Dodaj do ulubionych

alimenty a skrupuły

31.03.09, 22:17
Mam problem i nie wiem co zrobić. Mój chłopak zostawił mnie po 10
latach jak zaszłam w ciążę. Rozstawalismy sie i wracalismy przez
nastepne dwa lata, ale od roku to juz definitywny koniec. Pogodziłam
się z tym. Uzgodnilismy kwote alimentów i zasądził je sąd. Pół roku
temu on miał wypadek, ma pocharataną rękę przez co w tej chwili nie
pracuje. Od 7 miesięcy nie dostaje alimentów, nie zgłosiłam sprawy
do komornika, rozumiejac jego sytuację, i mając nadzieję, że wkrótce
dostanie odszkodowanie i spłaci mi zadłuzenie. Ale im dłuzej to trwa
tym bardziej mu nieufam. Nigdy nie mogłam na nim polegać, a kiedy
chodzi o pieniadze zawsze się kłócilismy, bo dla niego najwazniejszy
jest on sam, a potem jesli coś mu zostanie daje na syna. W miedzy
czasie moje zarobki spadły i dopóki sobie radziłam sama nie chciałam
isc do komornika. ALe teraz nie mam wyjscia, i chyba to zrobię,
jednak cały czas mam skrupuły, sama nie wiem dlaczego.
Obserwuj wątek
    • tricolour Przez pół roku sie nie zagoiło? 31.03.09, 22:30
      Czy jakoś tak czas przeleciał Ci między rękami, a może facet robi za męczennika,
      bo paluszek boli?

      W każdym razie szkodzisz dziecku i sobie.
      • atilka Re: Przez pół roku sie nie zagoiło? 31.03.09, 23:58
        Złamanie było dosyć powazne i 2 tyg temu miał operacje, kolejną ma
        mieć za pół roku. Ale chyba masz rację, że przez to wszytko i
        ciągłe, docenianie jaka jestem dobra, miła, grzeczna i "prawdziwy
        przyjaciel z ciebie" mam skrupuły i czuję się ZMANIPULOWANA przez
        niego i jego matkę sad( Poza tym łudziłam się, że mi wszystko spłaci,
        ale niespłacone alimenty są coraz większe i obawiam się, że poprostu
        nie da rady ich spłacić.
        • wroclawkala Re: Przez pół roku sie nie zagoiło? 01.04.09, 00:05
          Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. Absurd tej sytuacji polega na tym, ze jego
          ręka moze byc rehabilitowane jeszcze z 6 lat i moze być to w zupełności
          usprawiedliwione.

          Bardzo szybko zaleglosci przerosną możliwości. Wtedy poprosi/poproszą 'o ich
          darowanie'.

          Na Twoim miejscu szczerze, porozmwaialbym z ojcem dziecka, jak ise Twoja
          sytuacja ma i ze 'od reki' syn jest ważniejszy. Pewnie przyjmie to z wyrzutem.



          Moim zdaniem wijesz sobie bata!!!! Świadomie pogarszając swoja sytuację. Jkabys
          nie znała finału..
          • tricolour Syn nie jest ważniejszy od ręki... 01.04.09, 00:11
            ... bo nie ma wspólnego układu odniesienia, który pozwala wartościować.

            Jeżeli chora ręka jest powodem zwolnienia z pracy, to jest Fundusz
            Alimentacyjny, który służy dziecku w takich razach, a chory rodzic może wystąpić
            do sądu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego.
            • atilka Re: Syn nie jest ważniejszy od ręki... 01.04.09, 00:31
              Z funduszu nic nie dostane bo moje dochody są za wysokie o 100 zł.
              Ale troche wystraszyłaś mnie, bo jesli go podam o alimenty do
              komornika, to być może on zwróci się o uchylenie obowiązku
              alimentacyjnego i zostanę sama z tym wszystkim.
              • chalsia Re: Syn nie jest ważniejszy od ręki... 01.04.09, 00:44
                > Ale troche wystraszyłaś mnie, bo jesli go podam o alimenty do
                > komornika, to być może on zwróci się o uchylenie obowiązku
                > alimentacyjnego i zostanę sama z tym wszystkim.

                i tak już od dłuższego czasu jesteś z tym sama. Zaległe alimenty nie ulegną
                zmianie, komornik jest od tego, by ściągnąć ile sie da. Być może, że ojciec
                uzyska obniżenie bieżących alimentów w sądzie, ale w koncu mu sie stan zdrowia
                poprawi i można będzie alimenty z powrotem podnieśc.
                Złamana ręka, nawet poważnie, nie jest podstawą do uchylenia obowiązku
                alimentacyjnego.
        • tricolour Dlaczego nie korzystasz z Funduszu? 01.04.09, 00:18
    • krolowazla Re: alimenty a skrupuły 01.04.09, 08:22
      dziewczyno jakie skrupuły??
      gdybyś chciała alimenty na siebie to ok, może to byłoby nie na miejscu, ale
      mówimy o alimentach na dziecko.
      Ojciec mojego dziecka jest na rencie, jego matka kazdemu (w tym mi) w koło gada,
      ze on tylko z rencinki jednej bidulek żyje. Co nie przeszkadza mu robić imprez,
      kupowac markowych ciuchów itp.

      Ostatnio w przypływie złości wykrzyczałam mu, ze bedzie płacił wiecej alimentów,
      bo wystapię o podwyższenie. och jakie było oburzenie. Ze jak ja mogę, przeciez
      on w tej chwili JUŻ płaci 200zł smile)))))) zawrotna kwota.

      I jeszcze jedno, skoro ojciec dziecka zostawił cię po długim związku, kiedy
      zaszłaś w ciążę - to już samo to by mnie zmotywowało, żeby nie darować draniowi.
    • timi_i_aga Re: alimenty a skrupuły 01.04.09, 08:58
      Ty sie martwisz o jego rękę?? a czy on sie martwi o swoje dziecko? on widzi
      zapewne twoją słabość i to wykorzystuje, a te pieniądze należą sie dziecku (za
      przeproszeniem) jak psu buda.
      Ty idź dzisiaj do komornika. Tyle radzę. Skrupuły.....o matko.
      • mamazuziaka Re: alimenty a skrupuły 01.04.09, 10:54
        martw się o siebie i dziecko dziewczyno bo on nie miał skrupułów jak was
        zostawiał,ja też je miałam i sprawa była powazniejsza ale pewne rzeczy mnie
        zmobilizowały i trzeba niestety myslec o sobie ,a wypadek?mógł jechac
        ostrożniejsmilemyśl o dziecku bo ono chce codziennie jeść i nie pyta czy masz
        pieniądze.
    • 0lana Re: alimenty a skrupuły 01.04.09, 13:09
      Dzieci trzeba nakarmić,ubrać,wychowywać,kształcić...CODZIENNIE!!!
      Też byłam "taka ludzka" ,jak Ty...4 lata minęło zanim się
      otrząsnęłam i podałam tatusia o alimenty,wraz z pozwem
      rozwodowym.Jakos nie mogłam wystąpic przeciwko mężowi i tatusiowi
      moich dzieci.On tylko to wykorzystywał.Sama borykałam się z
      problemami zycia codziennego i ciągłym brakiem kasy na podstawowe
      życie na trójkę dzieci.Jak pytałam tatusia,kiedy i ile bedzie dawał
      na utrzymanie dzieci odpowiadał,że nie wie kiedy,a ile...,ze jak cos
      zostanie...oczywiscie jego potrzeby ponad wszystko...
      Dziewczyno,idź do komornika ,jak najprędzej i nie martw się skąd on
      wezmie pieniądze,to jego problem.
      Powodzeniasmile
    • useless00 Re: alimenty a skrupuły 01.04.09, 17:11
      A z czego utrzymuje się ojciec dziecka. Było napisane, czy przeoczyłam gdzieś? Hmmm....
      • atilka Re: alimenty a skrupuły 01.04.09, 20:31
        Z tego co mówi utrzymuje go mama. Ponadto narobił długów i komornicy
        juz weszli na jego majatek tzn konto, ziemie itd
        • useless00 Re: alimenty a skrupuły 01.04.09, 21:06
          Na co były kredyty? Na leczenie? Chyba nie. Na dziecko tym bardziej. Moim zdaniem nie powinnaś mnieć skrupułów. I szybko postarać się o pieniądze, bo komornik musi je ściągać w kolejności. Zawsze też mogą spłacać dziadkowie. DZIECKO najważniejsze. Kredytów na dziecko przecież nie wziął, prawda?

          Kto ma miękkie serce musi mieć twardy tyłek.
          • chalsia Re: alimenty a skrupuły 02.04.09, 01:29
            > em nie powinnaś mnieć skrupułów. I szybko postarać się o
            pieniądze, bo komornik
            > musi je ściągać w kolejności.

            tak, a kolejnośc zgodnie z prawem jest taka, że dług alimentacyjny
            ma pierwszeństwo przed innymi.
      • nomistake Re: alimenty a skrupuły 05.04.09, 22:02
        Ojciec dzecka jeśli wcześniej pracował to teraz jest na zasiłku
        chorobowym albo powyżej 6 miesięcy- na świadczeniu rehabilitacyjnym,
        więc pieniadze ma.
        • jumanji_7 Re: alimenty a skrupuły 06.04.09, 04:46
          postaram się też coś napisać na temat jw. Sam też mam troje dzieci i od miesięcy
          alimentów nie widziałem, a jeść i nie tylko muszą... A co do skrupułów,
          osobiście zalecam daleko idącą ostrożność, życie wbrew pozorom to proces bardzo
          złożony i najczęściej realnym stają się nasze obawy i to czego sami nigdy byśmy
          nie chcieli, a ludzie różni być potrafią ... cdn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka