Dodaj do ulubionych

dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc

17.11.09, 13:55
u mojego dwulatka w poprzedni poniedziałek w wynikach wyszły podwyższone
transaminazy i ck Alat, Aspat ok 300 a ck.3800. Następnego dnia powtórzyłam
wyniki ck 18.000 popołudniu badaliśmy ck jeszcze raz bo duż rozbieznosc w
wynikach wyszła w trzecim badaniu szok ck.32000. Skąd te róznice. Dodam że
badania robił w trakcie infekcji. Czy to mogło miec jakiś wpływ. I czy to
wyrok śmierci na moje dziecko??? Mam jeszcze dwóch synów robiłam im wyniki
narazie sa w normie...czy oni też moga zachorować??? Szukam kontaktu z
rodzicami z podobnymi doświadczeniami. Lekarze nic nie mówią to milczenie jest
straszne.
Obserwuj wątek
    • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 17.11.09, 17:14
      Niestety tak różne wyniki CK są ,,normą". Sama kiedyś zadawałam
      pytanie na forum jak to możliwe, że mój syn miał CK na poziomie 7
      tys a po kilku dniach 20 tys.Infekcja może mieć minimalny wpływ na
      CK, ale nie słuchaj lekarza, który stwierdzi, że infekcja
      spowodowala tak wysoki wynik bo mi też tak kiedyś powiedziano i że
      za pół roku wszystko wróci do normy-niestety nigdy nie wróciło.
      Jeżeli reszta chłopców ma wyniki w normie to oznacza, że nic im nie
      grozi i napewno nie zachorują na DMD bo to choroba, z którą się
      człowiek rodzi a nie nabywa jak grypy.
      DMD nie jest wyrokiem śmierci i nie powinnaś w taki sposób do tego
      podchodzić ponieważ medycyna bardzo istotnie posunęła się do przodu
      w walce z tą chorobą.
      W tej chwili bardzo ważna jest diagnostyka genetyczna w celu
      określenia ewentualnej terapii. Zapoznaj się ze standardami
      postępowania, które znajdziesz na tej stronie:
      parentproject.org.pl/standardy_DMD.pdf
      Prawdopodobnie nie znajdziesz szybko lekarza, który powie coś
      mądrego na temat choroby bo większość lekarzy nie ma o tym zielonego
      pojęcia, najwięcej dowiesz się od innych rodziców.Niestety przy
      takich wynikach należy zakładać, że to jest DMD, ponieważ żadna inna
      choroba nie powoduje tak wysokich wyników CK.
      • alicjaczar Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 19.11.09, 12:25

        Witaj Catt :
        piszesz "medycyna bardzo istotnie posunęła się do przodu
        w walce z tą chorobą."
        Pozwól,że zapytam: co masz na myśli, mówiąc o walce z chorobą....
        Diagnostyka, a leczenie.....
        Alicja
        • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 19.11.09, 16:02
          Dzięki odpowiedniej opiece i zastosowaniu odpowiednich standardów
          szybciej i efektywniej można walczyć z kardiomiopatią, ponieważ raz
          do roku każdy chory wykonuje Echo serca (20 lat temu ktoś słyszał o
          takim badaniu?)i można szybciej wprowadzić leczenie, dzięki
          zastosowaniu sterydów wydłużamy choremu możliwość samodzielnego
          poruszania się oraz opóźniamy moment wystąpienia kardiomiopatii i
          niewydolności oddechowej ( 10-20 lat temu albo nikt nie stosował
          sterydów, albo tak jak ty nie podawał ich z powodu strachu przed
          skutkami ubocznymi, nie zdając sobie sprawy jak bardzo można było
          nimi opóźnić najgorsze objawy choroby), dzięki odpowiedniej
          rehabilitacji również utrzymujemy chorego w dużo lepszej formie
          (kilkanaście lat temu rehabilitacja była nieodpowiednia ponieważ
          zbyt mocno obciążała mięśnie czyli jej efekty były raczej
          negatywne). Kolejnym posunięciem do przodu jest bezinwazyjna metoda
          wspomagania oddechu a nie tak jak w przypadku twojego syna
          traechotomia, diagnostyka genetyczna jest wykonowana
          nowocześniejszymi metodami niż 10 lat temu, w grudniu br kończy się
          ostatnia faza PTC124 czyli jak dobrze pójdzie w przyszłym roku
          pojawi się na rynku pierwszy lek na DMD, rozpoczęto kolejne testy
          kliniczne na chorych z zastosowaniem metody Exon skipping, czyli za
          kilka lat pojawi się kolejny lek na rynku. Dzięki operacji
          wydłużania ścięgien w młodym wieku również wydłużamy choremu
          możliwość samodzielnego chodzenia- tego typu operacje są również
          wykonywane od niedawna.
          Mam nadzieję, że moja odpowiedź cię satysfakcjonuje a jeżeli nie to
          mogę powymieniać jeszcze kilka innych, ale mam nadzieję, że to
          wystarczy.
          Mam jeszcze prośbę żebyś również popatrzała czasami na świat
          pozytywnie i była podporą dla innych rodziców a nie odwrotnie.
          I jeszcze jedno, mój nick to cat4444 a nie Catt.
          • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 19.11.09, 17:56
            Wszystkim zainteresowanym proponuję przeczytać artykuł dr Güntera
            Scheuerbrandta przetłumaczony przez Fundację Szczecińską, w którym
            są opisane wszystkie strategie walki z chorobą.Przytoczę cytat z
            tłumaczenia: ,,W ostatnich latach dokonał się jednak tak bardzo
            znaczący postęp (i dalej ma miejsce), że daje to nadzieję na
            całkowite wyleczenie lub przynajmniej znaczące spowolnienie
            degeneracji mięśni w całkiem już nieodległej perspektywie czasowej."

            http://www.miesnie.szczecin.pl/index.php?
            option=com_remository&Itemid=53&func=fileinfo&id=89
            • anolia Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 19.11.09, 19:30
              no to mnie podniosłaś na duchu...pierwsze 3 dni po diagnozie płakałam...co ja
              mówię...wyłam...a teraz biorę się do życia...może ja coś odkryję :)))...dzięki
              za wsparcie
              • wiki08 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 19.11.09, 22:46
                Wartości ck są tak wysokie tylko przy DMD.Zawsze po południu wyniki ck są
                wyższe, bo mięśnie chorego są bardziej zmęczone. Mój syn też tak ma i też
                zastanawiałam się czemu tak jest. Po wielu przejściach i doświadczeniach wiem,
                że jak mięśnie są zmęczone to poziom ck wzrasta. Rano może być 3 tys. a po
                południu tego samego dnia 30 tys.
          • szamiatala Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 19.11.09, 23:58
            20 lat temu podawałem sterydy mojemu synowi i to dokładnie w takim
            reżimie jak trzeba. Dwa razy do roku od 20 lat robię mu echo serca.w
            wieku 8 lat miał przedłużone achillesy. Całe życie ma monitorowany
            układ oddechowy. Rehabilitacja już dwadzieścia lat temu wiedziała
            jak to robić właściwie.Podawałem również suplementy
            pokarmowe.Kręgosłup pod stałą kontrolą.Od 15 precyzyjny wynik
            badania genetycznego. 20 lat temu nie byliśmy jaskiniowcami.A
            dzisiaj mimo wielu zapowiedzi nie jesteśmy dużo dalej. Może tylko
            głębiej grzebiemy w komórce czy jej jądrze i DNA ale efekt w dalszym
            ciągu ten sam czyli go brak. Świat walki z DMD i standardy o których
            piszesz powstał dzięki presji wielu zdesperowanych rodziców sprzed
            20 i więcej lat a nie tych sprzed dwóch i o tym należy pamiętać.
            Teraz młodsze pokolenie z tego korzysta i tak powinno być. Droga do
            tej wiedzy którą tak chętnie posługujemy się dzisiaj nie była usłana
            różami. To że na świecie z powodzeniem funkcjonują kliniki
            sponsorowane przez rodziców nie zaczęło się wczoraj. Proces
            Powstawnia PPMD i MDAUSA to nie jest wczorajsza sprawa, to już
            pokolenia. Oczywiście nie było internetu ale dostępu do wiedzy nikt
            nikomu nie ograniczał i to wcale nie tak że teraz jest super a
            kiedyś ciemnogród

            • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 20.11.09, 07:05
              Staszek to nie oto tak naprawdę chodzi tylko napisała załamana
              matka, która od kilku dni boryka się z postawioną diagnozą i nie
              można na początku drogi napisać jej, że wszystko jest nic nie warte
              bo tak nie jest. Twój syn jest normalnym uśmiechniętym chłopcem i co
              według większości lekarzy niemożliwe, ale nadal żyje i wcale tak
              szybko nie umrze. Nie masz pojęcia jak wygląda poziom rehabilitacji
              w innych miastach więc nie pisz, że 20 lat temu było tak pięknie bo
              nie każdy tak jak ty skończył AWF i nie potrafi domyśleć się czy
              dane ćwiczenie jest prawidłowe czy nie. Twój syn nie miał
              wykonywanej operacji ściegien w wieku 5-6 lat tylko dużo później
              więc jest to pierwsza nowość, nie ma wykonanej traechotomii tylko ma
              maskę to drugi krok do przodu, twój syn dostawał Encorton a o
              Deflazacorcie mógł tylko pomarzyć, 20lat temu nikt nie słyszał o tak
              wielu strategiach w leczeniu i nikt nie przeprowadzał testów
              klinicznych na tak ogromną skalę, 20 lat temu nikt nie podawał leków
              przeciw kardiomiopatii profilaktycznie a Parent Project powstał dużo
              później niż 20 lat temu.
              • anolia Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 21.11.09, 10:22
                No to cierpię na skrajne nastroje od nadziei do beznadziei. Myślę jednak, że Bóg
                dał mi krzyż to da też siłę do jego dźwigania. Nie pytam już dlaczego bo mądrość
                Boga jest wielka o wiele większa niż moje przyziemne myślenie. On ma plan a ja
                Jego plan przyjmuję chociaż z okropnym bólem. Wiem, że na jedno Jego słowo moje
                dziecko może być zdrowe, ale wiem też że On może nie chwiać tego dla mnie i
                mojego synka. Mam wiarę, że jeśli zachce przywróci Mateuszkowi do normy
                wszystkie wyniki, ale zarazem zgadzam się zupełnie z Jego święta wolą.
                Pozdrawiam wszystkich, którzy borykają się z chorobami własnych dzieci. Teraz
                dopiero widzę jak wiele dzieci cierpi i umiera każdego dnia. Życzę wszystkim
                dużo siły i wiary w to, że nasze cierpienie ma sens.
                • szamiatala Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 21.11.09, 18:06
                  Fundacja Pomocy Chorym na Zanik Mięśni ze Szczecina w tym roku
                  również organizuje turnusy dla nowozdiagnozowanych pacjentów i ich
                  rodziców, można skorzystać i trochę dowiedzieć się o chorobach
                  nerwowo-mięśniowych. Będą spotkania z lekarzami, psychologiem,
                  rodzicami.
                • 0becia Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 23.11.09, 17:22
                  CO TO ZA PAN NIEBIESKI KTÓRY SKAZUJE NASZE DZIECI NA TAKIE CIERPIENIE
                  \Wiem, że na jedno Jego słowo moje
                  dziecko może być zdrowe\ TO CZEMU TEGO SŁOWA NIE POWIE.............
              • alicjaczar Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 10.03.10, 13:57
                hej Gruchotka,
                tak masz racje, przyłaczam sie do Ciebie...Życie jest brutalne, tez
                o mnie Agnieszka pisła: załamana matka...etc...niesympatycznie
                zresztą.
                Nie mozna trktowac wszystkiego ex cathedra.
                Ponad 20 lat temu była rehabilitacja, opóxniajac postep choroby. Nie
                sugeruj, że to była epoka kamienia łupanego. napewno postęp w
                medycynie jest...Za kilka lat, twj nastepca Agnieszko, tez
                napisze...Co ta cat 4444 pisła za bzdety...
                Maćko miał w wieku 6 lat podcinane poraz pierwszy ściegna . Dostawał
                leki nasercowe przeciwko kardiomiopati...Miał robione echo serca w W-
                wie..........To nie tak było Agnieszko, jak Ci sie wydaje...kazda
                epoka ma swoje zdobycze, nastepna tez bedzie miała...a co podaruje
                Dzieciom z DMD...
                pozdrawiam Alicja.
                P.S. zawsze byłam trzeźwą realistką ale walczacą.
                To co Ty kupujesz za kasę, ja musiałam o to walczyć.

                www.smokk2005.blox.pl/2005/07/Ladnie-na-swiecie-a-ja.html"
                • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 11.03.10, 14:35
                  To jest cytat z twojego postu ,,.Teraz nie
                  martw się-zresztą medycyna, opieka idzie do przodu..:)))"
                  forum.gazeta.pl/forum/w,24231,57824413,57875305,Re_podwyzszone_cpk_344_oznacza_dystrofie_miesni.html
                  więc się w końcu zdecyduj czy opieka poszła do przodu czy nie i przestań mnie szykanować za tak naprawdę takie samo zdanie jakie ty miałaś dwa lata temu, a które zmieniłaś nagle w tym poście.
                  Nigdy nie napisałam, że piszesz bzdety więc dlaczego mnie obrażasz?
                  Co do Gruchotki to bardzo proszę nie wypowiadaj się za nią na mój temat bo to niegrzeczne, Gruchotka to inteligenta osoba i gdyby miała coś przeciwko mnie to napisałaby to do mnie a nie wysługiwała się tobą. Faktycznie raz odpowiedziałam tobie niezbyt sympatycznie za co cię przeprosiłam, ja staram się konstruktywnie wykorzystywać krytykę bo być może ktoś ma jednak rację a nie ja, ale widzę, że jeżeli ktoś raz popełni błąd to nie ma szans żebyś mu wybaczyła, twoja sprawa, ja wolę mieć więcej przyjaciół niż wrogów.
                  Jak dla mnie EOT, więcej nie będę z tobą polemizować kto ma rację, sama zdecyduj czy żyjemy w przyjaźni czy nie.
                  • alicjaczar Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 11.03.10, 14:55
                    Poziom wiedzy nie zawsze idzie z poziomem Kinderstuby....
                    Nie ładnie traktujesz Ludzi, z góry...
                    Ale nie masz monopolu na wiedzę, szanuj innych ludzi.
                    Wtedy Oni będą szanować Ciebie. A zycie...chyba jeszcze dużo Ci
                    unaoczni. Będąc świadoma kłopotów w przyszłości, nie bądź tak
                    wczesniej zgorzkniała.Rozumiem Cie i próbuje zrozumiec Twoje takie
                    zachowanie.
                    Więc nie szykanuj ....
                    I szkoda czasu na bezsensowne polemiki.Zauważ, one nic nie wnoszą.
                    jestes na razie tylko teoretykiem-akademikiem?
                    Pozdrawiam,B.
                    • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 11.03.10, 15:09
                      Dlaczego przepisałaś wszystko to co ja napisałam?
                      To ty szykanujesz mnie, że mam inne zdanie niż twoje i jeszcze do tego
                      wysługujesz się Bogu ducha winną Gruchotką?!
                      Według ciebie Kinderstuba to całkowite podporządkowanie się twojemu zdaniu,
                      dlaczego bo jesteś starsza to oznacza, że masz prawo mnie obrażać?
                      Bogusiu to ty jesteś zgorzkniała bo to właśnie ty tą bezsensowną polemikę
                      zaczęłaś, ja potrafiłam przeprosić, więc udowodniłam, że szanuję innych, a czy
                      ty będziesz potrafiła przeprosić mnie za to co tu powypisywałaś nieprawdziwego
                      na mój temat?
                      Więcej nie będę tobie odpisywała bo ewidentnie widzę, że nie masz się na kim
                      wyżyć i ja jestem tym kozłem ofiarnym a pamiętaj, że to nie ja stanowię w twoim
                      życiu problem i to nie przeze mnie twój syn miał DMD.
                      • anolia Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 11.03.10, 18:31
                        A ja tu na cat4444 na moim wątku nie dam nic złego powiedzieć. Kiedy otrzymałam
                        diagnozę syna lekarze odebrali mi nadzieję, zniszczyli mnie w ciągu kilku dni.
                        Moje dziecko umrze a ja mam nic nie robić, przestać się z tym szarpać tylko
                        przyglądać się jak ono powoli umiera. cat4444 dała mi nadzieję, wsparła mnie i
                        pomogła mi przejść od stanu totalnego załamania i kompletnej niewiedzy do
                        świadomości i zebranie się w całość. Mam żal do lekarzy za to jak mnie
                        potraktowali a Agnieszce niech Bóg wynagrodzi to co mi dała i co daje tu
                        niejednemu rodzicowi. Wcale nie jestem pewna czy mojemu dziecku uda się doczekać
                        czasu gdy wreszcie ktoś wynajdzie lek. Byc może tak się nie stanie, ale jestem
                        tu i teraz i nie zamierzam się biernie przyglądać temu wszystkiemu co wokół mnie
                        tylko chce coś zrobić w temacie jeżeli nie dla mojego dziecka to dla tych
                        dzieci, które urodzę się po nim. Wszystko co robi Agnieszka pozostanie dla
                        innych i jest to nieocenione. W tym temacie niewiele można zrobić, ale trzeba
                        robić co tylko się da...jeżeli nie dla nas to dla przyszłych pokoleń.
                        Każdy ma prawo do własnego punktu widzenia ale krytykowanie kogoś tylko za to że
                        ma nadzieję i że rozdaje ja innym, zaraża pozytywnym myśleniem to chyba
                        przesada.Oczywiście możemy tu pisać ja jest źle i będzie tylko gorzej...każdy z
                        nas to wie...tylko po co i jaka to przyniesie korzyść. Każdy kto ma dziecko z
                        dmd wie czym jest ta choroba ale czy nie lepiej zamiast załamywać się chwycić
                        się nadziei zachowując przy tym zdrowy rozsądek oczywiście?
                      • alicjaczar Twój problem... 12.03.10, 07:42
                        Agnieszko, Twój problem wynika z faktu, że u Ciebie wszystko jest
                        jeszcze przed Tobą, problemy i dramaty...
                        Ataki to Twj strach przed NIEWIADOMYM, przed stratą
                        dziecka...normalne....niestety :((((
                        Stąd teoretyzowanie.
                        U mnie niestety wszystko poza mną.
                        Ty jeszcze wszystko mówisz teoretyzując, ja o życiu i doświadczeniu.
                        Na tym polega róznica miedzy nami.
                        Tutaj nie chodzi o wiek biologiczny, raczej o wiek psychiczny.
                        Nie życze Tobie i Twojemu dziecku, bysmy kiedys mogły rozmawiać z
                        teo samego poziomu doświadczenia w życiu.
                        Bowiem w życiu okazuje się, że teoria mija się z doświadczeniem.
                        Mówiesz że jestem zgorzkniała...nie znasz mnie, nic o mnie nie
                        wiesz, po za tym,że Mój Macio zmarł na DMD. Jaka ty bedziesz--jesli
                        nie daj Boże
        • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 22.11.09, 23:22
          Bogusiu!! Moja odpowiedź na twoje pytanie była niegrzeczna
          przepraszam, nie powinnam była tak napisać.
          • alicjaczar Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 23.11.09, 07:15
            Byłam, przeczytałam,....ok. Cat4444
            smokk2005.blox.pl
    • anolia Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 22.11.09, 22:03
      a gdzie mogę coś więcej o tym poczytać...w sensie o tym turnusie...bo nie mogę
      nic znaleźć???
      • cat4444 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 22.11.09, 23:16
        Skontaktuj się z tą osobą:

        Joanna Grzybowska

        aska@miesnie.szczecin.pl

        Fundacja Pomocy Chorym na Zanik Mięśni

        Al. Wojska Polskiego 69

        70-478 Szczecin

        tel: 91-489-42-51

        mobile: 603-619-070
        • alicjaczar Do krytycznej wypowiedzi Cat na mój temat- Alicja 23.11.09, 14:42
          Witaj Agnieszko....
          wg Twojej wiedzy -przed 20 laty to była epoka kamienia łupanego w
          medycynie-wiem- to wywoła u Ciebie kontr wypowiedź i dalsze w
          dziwnym tonie zdania...
          Maćko miał w wieku 7 lat pierwszą operacje ścięgien Achillesa, za
          dwa lata drugą, w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie...byłam taka
          jak Ty matką i stosowałam (ściągałam ze świata wszystkie mozliwe
          medykamenty, u nas wtedy nawet nie dozdobycia.
          I to nie jest tak jak piszesz, że tracheotomii dzisiaj nie stosuje
          sie w dystrofi..Niestety to zalezy od stopnia niewydolności układu
          oddechowego....a z czasem, niestety to sie pogłebia...dlatego zauważ-
          z nazwy ta choroba jest'progresywna" Nie zatrzyma sie jej....
          Wydaje mi sie ,że nie chodzi tu o skrajne opinie: pesymista contra
          skrajny optymista. Nalezy wybrać: REALIZM dnia dzisiejszego.
          Proszę tylko: nie krtykuj mnie za stanowieko, bo nie zamierzam
          nikogo zniechęcać, sama walczyłam z ta chorobą, wy będziecie walczyc
          i tak byc powinno.
          Ale krytyka jest bezsensowna, co da...tutaj bez tego ludzie są
          skrzywdzeni....Przez los. Dzieci ich...przede wszystkim.
          na razie Agnieszko
          Za kilka lat ktos powie...Co ta Catt pisała, dzisiaj nasza medycyna
          ma do zaoferowania....itd..prawda??
          www.smokk2005.blox.pl
          • cat4444 Re: Do krytycznej wypowiedzi Cat na mój temat- A 23.11.09, 21:59
            Bogusiu, ja jestem jak najbardziej realistką dlatego przytoczę
            jeszcze raz cytat z tłumaczenia ,,W ostatnich latach dokonał się
            jednak tak bardzo znaczący postęp (i dalej ma miejsce), że daje to
            nadzieję na całkowite wyleczenie lub przynajmniej znaczące
            spowolnienie degeneracji mięśni w całkiem już nieodległej
            perspektywie czasowej."

            Dalsza wymiana zdań nie ma sensu, jestem skrajną optymistką i życzę
            każdej mamie takiego podejścia do życia.
            • anolia Re: Do krytycznej wypowiedzi Cat na mój temat- A 24.11.09, 09:29
              Jak dla mnie OK...i ja będę się trzymać takiego sposobu myślenia. Mój synek jest
              obecnie w Prokocimiu i tam go badają na wszystkie strony.Ja nie mogę z nim być
              ponieważ karmię młodsze dziecko...dlatego mój mąż wziął urlop i integruje się
              ostro z Mateuszem. Jedno co mnie pociesza to to że mój szkrab naprawdę doskonale
              się bawi w tym szpitalu...cały czas się uśmiecha i biega po korytarzach. W domu
              okropnie pusto aż się łzy do oczu cisną no ale jak trzeba to trzeba. Czy ktoś
              wie ile taka diagnoza może tam potrwać??? Dziś pobrali mu krew. Mają mu tam
              zrobić badanie EMG i genetyczne...czy coś jeszcze??? czy jak mu to zbadają to
              domu go wypuszczą???. Jest pod opieka dr. Kroczki czy jakoś tak...ktoś coś o nim
              wie. Acha i proszę jeszcze o namiar na najlepszego specjalistę w Warszawie albo
              w innym miejscu. Ważne żeby był dobry...cena leczenia nie gra roli.


              A co do Pana Niebieskiego, każdy ma prawo do własnego sposobu odczuwania i
              myślenia. Patrząc z czysto ludzkiego punktu widzenia rzeczywiście cierpienie
              dzieci jest bez sensu, ale ja mocno wierzę, że jest coś poza tym co widać. Nie
              mam żalu do Boga, że jest tak a nie inaczej. Kocham moje dzieci najbardziej na
              świecie...boli mnie ta sytuacja tak samo jak każda matkę...ale ufam Bogu i temu
              że tylko On wie co dla nas najlepsze. "Kto we mnie wierzy będzie także dokonywał
              tych dzieł, których ja dokonuję. Owszem, i większe od tych uczyni bo ja idę do
              Ojca, a o cokolwiek prosić będziecie w imię moje to uczynię, aby Ojciec był
              otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić będziecie w imię moje ja to spełnię."
              • cat4444 Re: Do krytycznej wypowiedzi Cat na mój temat- A 24.11.09, 10:42
                Anolia, twój synek nie powinien być dłużej niż 3 dni - tyle potrwała
                nasza wizyta w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, razem z EMG i
                biopsją mięśnia. Dopilnuj żeby krew do badania genetycznego została
                wysłana do Warszawy do Instytutu na ul.Sobieskiego bo tam badania są
                wykonywane odpowiednią metodą. Niestety tak naprawdę nie ma
                najlepszego specjalisty od choroby naszych dzieci, wiem że prof
                Hausmanowa-Petrusewicz przyjmuje raz w tygodniu w PANie w Warszawie
                i chyba najlepiej pojechać do niej.Jeżeli chodzi o opiekę neurologa
                dla twojego syna to prawdopodobnie sama będziesz musiała taką
                osobę ,,wyszkolić", wydrukuj sobie standardy postępowania i daj je
                lekarzowi aby się do nich zastosował. Pamiętaj aby raz do roku
                wykonywać ECHO serca, dziecko już teraz musi być rehabilitowane oraz
                dobrze byłoby zacząć chodzić z nim na basen. Jeżeli chciałbyś
                uzyskać więcej informacji albo po prostu ,,pogadać" możesz do mnie
                napisać na cat4444@wp.pl
                • anolia do cat4444 24.11.09, 12:42
                  Napisałam na maila dzięki za adres. Pozdrawiam Ilona
                  • maja4021 Re: do cat4444 25.11.09, 09:07
                    dr.Kroczek jest w Prokocimiu najlepszym lekarzem od tego typu
                    chorob.Wykonywał takze badanie EMG mojemu synowi pod koniec wrzesnia
                    w kwietniu mamy badanie genetyczne.Zostalismy odesłani do niego
                    przez innego neurologa ,ktory twierdzi ze ten lekarz zapewni :jakies
                    nowosci jezeli chodzi o chorobe ,badania i zero okresu oczekiwania
                    na wizyte u niego.Dr,Kroczek jako człowiek jest mało
                    rozmowny,wylewny i szczerze mowiąc zaraz po badaniu EMG znow poszłam
                    do Dr.Mruk (al Pokoju,ona zdiagnozowała syna),ona tez wszystko mi
                    wytłumaczyla ,nie straszac mnie i wszystko było na spokojnie
                    powiedziane.Podobno dr.Kroczek jest lekarzem chumorzastym i tak tez
                    odebralam byłam dwa razy u niego ,musiał pzreprowadzic konsultacje
                    neurologiczna przed badaniem EMG.Moj syn choruje na Miotonie
                    niedystroficzną bardzo rzadka chorobe bo zazwyczaj miotonie sa
                    dystroficzne.Mam nadzieje ze sie trzymasz dzielnie i synek
                    tez,powodzenia w tym wszystkim .
                    • anolia Re: do cat4444 02.01.10, 22:20
                      Dostałam wyniki z Warszawy. To DMD. Napisali delecja eksonu 20 z naruszeniem
                      ramki odczytu. Szukam informacji na ten temat ale nic nie znajduję w internecie.
                      Ktoś to potrafi przetłumaczyć z Polskiego na nasze??? O co chodzi z tym
                      naruszeniem ramki odczytu????
                      • cat4444 Re: do cat4444 02.01.10, 23:57
                        Przy mutacji takiej jak delecja, zaburzona ramka odczytu z reguły
                        oznacza DMD, choć nie zawsze bo czasami oznacza BMD. W Leiden
                        istnieje coś takiego jak międzynarodowa baza mutacji
                        (www.dmd.nl )i delecja eksonu 20 na 100% oznacza DMD. Również
                        o tym świadczą wyniki CPK dziecka.
                        • szamiatala Re: do cat4444 03.01.10, 14:48
                          Jest tak dlatego,że exon 19 nie pasuje resztami białkowymi do exonu
                          21. Natomiast już exon 22 pasuje do exonu 19. Gdyby więc była
                          delecja exonu 20 i 21 to exon 19 " połączyłby " się z pasującą
                          resztą białkową exonu 22 i produkcja zubożałej ale jednak
                          funkcjonalnej dystrofiny by się odbywała i było by to BMD a nie DMD.
                          Pacjent z uszkodonym w 46 % genem dystrofiny w wieku 62 lat jeszcze
                          chodzi tylko dlatego że pozostałe exony spasowały się do siebie i w
                          dalszym ciągu produkują namiastkę dystrofiny .
    • agat-ka33 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 25.02.10, 16:45
      Czy ktos z was wierzy w inna medycyne opocz konwencjonalnej. Jest taka medycyna
      orthomolekularna ktora leczy duzymi dawkami wit i mineralow. Np w DD jest to
      witamina E i selen, magnez, itd. Ten artykul ktory zamieszcze jest w jez angielskim.

      www.doctoryourself.com/dystrophy.html
      www.orthomed.org/isom/isom.html (stowarzyszenie na swiecie OM )
      Sama nie choruje na to ale natrafilam na OM i mnie to zaciekawilo przeciez cialo
      ludzkie sklada sie wlasnie z magnezu, wapnia, witamin duze niedobory powoduje
      choroby.

      agata.kania@interia.pl




    • agat-ka33 Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 25.02.10, 16:54
      nie wierzcie tak slepo w medycyne konwencjonalna. Natrafilam na medycyne
      orthomolekularna ktora leczy wszyskie choroby za pomoca duzych dawek wit i
      mineralow, amino kwasow i twierdzi i duzy niedobory powoduja choroby. W artykule
      o DD leczy sie ta chorobe za pomoca witamin E i selenu oraz magnezu itd.
      www.doctoryourself.com/dystrophy.html (artykul jest po angielsku)
      www.orthomed.org/isom/isom.html (stowarzyszenie MO na swiecie)
      Nie ma jeszcze takich lekarzy ale nie wierze w tych tradycyjnych. Sama mam duze
      komplikacje zdrowotne.

      agata.kania@interia.pl
    • monika89q Re: dystrofia mięśniowa - proszę o pomoc 25.02.10, 23:35
      Witam Was dziewczyny. Jestem mamą 15 miesięcznej Oliwki. Moja coreczka jeszcze
      nie staje na nóżki, nie umie sama usiąść, ma obniżone napięcie mięśniowe. Miała
      wykonywanych troche badań, m.in ck ktore wyszlo 425 - badanie bylo robione w
      grudniu. Lekarz gastrolog, ktory zalecil badanie, powiedzial, ze to nie musi
      swiadczyc o chorobie mięśni. Myslicie ze to prawda? Mamy zalecone powtorzenie
      badania, jutro jedziemy do CZD po wyniki badan do por metabolicznej i pierwszy
      raz do por genetycznej. Strasznie sie boję. Rehabilitantka mowi, ze wydaje jej
      sie, ze Oli powinna dogonic rowiesnikow. Nie wiem co myslec, moze jutro sie
      okaże na czym stoimy.
      Pozdrawiam, Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka