy". Ogier na skype'ie albo gg, a jak co do czego, to - "glowa boli".,
      i jak krowie - raz do roku wystarczy.
      Po cholerę Ci taki "obłok w spodniach"? wink
      • bogi81 Re: bolesne rozstanie 23.03.09, 22:15
        Podjęłam już decyzje o rozwodzie, choć wiem, że nie będzie mi łatwo przejść
        przez to wszystko. Mam nadzieję, że po tym wszystkim humor będzie mi dopisywał
        tak jak Tobie. Pozdrawiam wink
    • li_lah Re: bolesne rozstanie 22.03.09, 20:28
      pytasz co robic. trzeba bylo zapytac zanim sie wynioslas z domu, nazbierac
      dowodow zdrady---porobic zrzuty z ekranu gg, poczty skype, itd itd itd, a potem
      wystapic o rozwod z jego winy. szanuj sie i nie daj zamydlic oczu glupimi
      obiecankami o poprawie. dramat a nie mąż
      • bogi81 Re: bolesne rozstanie 23.03.09, 13:47
        Chciałam dodać, że zgrałam te wszytskie jego rozmowy na gg i
        zdjęcia. mam nadzieje, że dla Sądu takie rzeczy stanowią dowód.
        • li_lah Re: bolesne rozstanie 23.03.09, 17:04
          i bardzo dobrze zrobilas. a teraz zadbaj o majątek
          • bogi81 Re: bolesne rozstanie 23.03.09, 19:13
            jeśli chodzi o majątek to sprawa wygląda następująco. Cały czas pracowałam, mój
            mąż zresztą też. Mieliśmy osobne konta, a ja nawet nie znałam PIN-u do jego
            karty bankomatowej. Zarabiałam więc twierdził, że mam swoje pieniądze.Mówił, że
            będzie swoją wypłatę odkładał na naszą przyszłość. Owszem czasami "dokładał" się
            do wydatków na życie, ale głównie to ja kupowałam jedzenie itp. On założył sobie
            lokatę, do której ja nawet nie jestem upoważniona. W domu, w którym mieszkaliśmy
            tj. u jego rodziców, nie byłam nawet zameldowana, bo posiadam własne M1 (mieszka
            w nim moja babcia, która zapisała mi je w formie darowizny) a mąż twierdził, że
            nie ma obowiązku czasowego meldunku. Mieszkanie (na piętrze domu) umeblowaliśmy
            wspólnie tj. kuchnia, łazienka i 2 pokoje. Nie wiem ile teraz otrzymam jeśli
            dojdzie do podziału majątku. Jeśli ktoś wie proszę o pomoc.
            • wroclawkala Re: bolesne rozstanie 31.03.09, 21:22
              Zostaw to wszystko, i urządzaj swoje mieszkanie. Naprawdę nie ma co sie szarpać
              o kuchnie czy bidet w łazience.
    • mamazuziaka Re: bolesne rozstanie 01.04.09, 17:37
      brawo kobieto!co masz zrobic?trzymaj tak dalej i pozbądź się tego darmozjada i
      ogiera niech zapyla co popadie az sie doigra a ty urządzaj swoje życie!
      nie dawaj drugiej szansy,ja sie dałam nabrac a teraz jego rodzinka szczegolnie
      cudna tesciowa robi ze mnie wariatke i posądza o to ze ja synka na złą drogę
      sprowadziłam żal mi kobiety ale jej nie przetł.więc postanowiłam odciąć sie od
      tych ludzi i podziekowac temu Panu za uwagę.a co do dzieci-jak chce być ojcem to
      nie przeszkadzaj,zobaczymy czy mu sie to znudzi czy nie,to plus dla dzieci
      przynajmniej beda mieli ojca a Ty nie daj sobie zamydlić oczu bo-NIE
      WARTO!powodzenia.
      • bogi81 Re: bolesne rozstanie 05.04.09, 08:50
        Dziękuje za te słowa. Od kiedy pisałam tu pierwszy raz minęło już trochę czasu.
        Moje nastroje też były rożne. Bywały chwile, że chciałam mu wybaczyć, ale to
        były tylko chwile. Jestem dziś pewna tego, że dobrze postąpiłam. Boję się tego
        co mnie teraz czeka i jak będzie wyglądało moje życie ale wiem , że nie pozwolę
        już na to, by ktoś tak bardzo mnie krzywdził.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka