Dodaj do ulubionych

małżeństwa nie mają sensu?

02.08.09, 18:17
Zupełnie przypadkiem trafiłam na to forum. Nie jestem rozwódką, ani nawet
mężatką. I jako osoba postronna powiem Wam, że jestem porażona i przerażona
złością, zawiścią oraz bezwzględnością jaka jest przedstawiona w Waszych
wątkach (czasem ze strony ex-ów).

Żyję od kilku lat w bardzo szczęśliwym związku z mężczyzną, z którym planuję
spędzić resztę życia i na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie, żeby kiedyś
mógł on wzbudzić we mnie taką nienawiść, chęć zemsty lub irracjonalną potrzebę
upokorzenia go.

Powiedzcie mi zatem:
Co w Waszych związkach zawiodło?
Czy może związaliście się z niewłaściwymi osobami? Dziś to wiecie i nie
popełnilibyście tego błędu ponownie?
Czy też stało się po drodze coś, co tak bardzo oddaliło Was od osoby, którą
szczerze, świadomie i odpowiedzialnie kochaliście?
Czy zastanawialiście się na tym, dlaczego człowiek, z którym niejednokrotnie
spędziliście szmat czasu, staje się Wam obcy?
Czy po rozstaniu jesteście w ogóle w stanie wspominać miłe chwile byłym
partnerem? Czy pamiętacie jedynie ostatnie słowa wypowiedziane w złości?
Czy sytuacja w Waszych związkach zmieniła się diametralnie po ślubie? Czy
rzeczywiście, jak to mawiają, po nim nic już nie jest takie jak wcześniej?wink
Nawet jeśli on/ona zdradził/a - nie chcieliście, nie próbowaliście rozstać się
zachowując w miarę pokojowe, poprawne relacje?
Przecież ta złość musi być męcząca i wyniszczająca...
Co takiego dzieje się w człowieku, że dziś kocha, a jutro nasyła komornika,
uprzykrza życie jak tylko można czy utrudnia kontakty z dziećmi (co osobiście
uważam, ża najboleśniejszy cios w serce)?
Czy można to przewidzieć? Zaradzić temu?

Po przeczytaniu Waszych historii naszła mnie taka refleksja, że sama
perspektywa rozwodu, jako ogromnej traumy, mnie tak przeraża, że autentycznie
odechciewa mi się planów małżeńskich. Nie chcę znienawidzić człowieka, którego
na dzień dzisiejszy tak bardzo kocham i szanuję.
Obserwuj wątek
    • prezesik_1 Re: małżeństwa nie mają sensu? 02.08.09, 18:49
      black_madonna napisała:

      > Zupełnie przypadkiem trafiłam na to forum. Nie jestem rozwódką, ani nawet
      > mężatką. I jako osoba postronna powiem Wam, że jestem porażona i przerażona
      > złością, zawiścią oraz bezwzględnością jaka jest przedstawiona w Waszych
      > wątkach (czasem ze strony ex-ów).
      >
      > Żyję od kilku lat w bardzo szczęśliwym związku z mężczyzną, z którym planuję
      > spędzić resztę życia i na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie, żeby kiedyś
      > mógł on wzbudzić we mnie taką nienawiść, chęć zemsty lub irracjonalną potrzebę
      > upokorzenia go.
      >
      > Powiedzcie mi zatem:
      > Co w Waszych związkach zawiodło?
      > Czy może związaliście się z niewłaściwymi osobami? Dziś to wiecie i nie
      > popełnilibyście tego błędu ponownie?
      > Czy też stało się po drodze coś, co tak bardzo oddaliło Was od osoby, którą
      > szczerze, świadomie i odpowiedzialnie kochaliście?
      > Czy zastanawialiście się na tym, dlaczego człowiek, z którym niejednokrotnie
      > spędziliście szmat czasu, staje się Wam obcy?
      > Czy po rozstaniu jesteście w ogóle w stanie wspominać miłe chwile byłym
      > partnerem? Czy pamiętacie jedynie ostatnie słowa wypowiedziane w złości?
      > Czy sytuacja w Waszych związkach zmieniła się diametralnie po ślubie? Czy
      > rzeczywiście, jak to mawiają, po nim nic już nie jest takie jak wcześniej?wink
      > Nawet jeśli on/ona zdradził/a - nie chcieliście, nie próbowaliście rozstać się
      > zachowując w miarę pokojowe, poprawne relacje?
      > Przecież ta złość musi być męcząca i wyniszczająca...
      > Co takiego dzieje się w człowieku, że dziś kocha, a jutro nasyła komornika,
      > uprzykrza życie jak tylko można czy utrudnia kontakty z dziećmi (co osobiście
      > uważam, ża najboleśniejszy cios w serce)?
      > Czy można to przewidzieć? Zaradzić temu?
      >
      > Po przeczytaniu Waszych historii naszła mnie taka refleksja, że sama
      > perspektywa rozwodu, jako ogromnej traumy, mnie tak przeraża, że autentycznie
      > odechciewa mi się planów małżeńskich. Nie chcę znienawidzić człowieka, którego
      > na dzień dzisiejszy tak bardzo kocham i szanuję.


      Tak Święta Kobieto, małżeństwa nie mają najmniejszego sensu i o tym doskonale
      wiemy, a mimo wszystko na pewnym etapie życia powielamy te same błędy, dlaczego
      się tak dzieje ???
      Ale ludzie miewają często fantazję, a może i wizje lepszego świata, takie tekst
      gdzieś trafiłem: "Kodeks rodzinny w 2110 roku:
      - Zabrania się naturalnego poczynania dzieci.
      - Wszystkie małżeństwa zarówno damsko męskie jak męsko męskie i damsko damskie
      mogą począć dziecko metodą in vitro w certyfikowanym instytucie rozrodczym.
      - Państwo wymaga od instytutów rozrodczych aby wszystkie płody były genetycznie
      zoptymalizowane tak aby uniknąć chorób genetycznych i uzyskać większe IQ i
      sprawność fizyczną przyszłych pokoleń".
      smile
    • useless00 Re: małżeństwa nie mają sensu? 02.08.09, 19:46
      Na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedzi w wątkach.

      A poza tym, gdybym wiedziała, że się przewrócę to bym się położyła. smile
      • insula.incognita Re: małżeństwa nie mają sensu? 02.08.09, 20:20
        useless00 napisała:


        > A poza tym, gdybym wiedziała, że się przewrócę to bym się położyła. smile

        Jak se nie przewrócisz, to se nie odpoczniesz.
        wink
        • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 09:04
          jak sie nie przewrocisz to sie nie nauczysz wink
    • panda_zielona Re: małżeństwa nie mają sensu? 02.08.09, 20:25
      > Żyję od kilku lat w bardzo szczęśliwym związku z mężczyzną, z
      którym planuję
      > spędzić resztę życia i na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie,
      żeby kiedyś
      > mógł on wzbudzić we mnie taką nienawiść, chęć zemsty lub
      irracjonalną potrzebę
      > upokorzenia go.

      Właśnie,na dzień dzisiejszy kiedy jest ajlawlka.Nie wiesz jak sie
      zachowasz w obliczu zdrady np.
      Rozstanie po kilkiu latach związku,nawet jesli nie jesteś żoną,może
      być taką samą traumą jak rozwód.
      W jednym się z Tobą zgadzam nigdy więcej żadnego mężasmile
    • lampka_witoszowska Re: małżeństwa nie mają sensu? 02.08.09, 22:54
      po pierwsze - tyle złosci i bólu - a na forum o choćby zmarłych
      dzieciahc wiesz, co jest? głównie śmiercią dzieci się zajmują1
      a na forum o nowotworach? głównie bólem choroby i nieradzeniem sobie
      z nią... mnie to jakoś nie dziwi...

      po drugie, co zawiodło? i tu Cię ni echce przestraszyć, ale nie
      instytucja
      bo nie daj Ci Bóg, żeby Cie spotkała z Twoim partnerem choćby jedna
      sytuacja tu opisana - to już bys wiedziała, skąd tyle złości

      po trzecie - to forum to nie koniec świata, my się podnosimy,
      niektórzy zapominają o forum i zyją dalej, również dlatego, że
      emocjom towarzyszącym rozstaniu (takiemu bez rozwodu też, niestety)
      dali upust

      po czwarte - jejciu, jak ja pisałam po forach o moim obecnie byłym 3
      lata temu! jaka ja zakochana byłam smile harlekiny wysiadają w
      przedbiegach smile

      niech Cię omijają szerokim łukiem takie historie rodem z tego forum
      z całego serca Ci życzę!
      jako i innym współbiesiadnikom... smile
      • insula.incognita Re: małżeństwa nie mają sensu? 02.08.09, 23:16
        Ładnie to Lampo ujęłaś.


        ps. nawet nie chce wspominac jaki ja upust dawalam swoim emocjom. Jendakże wtedy lepsze było forum (dające pewne poczucie rzucania słów w niejasno określoną przestrzeń), niż wyrzucenie tego z siebie prosto w twarz drugiemu człowiekowi(a potem żałowania tego).
        psps. choc oczywiście z czasem przychodzi refleksja, że za nickami na forum też stoją ludzie.
        pspsps. kajam się, ale to forum było jak terapia swoista
        pspspsps. Jarkoniemu - pomnik wink
    • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 02.08.09, 23:03
      Czy małżeństwa nie mają sensu? Ja pomimo rozwodu nadal uważam, że mają.
      Tyle tylko, że dla mnie (ale zaznaczam - dla mnie, z moim doświadczeniem, wiekiem etc.) idealne małżeństwo, czy raczej związek, na który bym się mogła zdecydować, musiałby spełniać kilka warunków.
      Zero: wspólnych dzieci, wspólnych kont i nieruchomości.
      Za to wspólne (w sensie odwzajemnione i wzajemne): miłość, szacunek i zaufanie. A do tego, warunek konieczny - zbieżne marzenia, pragnienia i cele życiowe.
      • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 00:09
        Czemu w ogóle ktokolwiek odpowiadał temu dziecku pt black_madonna?
        Przecież to dzieciak żyjący we własnym świecie i zafascynowany związkiem z
        "mężczyzną".
        Dajcie spokój dzieciakowi. Ludzie, ona dopiero dorasta i dojrzewa.
        Wiecie co by tutaj napisała za parę lat?
        No wiecie... Ona jeszcze nie wie.
        To dajcie jej spokój..
        • lampka_witoszowska Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 01:08
          bo my lubimy dzieci i wszystkie dzieci są nasze wink
          • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 01:39
            Majka Jeżowska?
            A czemu jeszcze nie śpimy?
            Dzieci już śpią...
            • prezesik_1 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 01:44
              Na upalna noc się zanosi, mewy tak nisko latają ... wink
              • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 22:09
                To trzeba w nie laczkiem wink
                • dorata351 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 13:35
                  Sonia chyba zacznę Cię śledzić po forum. Co Twój wpis to u mnie
                  uśmiech.
                  • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 14:08
                    A tu nie byłam oryginalna, bo prezesik już wczesniej laczkiem komary
                    tłukł wink W kazdym bądź razie niezwykle mi miło Dorata być przez
                    Ciebie śledzoną wink Nie wybierasz się przypadeczkiem na spotkanie
                    sierpniowe tudzież wrześniowe?
                    • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 17:59
                      Chyba wystraszyliśmy black_madonnę, ech...
                      • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 19:08
                        eeee zaraz tam wystraszyliśmy... runęła stawiać podwaliny trwałego
                        związku z jurnym kozłem apokalipsy
                        • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 19:15
                          Oj już dużo bywało szumu na tym forum, przeżyjemy i kolejny.
                          Natomiast spytałem o rzecz niepokojącą, mianowicie czemu jurny kozioł pisał jako
                          kobieta??

                          " jurny_koziol_apokalipsy 03.08.09, 19:17 Odpowiedz
                          Zawsze klikam "odpowiedz" na konkretny post. Nie wiem, dlaczego ląduję na dole
                          drzewka bez ładu i składu. Też to zauważyłam i wierzę, że może być to irytujące.
                          Dlatego sama czytam posty chronologicznie."
                          • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 19:17
                            Aż boję się myśleć co tam się dzieje w ich związku...
                            Może jurny kozioł jest kobietą a madonna mężczyzną?
                            • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 19:34
                              Ja stawiam na to, że oboje (obie) są kobietami wink
                              I nie to, że mam coś przeciwko bo ja bardzo tolerancyjna jestem.
                              Zawsze zastanawia mnie w takich przypadkach jaki diabeł każe ludziom zmieniać
                              płeć w Necie? I po co to robią?
                            • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 20:22
                              Albo rozdwojenie jaźni... Raz jest kozłem raz madonną... No i
                              związek rzeczywiście ma szanse być idealnym!
                              • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 20:33
                                sonia_30 napisała:
                                > Albo rozdwojenie jaźni... Raz jest kozłem raz madonną... No i
                                > związek rzeczywiście ma szanse być idealnym!

                                smile)))
                                No i rozwód im nie grozi wink))
                                To dlatego była taka pewna tego, że jej partner ani jej nie zostawi ani jej nie zdradzi smile))
                                • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 20:44
                                  Mają niektórzy szczęście - facet bez wad.. no może jedna malutka -
                                  jest postacią fikcyjną... Ale co tam - wszak nikt nie jest
                                  doskonały wink
                                  • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 21:44
                                    Symptomatyczne, zauważcie jak szybko zniknęli..(oboje, obie?)
                                    Z dużej chmury mały deszcz?
                                    • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 21:47
                                      Bo to taki młody i głupi deszczyk był. Znaczy kapuśniaczek wink
                                      Chyba nawet taki wiersz dla dzieci był. Coś mi tam w łepetynie świta.
                                      • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 21:49
                                        Oczywiście, że był i to Tuwima! smile
                                        • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 21:58
                                          Nailepsze jest to:
                                          "Słabe to, maleńkie, ledwo samo kropi,
                                          Nawet w blachy bębnić nie potrafi jeszcze,
                                          Ot, młodziutki deszczyk, fruwające kropki,
                                          Co by strasznie chciały być dorosłym deszczem."
                                          • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 22:03
                                            Pojawiła/y/li się na forum i:
                                            "Chciałyby ulewą lunąć w gromkiej burzy,
                                            Miasto siec na ukos chlustającą chłostą,
                                            W rynnach się rozpluskać, rozlać się w kałuży,
                                            Szyby dziobać łzawą i zawiłą ospą..."

                                            A teraz pozostało już tylko:
                                            "Tak to sobie marzy kapanina biedna,
                                            Sił ostatkiem pusząc się w ostatnim deszczu...
                                            Lecz cóż? Spójrz: na drucie jeździ kropla jedna
                                            Już ją wróbel strząsnął. Już po całym deszczu."
                            • zdrw Re: małżeństwa nie mają sensu? 07.08.09, 09:37
                              jarkoni napisał:
                              > Aż boję się myśleć co tam się dzieje w ich związku...
                              > Może jurny kozioł jest kobietą a madonna mężczyzną?

                              jarkoni, prostych rzeczy nie potrafisz zrozumieć. Jesteś zapewne blondynkiem, i
                              m.in. dlatego też masz tak dobry kontakt z ćmami, czy też innymi molami na tym
                              forum.
                              Idę stąd w diabły, żeby się tą blondynkowatością nie zarazić.....
                              Dla mnie byłaby to katastrofa.

                              Dla blondynek i blondynów (nie urażając _autentycznych_ ):
                              -zalogował się jurny kozioł, a black_madonna, na loginie partnera, odpowiedziała
                              w SWOIM imieniu, tłumacząc się z postawionego zarzutu chaotycznego pojawiania
                              się jej postów.
                              Ot i cała tajemnica zmiany płci. Ale dla jarkoniego to jest zbyt skomplikowane,
                              by był w stanie taki fakt sobie uzmysłowić, no a dalej całe stado małych kurzych
                              łebków zaczyna mu przytakiwać. :
                              "a tak,totak!"

                              PS. Black_madonno. Nic tu po tobie.
                              To jest Towarzystwo _WZAJEMNEJ_ Adoracji.
                              Jak nie zaczniesz "krakać jak i ony", toś nie wrona. I tym samym nie masz tu na
                              co liczyć. Odfruń czym prędzej.
                              • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 07.08.09, 10:04
                                zdrw napisała:
                                > To jest Towarzystwo _WZAJEMNEJ_ Adoracji.

                                Mam wrażenie, że czegoś nie zauważyłaś. To forum ma status forum
                                PRYWATNEGO. A jako takie z założenia jest towarzystwem wzajemnej
                                adoracji smile
                              • leptis ... 07.08.09, 10:27
                                Sam widzisz, jak ciezko odejsc. "One" zawsze sie przypomna.

                                Po prostu przyjdz i porozmawiaj bez obrazania.
                                Tak jest zdrowiej.
                              • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 07.08.09, 10:42
                                Czy Kolega dzisiaj lewą nogą dzień ropoczął? wink "Całe stado" sobie
                                dalej w konwencji żartu pociągnęło. Forum rozwodowe, ale
                                niekoniecznie trzeba zawsze super seryo krakać.
                                • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 07.08.09, 10:56
                                  Widać nie wszyscy żarty rozumieją smile
                                  A ja tam wolę być ćmą (bardzo miły owad) czy molem (zauważmy, że to
                                  bardzo wybredny żarłok i zjada tylko naturalne tkaniny) niż
                                  kąsającym komarem tongue_out
            • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 01:52
              A tak poważnie.
              To co napisała black_madonna to protest-song naiwnego dziecka.
              Doceniam Twoje wzniosłe ideały madonno(słuchałaś kiedyś Ewy Demarczyk?).
              Napisałaś mądrze, ale bardzo naiwnie.
              Kulą w płot to mało powiedziane.
              Jesteś rozsądna w swoim mniemaniu, ale to nie to forum...
              Powinnaś pisać na NK, Randkach, Fotkach albo coś kole tego.
              Naiwne dziewczątko nie powinno się wypowiadać ze swoimi złotymi myślami na forum
              ludzi z bagażem doświadczeń..
              Nie zrozumiałaś, prawda??
              • prezesik_1 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 02:06
                Jarkoni, czy myślisz, że madonna pisząc te słowa prawdy jest całkiem bez winy
                ??? Otóż nie, bardzo chciała nas dziabnąć w czułe miejsce, bo czymże są te jej
                słowa, czytuję: "Czy zastanawialiście się na tym, dlaczego człowiek, z którym
                niejednokrotnie spędziliście szmat czasu, staje się Wam obcy? Czy po rozstaniu
                jesteście w ogóle w stanie wspominać miłe chwile byłym partnerem? Czy pamiętacie
                jedynie ostatnie słowa wypowiedziane w złości?"
                Ja nawet osobiście bym się pokusił jej na to szczerze odpowiedzieć i jak ona ci
                jeszcze taka, to jest szansa że coś z niej wyrośnie, czasem poczekać warto -
                prawda? wink

            • lampka_witoszowska Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 02:15
              Majka rzeczywiscie też, ale muszę poszukać, bo mi Korczakiem... ale
              może sobie dopowiadam

              a teraz rzeczywiście idę w ślady dzieci
              powiedziałam
              ja sowa

              ps. Prezesik, jakie mewy!!! to ćmy som smile
              • prezesik_1 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 02:33
                lampka_witoszowska napisała:


                > ps. Prezesik, jakie mewy!!! to ćmy som smile



                Och ta ludzka wyobraźnia !!! Ale nie mniej upalna noc - prawda?wink

                Zabiłem kilka ciem, laczkiem wink
                • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 08:52
                  Przesłuchałem od rana trochę Ewy Demarczyk, wzruszyłem się, bo i Wiersze
                  wojenne, Tomaszów, Groszki i róże,Grand Valse Brillante i Karuzelę z
                  Madonnami..(nie black_madonnami).
                  I usłyszałem od kogoś młodszego: "i czym się podniecasz, przecież to cienkie
                  jest, nie do słuchania"..
                  O tempora, o mores..
                  Bo co innego można powiedzieć.
                  Tak się zastanawiam czasami, czy nasza młodzież dzisiejsza walczyłaby tak
                  zażarcie ze szkopami w powstaniu jak ówcześni Kolumbowie rocznik 20..
                  • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 08:54
                    PS Stawiam na piłkarskich kiboli, ci są zaprawieni w walkach smile
                    • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 10:19
                      Jarkoni, młodzież jest różna. Tak samo jak różni są dorośli.
                      Zapewniam Cię, że wśród małolatów jest też masa mądrych dzieciaków,
                      z których wyrosną mądrzy dorośli. Mnie samą moje własne dzieci
                      czasem zaskakują swoją mądrością i dojrzałością, której ja w ich
                      wieku nie miałam.
                      • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 10:56
                        Mola,sam mam córkę już właśnie studentkę(albowiem stary jezdem), która mnie
                        zaskakuje swoją mądrością..
                        I słowo honoru mogłaby walczyć w powstaniu, i na pewno by walczyła..
        • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 11:49
          Po pierwsze, mój P. ma 28 lat, więc nazywanie go 'moim chłopakiem' wydaje mi się
          troszkę zabawnewink Jako, że formalnie nie jest ani moim narzeczonym, ani mężem -
          określenie go moim mężczyzną vel partnerem jest tu całkiem na miejscu.
          Po drugie, mam 25 lat i za dziecko się nie uważam. To, że czasem jestem, a może
          nawet chcę być naiwna wynika z tego, że za wszelką cenę chcę wierzyć, że uda mi
          się nie popełnić błędów moich rodziców. Szukam odpowiedzi, myślę, zastanawiam
          się.... Jakby nie patrzeć, zdolność do abstrakcyjnego myślenia i autorefleksji
          nie jest cechą dzieci.
          Po trzecie, publiczne dewaluowanie mojego postu, jak i niebezpośrednie
          nawoływanie do nieodpowiadania na niego jest niegrzeczne.
          Po czwarte, sugerowanie że wiesz ,co mnie spotka jest butne. Jakkolwiek by Ci
          się to nie podobało, nie masz o tym zielonego pojęcia.
          I wreszcie, zasiewanie we mnie ziarnka niepokoju, że nawet, jeśli teraz kocham i
          jestem kochana, to i tak za parę lat będę cierpieć, jest okrutne.
          To tyle w temacie.
          • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 13:03
            "To, że czasem jestem, a może nawet chcę być naiwna wynika z tego,
            że za wszelką cenę chcę wierzyć, że uda mi się nie popełnić błędów
            moich rodziców".

            Czy uważasz że ktokolwiek nie chciał wierzyć? Ba, większość z nas
            kiedyś tam pewnie była pewna, że zachowań swoich rodziców powielała
            nie będzie i błędów podobnych absolutnie nie popełni.

            Albo to:
            "Żyję od kilku lat w bardzo szczęśliwym związku z mężczyzną, z
            którym planuję spędzić resztę życia i na dzień dzisiejszy nie
            wyobrażam sobie, żeby kiedyś mógł on wzbudzić we mnie taką
            nienawiść, chęć zemsty lub irracjonalną potrzebę upokorzenia go".

            Zaręczam że żadne z nas nie wyobrażało sobie że kiedykolwiek
            partner, na chwilę obecną postawiony na piedestale, będzie budził
            nienawiść, chęć zemsty, etc. Bo gdyby tylko pojawiło się takie
            wyobrażenie, nikt nie popełniłby kroku pt. małżeństwo.
            A zasiewanie ziarna niepokoju nie jest niczym złym...
            • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 13:25
              Nie chcieliście powielać błędów, ale powieliliście. Nie chcieliście nienawidzić,
              ale ninawidzicie. Ja chcę tylko zrozumieć, co takiego się stało, czego zabrakło...
              Dlatego napisałam na tym forum. Wam służy ono, żeby dać upust złości, zasięgnąć
              porady prawnej, uzyskać wsparcie osób, które przeszły podobną gehennę. Rozumiem
              to i szanuję. Broń Boże nie chcę na siłę wchodzić butami w Wasze zycie, ale tak
              sobie pomyślałam, że Wasza wiedza i doświadczenie mogą być bardzo pomocne
              również dla osób, takich jak ja...
              Nie wierzę, że nie zastanawialiście się nad tym, co mogliście zrobić inaczej,
              czego żałujecie... Co byście zmienili, gdybyście mogli cofnąc czas...
              Mówią, że tylko głupcy nie uczą się na własnych błędach. Powiedzmy, że ja
              chciałabym spróbować pójść krok dalej i uczyć się z błędów innych. Nawet jeśli
              mi się nie uda, trudno... Ale czy można mnie winic za to, że chcę uniknąć
              cierpienia?
              Z całym szacunkiem, na wiele rzeczy nie mamy w życiu wpływu (np. choroby), ale
              za to z kim żyjemy i jaki związek tworzymy to my jesteśmy odpowiedzialni.
              Nie twierdzę również, że szukam na tym forum prostych odpowiedzi i łatwych
              rozwiązań skomplikowanych problemów. Miałam jedynie cichą nadzieję na szczerą
              ale rzeczową dyskusję, która mogłaby przybliżyć mi rzeczy, o których dziś wiem
              mało lub nic.
            • black_madonna sonia_30 03.08.09, 15:32
              ,,Czy uważasz że ktokolwiek nie chciał wierzyć? Ba, większość z nas
              kiedyś tam pewnie była pewna, że zachowań swoich rodziców powielała nie będzie i
              błędów podobnych absolutnie nie popełni."

              Wierzę, że można uniknąc pewnych błędów, gdy jest się na nie uczulonym. Z jednej
              strony jabłko nie spada daleko od jabłoni, ale z drugiej strony uważam że, to
              my, nikt inny, decydujemy o naszym życiu. Czytałam kiedyś ciekawy artykuł o tym,
              że co prawda część dzieci alkoholików powiela wzorce domowe w swoim dorosłym
              życiu i popada w alkoholizm, to znaczna część z nich zostaje abstynentami. MOŻNA
              wybrać inną drogę.
              Rodzina determinuje późniejsze życie jednostki, wartości jakimi się kieruje,
              normy zgodnie z którymi działa i masę innych elementów społeczno-kulturowych w
              ogromnym stopniu, ale nie w decydującym. Dlatego ja chcę spróbować uniknąć
              błędów moich rodziców.

              ,,Zaręczam że żadne z nas nie wyobrażało sobie że kiedykolwiek partner, na
              chwilę obecną postawiony na piedestale, będzie budził
              nienawiść, chęć zemsty, etc. Bo gdyby tylko pojawiło się takie wyobrażenie, nikt
              nie popełniłby kroku pt. małżeństwo."

              Wierzę.

              > A zasiewanie ziarna niepokoju nie jest niczym złym...
              No chyba, że poparte jest samozwańczym autorytetem i wypowiedziane jest w
              kategoriach prawdy absolutnej, a nie ewentualnej opcji.
              To zdanie brzmiało mniej więcej tak:
              Ty głupiutka nie wiesz, co Cię czeka. Ale my obcy ludzie już wiemy, że pewnego
              dnia zagościsz na naszym forum jako rozwódka.
              • sonia_30 Re: sonia_30 03.08.09, 22:52
                A tak tak.. tzw. biegunowość - tak bardzo się staramy nie powielać
                błędów rodziców, że zaczynamy postępować dokładnie przeciwnie do
                nich, co niestety również często na dobre nie wychodzi, bo żadna
                skrajność dobra nie jest.
                Nikt tu się jako autorytet absolutny nie wypowiada, każdy wyraża
                swoje zdanie, o co zresztą prosiłaś.
                Stwierdzenie tak nie brzmiało, to Ty je w ten sposób odczytałaś, a
                to drobna różnica.
          • karolina331 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 13:30
            Wierzę, że na to forum trafiłaś przypadkiem i z ciekawości zaczęłaś
            je czytać.
            Natomist wpisu dokonałaś juz zupełnie świadomie i teraz się dziwisz,
            że nikt nie potraktował Cię życzliwie i poważnie.
            A czego się spodziewałaś?

            Zachowałaś się jak ktoś, kto bez zaproszenia zjawił się na cudzym
            przyjęciu, najadł się, napił, a później publicznie skrytykował i
            salon i przyjęcie i gości i gospodarza.
            I jeszcze na koniec zwymiotował na posadzkę.

            Uszanuj kobieto ludzi tu piszących, ich frustrację, zwątpienie i ból.
            Uszanuj choćby dlatego, że nie wiesz, co Ciebie jeszcze w życiu
            czeka i wierz mi, rozstanie z Twoim partnerem to jeszcze najmniejsze
            i najmniej bolesne co może Cię spotkać.

            Gdybyś zadała sobie troche więcej trudu i wnikliwiej poczytałą to
            forum, przekonałabyś się, że spełnia ono nie tylko bardzo ważną rolę
            terapeutyczną, ale także można tu otrzymać gratisowo cenną poradę
            prawną, co dla ludzi na zakręcie jest równie ważne.

            Jak na 25 lat, jesteś bardzo psychicznie i społecznie niedojrzała.
            Im szybciej dorośniesz, tym będzie lepiej dla wszystkich.

            I nie mówi się "na dzień dzisiejszy" na miłość Boską!
            • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 14:15
              Nie zaczęłam wątku po to, by kogoś krytykować czy osądzać. Byłam grzeczna i
              spokojnie wytłumaczyłam o co mi chodzi. Chciałam Was wysłuchać z należytym
              szacunkiem. Ale po tym, jak mnie przyjęliście powiem jedno:
              Jeżeli wszyscy wykazujecie tendencje do osądzania ludzi, patrzenia z góry na
              tych, którzy mają inne niz Wy doświadczenia i poglądy,
              przesadzania(zwymiotowałam Wam na posadzkę?!), krytykowania i dyskredytowania
              partnerów dyskusji (Jak na 25 lat, jesteś bardzo psychicznie i społecznie
              niedojrzała. Im szybciej dorośniesz, tym będzie lepiej dla wszystkich.), a do
              tego jesteście
              nieżyczliwi, pyszni i zamknięci, to już się nie trudźcie. Znalazłam odpowiedzi
              na nurtujące mnie pytania, a o swój związek jestem spokojnasmile

              Tacy jesteście* mądrzy i doświadczeni życiowo, że nie dorastam Wam do pięt... I
              co? Z ręką na sercu możecie powiedzieć, że żyliście godnie, nie popełnialiście
              błędów, byliście szczęśliwi i czujecie się spełnieni?

              Każdy głupi jest mądry po szkodzie. Nie ma się czym chwalić. Fakt, że ktoś
              kopnął Was w tyłek jeszcze nie robi z Was mędrców a stan cierpienia nie
              odzwierciedla dojrzałości emocjonalnej. Trochę samokrytyki i otwartości na
              drugiego człowieka... Szczególnie to drugie potrzebne jest, by zbudować zdrowe i
              trwałe relacje z drugim człowiekiem.


              *nie cierpię generalizacji. Powyższe słowa kieruję do tych forumowiczów, którzy
              mi odpisali.
              • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 14:18
                black_madonna napisała:
                > *nie cierpię generalizacji. Powyższe słowa kieruję do tych
                forumowiczów, którzy
                > mi odpisali.

                Ja Ci odpisałam i bardzo proszę o odniesienie tego co napisalaś do
                mojego postu.
                • karolina331 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 14:34
                  Z kulturą też jest u panienki krucho.
                  • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 14:37
                    Na podstawie tego co napisała, uważam, że to, czego brakuje jej
                    najbardziej nazywa się POKORA. I dystans. Do siebie i innych ludzi.
                    • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 17:45
                      Napisałaś dwie odpowiedzi do moich postów. Mogłaś sprecyzować o które Ci chodzi.
                      Poza tym, w żadnej odpowiedzi nie widzę pytania, na które mogłabym odpowiedzieć.
                      To, że uważasz że brakuje mi pokory i dystansu wydaje mi się być zabawne. Ale
                      jako, że nie lubię być wzywana do tablicy, nie będę tego komentować.
                      • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 18:08
                        Odpowiedzi już żadnej nie chcę od Ciebie. Niemnie moją radę
                        (naprawdę szczerą i bez cenia ironii) masz tu:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,24087,98553626,98588708,Re_malzenstwa_nie_maja_sensu_.html

                        P.S.
                        Strasznie chaotycznie odpisujesz na posty, nie trzymasz
                        się 'drzewka'. To taka mała uwaga. Jeśli chcesz na dłużej zagościć
                        na jakimkolwiek forum polecam lekturę zasad netykiety.
                        • jurny_koziol_apokalipsy Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 19:17
                          Zawsze klikam "odpowiedz" na konkretny post. Nie wiem, dlaczego ląduję na dole
                          drzewka bez ładu i składu. Też to zauważyłam i wierzę, że może być to irytujące.
                          Dlatego sama czytam posty chronologicznie.
                          • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 19:30
                            Jurny Kozioł to mój partner. Gdy wrócił z pracy rozmawialiśmy o tym forum i
                            wątku... Nawet nie zauważyłam, że jest zalogowanysmile Kurcze, głupio wyszłowink No
                            dawajcie, dałam Wam pretekst, żebyście jeszcze raz mogli mnie wyszydzićwink
                            • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 19:38
                              Dziecko drogie, przenieś się na forum, które jest dla Ciebie przeznaczone. To
                              forum nie służy do zabawy w kotka i myszkę.
                              Chcecie z partnerem się zabawić to idźcie do sypialni. To forum to nie jest
                              miejsce dla Was.

                              P.S.
                              Życie bywa baaardzo mściwe. Jeśli kiedykolwiek któreś z Was przyjdzie na to
                              forum lizać własne rany to radzę Wam zmienić nicki.
                              • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 19:49
                                Boli Cię, że istnieją szczęśliwe pary, które się wspierają? Przecież nie kazałam
                                mu tu wchodzić. Głupio wyszło, ale uważam, że miło postąpił.
                                Kim Ty jesteś, żeby kazać mi zmieniać nick? Bezczelna, zawzięta kobieto zajmij
                                się lepiej czymś konstruktywnym.
                                A co do lizania ran, pojmij że nie każdy związek kończy się tragedią. Fakt, że
                                Ty poniosłaś porażkę jeszcze o niczym nie świadczy. Nie mów mi również, gdzie
                                jest moje miejsce i co mogę robić, a czego nie. Nie jesteś dla mnie żadnym
                                autorytetem.
                                • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:15
                                  Taa... Wspieranie się w głupocie. Rzeczywiście jest czego zazdrościć wink

                                  Skoro tak lubisz sport ekstremalny to proponuję wejdź jeszcze na forum ludzi
                                  chorych na raka i tam im wmawiaj, że sami na tą chorobę zasłużyli i opowiadaj im
                                  jak cudownie jest być zdrowym.
                                  Możesz jeszcze wejść na forum ludzi, którym umarło dziecko i opowiadać im, że
                                  cudownie jest żyć bez dzieci a tak w ogóle to na pewno sami to dziecko zabili.
                                  Skutek będzie dokładnie taki sam jak tego co 'uprawiasz' na tym forum. Stopień
                                  delikatności również.
                                  • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:21
                                    Ty naprawdę żyjesz w swoim świecie, widzisz rzeczy których nie ma, a na koniec
                                    dopowiadasz sobie resztę. W tej sytuacji doprawdy zabawne jest Twoje
                                    rozprawianie o mojej domniemanej głupocie.
                                    • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:29
                                      I tu się z Tobą muszę zgodzić smile)))
                                      Tak, żyję we własnym świecie smile))
                                      I jestem w tym swoim świecie baaaardzo szczęśliwa wink))))
                                      Ale nie próbuj tego zrozumieć, nie nadążysz wink
                                    • dsz27 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:35
                                      Nikogo nie boli Twoje szczęście i udany tak długi przecież 4 letni związek. Nikt
                                      też zapewne nie życzy Ci źle, mimo że to podkreślasz.
                                      Życie naprawdę pisze różne scenariusze więc skoro czytałaś historie z tego forum
                                      powinnaś wiedzieć, że raz na wozie...a raz pod...wozemsmile


                                      Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z
                                      podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobąsmile))
                                      • dsz27 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:40
                                        I zapomniałam dodać, bo ja też zła kobita jestemsmile)))) Kto wie czy nie
                                        najgorszawink Mola czuj konkurencjęwink
                                        • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:44
                                          Oooo! To mam pomysła na konkurs na 5 września smile
                                          Urządzimy sobie konkurs na to, która z nas jest najźlejsza wink)))
                                          Tylko nagrodę trza wymyślić smile))
                                      • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:42
                                        Donia, Ty się zastanów czy z taką złą kobietą chcesz się piwa napić wink))
                                        Do 5 września jeszcze trochę czasu jest, możesz się wycofać smile))
                                        • dsz27 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:49
                                          Kochana tylko mnie zachęcaszwink)))Ja nie z takich co się wycofują tak bez
                                          powodusmile Musimy tylko ustalić, która gorszawink

                                          A tak na marginesie to pomimo całej akcji z rozwodem, też uważam, ze taka
                                          instytucja ma sens. Wszystko to kwestia oczekiwań. Bo o miłości, szacunku i
                                          zaufaniu nie będę pisać, bo to czynniki bez których żaden związek na dłuższą
                                          metę nie ma sensu. A tak na marginesie to czysto teoretycznie mam białą kartę,
                                          miałam tylko cywilny na szczęściewink
                                          • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:56
                                            Ja miałam ślub kościelny, ale z tego co zdążyłam się zorientować to mam szansę o orzeczenie nieważności ślubu kościelnego.
                                            Tylko nie wiem czy się za to brać bo przecież zła kobieta jestem, więc i tak pójdę do piekła tongue_out

                                            Co do małżeństwa jako instytucji ja też mimo wszystko się nie zraziłam. Że się posłużę naszym zawodowym wink porównaniem - z małżeństwem tak jak z demokracją - ma całą masę wad i w ogóle jest do d.py, ale jak na razie nikt nic mądrzejszego nie wymyślił smile
                  • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 15:05
                    smile
                    Nie używaj słów, których nie rozumiesz.
                • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 14:37
                  Ja również poproszę, szczególnie że nie cierpisz generalizacji
            • jurny_koziol_apokalipsy Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 18:22
              Zachowałaś się jak ktoś, kto bez zaproszenia zjawił się na cudzym
              > przyjęciu, najadł się, napił, a później publicznie skrytykował i
              > salon i przyjęcie i gości i gospodarza.
              > I jeszcze na koniec zwymiotował na posadzkę.

              A od kiedy to Forum jest "cudzym przyjęciem" czy "Salonem"???smile I jak można
              obrażać "gospodarza" skoro "gospodarzem" jest sama autorka wątku? Obrażać można
              co najwyżej "gości" czyli innych forumowiczów (a czytając cały wątek jakoś tego
              nie zauważyłem by Black_madonna kogokolwiek obrażała, wręcz przeciwnie, autorka
              była nad wyraz szczera i uprzejma). Skoro Forum jest otwarte dla WSZYSTKICH,
              ergo każdy może tu wyrazić swoją opinię i ewentualne "zwymiotowanie na posadzkę"
              nie powinno nikogo dziwić. A co do frustracji i bólu innych ludzi to: czy
              zadawanie im pytań może ich ranić? Jest nie na miejscu? "Salon" się obraził czy
              jak??smile Skoro jest taki "dorosły" to chyba nie powiniensmile

              • z_mazur Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 18:50
                Ależ oczywiście, że zadawanie niektórych pytań pewnym osobom jest zwyczajnie nietaktowne, a niektórych nawet wręcz chamskie.

                Szczególnie jeśli w tonie zadawanych pytań czuc wyższośc, protekcjonalizm i niczym nieuzasadnione przekonanie o własnej doskonałości, która innym jest niedostępna, bo dotknęło ich doświadczenie, którego my w sposób często od nas niezależny uniknęliśmy.

                To tak jakby np. zdac pytanie powodzianinowi stojącemu nad zalanym dobytkiem, "czy nie można się było ubezpieczyc?", albo "jak można było byc takim głupim, żeby wybudowac dom w pobliżu rzeki?".

                Jeśli Koźle nie dostrzegasz z nietaktowności zachowania autorki wątku, to w takim razie reprezentujesz poziom do niej zbliżony.
          • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 18:58
            Black_madonno, doceniam Twój euforyczny stan zakochania.
            Oby to trwało do końca życia, czego Ci serdecznie życzę.
            Ale pamiętasz, że napisałem że trafiłaś na forum ludzi "z bagażem doświadczeń",
            ludzi skrzywdzonych lub właśnie krzywdzonych..
            Rozwód to trauma wielkością porównywalna ze śmiercią bliskiej osoby.
            Doceniam to, że ładnie piszesz po polsku, zgrabnie formułujesz zdania..
            Ale zaczęłaś od: "jestem porażona i przerażona
            złością, zawiścią oraz bezwzględnością jaka jest przedstawiona w Waszych
            wątkach"

            Jeśli ktoś przychodzi do mnie do domu i od progu mówi, że jestem zły, zawistny i
            bezwzględny(Twoje słowa), to myślisz że powitam taką osobę z radością, będę się
            łasił i wszystko będzie cacy?
            Wlazłaś z inwektywami i oczekiwałaś głaskania po głowie?
            Dlatego potraktowałem Cię jak niewyszczekanego dzieciaka.
            Nic osobistego, przepraszam..
            • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 19:46
              Re: małżeństwa nie mają sensu?
              jarkoni 03.02.08, 23:22 Odpowiedz
              Black_madonno, doceniam Twój euforyczny stan zakochania.

              Jestem człowiekiem z przyszłości, mój post będzie dziś w nocy o godzinie 23:22.
              A teraz mamy 19:47..
              • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 19:52
                Nie jestem euforycznie zakochana. Stwierdzam jedynie (po 4 latach związku, w
                roku mieszkając razem), że kocham i szanuję człowieka, z którym żyję. Tyle...
      • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 14:57
        Uprzejmie odpisujęsmile
        To, że małżeństwo, jak kazdy inny trwały związek, powinien być zbudowany na
        miłości, szacunku i zaufaniu jest chyba oczywiste. Do tej kategorii dodałabym
        jeszcze życzliwość i przyjaźń. To ważne, żeby lubić się nawzajem.
        Nie wyobrażam sobie również małżeństwa bez wspólnoty planów, oczekiwań, marzeń i
        umiejętności rozmawiania o nich.
        Do tego miejsca, pełna zgoda.
        Co do dzieci... Wydaje mi się, że zdrowy, silny związek zbdowany na partnerstwie
        dzieci mogą jedynie umocnić. Problem pojawia się, gdy w związku coś nie gra,
        para (lub jedno z małżonków) nie jest gotowy/a na dziecko, gdy potomostwo
        traktowane jest jako kolejny społecznie narzucony etap w zyciu, gdy starają się
        o dziecko ludzie, którzy nie dojrzeli do tego, by zająć się sobą, nie mówiąc o
        drugim człowieku lub gdy dziecko traktowane jest jako lekarstwo na wszelkie
        problemy.
        Dla związku, w którym jest zrozumienie, rozmowy i poczucie odpowiedzialności,
        dziecko nie powinno stanowić zagrożenia.
        Co do kont i wspólnych finansów... to jest płynne, zależy od człowieka, jego
        stosunku do pieniędzy itd. Kwestia finansów domowych stanowi źródło konkfliktu
        tylko w tych związkach, w których czegoś nie dogadano, co skutkuje tym, że jedna
        ze stron czuje się pokrzywdzona. W moim związku z powodzeniem funkcjonują trzy
        konta. Każde z nas ma swoje własne plus otworzyliśmy jedno domowe, na które
        przelewamy ten sam procent naszych dochodów. To wszystko jest oczywiście płynne
        i nie ukrywamy przed sobą swoich pieniędzy, ale lubię świadomość, że mam własne
        oszczędności.
        Najtrudniej sytuacja wygląda z rozdziałem (w domyśle kilku)nieruchomości. Bardzo
        ułatwiłoby to ewentulne rozliczania po rozstaniu, ale to raczej sytuacja
        idealna. Na razie marzy mi się jeden mały, ale własny kąt.

        • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 15:02
          Ale to jest odniesienie przepraszam do czego????
        • black_madonna wątek powyższy kieruję do moli1971 03.08.09, 15:09
          • mola1971 Re: wątek powyższy kieruję do moli1971 03.08.09, 17:29
            Ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Nie potrzebuję Twojej
            analizy mojej wypowiedzi i nie musisz zgadzać się z tym co
            napisałam. Choćby dlatego, że ja mam już troje dzieci, więcej mieć
            nie zamierzam i Twoje podejście do tematu nijak się ma do mojej
            sytuacji.

            Prosiłam byś odniosła się do mojego postu w kontekście tej Twojej
            wypowiedzi:

            Autor: black_madonna 03.08.09, 14:15

            "Nie zaczęłam wątku po to, by kogoś krytykować czy osądzać. Byłam
            grzeczna i
            spokojnie wytłumaczyłam o co mi chodzi. Chciałam Was wysłuchać z
            należytym
            szacunkiem. Ale po tym, jak mnie przyjęliście powiem jedno:
            Jeżeli wszyscy wykazujecie tendencje do osądzania ludzi, patrzenia z
            góry na
            tych, którzy mają inne niz Wy doświadczenia i poglądy,
            przesadzania(zwymiotowałam Wam na posadzkę?!), krytykowania i
            dyskredytowania
            partnerów dyskusji (Jak na 25 lat, jesteś bardzo psychicznie i
            społecznie
            niedojrzała. Im szybciej dorośniesz, tym będzie lepiej dla
            wszystkich.), a do
            tego jesteście
            nieżyczliwi, pyszni i zamknięci, to już się nie trudźcie. Znalazłam
            odpowiedzi
            na nurtujące mnie pytania, a o swój związek jestem spokojna

            Tacy jesteście* mądrzy i doświadczeni życiowo, że nie dorastam Wam
            do pięt... I
            co? Z ręką na sercu możecie powiedzieć, że żyliście godnie, nie
            popełnialiście
            błędów, byliście szczęśliwi i czujecie się spełnieni?

            Każdy głupi jest mądry po szkodzie. Nie ma się czym chwalić. Fakt,
            że ktoś
            kopnął Was w tyłek jeszcze nie robi z Was mędrców a stan cierpienia
            nie
            odzwierciedla dojrzałości emocjonalnej. Trochę samokrytyki i
            otwartości na
            drugiego człowieka... Szczególnie to drugie potrzebne jest, by
            zbudować zdrowe i
            trwałe relacje z drugim człowiekiem.

            *nie cierpię generalizacji. Powyższe słowa kieruję do tych
            forumowiczów, którzy
            mi odpisali. "
        • joanna9969 Re: małżeństwa nie mają sensu? 04.08.09, 13:30
          życzę ci serdecznie aby twoje życie zechciało trzymać się tak pięknie teorii i
          wychuchanych planów , bo widzisz , ja jeszcze 2 lata temu byłam taka mądra , ba
          nawet mądrzejsza ale moje życie jakoś nie chciało
    • pojawaj Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 14:44
      A ja odpowiem co zaszwankowało w moim związku:

      1. Widziałam nie faktyczną osobę, a swoje wyobrażenie o niej

      2. Miałam nadzieję, że skoro kocha to się zmieni

      3. Uważałam że on jest ważniejszy niż ja, szanowałam go bardziej niż siebie.
      Jemu umiałam współczuć a sobie nie.

      A nienawiść zakwitła w chwili kiedy postanowiłam być sobą, zadbać o siebie i
      swoje potrzeby, przestać dawać jeżeli na dawanie nie miałam ochoty. Czyli
      związek zabił mój egoizm. Ale egoizm zdrowy i na podstawowym poziomie. Dlaczego?
      Bo mąż się nie spodziewał że ja mam potrzeby i aspiracje. Przecież tyle lat nie
      miałam, a nagle się to zmieniło?
      • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 15:07
        Dziękuję bardzo Pojawaj.
    • scriptus Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 15:19
      Black Madonno, odpowiem Ci.
      Nie ma we mnie złości, stale zwalczam negatywne emocje, pragnę
      myśleć dobrze o mojej prawiebyłej żonie, mile wspominam to co miłe i
      staram się nie pamiętać złego, nigdy o niej nie pisałem źle, choć
      miałem, mam do niej spory żal o to co zrobiła, raczej stale szukałem
      ratunku i naprawy. Na większość Twoich pytań odpowiem niemal
      bezradnie - nie wiem, wprawiły mnie one w smutek, sprawiły
      przykrość, ale to nie Twoja wina. Rozwód to ogromna trauma, chyba
      gorsza niż śmierć partnera, ale jakoś żyjemy dalej, zbieramy się i
      toczymy swoje sprawy dalej. Wprawdzie formalnie rozwód jeszcze
      przede mną, ale wiem, że to nieuniknione. Więź została zniszczona i
      oceniam ją jako niezmiernie trudną do odtworzenia nawet przy
      staraniach obu stron. Mimo to uważam, że moje małżeństwo miało sens.
      • black_madonna Scriptusie... 03.08.09, 15:37
        Biję się w pierś. Nie było moją intencją sprawienie komukolwiek przykrości.
        Jeżeli wykazałam się niewrażliwością, szczerze przepraszam.
        Życzę spokoju i tego, by ten jakże przykry etap w twoim życiu stał się
        początkiem czegoś nowego, dobrego...
        • scriptus Re: Scriptusie... 04.08.09, 12:22
          Przecież wiem, że nie chciałaś smile od razu napisałem, że wiem, że nie
          masz takiej intencji.
          To ja jestem ciut za bardzo skomplikowany obecnie i z trudem sobie
          radzę z własnymi emocjami, a postawione przez Ciebie pytania, acz
          trudne, warte są zadawania.
    • niedowiary77 Re: M nie mają sensu? 03.08.09, 15:23
      Ciekawe ilu z Was mając swoje dorastające dzieci wyrazi zgodę na coś tak
      idiotycznego, jak zawarcie związku małżeńskiego ?
      • sonia_30 Re: M nie mają sensu? 03.08.09, 15:34
        Zgodę wyrazi? Do zawarcia związku małżeńskiego zgoda rodzica
        potrzebna nie jest...
      • alfika Re: M nie mają sensu? 03.08.09, 15:38
        ja

        bo moje dziecko będzie dorosłym, które wychowuję
        i nade wszystko nadal, jak i teraz, będzie wolnym człowiekiem
    • shamsa Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 15:58
      tak sobie pomyslalam wlasnie, ze wielu z nas tutaj jest, bo we wlasciwym czasie
      bylo podobnie bezkrytycznych jak ty. to nie grzech, ale glupota, brak
      doswiadczenia, wzglednie zaburzenia emocji wyniesione z domu rodzinnego
      oślepiaja nas gdy wstępujemy w swoje wspaniale zwiazki.

      czasem ma sie po prostu niefart.
      • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 16:29
        Taaak, wiara w szczęśćliwe związki to przejaw głupoty i względnego zaburzenia
        emocjonalnego. No przecieżsmile
        • shamsa Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:51
          zycze ci bys nie musiala sie kiedys zorientowac o czym naprawde byla moja wypowiedz
        • panda_zielona Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 21:21
          black_madonna napisała:

          > Taaak, wiara w szczęśćliwe związki to przejaw głupoty i względnego
          zaburzenia
          > emocjonalnego. No przecieżsmile

          Nie to nie jest głupota.Każdy,tak myślę,wchodząc w związek ma
          nadzieję,ba jest pewny,że bedzie wspaniały i szczęśliwy.Masz 25 lat
          i nie wiesz co Cię czeka za lat 5,10,20.Dlatego nie oburzaj się,bo
          piszący tutaj mają o wiele więcej doswiadczeń.Czy jesteś pewna na
          100%,że Twoje życie z partnerem,mężem będzie tylko usłane różami?
          • dsz27 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 21:43
            Dokładnie! Każdy z nas albo zdecydowana większość, wchodząc w związek małżeński
            nie zakładała z góry, że się nie uda. Wręcz przeciwnie, dla wielu z nas rozwód
            to była czysta abstrakcja. A jednak...
            Oczywiście w Twoim przypadku może być inaczej. Co nie zmienia faktu, że
            statystyki są jakie są.
    • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 18:03
      Black_madonno, to bardzo dobrze, że chcesz się uczyć i antycypować
      ewentualne problemy, które mogą kiedyś, w odległej przyszłości
      pojawić się w Twoim związku, ale tak mi przyszło do głowy, że za
      bardzo się spieszysz z tą swoją edukacją. To tak jakbyś prosto z
      podstawówki chciała iść na uniwersytet z pominięciem etapu gimnazjum
      i liceum.

      Jeśli naprawdę chcesz czegoś nauczyć się od innych ludzi na forach
      to polecam to forum (powiedzmy, że to etap gimnazjum):
      forum.gazeta.pl/forum/f,12264,mlodziutkie_mezatki_i_.html
      Następnie (jako liceum) poczytaj i popisz tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
      i tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,30835,Kochanki_.html
      i/lub tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,91230,kochanki_v_zony.html
      Dopiero gdy przejdziesz tamte etapy możesz zrozumieć to, co się
      dzieje na tym forum.
      • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:03
        A co do mojej edukacji,
        jeśli Ty potrzebowałaś w moim wieku rad w stylu "co mam robić, gdy mój mąż chce
        iść sam na wesele", "teściowa / bratowa mnie nie lubią i co teraz", "mój mąż dwa
        lata po ślubie ogląda pornole", to ja Cię bardzo przepraszam, ale bardzo się
        różnimy. Zresztą, która z nas potrzebuje tej nauki? Mnie nikt nie zdradził ani
        nie zostawił. Dlatego, milcz.
        • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:10
          I tu się zdziwisz bo to ja męża zostawiłam smile
          Co do reszty - NA RAZIE nikt Cię nie zdradził ani nie zostawił wink
          Jeszcze wiele przed Tobą wink)))))
          • niedowiary77 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:15
            mola1971 ale jakie to ma znaczenie czy Ty, czy Ciebie kradną, ważne, że jesteś w
            centrum zamieszania. Życie wielką nieznajomą, a często i splotem przypadków wink
            • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:26
              Dla mnie ważny jest efekt a nie to czyje działanie do tego efektu doprowadziło. A co do tego, że życie jest jedną wielką nieznajomą i splotem przypadków to wiadomo nie od dziś smile
          • black_madonna Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:18
            Nie przeraża Cię to, że w głebi duszy życzysz komuś porzucenia i cierpienia? A
            może nadal oszukujesz się, że jesteś dobrym człowiekiem?
            • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:27
              Bo ja zła kobieta jestem wink)))))
              • kasiapfk Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 20:37
                ooo to tak jak ja! I tego się będę trzymała.
    • lima po wątkach widać, że wakacje trwają 03.08.09, 20:53
      dzieciakom się nudzi samym w domu przed kompem, studenci nie muszą zakuwać do
      sesji, słońce w czachę przypala mocno..
      • onexis Re: po wątkach widać, że wakacje trwają 04.08.09, 13:34
        lima napisała:

        > dzieciakom się nudzi samym w domu przed kompem, studenci nie muszą zakuwać do
        > sesji, słońce w czachę przypala mocno..

        Każdy ma prawo do wyrażania głosu..
        czy jest dzieckiem, osobą dorosłą, czy w podeszłym wieku..
        Liczy się to co człowiek doświadcza i potrafi wyrazić swój pogląd na takie sprawy..

        Karygodnym staje się obrażanie człowieka i danie do zrozumienia,
        że nie traktuje się go równi..

        Zanim chcesz kogoś osądzać, naucz się na siebie spoglądać
        i zobaczyć ile zrobiłaś, ile robisz i ile jeszcze może zrobić wykonać..


        Podkreślam, że nie jestem dzieckiem..
        Lecz mężczyzną..
        • jarkoni Re: po wątkach widać, że wakacje trwają 05.08.09, 00:18
          onexis, podobno karygodnym jest obrażanie człowieka i nie traktowanie się go na
          równi ze sobą?

          To zacytuję Ci black_madonnę:
          "Mnie nikt nie zdradził ani
          nie zostawił. Dlatego, milcz."

          I co Ty na takie dictum?
    • rozjechana Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 22:36
      Ja Ci odowiem
      Jestem trochę starsza od Ciebie. W Twoim wieku też myślałam że łączy
      nas miłość, szacunek i przyjażń. Myślałam również że jeśli się
      kiedyś rozstaniemy to napewno jak ludzie bo tyle nas łączy tyle lat
      razem.
      Wydaje mi się że z Twoich wypowiedzi wynika że jestesmy gorszą
      kategorią, więc postaram się jakoś Ci zobrazować to że rozwód ma
      miejsce również w normalnych rodzinach a nie patologicznych.
      Ja i mój mąż- ambitni, super stdenci, zaraz po studiach bardzo dobre
      prace, rodziny na poziomie,dużo znajomych, wszędzie widać było
      wzajemny szacunek.
      Mieliśmy-mieszkanie, dziecko, awanse, wspierające rodziny itp
      Nie wiem jak Ci napisać że mimo że masz przekonanie że Twój związek
      jest taki dobry, udany, z perspektywamni, to jednak powinnaś ( i
      szczerze Ci mówię że lepiej to robić) liczyć się z tym że może nie
      być na zawsze, że nigdy nie uda Ci się poznać kogoś na 100%
      Wiem że uznasz że Ty znasz swojego partnera, ale uwierz że ja też
      tak myślałam.
      Wiem że powiesz że mój był może beznadziejnym dup..em, ale Twój
      przecierz taki nie jest, ale uwierz że ja też tak myślałam.
      Wiem że myslisz że prędzej by cos sobie zrobił niż dał Ciebie
      skrzywdzić, ale uwierz że też tak myślałam

      Pamiętaj też, że jeśli to on odejdzie to te wszystkie rzeczy które
      wypisałam będziesz pamietać Ty- że go przecierz znasz, że Cię nie
      skrzywdzi, że jesteś dla niego najważniejsza
      On nie będzie ich pamiętał- bo już nie będzie Cię kochał.
      Już nie będzie myślała że to Ty jesteś sensem życia, to Twoje
      bezpieczeństwo jest najważniejsz- będziesz historią
      I właśnie z takim nastawieniem-że przecierz... to boli najbardziej,
      bo człowiek się nie spodziewa

      Mnie tylko od Ciebie różniło jedno, ja wierzyłam tak jak Ty że ideał
      jest obok mnie (oczywiście z małymi wadami) ale wiedziałam że ludzie
      są różni i nigdy nie potepiałam innych, bo wiedziałam że nie
      koniecznie to oni sobie zapracowali na koszmar jaki mogła im
      zgotować inna osoba

      Teraz czas abym napisała jaka naukę wyniosłam- możesz bardzo mocno
      kochać, możesz bardzo się starać, może Ci sie w życiu wszystko
      udawać ale związek/małżeństwo to dwie osoby a nie jedna, a tylko
      siebie możesz być pewna

      Nie życzę Ci abyś kładła się spać z takimi przekonaniami jakie masz
      a rano się obudziła kiedy nie będzie już nic, bo wtedy bardzo boli
      Ale może właśnie trzeba dostać od zycia tak jak my, aby wiedzieć że
      niczego nie mozna byc pewnym

      Ja czytałam Twoje wypowiedzi to myslałam o sobie i o tym że też
      miałam takie wizje swojego związku, ale nigdy bym się nie zachowała
      tak jak Ty. Najwidoczniej nie dostałaś od życia jeszcze lekcji
      pokory. Patrząc na statystyki, pewnie będziesz musiała zmienić nick,
      ale wstyd Ci będzie i tak za rzeczy jakie tu napisałaś. Teraz mi
      pewnie coś odpiszesz obrazzliwego, ale mnie to nie zaboli bo wiem że
      myślałam tak jak Ty- mnie to nie spotka

      Ciesz się tym co masz, ale nigdy nie mów na zawsze, bo nie tylko Ty
      o tym decydujesz

    • a.b1 Re: małżeństwa nie mają sensu? 03.08.09, 23:38
      nie zadawaj tylu bzdurnych pytań
      żyj swoim zyciem
      myślisz, że forum wzbogaci Twoje doświadczenia?
      tak na marginesie
      myślę, ze jestes cywilizowanym trolem zesłanym od górnie dla
      rozkręcenia forum w okresie ogórkowym....poczekaj pare tygodni, po
      wakacjach jest prawdziwy wysyp rozwodników
      A odpowoadając na Twoje pytanie
      małżeństwo nie ma sensu
      następnym razem jak sbędę chciała zostać okradziona, to zrobie
      casting na przystojnego złodzieja, wszytsko przynajmniej będzie
      zgodne z definicją, a nie w imię "nie opuszczę Cię aż do śmierci"
      • kasper254 Re: małżeństwa nie mają sensu? 04.08.09, 07:28
        Black, nie przejmuj się idiotycznymi wypowiedziami. Nie wiem, czy
        jesteś trolem i nie ma to żadnego znaczenia. Pytasz o bardzo ważne
        rzeczy i głupie )("bzdurne") mogą być tylko odpowiedzi.
        Małżeństwo ma swój głęboki sens i wartość. Po rozwodzie, którego
        nie chciałem, za który zapłaciłem zdrowiem,ożeniłem się drugi raz. I
        dzisiaj, i jutro, zrobiłbym to drugi raz. Zbudowałem dom, nie chcąc
        żyć w szałasie.
        Ci, którzy plują na swoich byłych partnerów, sączą jad,
        nienawidzą, nigdy nie kochali, pełzali tylko, czekali na godota.
        Kochali tylko siebie, traktując małżeństwo i rodzinę jako dodatek do
        rozwoju swojej osobowości.
        Pytaj dalej - dawno nie spotkałem tylu mądrych, rzeczowych,
        wartościowych pytań, jak też - oczywiście - nie spotkałem tylu
        idiotyzmów tych, którzy ci odpowiadali.
        • kasiapfk Re: małżeństwa nie mają sensu? 04.08.09, 07:39
          Kasper, nie do końca się zgodzę wink
          Pytania są ważne, odpowiedzi nie są głupie. Każdy ma swoją.
          Rozwodzę się, mój m mnie nie kocha już. Ale ja nie mam ochoty sączyć
          jadu, opluwać itp.
          Black, pamiętaj, że do tanga trzeba dwojga. Choćbyś nie wiem jak isę
          starała, jeśli ta druga strona w pewnym momencie zechce odejść, to
          mozesz stanąc na głowie i tego nie zmenisz.
          Niezależnie od tego jak idealny wydaje Ci się Twój związek teraz.
          Ludzie z czasem się zmieniają. I nic tego nie zmieni wink
        • a.b1 Re: małżeństwa nie mają sensu? 04.08.09, 09:38
          kasperek, a co Ty teraz robisz?
          zamiast jadem ciskać wyskakuj z recepty na szczęsliwego żonkosia
          a przy okazji pochwal się co spieprzyłes za pierwszym razem
    • mgrania Re: małżeństwa nie mają sensu? 04.08.09, 23:55
      Starałam się ze zrozumieniem przeczytać cały wątek i wszystkie
      wpisy. Muszę przyznać, że nie rozumiem skąd tyle tu negatywnych
      emocji po tym co napisała black-madonna. Wszak zadała mądre,
      życiowe i niezwykle dojrzałe pytania i oczekiwała od nas- ludzi po
      przejściach - odpowiedzi. Czy to tak dużo? Chyba nie...tylko, że to
      odpowiedzi stwarzają problem. Dlatego stajecie murem?
      Wielu z nas pragłęłoby idylicznego życia z jednym mężem,żoną,
      partnerem. Ale że życie to nie je .. bajka...
      Dlaczego nie wychodzi? Sama myślę, że to przez to ,że się zmieniamy,
      i to niekoniecznie na dobre. To taka ciągłość ewolucji. Zmienia
      nas "kasa", środowisko, postęp cywlizacyjny. Zmieniają się nasze
      potrzeby i okazuje się,że " rozbiegamy się" z partnerem, mężem, żoną.
      Black-madonno - gdybym miała Ci odpowiedzieć szczegółowo na Twoje
      pytania najczęściej używałabym określenia: nie wiem, sama tego nie
      rozumiem, nie umiem tego wyjaśnić.

      ps
      Rozwiodłam się ponad trzy lata temu po 16 latach małżeństwa, mam
      dwoje "prawie na wylocie" dzieci. Byłam zdradzana i upokarzana.
      Rozwód był jednak bez orzekania o winie, jedna rozprawa i "po bólu".
      Nie chciałam jeszcze bardziej wciągać w to dziecii tak wiele
      wycierpiały. Podział majątku uzgodniony od ręki. Nie robiłam i nie
      robię problemów w kontaktach z ojcem. To,że nie ma on dla nich za
      wiele czasu to już inna bajka.
      Alimenty- mimo, że nie zawsze na czas- dzieci dostają, straszenie
      komornikiem - nie dla mnie. Rozwód to dla mnie trauma, do dziś do
      końca się nie podniosłam ...i nie wiem czy i kiedy to nastąpi. Do
      dziś słysząc głos mojego eksa w słuchawce...staram się wspominać te
      lepsze aspekty naszego życia, ale kontakty ograniczam to absolutnego
      minimum. Nie podarłam też zdjęć z eksem- bo to była część mojego
      życia. Jestem sama i tak jeszcze pozostanie, dopóki dzieci są przy
      mnie a ja "nie poukładam się do końca sama ze sobą".
      Moje złote motto : co cię nie zabije to cię wzmocni. Na razie działa.
      • jarkoni Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 00:53
        mgrania,
        Black_madonna jest niewątpliwie inteligentną osobą, ładnie pisze, ładnie buduje
        zdania, sam o tym wspomniałem.
        Ale za inteligencją a'la nawet Mensa nie idzie zawsze inteligencja emocjonalna.
        A z tą zazwyczaj idzie znajomość najróżniejszych meandrów życia, nie tylko
        młodzieńczy hurraoptymizm..
        Zgodzisz się ze mną? Zaręczam, że każdy z nas był pełen szczytnych ideałów. A
        jeszcze jeśli był młodą kobietą i miał za partnera jurnego_kozła_apokalipsy, toż
        to przecież cały świat nasz i żyć nie umierać..
        Tzw mądrości życiowej nie wysysa się z mlekiem matki, dochodzi się do niej
        latami, czasami po mniej, czasami po bardziej wyboistej drodze, a czasami (ups)
        z wypadkiem i rozbitym małżeństwem, jak u większości z nas.
        Dlatego też black_madonna i jurny_kozioł powinni być i wysłuchani i potraktowani
        poważnie, ale niewiele wnoszą do naszych problemów i naszych dyskusji.
        Po prostu za mało doświadczyli, za mało wiedzą i nie są w żadnym razie
        merytorycznym partnerem do wymiany poglądów.
        Oni są po prostu na etapie "madonna i jurny_kozioł", czyli alleluja,
        szczęśliwość wszelaka i jak to możliwe, ze mogą być jakiekolwiek problemy w
        związkach...
        Oczywiście życzę im, żeby taki stan trwał jak najdłużej, do końca życia nawet,
        przecież o to w tym zyciu chodzi żeby być wspólnie szczęśliwymi..
        Ale momentami ze skądinąd ładnie i mądrze napisanych postów przebija absolutna,
        wręcz dziecięca naiwność.
        Zauważyliście to?

        PS. Jurny_koźle, a czemu pisałeś na początku jako kobieta? Taka zmyłka?
        • mgrania Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 21:19
          jarkoni- pewnie, że się z Tobą zgodzę.
          A tak na marginesie, sama dwadzieścia lat temu wmawiałam, że rozwód
          grozi każdemu tylko nie mnie. Byłam naiwna do bólu. Sama musiałam
          sie z tego wyleczyć.
    • karolina331 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 10:59
      Jarokoni, co do inteligencji tej pani (black...) mam zupełnie
      odmienne zdanie.
      Dla mnie ta pani jest na poziomie poprawnie zdanej matury.

      Mam bardzo poważne podejrzenia, że jest to po prostu KOCHANKA
      żonatego i dzieciatego mężczyzny, a na to forum przyszła, aby
      zobaczyć, co czeka jej jurnego kozła w razie rozwodu, a jak już
      zobaczyła, to ze złości postanowiła dokopać innym żonom.
      • triss_merigold6 ROTFL 05.08.09, 14:01
        Brawa, wielkie brawa za ten tekst.smile
        Za apelami "ach ach czyż można żywić złe uczucia wobec eksa z którym
        niegdyś miłość, dziecię i kredyt" może kryć się cichutkie wołanie o
        ewentualną obniżkę i tak głodowych alimentów.
      • panda_zielona Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 16:29
        karolina331 napisała:

        > Mam bardzo poważne podejrzenia, że jest to po prostu KOCHANKA
        > żonatego i dzieciatego mężczyzny, a na to forum przyszła, aby
        > zobaczyć, co czeka jej jurnego kozła w razie rozwodu, a jak już
        > zobaczyła, to ze złości postanowiła dokopać innym żonom.

        Tego nie wiesz i pewnie się nie dowiesz.
        • karolina331 Re: małżeństwa nie mają sensu? 06.08.09, 11:27
          JASNE.
          A na "kochankach" i "brak seksu w małżeństwie" laska siedzi
          PRZYPADKIEM.
          Naprawdę tak tudno logicznie odczytywać FAKTY?!
          • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 06.08.09, 11:30
            Karolina, na tamte fora to ja ją wysłałam w ramach edukacji. By
            najpierw tam poczytała zanim zacznie bzdury pisać na tym forum.
            • sonia_30 Re: małżeństwa nie mają sensu? 06.08.09, 12:01
              Ale ona już tam dużo wcześniej była... No i z jurnym przy okazji
              wątków paru na forach różnych sobie niezwykle miło gaworzyli.
              • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 06.08.09, 12:04
                A to tego nie wiedziałam. Tak na nosa tam ją wysłałam smile
                Aż w wolnej chwili wejdę i sobie ich poczytam z ciekawości.
                To możliwe, że Karolina ma rację.
                • karolina331 Re: małżeństwa nie mają sensu? 06.08.09, 14:52
                  A mnie się laska nie podoba i już. Jak dla mnie, to ona zachowuje
                  jak klasyczna kochanka żonatego gostka.
                  Bardzo Was przepraszam.
                  • mola1971 Re: małżeństwa nie mają sensu? 06.08.09, 14:57
                    Nie masz za co przepraszać smile
                    Możliwe, że masz rację. A tego, że Ci się laska nie podoba to trudno
                    nie zauważyć wink
                    Ja zresztą też jakoś jej nie polubiłam czemu zresztą upust dałam.
    • dorata351 Re: małżeństwa nie mają sensu? 05.08.09, 12:04
      Zastanawiam się z czego wzieła się taka ostra dyskusja. Napisała
      dziewczyna to co mysli i tyle. Jest młoda, całe zycie przed nią,
      chyba nie chciała nikogo obrazić. My jesteśmy trochę
      przewrazliwieni, ona trochę naiwna ( w pozytywnym słowa znaczeniu).
      bardzo chce żeby było dobrze i myśli, że można się nauczyć na
      cudzych błędach. Black madonno ja myślę, że nie powinnaś martwić się
      na zapas, to że większości osób na tym forum się nie ułozyło, nie
      znaczy, że Tobie też musi. Po co wogóle zajmujesz sobie czas
      mysleniem o tym co zrobić żeby nic nie popsuć. Drugi człowiek jest
      nieodgadniony, nawet jesli Ty będziesz miała receptę na idealny
      związek, to niekoniecznie ta recepta musi przypaść do gustu Twojemu
      partnerowi. Korzystaj z życia, bądź sobą, ale nie egoistką, to co ma
      się wydarzyć i tak się wydarzy, szkoda czasu.
    • young-and-bored Re: małżeństwa nie mają sensu? 06.08.09, 00:11
      black_madonna napisała:

      > Po przeczytaniu Waszych historii naszła mnie taka refleksja, że
      sama
      > perspektywa rozwodu, jako ogromnej traumy, mnie tak przeraża, że
      autentycznie
      > odechciewa mi się planów małżeńskich. Nie chcę znienawidzić
      człowieka, którego
      > na dzień dzisiejszy tak bardzo kocham i szanuję.


      Osoby, które "przejechały się" na swoich planach życiowych i
      małżonkach mogą wykazywać pewne irracjonalne - zdawałoby się z boku -
      emocje i obawy, podobnie jak ofiara wypadku, która doznała szoku i
      poważnych obrażeń ciała może przez jakiś czas obawiać się ponownie
      wsiąść do samochodu.
      To banalna analogia, ale jeśli już prześledzisz przyczyny wypadków
      (agresja, brawura, pośpiech, kiepskie drogi, warunki atmosferyczne
      itp.) to niczego to nie zmieni, bo uznasz że ofiar i tak będzie
      coraz więcej, a samemu najlepiej jest poruszać się w sposób rozważny
      i przemyślany. Podobnie jest z małżeństwem - jeśli masz udany
      związek ze swoim chłopakiem, kochacie się i dogadujecie, a Wasze
      wyobrażenia na temat wspólnej przyszłości są zbieżne i mają dobre
      podstawy, to dlaczego obawiasz sie, że małżeństwo miałoby się
      skończyć rozwodem ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka