Zaraz się na mnie rzucą i mnie zlinczują ale zanim to nastąpi to proszę
wpisujcie mi tu jak dziadowi życie umilić żeby mnie miał dość i jak najprędzej
się mnie pozbył w sensie majątkowym (tzn dał mi co moje i zostawił mnie w
spokoju). Już niby się dogadaliśmy bo byłam upierdliwa ale pomysły się kończą,
a jak odpuszczę to on wymyśli, że pomieszkamy jeszcze razem skoro jest ok

Tylko błagam nie piszcie, że po co, na co, dlaczego itd. To jest przypadek
faceta, który jak jest ok to będzie tak tkwił i tkwił. Trzeba siły woli i
pomysłowości żeby mu pokazać czarną stronę wspólnego zamieszkiwania. Ktoś mi
tu podsunął głośne kąpiele, muzykę, nie mycie garów aż zarosną

co jeszcze
kochani piszcie zanim mnie tu banda św i dobrych mężczyzn, którzy to brzydzą
się takimi postępkami, zje.