pokopanka
22.07.09, 12:27
M jest od piątku w Polsce, zdrowotnie przerwał kontrakt, kazali mu
się zbadać, wyszło kilka szydeł z worka, o ktrych pracodawcy,
powiedzmy, nie powiedział.
Teraz udaje ciężko chorego, choc to dopiero 3 dni, snuje wizje
likwidacji polisy i perspektwy niepłacenia na dziecko...
Przyszedł wczoraj z walizką (gdzieś się zadekował od piątku, my
byłysmy z młodą w górach do soboty), miał prezent zaległy urodzinowy
dla młodej - wyjął prezent, a do środka zabrał część osob.rzeczy
(raczej nie do hotelu się wybierał); pomiędzy pakowaniem w twarz
powiedział, że zdradził...
Cd rozwodu (3spr)dopiero w październiku, a ja już mam stresa...
Czy dla sądu nieważne będzie, że od czasu złożenia pozwu (rok minął
już) ma odrębne konto i jego dochody za ten okres przekroczyły
100tys zł? rozumiem, że nie musi oszczędzać, ale skoro utrzymuje go
armator to gdzieś musiał "zainwestować" te pieniądze.
Okradł rodzinę, mnie też, bo póki co dochody też się liczą do
majątku wspólnego.
Ja na swoje wydatki mam pokrycia w kosztach mieszkania, zycia i
utrzymania dziecka, a on? Wydane = przepadło????
Nie wiem co mam zrobic i czy mogę coś zrobić w takiej sytuacji.