fragile66
23.06.09, 11:55
Od rana jestem rozbity i niewyspany, bo przez pół nocy śniła mi się
ex - pierwszy raz od chyba 3-4 lat!!!
Chodziliśmy po mieście, po jakichś komisariatach, sądach. Potem do
banku, bo podobno mamy tam jakąś lokatę, którą wypłacają tylko jeśli
oboje się zjawimy. Cały czas chodzi z nami córka, ale nie odzywa się
ani słowem. Na koniec łapiemy taksówkę, bo już jesteśmy spóźnieni na
ślub znajomych. W taksówce ex znajduje plik banknotów pozostawionych
przez poprzedniego pasażera. Przyjrzałem się im uważnie, widzę że to
hiszpańskie stare pesety. Ex chowa je do torebki i szepcze
konfidencjonalnie, że to na szczęście, bo przydadzą się córce na
wycieczkę do Hiszpanii. Tłumaczę jej, żeby oddała kierowcy. Ona że
nie, nie odda, bo dziecku się przydadzą, a poza tym muszę jej oddać
pieniądze, bo zainstalowała sejf na kosztowności i powinienem jej
oddać połowę kosztów. Oddaj kierowcy - mówię - przecież w Hiszpanii
płaci się teraz w euro!
I dopiero po tym się budzę przerażony, zlany potem i z ulgą, że to
tylko sen. Ale tak realistyczny - aż odetchnąłem w przekonaniu, że
dziś niedziela, bo we śnie musiała być sobota, skoro szliśmy na
ślub...
Czyżby ex coś znowu knuła? posiedzenie w sprawie o podział majątku
za miesiąc!