Dodaj do ulubionych

art.56 par.2 kro

09.04.09, 16:02
Mam pytanko: czy zdarzyło się komuś z Was, że sąd nie dał rozwodu na podstawie właśnie art.56 par. 2 kro który mówi,że pomimo zupełnego i trwałego rozkładu pozycia rozwód nie jest dopuszczalny jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci?
Pytam ponieważ dzisiaj miałam odwiedziny kuratora sądowego, który powiedział, że fakt posiadania małego dziecka(3 lata, przywiązane do ojca) wydatnie zmniejsza szanse na uzyskanie rozwodu... Czy jest to tylko przepis, który nie jest zbyt często stosowany przez sądy? Czy może ktoś z Was się spotkał z zastosowaniem go na sali sądowej...
Obserwuj wątek
    • vadera12345 Re: art.56 par.2 kro 09.04.09, 16:12
      Stosowany jest ale wyjątkowo, np. przy zaburzeniach osobowościowych dziecka i
      jednoznacznej opinii psychologicznej, wówczas, gdy rodzice mieszkają razem.
      Gdy któreś z rodziców już mieszka z nowym partnerem -oddalenie powództwa już nic
      nie zmieni i Sądy ( poza ławnikami radiomaryjnymi ) zdają sobie z tego sprawę.

      • chalsia Re: art.56 par.2 kro 09.04.09, 22:44
        vadera12345 napisała:

        > Stosowany jest ale wyjątkowo, np. przy zaburzeniach osobowościowych dziecka i
        > jednoznacznej opinii psychologicznej, wówczas, gdy rodzice mieszkają razem.
        > Gdy któreś z rodziców już mieszka z nowym partnerem -oddalenie powództwa już ni
        > c
        > nie zmieni i Sądy ( poza ławnikami radiomaryjnymi ) zdają sobie z tego sprawę.

        nieprawda.
        Na tym forum było opisanych kilka takich przypadków.
        Gdybym ja na rozprawie nie powiedziała, że eks spodziewa się z nexią dziecka, to
        -wedle mojej adwokat - nie udzielono by nam rozwodu bo dziecko miało z półtora
        roku a rozwód był bez orzekania i w pozwie było tylko o róznicy charakterów i
        rozejściu się naszych priorytetów życiowych (i nic o zdradzie, romansie), mimo,
        że nie mieszkaliśmy razem .
        • vadera12345 Re: art.56 par.2 kro 10.04.09, 09:41
          gdyż zmiana priorytetów to nie jest powód do rozwodu dla "dzieciatego"
          małżeństwa. Twoja adwokatka powinna to wiedzieć przed dopuszczeniem przez Sąd
          dowodu z przesłuchania stron, a nie z uśmiechem bezradnej blondynki przyznać
          się, że samodzielna inicjatywa klientki ocaliła sprawę przed niechybną porażką.
          O jej głupocie świadczy po pierwsze to, że źle przygotowała pozew wraz z
          wnioskami dowodowymi, a po drugie, że przyznała się do tego ( nieświadomie )
          swojej klientce.
          • chalsia Re: art.56 par.2 kro 10.04.09, 11:43
            vadera12345 napisała:


            > Twoja adwokatka powinna to wiedzieć przed dopuszczeniem przez Sąd
            > dowodu z przesłuchania stron, a nie z uśmiechem bezradnej
            blondynki przyznać
            > się, że samodzielna inicjatywa klientki ocaliła sprawę przed
            niechybną porażką.
            > O jej głupocie świadczy po pierwsze to, że źle przygotowała pozew
            wraz z
            > wnioskami dowodowymi, a po drugie, że przyznała się do tego (
            nieświadomie )
            > swojej klientce.

            Napiszę to najdelikatniej jak potrafię - masz tendencje do daleko
            idącej nadinterpretacji.

            Ani jedna rzecz opisana przez Ciebie powyżej nie miała miejsca.

            Po za tym nie mając zielonego pojęcia o sytuacji błednie oceniasz
            fakty - pozew musiał brzmieć tak jak brzmiał, bowiem jego treść
            musiała być uzgodniona z jeszcze wtedy mężem co do przecinka (wraz
            z ugodą majątkową) - to był układ gentelmenski - rozwód bez
            orzekania o winie w zamian za zrzeczenie się eksa z współwłaśności
            bez obowiązku spłaty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka