kobieta_na_pasach
18.07.09, 19:52
i tak sobie, pol zartem, pol serio, stwierdzilam,ze gdyby doszlo do rozwodu to
maz musialby placic na 19 letniego syna (student) 1000 zl.
(zarabia ok.3400 netto). a ten sie oburzyl. bylam w szoku, bo to jego ukochany
synek i cale zycie mu nadskakiwal.a jak przyszloby do placenia na jedyne
dziecko to uznal,ze 1000 zl na doroslego chlopaka to kupa kasy. ja nawet nie
chcialabym tych pieniedzy na moje konto tylko syna.
zawsze myslalam,ze moj maz jest inny ,ale okazalo sie,ze nie odbiega od
wiekszosci.przykre.